Czas czytania: około min.

Interwencja kryzysowa na rzecz osób i rodzin w świetle najnowszych danych NIK

24.08.2021 godz. 14:11

5 sierpnia 2021 roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport dotyczący stanu systemu interwencji kryzysowej na rzecz osób i rodzin w Polsce. Podstawowy problem, jaki dostrzeżono, dotyczy niedofinansowania instytucji tego systemu i braku wystarczającej liczby placówek gotowych do niesienia takiej pomocy. Również wiedza o tym systemie i placówkach niosących pomoc jest słabo rozpowszechniona w polskim społeczeństwie. Jest to kwestia istotna zwłaszcza w obliczu pandemii, która z pewnością mogła przyczynić się do większej liczby problemów społecznych i psychologicznych. Na jakie jeszcze trudności zwróciła uwagę NIK?

Zgodnie z definicją podaną na stronie rządowej

Interwencja kryzysowa stanowi zespół interdyscyplinarnych działań podejmowanych na rzecz osób i rodzin będących w stanie kryzysu. Celem interwencji kryzysowej jest przywrócenie równowagi psychicznej i umiejętności samodzielnego radzenia sobie, a dzięki temu zapobieganie przejściu reakcji kryzysowej w stan chronicznej niewydolności psychospołecznej. Interwencją kryzysową obejmuje się osoby i rodziny bez względu na posiadany dochód.

W ramach interwencji kryzysowej udziela się natychmiastowej specjalistycznej pomocy psychologicznej, a w zależności od potrzeb – poradnictwa socjalnego lub prawnego, w sytuacjach uzasadnionych – schronienia do 3 miesięcy”.

Interwencja kryzysowa wymaga pomocy ze strony specjalistów z różnych dziedzin. Najczęściej są to psycholodzy, pracownicy socjalni i prawnicy. Często są to również duchowni, pedagodzy, lekarze – w zależności od potrzeb i obszaru, którego dotyczy kryzys. Pomoc w zakresie interwencji kryzysowej powinna być realizowana przez ośrodki interwencji kryzysowej (OIK), prowadzone przez samorządy na poziomie powiatów.

Główne problemy dostrzeżone przez NIK

Celem kontroli NIK była odpowiedź na pytanie: „Czy powiaty zapewniają wszystkim osobom potrzebującym, będącym w stanie kryzysu, pomoc adekwatną do ich potrzeb?”. Kontroli poddano siedem ośrodków interwencji kryzysowej, 11 powiatowych centrów pomocy rodzinie, jeden miejski ośrodek pomocy społecznej oraz cztery zespoły pomocy społecznej lub wsparcia, w strukturach których funkcjonowały ośrodki lub punkty interwencji kryzysowe. Kontrola objęła okres od początku 2018 roku do połowy roku 2020.

Jak czytamy w raporcie, obecnie w Polsce funkcjonuje 170 ośrodków interwencji kryzysowej. To oznacza, że 210 powiatów (z 380, a zatem ponad połowa) nie realizuje swojego zadania wynikającego z art. 19 pkt 12 ustawy o pomocy społecznej.

W części powiatów utworzono punkty interwencji kryzysowej (PIK), których funkcjonowanie nie zostało jednak usankcjonowane w ustawie o pomocy społecznej. PIK figurują w sprawozdaniach z realizacji Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie, jednak w dokumentach tych nie są wykazywane przypadki inne niż przemoc domowa. Tymczasem prawie połowa osób zwracających się do punktów interwencji kryzysowej korzystała z ich wsparcia z innych powodów niż przemoc domowa. To zaś oznacza, że interwencje podejmowane przez PIK są niejako poza radarem raportów o pomocy społecznej. W 2020 roku punkty interwencji kryzysowej działały w 87 powiatach i miastach na prawach powiatu.

Źródło: NIK

Ośrodki interwencji kryzysowej są bardzo niedofinansowane, w wyniku czego cierpią na braki kadrowe.

W jednej z kontrolowanych placówek w ogóle nie zatrudniano psychologa, a w trzech innych nie było go nawet przez pół roku. Z tego powodu częste były przypadki udzielania pomocy interwencyjnej z dziedziny psychologii przez specjalistów z innych obszarów – pedagogów, pracowników socjalnych i konsultantów.

Ponadto w ponad 60 proc. skontrolowanych jednostek specjaliści nie byli zatrudniani na podstawie umowy o pracę oraz nie mieli zapewnionych szkoleń podnoszących ich kompetencje. Zdaniem NIK taka sytuacja może oznaczać brak poczucia bezpieczeństwa i stabilności zatrudnienia lub powodować rezygnację z pracy.

Źródło: NIK

Większość jednostek wsparcia nie świadczyła pomocy całodobowej, a jedynie w godzinach otwarcia jednostki, w ciągu dnia, co przeczy idei interwencji kryzysowej. NIK podkreśla również, że od czasu zgłoszenia się osoby w kryzysie do OIK mijało zwykle od 5 do nawet 41 dni, zanim pomoc została udzielona, co również przeczy idei interwencji kryzysowej. Natychmiastowa specjalistyczna pomoc psychologiczna zapewniana była właściwie tylko przez placówki funkcjonujące w dużych miastach.

Siedem skontrolowanych ośrodków pełniło dyżury telefoniczne całodobowo w każdy dzień roku. Dyżury te jednak nie były zawsze pełnione przez psychologów, a w jednej placówce zdarzyło się, że telefon odbierała ochrona budynku. Możliwość uzyskania natychmiastowej specjalistycznej pomocy psychologicznej jest tymczasem niezwykle istotna, ponieważ duża część dzwoniących osób miała myśli samobójcze i wymagała odpowiedniego wsparcia. Podobnie słabo wypadła pomoc prawna – w wielu ośrodkach w ogóle nie udzielano takiej pomocy.

Kolejnym problemem, jaki dostrzeżono, było to, że placówki (OIK i PIK) z reguły nie określały limitu kontaktów osób ze specjalistami, przez co często pomoc ta przybierała charakter długotrwały (nawet ponad 10 lat). Tak długi okres wsparcia faktycznie był długookresową pomocą specjalistyczną, a nie interwencją kryzysową. W praktyce OIK i PIK wyręczały w tym zakresie wyspecjalizowane ośrodki pomocy społecznej i poradnie zdrowia psychicznego. 

Źródło: NIK

Mimo że 90 proc. osób korzystających z interwencji kryzysowej wskazuje, że otrzymało wystarczające i adekwatne wsparcie, to sam system takiej pomocy jest mało znany wśród społeczeństwa. NIK proponuje przeprowadzenie ogólnopolskiej kampanii, która pozwoli interwencjom kryzysowym zapisać się w świadomości społeczeństwa, ponieważ same jednostki interwencyjne nie mają możliwości dotarcia do osób potencjalnie potrzebujących wsparcia.

Wnioski i zalecenia NIK

NIK sformułowała również wnioski i zalecenia dla decydentów, mogące rozwiązać wiele z wyżej wymienionych problemów.

Po pierwsze przepisy prawa w zakresie interwencji kryzysowej w wielu aspektach są niedokładne i wymagają doprecyzowania oraz sformułowania standardów.

Standardy powinny stanowić pewnego rodzaju minimum, które należy spełnić, aby w profesjonalny sposób realizować działania w zakresie interwencji kryzysowej. Należy również uregulować status prawny punktów interwencji kryzysowej, z pomocy których w ok. 50 proc. przypadków korzysta się z innych powodów niż doznawana przemoc w rodzinie. Konieczne jest także ujęcie tych placówek w sprawozdaniach udzielonych świadczeń pomocy społecznej. Pozwoli to na przedstawienie rzetelnych danych dotyczących działań interwencji kryzysowej, realizowanych przez wszystkie placówki w kraju.

Należy ponadto przykładać większą uwagę do monitorowania powiatów w zakresie wywiązywania się przez nie z ustawowego obowiązku prowadzenia ośrodków interwencji kryzysowej, co często jednostki te zaniedbują. 

NIK zaproponowała również podjęcie przez ministra rodziny i polityki społecznej inicjatywy legislacyjnej w celu zmiany art. 47 ust. 3 ustawy o pomocy społecznej. Nowelizacja polegałaby na wprowadzeniu możliwości przedłużenia trzymiesięcznego okresu schronienia osoby lub rodziny w ośrodku interwencji kryzysowej.

Artykuł powstał w ramach projektu „Fakty w debacie publicznej”, realizowanego z dotacji programu „Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy”, finansowanego z Funduszy EOG.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub