Czas czytania: około min.

Prokremlowska dezinformacja w Niemczech. Co o niej wiemy?

05.10.2021 godz. 11:14

Artykuły w języku niemieckim, w których były zawarte dezinformacyjne twierdzenia, zostały polubione, udostępnione lub skomentowane w mediach społecznościowych ponad 100 tys. razy.

Portal EUvsDisinfo zajmujący się dezinformacją mającą źródła w Federacji Rosyjskiej i wymierzoną w państwa UE, zebrał w latach 2015–2021 około 450 przykładów treści w postaci artykułów zawierających twierdzenia dezinformacyjne w języku niemieckim. Na podstawie narzędzia BuzzSumo wykazano, że 352 dezinformacyjne treści zamieszczone w mediach społecznościowych (Facebook, Twitter, Pinterest)  zostały polubione, udostępnione lub skomentowane ponad 100 tys. razy.

Do 5 najbardziej popularnych tematów promujących prokremlowskie narracje należały: 

  • wojna w Syrii – prokremlowskie media zarzucały wojskom NATO udział w syryjskiej wojnie, podczas gdy nie ma na to żadnych dowodów, 
  • działania NATO i manewry wojskowe – dezinformacja skupiała się na próbie udowodnienia, iż NATO przygotowuje się do wojny z Rosją i destabilizacji regionu WNP Rosji, w tym Ukrainy,
  • oczernianie białoruskiej opozycji – prorosyjskie media publikowały materiały, w których utożsamiano protestującą opozycję na Białorusi z faszystami i nazistami,
  • kryzys migracyjny – w tym przypadku fałszywe informacje dotyczyły rzekomego istnienia w Szwecji stref opisanych jako „zakazane strefy”, w których panuje bezprawie, a policja nie ma do nich wstępu,
  • otrucie Aleksieja Nawalnego – celem dezinformacji było sugerowanie, że rzekomo istnieją dowody na udział Niemiec w otruciu Nawalnego. 

Źródło: EUvsDisinfo

Większość spośród najpopularniejszych nieprawdziwych informacji przeanalizowanych przez EUvsDisinfo zostało opisanych jako „powracająca dezinformacja”, czyli treści, które cyklicznie pojawiają się w internecie, a ich celem jest ugruntowanie fałszywych narracji.

Zdaniem analityków EUvsDisinfo zainteresowanie powyższymi tematami to jedynie fragment działalności prorosyjskich mediów w Niemczech, a sam problem daleko wykracza poza zwyczajnie rozumianą dezinformację i dotyczy także twierdzeń zweryfikowanych jako w pełni fałszywe. 

RT Deutsch jako lider dezinformacji?

EUvsDisinfo potwierdza doniesienia Niemieckiego Funduszu Marshalla dotyczące rosnącego wpływu Rosji w Niemczech w oparciu o kanał RT Deutsch. Mimo że RT Deutsch posiada dość skąpą liczbę obserwujących, ich kanał użytkowników na mediach społecznościowych (Facebook oraz Twitter) cechuje się wysoką aktywnością, która kompensuje ich małą liczbę. Biorąc pod uwagę liczbę postów oraz tweetów, RT Deutsch ustępuje jedynie dziennikowi Frankfurter Rundschau, a wyprzedza popularny dziennik Bild. W przypadku aktywności RT Deutsch ustępuje tylko Bildowi. Co więcej, za 4 z 5 wspomnianych najpopularniejszy treści dezinformacyjnych odpowiadał RT Deutsch.

Źródło: EUvsDisinfo

Źródło: EUvsDisinfo

Kanał RT Deutsch to niemieckojęzyczny kanał rosyjskiego nadawcy RT (dawniej Russia Today). Według oficjalnej strony nadawcy RT to „autonomiczna organizacja non-profit finansowana z budżetu publicznego Federacji Rosyjskiej”. Kanał znany jest z działalności dezinformacyjnej, choćby w związku z otruciem Siergieja Skripala lub z treściami zawartymi w książce Jessiki Aro „Trolle Putina”, którą opisaliśmy w styczniowym Infoskanie. Warto odnotować, że pod koniec września niemieckojęzyczny kanał RT Deutsch został usunięty z serwisu YouTube za „naruszenie wytycznych amerykańskiego serwisu”. Jak donosi Deutsche Welle, była to wyłączna decyzja portalu. Wspomniane naruszenie dotyczyło publikacji treści wprowadzających w błąd (misinformation) w związku z pandemią COVID-19.

Zdaniem analityków Niemieckiego Funduszu Marshalla celem RT Deutsch jest rozprzestrzenianie i generowanie treści wokół konkretnych kwestii kulturowych w celu rozbudzenia podziałów społeczno-politycznych. Zamysłem stacji jest także wzbudzanie kontrowersji związanych z zaufaniem do instytucji państwowych. 

W tym przypadku hiperaktywność obserwatorów RT Deutsch odgrywa kluczową rolę. Kontent, który jest lajkowany, udostępniany i komentowany, rozprzestrzenia się zdecydowanie szybciej i dalej w sieci bez względu na liczbę osób, które zrzeszają sam profil. Przypomnijmy w tym miejscu również, że nieprawdzie informacje na Twitterze rozprzestrzeniają się sześć razy szybciej niż prawda, a fake newsy mają 70 proc. większe szanse na dalsze udostępnienie (retweet).

Zdaniem EUvsDisinfo prokremlowskie kampanie w mniejszym stopniu skupiają się na organizowaniu skoordynowanych działań wpływu zagranicznego na dużą skalę. Coraz częściej aktorzy dezinformacyjni skupiają się na pielęgnowaniu postaw mających na celu pogłębianie polaryzacji, populizmu i postaw krytykujących szeroko rozumiany establishment. Podobne wnioski możemy znaleźć w opisanym przez nas raporcie EU DisInfoLab. 

Artykuł powstał w ramach projektu „Fakty w debacie publicznej”, realizowanego z dotacji programu „Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy”, finansowanego z Funduszy EOG.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub