Strona główna Fake News Anteny mMIMO groźne dla zdrowia? Badania temu przeczą

Anteny mMIMO groźne dla zdrowia? Badania temu przeczą

Anteny mMIMO groźne dla zdrowia? Badania temu przeczą

Fot. Miguel Á. Padriñán / Pexels / Modyfikacje: Demagog

Anteny mMIMO groźne dla zdrowia? Badania temu przeczą

Jerzy Weber po raz kolejny dezinformuje o negatywnych skutkach technologii 5G.

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • Na profilu Promieniowanie Polska Jerzy Weber pojawił się wpis dotyczący instalacji anten mMIMO (Multiple Input – Multiple Output) w Polsce. Zgodnie z treścią posta to nowa technologia mająca dużą „moc promieniowania”, także w odległości kilkuset metrów od stacji bazowej. Ponadto działanie tych anten ma zwiększać liczbę nowotworów.
  • Zdaniem Michała Połzuna, eksperta od komunikacji elektronicznej, MIMO było używane w Polsce już w 2010 roku. Testy dotyczące wykorzystania mMIMO dla technologii 5G były realizowane w Polsce już w 2018 roku.
  • Badania terenowe (1, 2, 3), mające sprawdzić, czy technologia mMIMO jest bezpieczna dla zdrowia, wykazały, że emitowane przez nie promieniowanie nie przekracza bezpiecznych norm.

„Demony promieniowania, jak je rozpoznać?”. Tak rozpoczyna się kolejny wpis na profilu Promieniowanie Polska Jerzy Weber. Konto to współprowadzone jest przez grupę podszywającą się pod nieistniejącą postać dr. inż. Jerzego Webera (więcej o tym przeczytasz w naszym śledztwie oraz posłuchasz w odcinku naszego podcastu).

poście możemy przeczytać o planach instalacji anten „5G MASSIVE MIMO 3,5 GHz”. Zgodnie z przekazem moc promieniowania w pobliżu takich anten ma być taka sama jak kilkaset metrów od stacji bazowej. Wpis nie precyzuje, jakie potencjalne negatywne skutki dla zdrowia będzie miała ta technologia, sugeruje jednak wzrost przypadków nowotworów.

Wpis na Facebooku przedstawiający antenę na dachu oraz mniejszy obrazek rzekomo pokazujący jej wnętrze. Mniejsze zdjęcie przedstawia prostokątną antenę ze zdjętą obudową. Pod nią znajduje się szereg małych, zielonych kwadracików ułożonych w rzędy.

Fot. Facebook.com

Czym są anteny mMIMO?

Wpis sugeruje, że technologia massive Multiple-Input Multiple-Output („wiele wyjść, wiele wejść”; mMIMO) jest nowym i potencjalnie szkodliwym systemem. Aby dowiedzieć się, na czym polega to rozwiązanie poprosiliśmy o komentarz Michała Połzuna, eksperta od spraw łączności bezprzewodowej:

„MIMO (Multiple Input – Multiple Output) to technologia – głównie antenowa – pozwalająca jednocześnie nadawać kilka strumieni danych. Dzięki temu zwiększa się odporność na zakłócenia – ponieważ taki sam sygnał transmitowany jest z wielu anten naraz, rośnie prawdopodobieństwo, że jeden z tych sygnałów dotrze do odbiornika niezakłócony”.

Michał Połzun w komentarzu dla Demagoga

Jak podkreśla ekspert, ta technologia nie jest niczym nowym. Była już stosowana np. przy 3G, LTE czy WI-FI. Jak mówi Michał Połzun: „zagościła na dobre ponad dekadę temu, w 2010 roku”. W sieci można znaleźć informacje, że testy dotyczące wykorzystania mMIMO dla technologii 5G były realizowane w Polsce już w 2018 roku.

Czy anteny mMIMO są niebezpieczne dla zdrowia? Emitowany przez nie sygnał nie przekracza norm

W analizowanym wpisie stwierdzono, że anteny mMIMO emitują silne wiązki mikrofal, a moc promieniowania w pobliżu stacji bazowej jest prawie taka sama jak w odległości kilkuset metrów od niej. 

Jednak – jak zwraca uwagę Rafał Pawlak, Kierownik Zakładu Badań Systemów i Urządzeń w Instytucie Łączności – Państwowym Instytucie Badawczym – jest to błąd logiczny:

»Moc promieniowania« (np. wyrażana w [W]) jest parametrem charakteryzującym wyłącznie źródło emisji, nie jest zależna od odległości od źródła emisji. Już sama jednostka wskazuje na brak zależności funkcyjnej od odległości. Podpowiadając kol. dr. inż. Weberowi, parametrem określającym poziom emisji w zależności od odległości od źródła emisji jest np. natężenie składowej elektrycznej (np. wyrażane w [V/m])”.

Rafał Pawlak w komentarzu dla Demagoga

W sieci można znaleźć kilka opracowań naukowych sprawdzających, czy fale elektromagnetyczne emitowane przez mMIMO są niebezpieczne dla zdrowia:

  • badaniu opublikowanym w marcu 2023 roku mierzono moc promieniowania w odległościach od 0,5 m do 100 m od anteny mMIMO. Naukowcy dokonali pomiarów w dwóch wariantach: przy dużym obciążeniu sieci (w tym celu bezprzewodowo pobierali 100 GB plik; rozdział 2.4.1) oraz bez obciążenia (rozdział 2.4.2).
    Po obliczeniu średniej z pomiarów i przeskalowaniu jej do mocy stacji bazowej okazało się, że moc promieniowania zarówno na dystansie poniżej metra, jak i w odległości 100 m była poniżej granicy (figure 4.) bezpiecznej ekspozycji na pole elektromagnetyczne (s. 511). Warto zauważyć, że wraz ze wzrostem odległości moc znacząco spadała, zbliżając się do poziomów poniżej 1 V/m.
  • pracy naukowej ze stycznia 2022 roku zmierzono poziom maksymalnej ekspozycji emitowanej przez stację bazową, wykorzystującą technologię 5G i mMIMO. Badanie przeprowadzono w odległości 22 m od anteny. Maksymalny poziom ekspozycji, osiągnięty przy najwyższym poziomie obciążenia (streaming wideo, figure 7), wynosił 5,71 V/m (sekcja V). Wartość ta jest znacznie poniżej bezpiecznej granicy określonej na 61 V/m (s. 511).
  • Badanie z czerwca 2020 roku sprawdzało poziomy ekspozycji z kilku stacji bazowych w Australii, umieszczonych w pobliżu obszarów o dużym zaludnieniu. Z ponad 13 mln próbek zebranych w ciągu 24 godzin maksymalna uśredniona w czasie moc na kierunek wiązki okazała się znacznie poniżej teoretycznego maksimum.

Dodatkowo, jak podkreśla Kinga GraczykMinisterstwa Cyfryzacji:

Każde urządzenie, bez względu na to, z jakiej technologii korzysta, musi spełniać wymagania zawarte w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 17 grudnia 2019 r. w sprawie dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku”.

Kinga Graczyk w komentarzu dla Demagoga

Sieć 5G spowoduje wzrost liczby nowotworów? Badania tego nie potwierdzają

Odpowiedzialność 5G za nowotwory to popularny fake news, o którym pisaliśmy już wielokrotnie. Wiarygodne informacje na temat promieniowania elektromagnetycznego można znaleźć w białej księdze o 5G – publikacji Ministerstwa Cyfryzacji. Wynika z niej, że pomimo badań epidemiologicznych, prowadzonych na szeroką skalę, nie dowiedziono wzrostu ryzyka zachorowalności na nowotwory mózgu, głowy i okolic szyi na skutek zwiększonej ekspozycji na PEM.

„Badania populacyjne nad związkami między ekspozycją na PEM i zachorowalnością na choroby nowotworowe u ludzi są zaś bardzo trudne w interpretacji: w niektórych badaniach nie obserwuje się korelacji między ekspozycją i zachorowalnością, w innych zachorowalność rośnie wraz z ekspozycją. W interpretacji wyników należy jednak uwzględnić postęp w diagnostyce chorób nowotworowych, który powoduje, że nie zmienia się odsetek chorych, lecz rośnie wykrywalność stanów patologicznych”. 

Biała księga Ministerstwa Cyfryzacji – „Pole elektromagnetyczne a człowiek. O fizyce, biologii, medycynie, normach i sieci 5G”

Dariusz Aksamit, fizyk i popularyzator nauki z Politechniki Warszawskiej, przekonuje, że badania naukowe nie dowodzą związku między nowotworami a polem elektromagnetycznym.

„Nowotwory to komórki naszego ciała, które na skutek mutacji zaczęły zachowywać się nieprawidłowo, w tym rozrastać się bez opamiętania, naciskając na inne organy. Słowo klucz to mutacja, czyli zmiana w materiale genetycznym. Potencjalnie każdy czynnik, który jest w stanie uszkodzić DNA, może być cancerogenny (…). Co emituje telefon komórkowy? Mikrofale (…). Nie mają one możliwości wywoływania reakcji fotochemicznych ani jonizacji. Mikrofale mogą podgrzać wodę. Czy efekt termiczny jest w stanie doprowadzić do uszkodzenia DNA? Jeśli tak, to po wizycie w saunie wypadałoby się skonsultować z onkologiem”.

Dariusz Aksamit, „NOWOTWÓR od telefonu – czy to możliwe?”

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Pomóż nam sprawdzać, czy politycy mówią prawdę.

Nie moglibyśmy kontrolować polityków, gdyby nie Twoje wsparcie.

Wpłać