Strona główna Fake News Fałszerstwa wyborcze na rzecz Koalicji Obywatelskiej? Fake news

Fałszerstwa wyborcze na rzecz Koalicji Obywatelskiej? Fake news

Tekst alternatywny: Screenshot fakenews z Facebooka.

fot. Facebook / Modyfikacje: Demagog

Fałszerstwa wyborcze na rzecz Koalicji Obywatelskiej? Fake news

Zasady głosowania z zaświadczeniem są tak skonstruowane, że wyborca może oddać tylko jeden głos.

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • W mediach społecznościowych zostały opublikowane wiadomości [1, 2], które rzekomo były wymieniane na Messengerze przez zwolenników Koalicji Obywatelskiej. Wynika z nich, że podczas wyborów 15 października 2023 roku miało dojść do masowych fałszerstw wyborczych, które polegały na wielokrotnym oddawaniu głosu na podstawie zaświadczeń.
  • Nie ma wiarygodnych informacji, które potwierdzałyby, że zrzuty ekranu przedstawiają autentyczną rozmowę. Nic nie potwierdza też, że fałszerstwa wyborcze rzeczywiście miały miejsce. Zasady, które regulują głosowanie poza miejscem zamieszkania za pomocą zaświadczenia, uniemożliwiają oddanie więcej niż jednego głosu.

„Czytajcie i udostępniajcie! Tak wyglądały wybory KO!” – czytamy w poście opublikowanym 20 października 2023 roku na Facebooku. Te same wiadomości krążą w serwisie X  [1, 2]. Do wpisu dołączono dwa zdjęcia [1, 2] w formie rzutu z ekranu z wiadomościami, jakie w aplikacji Messenger mieli wymieniać z uczestnicy zbiorowej konwersacji o nazwie „KO – grupa wsparcia”. 

Z ujawnionych wiadomości ma rzekomo wynikać, że podczas wyborów do Sejmu i Senatu 15 października 2023 roku doszło do fałszerstw wyborczych, które polegały na wielokrotnym masowym oddawaniu głosów na podstawie zaświadczeń do głosowania poza miejscem zamieszkania. Na zrzucie ekranu czytamy: „wiem, że przejazdy autokarami w dniu wyborów były bardzo męczące, a także konieczność głosowania w różnych okręgach. Wiem, że niektórzy z was oddali głosy nawet w 3 okręgach po kolei, co oczywiście zostanie odpowiednio nagrodzone”. 

Z ujawnionej rozmowy ma wynikać, że osoby, które wzięły udział w fałszerstwach wyborczych, zostaną nagrodzone finansowo. „Będą bonusy, za wszelkie nadprogramowe rzeczy będą bonusy. Tylko najpierw musimy dostać się do spółek skarbu państwa, żeby mieć więcej pieniędzy na wypłaty” – napisano. Jak widać, jeden z użytkowników obiecywał „bonusy” za oszustwa, co oznaczałoby, że jest kimś wpływowym w partii. Jednak w mediach społecznościowych nie znajdziemy żadnych publicznych profili tej osoby, a w sieci – żadnej wzmianki na jej temat. 

Zrzut ekranu z Facebooka. Na zdjęciu widać skriny wiadomości wysłanych na czacie grupowym w Messengerze o nazwie „KO - grupa wsparcia”.

Źródło: Facebook.com

Post cieszył się ogromnym zainteresowaniem internautów – udostępniono go ponad 500 razy. Informacje w nim zawarte mogą przyczynić się do podważenia zaufania w wyniki wyborów. „Jeśli to prawda, to dlaczego nikt z tym nic nie robi?” – czytamy w jednym z komentarzy. W innym napisano: „Najwyższy czas na prokuraturę”. 

Z zaświadczeniem można oddać tylko jeden głos, na co wskazuje KBW

– Oddanie w wyborach do Sejmu i Senatu więcej niż jednego głosu nie jest możliwe [art. 3 Kodeksu wyborczego]. Także za pomocą zaświadczenia o prawie do głosowania – tłumaczy Marcin Chmielnicki, rzecznik prasowy w Krajowym Biurze Wyborczym, w rozmowie z serwisem Demagog

Zaświadczenie o prawie do głosowania umożliwia oddanie głosu w dowolnej obwodowej komisji wyborczej w Polsce i za granicą. Marcin Chmielnicki wyjaśnia, że wyborca posiadający zaświadczenie może użyć go tylko jeden raz. Po przedłożeniu zaświadczenia komisji głosujący zostaje ręcznie dopisany do spisu wyborców przez członka obwodowej komisji wyborczej w danym obwodzie, a dokument jest mu odbierany i dołączany do spisu wyborców [art. 52, par. 4 Kodeksu wyborczego].

Jak przebiega głosowanie z zaświadczeniem?

Osoba, która chce zagłosować poza miejscem zamieszkania, może – na co zwraca uwagę rzecznik KBW – pobrać tylko jedno zaświadczenie. Po jego wydaniu zostaje wykreślony ze spisu wyborców w stałym obwodzie głosowania w Centralnym Rejestrze Wyborców (nie będzie ujęty w żadnym spisie wyborców) [art 32, par 4 kodeksu wyborczego]. – W momencie utraty lub zniszczenia zaświadczenia głosujący nie może wystąpić o kolejne – tłumaczy Marcin Chmielnicki. Państwowa Komisja Wyborcza ostrzegała przed zniszczeniem zaświadczenia także w przypadku wyborów w ubiegłych latach. 

Co więcej, zaświadczenie o prawie do głosowania jest chronione specjalnym hologramem [par. 6, ust. 2 rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z 28 lipca 2023 roku]. Wszystkie te czynniki sprawiają, że kilkukrotne oddanie głosu przy pomocy tego samego zaświadczenia nie jest dostępne dla wyborców.

Ekspert niezwiązany z KBW też przekonuje, że nie było takich oszustw

Dr hab. Jacek Haman z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, członek Zespołu Ekspertów Wyborczych Fundacji Batorego, w komentarzu przesłanym redakcji Demagoga tłumaczy, że nie ma żadnych podstaw, by za prawdopodobne uznać informacje o fałszerstwach wyborczych przy wykorzystaniu zaświadczeń.

Zaświadczenie o prawie do głosowania Okręgowa Komisja Wyborcza odbiera od wyborcy i załącza do dokumentacji z wyborów. Członek OKW wydający kartę ma obowiązek sprawdzić, czy wyborca przedkłada oryginał zaświadczenia – w szczególności, czy zaświadczenie zaopatrzone jest w hologram (Wytyczne PKW dla obwodowych komisji wyborczych, pkt 42, podpunkt 1)”.

Wyborca – jak przypomina członek Zespołu Ekspertów Wyborczych Fundacji Batorego – może otrzymać tylko jedno zaświadczenie. A nawet jeśli utraci zaświadczenie (np. zgubi lub zniszczy), nie może otrzymać duplikatu.

Przed wielokrotnym oddaniem głosu zabezpiecza zasada, że wyborca znajduje się na spisie wyborców tylko w jednej komisji, a jeśli wziął »zaświadczenie«, to już nie jest ujęty w spisie żadnej komisji, a zaświadczenie (zabezpieczone przed kopiowaniem) otrzymuje tylko w jednym egzemplarzu. Dodam jeszcze, że osoba głosująca na podstawie zaświadczenia jest wpisywana do dodatkowego spisu prowadzonego przez OKW. Jest więc możliwość sprawdzenia, czy na spisach w różnych komisjach nie pojawia się ta sama osoba (która np. sfałszowała zaświadczenie)”.

To nie pierwsze nieprawdziwe informacje o fałszerstwach wyborczych

W przeszłości w przestrzeni publicznej pojawiały się już niepotwierdzone faktami zarzuty o rzekomych fałszerstwach wyborczych. Choć tym razem o fałszerstwo wyborów oskarżani są głosujący na listę Koalicji Obywatelskiej, to w lutym 2013 roku tygodnik „Newsweek” opublikował artykuł zatytułowany: „Były działacz PiS: widziałem, jak PiS fałszuje wybory. Sam miałem wpływ na fałszowanie”. Na okładce magazynu pojawiła się informacja „Sfałszowane wybory”, która zapowiadała tekst o rzekomych fałszerstwach ze strony wyborców Prawa i Sprawiedliwości. Niemniej dane oraz opinie ekspertów przeczyły, by PiS dokonywał fałszerstw wyborczych.

Socjolog dr hab. Jarosław Flis tłumaczył wtedy w komentarzu dla Demagoga, że takie niepotwierdzone oskarżenia o fałszerstwa wyborcze mogą być szkodliwe dla demokracji.

Im więcej osób opowiada o oszustwach wyborczych, tym większa szansa, że się one wydarzą. Ludzie bardzo często potrzebują usprawiedliwienia, by złamać prawo. Kiedy czytają, że wybory zostały sfałszowane, mogą próbować sfałszować je w przyszłości, by wyrównać szansę”. 

W przeszłości bezpodstawne zarzuty o fałszerstwa wyborcze zakończyły się szturmem na Kapitol w Stanach Zjednoczonych w 2021 roku oraz atakiem na rządowe budynki Sądu Najwyższego, Kongresu i pałacu prezydenckiego w Brazylii w 2023 roku.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Pomóż nam sprawdzać, czy politycy mówią prawdę.

Nie moglibyśmy kontrolować polityków, gdyby nie Twoje wsparcie.

Wpłać