Czas czytania: około min.

Gwiazda „Świata Według Kiepskich” nie żyje? Nie, to tylko kiepski scam!

05.07.2022 godz. 10:30

Fałszywe doniesienia o śmierci aktorki bazują na znanych schematach wykorzystywanych przez oszustów.

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • Na Facebooku pojawiły się dezinformujące wpisy (1,2) podające informacje o śmierci aktorki Marzeny Kipiel-Sztuki, poniesionej w wypadku samochodowym.
  • Doniesień o wypadku nie znajdziemy w żadnych wiarygodnych źródłach informacji.
  • Zdjęcie użyte we wpisach prezentuje tragedię sprzed 3 lat.

Facebookowe grupy od dłuższego czasu są celem ataków internetowych oszustów. Wykorzystują oni fałszywe sensacyjne doniesienia o śmierci celebrytów w wypadkach, aby wydobywać od użytkowników ich dane osobowe. „Ofiarami” przekrętów stali się m.in. Cezary Pazura, Lech Wałęsa czy Marcin Prokop.

Tym razem w wypadku ucierpieć miała Marzena Kipiel-Sztuka. Fałszywe wpisy (1,2) przedstawiają ją jako „gwiazdę jednego z najpopularniejszych seriali »Świata według Kiepskich«”. Jednocześnie w postach nie znalazło się imię i nazwisko aktorki. Zamieszczone zostało za to zdjęcie z rzekomego wypadku, a także link, który miał prowadzić do strony zawierającej nagranie z tragedii. 

Scamowy wpis zawierający informacje o śmierci Marzeny Kipiel-Sztuki. Załączone obrazki przedstawiają czarno-białe zdjęcie aktorki oraz fotografie z wypadku samochodowego.

Źródło: www.facebook.com

Komentarze pod wpisami zostały wyłączone przez publikujących. Podobne zachowanie można było zaobserwować przy niektórych analizowanych przez nas scamów. W ten sposób oszuści starają się uniemożliwić użytkownikom wzajemne ostrzeganie się o fałszywej informacji.

Aktorka ma się dobrze, wkrótce zacznie nową pracę

W wiarygodnych źródłach informacji nie znajdziemy doniesień o rzekomym wypadku, którego ofiarą miałaby paść Marzena Kipiel-Sztuka. O tym, że media żywo interesują się jej karierą, można przekonać się, wpisując w wyszukiwarkę jej imię i nazwisko

Jedne z ostatnich doniesień pochodzą z 1 lipca i informują o potencjalnej nowej pracy aktorki. Możemy więc założyć, że gdyby Marzena Kipiel-Sztuka rzeczywiście padła ofiarą wypadku samochodowego, to w internecie pojawiłyby się artykuły dotyczące tak sensacyjnej wiadomości.

Informacji o tragedii nie odnajdziemy również na oficjalnym profilu aktorki na Facebooku. Warto zwrócić uwagę, że ostatnie opublikowane na tym koncie zdjęcie pochodzi z 2 lipca i zostało zamieszczone o godzinie 20:24. To kilka godzin po dacie publikacji wpisu o wypadku.

Zdjęcie wypadku pochodzi sprzed 3 lat

Jak w innych tego typu fałszywych wpisach również i rzekomy wypadek Marzeny Kipiel-Sztuki został zilustrowany za pomocą zdjęcia. Jak się jednak okazuje, nie zostało ono wykonane w ostatnim czasie. Za pomocą wstecznego wyszukiwania grafiki udało nam się odszukać oryginalną fotografię.

Zdjęcie z wypadku zawarte w analizowanym przez nas wpisie pojawiło się pierwotnie w listopadzie 2019 roku na portalu kontakt.24.tvn24.pl. Jest to platforma stworzona przez telewizję TVN24, umożliwiająca widzom stacji przesyłanie fotografii z różnych wydarzeń.

Jak możemy przeczytać w artykule opisującym wypadek, ofiarami zderzenia dwóch aut był 46-letni kierowca i 70-letnia pasażerka. 

Podlinkowana strona, choć już nieaktywna, służyła wykradaniu danych osobowych

Podobnie jak w innych tego typu wpisach również i ten o wypadku aktorki, znanej m.in. z roli w serialu „Świat według Kiepskich”, zawiera link do zewnętrznej strony, która ma rzekomo zawierać nagranie tragedii. W tym przypadku link jednak jest już nieaktywny.

Wcześniejsze doświadczenia z analizowanymi scamami pozwalają nam jednak założyć, że była to strona służąca do wyłudzania danych osobowych. W przypadku fałszywych informacji o wypadku Edyty Górniak czy Krzysztofa Ibisza, aby obejrzeć rzekome nagranie, należało podać swój login do Facebooka. 

W ten właśnie sposób oszuści wchodzili w posiadanie wrażliwych danych, które umożliwiały im kradzież kont internautów.

Liczba fałszywych informacji tworzonych po to, by wykraść od użytkowników Facebooka loginy i hasła, nie zmniejsza się. Dlatego dla własnego bezpieczeństwa warto pamiętać, aby nigdy nie podawać danych wrażliwych na niezweryfikowanych stronach. Każdą sensacyjną wiadomość należy również sprawdzać, korzystając ze sprawdzonych źródeł informacji.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

20 zł
Imię*
Nazwisko*
Adres e-mail*
Ulica dom/lokal
Kod pocztowy
Miasto

lub