Czas czytania: około min.

Hubert Czerniak powiela dezinformację o Izraelu i telefonach komórkowych

03.12.2021 godz. 10:46

Dawne wystąpienie Huberta Czerniaka znów popularne w sieci.

W facebookowej grupie FAN CLUB ZBIGNIEWA GELZOKA – PROMIENIOWANIE zamieszczono film, w którym słyszymy m.in. o negatywnym wpływie telefonów komórkowych na męską płodność. To fragment ponad dwugodzinnego materiału wideo, będącego zapisem wykładu Huberta Czerniaka z 2018 roku. Nagranie z wykładem krąży także po innych serwisach internetowych. W serwisie YouTube materiał obejrzało dotąd niemal 100 tys. osób. Jest on też dostępny w serwisach CDA.pl oraz Emisja.tv.

Zrzut ekranu z Facebooka. „Doktor Hubert Czerniak ostrzega przed telefonią komórkową. Możecie zachorować od tego na poważne nowotwory” - czytamy w opublikowanym poście. Dołączono do niego zdjęcie, na którym widzimy ubranego w garnitur mężczyznę, który z mikrofonem stoi na scenie.

Źródło: www.facebook.com

Po ponad trzech latach fragment starego wykładu Huberta Czerniaka znów sieje dezinformację na Facebooku. Do tego skutecznie – jak może wynikać z treści niektórych komentarzy pod wideo. „Do 2025 roku KE rozbudowuje sieć 5G będzie tak gęsta, że to my będziemy świrusami, a tak właściwie już jesteśmy, że pozwalamy na to, skoro mamy światłowody możemy mieć więcej, większa przepustowość, ale za dużo kabli byłoby wokół nas. Jedyna rada rezygnować z łączności komórkowej” – czytamy w jednym z komentarzy. W innym przeczytamy: Ważne by mogli najeść się do syta zatrutego żarcia, wisieć godzinami na smartfonach w »zdrowym« polu elektromagnetycznym i keczupowac się niedługo kilka razy w roku by wyjechać zagranicę, iść do knajpy lub wątpliwej jakości spektakle z udziałem głośnych celebrytów. Już rozlega się wrzask fitness biznesu bo oporni na eliksir foliarze zamkną im bramki. Jakie trzeba mieć wyprane mózgi by przez chwilę nie pomyśleć o faktycznym zagrożeniu swojego zdrowia i życia. Po co myśleć, o tym potem jak zabraknie prądu, żarcia i kasy ale rząd po równo da każdemu na miskę ryżu, wcześniej grabiac tych co pracowali i oszczędzali. Tylko pogratulować mądrości”.

Kim jest Hubert Czerniak? Naczelny Sąd Lekarski pozbawił go prawa wykonywania zawodu lekarza na dwa lata

Hubert Czerniak z wykształcenia jest lekarzem medycyny, który na swoim fanpage’u, obserwowanym przez niemal 150 tys. osób, publikuje m.in. treści antyszczepionkowe. 

Czerniak został pozbawiony prawa do wykonywania zawodu lekarza i – jak wynika z Centralnego Rejestru Lekarzy RP, prowadzonego przez Naczelną Izbę Lekarską od 28 maja 2020 roku nie może wykonywać zawodu lekarza w żadnej formie. Hubert Czerniak został na dwa lata pozbawiony prawa wykonywania zawodu przez Naczelny Sąd Lekarski. 

„To pierwszy tak surowy wyrok. Do tej pory sądy lekarskie wobec lekarzy propagujących postawy antyzdrowotne orzekały upomnienia i nagany. Obwiniony lekarz kwestionował zasadność szczepień, a głosząc poglądy niezgodne z aktualną wiedzą medyczną, które mogą szkodzić pacjentom, podpierał się autorytetem lekarskim. Jest to niedopuszczalne”. 

Rafał Hołubicki, Naczelna Izba Lekarska

W serwisie Demagog znajdziesz wiele tekstów, w których dementujemy nieprawdziwe informacje na temat szczepień, powielane przez Huberta Czerniaka.

Fake news o Izraelu numer 1: Tu nie leczy się chemią

Hubert Czerniak powiela fake newsy na temat Izraela przekonując, że „tam się nie leczy chemią” (czas nagrania 00:02) oraz tam się nie stawia anten telefonii komórkowej na budynkach (jest zakaz), gdzie mieszkają ludzie” (czas nagrania 00:08).

W Izraelu stosuje się chemioterapię” – mówi serwisowi Demagog dr n. med. Marcin Hetnał, specjalista radiologii onkologicznej i wykładowca Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego.

Na pytanie Demagoga w tej sprawie głos zabrała także Ambasada Izraela w Polsce.

W Izraelu chemioterapia stosowana jest w przypadkach onkologicznych”.

Biuro Ambasadora, Ambasada Izraela w Warszawie

O stosowaniu chemioterapii w Izraelu informują także lokalne placówki medyczne, takie jak szpital Sheba Medical Center, Rambam Medical Center czy Herzliya Medical Center.

Fake news o Izraelu numer 2: Zakaz masztów GSM na budynkach mieszkalnych

Nie jest także prawdą, że w Izraelu obowiązuje zakaz stawiania anten telefonii komórkowej na budynkach mieszkalnych. Przepisy na temat stawiania masztów radiowych w Izraelu i jego wpływie na zdrowie publiczne omawia TNUDA, czyli izraelskie krajowe centrum informacji o promieniowaniu niejonizującym. Dokładne regulacje w tym zakresie znajdziesz tutajtutaj.

Izraelskie prawo – wbrew słowom Huberta Czerniaka – nie zabrania stawiania masztów telefonii komórkowej na budynkach mieszkalnych, o czym świadczy także zdjęcie przedstawiające ulicę w Tel Awiwie,  znalezione w Google Street View (krótkim czasie udało się nam znaleźć ich wiele więcej, do czego zachęcamy zainteresowanych tym tematem).

Źródło: Google Maps

Na dachu budynku wyraźnie widać antenę telefonii komórkowej, co potwierdził nam dr inż. Jacek Wszołek z Instytut Telekomunikacji AGH w Krakowie.

Popularność tego typu fake newsów w dużej mierze bierze się ze strachu przed promieniowaniem elektromagnetycznym. 

Dr inż. Jacek Wszołek z Instytutu Telekomunikacji AGH w Krakowie tłumaczy, że według aktualnego stanu wiedzy, na bieżąco monitorowanej przez WHO, nie ma naukowych dowodów na szkodliwość promieniowania elektromagnetycznego. Ekspert zwraca uwagę, że badania w tym zakresie prowadzone są od lat. 

„Z falami elektromagnetycznymi mamy do czynienia od ponad wieku, a z falami elektromagnetycznymi w kontekście sieci komórkowych przynajmniej od lat 90., kiedy pojawiła się sieć 2G, a komórki trafiły pod strzechy”

– mówi dr inż. Jacek Wszołek.

Jak szczepi się w Izraelu?

Hubert Czerniak w filmie w mało precyzyjny sposób odnosi się do kwestii szczepień w Izraelu mówiąc, że „tam jest 11 szczepionek, u nas prawie 60” (czas nagrania 00:05).

Jak wynika z oficjalnej strony izraelskiego Ministerstwa Zdrowia, zaleca się tam szczepienia rutynowe dla niemowląt, dzieci i dorosłych, a także dla określonych populacji: osób w wieku 65 lat i więcej, kobiet w ciąży, osób wyjeżdżających za granicę, pracowników służby zdrowia, studentów zawodów medycznych oraz osób z grup ryzyka. 

Informacje na temat szczepień w Polsce znajdziesz na stronie resortu zdrowia. Nie znajdujemy tutaj podstaw do twierdzenia, że w Polsce jest prawie 60 szczepionek. Z danych resortu zdrowia wynika, że w Polsce mamy 11 obowiązkowych szczepień.

Do szczepień obowiązkowych zaliczamy szczepienia przeciwko:

– gruźlicy,

– zakażeniom pneumokokowym,

– błonicy,

– krztuścowi,

– polio (poliomyelitis),

– odrze,

– śwince,

– różyczce,

– tężcowi,

– wirusowemu zapaleniu wątroby typu B,

– zakażeniom przeciwko Haemophilus influenzae typu B.

Osoby z grup podwyższonego ryzyka są szczepione również przeciwko: ospie wietrznej, błonicy, tężcowi i wściekliźnie.

Ministerstwo Zdrowia

Przekonanie, jakoby Izrael był bardziej sceptyczny wobec szczepień niż Polska, podważają także dane na temat szczepień przeciw COVID-19 w obu krajach. Według serwisu Ourworldindata.org, do 30 listopada 2021 roku liczba osób zaszczepionych przeciw COVID-19 przynajmniej jedną dawką wyniosła w Izraelu 68,2 proc, a w Polsce – 55,11 proc.

Izrael był jednym z liderów masowej akcji szczepień przeciwko COVID-19. Wokół niej również narosło wiele fake newsów, które obalaliśmy na naszych łamach.

Retrowirusów nie ma w szczepionkach. A elektrosmog nie istnieje

filmie padają także nieprawdziwe stwierdzenia na temat obecności retrowirusów w szczepionkach. Warto zaznaczyć, że film pochodzi z 2018 roku, zatem Hubert Czerniak mówi o szczepionkach w ogóle, a nie szczepionkach przeciw COVID-19, które – z oczywistych powodów – w tym czasie nie były jeszcze znane. 

To jest kolejna informacja przed wami zatajana. W szczepionkach są retrowirusy. Retrowirus się wkleja w wasze DNA i czeka. Pobudzającym elementem jest smog elektromagnetyczny” – mówi Hubert Czerniak (czas nagrania 00:51).

Pseudonauka kreuje retrowirusy na sprawców wielu chorób przewlekłych i manipulacji w genomie, dokonywanych dzięki szczepieniom” – czytamy w serwisie CrazyNauka.pl.

„Strach przed retrowirusami wziął swój początek prawdopodobnie od publikacji Judy Mikovits, biochemiczki z George Washington University, która w 2014 roku wraz z Kentem Heckenlively wydała książkę »Plaga. O poszukiwaniu, przez jednego z nieustraszonych naukowców, prawdy o retrowirusach ludzkich i zespole chronicznego zmęczenia (zapaleniu mózgu i rdzenia z mialgią), autyzmie i innych chorobach«. Autorzy książki twierdzili m.in., że odkryli retrowirusy w szczepionkach. To »rewolucyjne« doniesienie wydaje się jednak bardzo wątpliwe, bo zgodnie z obecnym stanem wiedzy nie ma możliwości, aby dopuszczone do użytku szczepionki były skażone retrowirusami. Szczepionki w przebiegu procesu produkcyjnego przechodzą wielokrotne i szczegółowe badania, także na obecność mikrobiologicznych zanieczyszczeń”.

Anna Rahnama, lekarka, oraz dr Paula Dobosz, genetyczka i specjalistka immunoonkologii

Ekspertki tłumaczą, że Judy Mikovits, czyli autorka tego „odkrycia”, będąca współautorką artykułu, nie opublikowała żadnych rzetelnych badań naukowych na ten temat, a publikacja o retrowirusach została wycofana z prestiżowego czasopisma „Science”. Redakcja pisma przeprowadziła szczegółowe dochodzenie w tej sprawie, zaangażowano prawników, przeanalizowano ponownie dane i próbki, zaś niezależni naukowcy z wielu ośrodków uzyskiwali wyniki sprzeczne z wynikami badań Mikovits, gdy próbowali powtórzyć jej eksperyment pod naciskiem rodziców i samych pacjentów. Autorka próbowała przekonać, że w jej laboratorium doszło do zanieczyszczenia próbek i stąd niewłaściwe wyniki.

Prof. dr hab Agnieszka Szuster-CiesielskaKatedry Wirusologii i Immuologii UMCS w Lublinie, w udzielonym nam kometarzu przekazała, że retrowirus został uznany za idealny wektor wirusowy do terapii genowej, ponieważ jego genom stabilnie integruje się z chromosomem. W rzeczywistości wektory retrowirusowe były najszerzej stosowanymi wektorami terapii genowej na wczesnych etapach badań klinicznych”.

Ponieważ DNA retrowirusów (po odwrotnej transkrypcji) wbudowuje się w nasze DNA bez zdolności powielania, zatem żadne sygnały (takie jak radio, TV, telefonia komórkowa, łączność alarmowa, internet bezprzewodowy) nie są w stanie zmienić tego stanu rzeczy”.

Prof. dr hab Agnieszka Szuster-Ciesielska

Ekspertka wskazuje, że były próby wykorzystania retrowirusów jako wektorów szczepionkowych, np. małpi wirus niedoboru odporności (SIV) niezdolny do integracji z ludzkim genomem niosący informację o białkach HIV. Obecnie w tym wypadku stosuje się adenowirusy. 

A zatem, w dostępnych szczepionkach retrowirusy nie są obecne”.

Prof. dr hab Agnieszka Szuster-Ciesielska

O dezinformacji szerzonej przez Judy Mikovits również już pisaliśmy na naszych łamach.

Warto także wspomnieć, że pojęcie elektrosmogu”, którym posługuje się Hubert Czerniak, nie jest pojęciem naukowym.

„Jeżeli przyjmiemy potoczne – nienaukowe – rozumienie tego pojęcia, za którym ma się kryć promieniowanie elektromagnetyczne, należy pamiętać, że fale elektromagnetyczne są emitowane nie tylko przed urządzenia stworzone przez człowieka, ale także np. przez słońce. Dodatkowo fale elektromagnetyczne są emitowane przez wiele różnych urządzeń, nie tylko tych radiowych służących do komunikacji, ale np. kabel, którym płynie prąd. Mam też problem z elektrosmogiem, bowiem smog to jest coś, co jest niepożądane, a my te fale przecież emitujemy w konkretnym celu”.

dr inż. Jacek Wszołek, Instytut Telekomunikacji AGH w Krakowie

Więcej o elektrosmogu” i tym, że promieniowanie elektromagnetyczne nie jest szkodliwe dla zdrowia, przeczytasz w tej analizie.

Warto zaznaczyć też, że nie jest prawdą, jakoby szczepionki modyfikowały ludzkie DNA.

Telefon komórkowy trzymamy w kieszeni powoduje bezpłodność? Fake news!

Podczas wykładu Huberta Czerniaka słyszymy także sugestię, że noszenie telefonu komórkowego w kieszeni spodni powoduje męską bezpłodność, a nawet fizycznie niszczy jądra. Mam już pięciu chłopców w rejonie powiatu opoczyńskiego od 15 lat do dwudziestu paru bez jajek” (czas nagrania 00:35). 

O komentarz poprosiliśmy dr. hab. Grzegorza Tatonia z Zakładu Biofizyki, Katedry Fizjologii Collegium Medicum UJ. 

Nawet jeśli szanowny doktor Czerniak ma pacjentów, którzy stracili jądra, nie udowodnił związku przyczynowego pomiędzy noszeniem urządzenia w kieszeni, a uszkodzeniem jądra. Można ze znaczną pewnością stwierdzić, że tego typu przypadki miały miejsce przed wynalezieniem telefonii komórkowej”.

Dr hab. Grzegorz Tatoń, Zakład Biofizyki, Katedry Fizjologii Collegium Medicum UJ

Ekspert z Collegium Medicum UJ przekonuje, że telefon komórkowy trzymamy w spodniach nie powoduje męskiej bezpłodności, choć przypomina, że męski układ rozrodczy, a w szczególności jądra są czułe na podwyższenie temperatury. 

Już kąpiel w gorącej wodzie może prowadzić do krótkotrwałej bezpłodności. Jednak telefon komórkowy noszony w kieszeni, w moim odczuciu, nie jest w stanie podnieść na tyle temperatury tkanki, żeby miało to znaczenie. Ponadto zwróćmy uwagę na dwie sprawy. Telefon w kieszeni nie komunikuje się z BTSem cały czas. Ponadto nie odbywamy w ten sposób rozmów, tzn z telefonem w kieszeni”.

Dr hab. Grzegorz Tatoń, Zakład Biofizyki, Katedry Fizjologii Collegium Medicum UJ

Fale radiowe podgrzewają mózg? To fake news!

W nagraniu słyszymy: Godzina rozmawiania przez telefon komórkowy to wzrost temperatury mózgu o jeden stopień Celsjusza. Dlaczego są nowotwory?” (czas nagrania 1:48).

Rzekoma rakotwórczość fal radiowych w telefonach komórkowych  jest popularną tezą, która nie znajduje jednak pokrycia w faktach. Prawdopodobnie za wzrost liczby stwierdzonych u pacjentów glejaków odpowiada skuteczna diagnostyka. Zagadnieniu odpowiedzialności telefonów komórkowych za wzrost zachorowań onkologicznych przygląda się dr Marta Giżyńska z Instytutu Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego.

Retrospektywne badanie populacji australijskiej, opublikowane w 2018 roku, nie wykazało powiązania pomiędzy używaniem telefonów komórkowych a zachorowaniami na raka mózgu czy lokalizacją glejaków. W badaniu przeanalizowano prawie 17000 przypadków zdiagnozowanych guzów mózgu w trzech grupach czasowych: 1982–1992, 1993–2002, 2003–2013. Stwierdzono, że wzrost przypadków glejaków zaobserwowany w grupie drugiej (1993–2002) najprawdopodobniej jest związany ze wzrostem dostępności badań rezonansem magnetycznym. W grupie trzeciej, kiedy nastąpił znaczący wzrost w korzystaniu z telefonów komórkowych, nie zaobserwowano wzrostu zachorowań na glejaki mózgu w porównaniu z grupą drugą”.

dr Marta Giżyńska

Przegląd najważniejszych badań na ten temat można znaleźć na stronie amerykańskiego Narodowego Instytutu Raka, który udowadnia, że telefony komórkowe nie są niebezpieczne dla zdrowia użytkowników. O dezinformujących przekazach sugerujących rakotwórczość technologii wykorzystywanej w telefonach komórkowych pisaliśmy również na naszych łamach.

Podsumowanie 

Nagranie powiela szereg nieprawdziwych informacji na temat Izraela i sieci telefonii komórkowych. Widząc podejrzaną, kontrowersyjną czy też szokującą wypowiedź, warto wstrzymać się z powielaniem jej treści i spróbować samodzielnie zweryfikować jej autentyczność. W razie dalszych wątpliwości zachęcamy również do kontaktu z nami – za pośrednictwem mediów społecznościowych lub formularza kontaktowego.

W przypadku telefonii komórkowych i 5G warto sięgnąć po sprawdzone informacje opublikowane w przygotowanej, m.in. przez Instytut Łączności, publikacji „Pole elektromagnetyczne a człowiek. O fizyce, biologii, medycynie, normach i sieci 5G”.

 

Nie musisz działać jak automat i udostępniać informacji bez sprawdzenia. Najwyższy czas wyłączyć automatyczny tryb i przełączyć się na myślenie.

Zobacz, co przygotowali dla Ciebie nasi ambasadorzy: Kasia Gandor, Martin Stankiewicz, Ola i Piotr Stanisławscy (Crazy Nauka), Marcin Napiórkowski oraz Joanna Gutral.

Nie bądź botem. Włacz myślenie!

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub