Strona główna Fake News Kuba Wojewódzki zachęca do inwestowania na platformie? To scam!

Kuba Wojewódzki zachęca do inwestowania na platformie? To scam!

Kuba Wojewódzki zachęca do inwestowania na platformie? To scam!

Źródło: Facebook / Modyfikacje: Demagog

Kuba Wojewódzki zachęca do inwestowania na platformie? To scam!

Oszuści manipulują nagraniami i zdjęciami w celu wzbudzenia zaufania

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • Na Facebooku pojawiło się nagranie, w którym wizerunek Kuby Wojewódzkiego został wykorzystany do rozreklamowania rzekomej platformy pozwalającej na uzyskanie pasywnego dochodu.
  • Kuba Wojewódzki – wbrew temu, co można zobaczyć na wideo – ani razu nie wspomniał na swoich profilach na Twitterze czy Instagramie o opisywanej platformie.
  • Link zawarty pod postem prowadzi do strony, na której rejestracja może skończyć się utratą pieniędzy.

Wykorzystywanie wizerunku znanych osób w celu nakłonienia internautów do założenia konta na podejrzanych stronach to jedna z metod działania internetowych oszustów. Na naszej stronie kilkukrotnie opisywaliśmy przypadki, w których rzekomo Elon Musk czy Mark Zuckerberg opowiadali o korzyściach płynących z utworzenia profili na platformach, rzekomo służących pasywnemu zarabianiu pieniędzy. W rzeczywistości każda z tych ofert była oszustwem.

Niedawno na Facebooku pojawił się kolejny przekręt, tym razem wykorzystujący wizerunek Kuby Wojewódzkiego. We wpisie zadano pytanie: „Jak Kuba zarabia 500 000 zł miesięcznie?”. Odpowiedzią ma być rzekomo system, który automatycznie handluje na rynkach finansowych. „TO JEST MOŻLIWE” – miał rzekomo stwierdzić sam Wojewódzki. Tak naprawdę jest to kolejny scam.

Wpis na Facebooku z fałszywym nagraniem o platformie inwestycyjnej. W kadrze znalazł się tweet Kuby Wojewódzkiego rzekomo opisującego platformę do zarabiania pieniędzy.

Fot. Facebook.com

Materiał został wyświetlony 45 tys. razy i zdobył ponad 100 reakcji. Wśród komentarzy można znaleźć zarówno opinie potwierdzające skuteczność metody, jak i głosy krytyczne: „Program działa bez zarzutu. Nigdy nie żałowałem, że zacząłem go używać. Teraz co miesiąc latam na urlop”, „Minął czwarty tydzień, wszystko działa świetnie. Poleciłem już trzem znajomym, oni też nie mają problemów!”, „Jak można w to uwierzyć?”.

Nagranie zostało udostępnione przez podejrzany profil

Jednym ze sposobów na sprawdzenie, czy mamy do czynienia z internetowym oszustwem, jest weryfikacja profilu, który podaje informację. Wideo z Kubą Wojewódzkim, mówiącym o platformie do zarabiania, zapostował profil Neuro PL.

Jak się okazuje, konto to zostało założone 8 listopada 2022 roku jako „strona poświęcona rozrywce”. Tego samego dnia pojawił się też dezinformujący materiał. Ponadto profil Neuro PL jest obserwowany przez znikomą liczbę użytkowników. Wszystko to wskazuje na to, że strona ta została stworzona w celu oszustwa.

Jak wizerunkiem Kuby Wojewódzkiego manipulują oszuści?

Scam wykorzystuje postać znanego dziennikarza w różny sposób. W wideo pojawiają się dwa wycinki z jego programu. Pierwszy fragment zawiera informację o zarobkach Wojewódzkiego (czas nagrania 0:09), która pochodzi z wywiadu z Jessicą Mercedes, przeprowadzonego w 2016 roku.

Drugi klip jest fragmentem rozmowy z Agnieszką Dygant z 2017 roku, w którym także pojawia się wzmianka o rzekomym wynagrodzeniu dziennikarza (czas nagrania 0:27).

W nagraniu pojawia się także rzekomy tweet, opublikowany przez showmana (czas nagrania 0:40). Pochodzi on z profilu Kuba Wojewódzki – Król TVN i miał zostać opublikowany 19 lutego 2022 roku. Jak miał napisać Wojewódzki: „To jest najlepszy program, to jest przyszłość. Każdego dnia zarabiam ponad 2000 euro dziennie”.

Tweeta o takiej treści nie znajdziemy na wspomnianym profilu. Ostatni opublikowany na nim tweet pochodzi ze stycznia 2021 roku.

W scamowym materiale pojawia się także zdjęcie, w którym rzekomo Kuba Wojewódzki pokazuje przychody z platformy na swoim smartfonie (czas nagrania 0:44). W rzeczywistości fotografia pochodzi z 2021 roku, a na telefonie nie widać konta bankowego showmana, lecz aplikację konta wielowalutowego Zen.

Co znajduje się pod scamowym linkiem?

Nagranie, wykorzystując postać Kuby Wojewódzkiego, zachęca do kliknięcia i zarejestrowania się na podanej stronie internetowej. Aby sprawdzić jej zawartość, najlepiej użyć wirtualnej przeglądarki lub skorzystać z opcji zarchiwizowania witryny.

Gdy wejdziemy na stronę, wyświetli się komunikat, informujący o możliwości zarabiania prawie 3 tys. euro dziennie. Witryna zawiera także informacje o tym, jak powstało rzekome narzędzie do zarabiania oraz jak łatwo może ono pomnożyć początkowy kapitał.

Fragmenty tekstu ze scammerskiej strony.

Archive.ph

Uwagę zwraca nietypowe formatowanie tekstu i interpunkcja. To może stanowić sygnał, że treść została przetłumaczona w translatorze. Może to świadczyć o tym, że rzekoma platforma do zarabiania to w rzeczywistości scam.

Strona zawiera także formularz rejestracyjny, pozwalający rzekomemu konsultantowi na kontakt w celu przeprowadzenia transakcji. Podobne mechanizmy pojawiały się także w przypadku innych oszustw. Podanie swoich danych może skończyć się utratą nawet kilkuset tysięcy złotych, jak to miało miejsce w przypadku innych oszustw.

Formularz rejestracyjny na oszukańczej stronie.

Fot. Archive.ph

Ostatni sygnał ostrzegawczy można znaleźć na dole strony, gdzie znajduje się adres do rzekomego podmiotu odpowiedzialnego za zaprojektowanie strony. Podany adres prowadzi do apteki na Polach Elizejskich w Paryżu.

Jak nie dać się internetowym oszustom?

Manipulacja kontekstem i wykorzystanie popularnych twarzy to powtarzający się motyw internetowych oszustw. Aby nie dać się wykorzystać, warto sprawdzić źródło podające informacje o cudownych sposobach zarobku. 

Przydatne może być też dotarcie do oryginalnych zdjęć czy nagrań wykorzystanych w filmach za pomocą wyszukiwania obrazem, w celu sprawdzenia, czy rzeczywiście celebryci wspominali w nich o nowych sposobach zarobku. Najważniejsze jednak, aby nie podawać swoich danych osobowych, bo może się to skończyć tragedią.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Pomóż nam sprawdzać, czy politycy mówią prawdę.

Nie moglibyśmy kontrolować polityków, gdyby nie Twoje wsparcie.

Wpłać