Czas czytania: około min.

Nie daj się nabrać na fałszywy kontekst. Zobacz, jak weryfikować obrazy!

11.03.2022 godz. 14:17

Proste i szybkie sposoby weryfikowania fałszywego kontekstu obrazów.

Skomplikowane działania i specjalistyczne narzędzia – wydawać by się mogło, że właśnie to jest potrzebne do weryfikowania autentyczności obrazu. Czy na pewno? Nic bardziej mylnego! 

O ile nie mamy do czynienia z fachowym fotomontażem, w zdecydowanej większości przypadków wystarczy skorzystać z ogólnodostępnych i łatwych w użyciu narzędzi. Jest to szczególnie przydatne w dobie chaosu informacyjnego.

Zanim połkniesz haczyk, powiedz: sprawdzam! Jak weryfikować kontekst zdjęć?

Wyobraź sobie, że Twój znajomy będący na wakacjach wrzucił post bez żadnego opisu. Jedyną zawartością jest zdjęcie pewnego mostu. W komentarzach pojawiły się wpisy: „To musi być most w San Francisco”, „Wow, jesteś w San Francisco!”.

Nigdy tam nie byłeś, więc żeby mieć pewność, postanawiasz sprawdzić, skąd pochodzi zdjęcie.

Zdjęcie wiszącego mostu na tle miasta w bezchmurny dzień.

Źródło: www.pixabay.com

Sprawdź sam, jakie to jest proste!

Zastanawiasz się, jak to zrobić bez pytania znajomego o to miejsce. Przypominasz sobie, że wystarczy sięgnąć po wyszukiwarkę Google Grafika czy też wykorzystać inne wyszukiwarki obrazów jak np. TinEye czy Yandex

W tym celu trzeba pobrać zdjęcie i załadować je do wybranej wyszukiwarki (najlepiej sprawdzić w kilku) lub skopiować adres URL danego zdjęcia. Jak to zrobimy, to najczęściej jesteśmy już o krok od zweryfikowania obrazu.

Wyniki wyszukiwania przy użyciu wstecznego wyszukiwania, które wskazują, na to, że zdjęcie przedstawia most w Lizbonie.

Źródło: www.google.com

Przed nami ukaże się szereg kopii tego samego zdjęcia z licznymi odnośnikami. Dzięki temu dowiemy się, że most tak naprawdę znajduje się… w Lizbonie, a nie w San Francisco, mimo że jest do niego dość podobny.

To prosty i dość znany przykład weryfikowania obrazów. Jest to też działanie, które otwiera bramy do weryfikacji większości fałszywych informacji, które powstają na podobnej zasadzie – poprzez manipulację kontekstem.

W tych krótkich poszukiwaniach zastosowaliśmy technikę odwrotnego/wstecznego wyszukiwania obrazem (reverse image search).

Oprócz wyżej wymienionych narzędzi coraz większą popularność zdobywa też Google Lens, dostępne w wyszukiwarce Chrome (także w wersji na Androida), które w bardzo intuicyjny sposób pozwala na poszukiwanie podobnych elementów grafik i wskazuje miejsca ich publikacji.

Zrzut ekranu z narzędzia Google Lens, które wskazuje na wyniki dopasowanych wizualnie obrazów.

Źródło: lens.google.com

Każde z dostępnych narzędzi może okazać się bardzo przydatne i to nie tylko w przypadku weryfikacji kontekstu obrazów, ale i w poszukiwaniu kontekstu filmów. W takim przypadku wystarczy wybrać kilka klatek z nagrania i wgrać je np. do wyszukiwarek obrazu czy też do przeznaczonego do takich weryfikacji narzędzia o nazwie InVID WeVerify extension.

UWAGA! Nieumiejętna weryfikacja obrazów może prowadzić do dezinformacji

Nasza intuicja idzie czasem na skróty. Jeżeli wydaje nam się, że coś już widzieliśmy lub coś nam to przypomina, możemy wpaść w pułapkę dokonania oceny bez skorzystania z funkcji wstecznego wyszukiwania obrazem. 

Sieć pełna jest przypadków, w których albo pominięto tę metodę, albo w ogóle nie zamierzano się nią posłużyć, co przyczyniało się do poważnej dezinformacji. Takie sytuacje można zaobserwować zwłaszcza teraz – w czasie rosyjskiej inwazji na Ukrainę. 

Ostatnio często się zdarza, że w sieci zamieszczane jest zdjęcie, które rzeczywiście wykonano teraz. Jednakże za pomocą nieudolnej weryfikacji obrazu lub celowej dezinformacji, fotografiom nadaje się nowy kontekst, w myśl którego zdjęcia mają być starsze i wykonane w innym miejscu, co z kolei miałoby dowodzić temu, że obrazy nie przedstawiają np. wojny w Ukrainie.

Przykłady manipulacji kontekstem poprzez pseudo fact-checking

W sieci duże zainteresowanie zdobyło zdjęcie kobiety zranionej w głowę. Zwolennicy teorii spiskowych zaczęli snuć sugestie, że fotografia została wykonana w roku 2018 podczas wybuchu gazu, a nie w czasie obecnego konfliktu w Ukrainie.

Tymczasem wbrew temu, co pisano w sieci, fotografia została zrobiona 24 lutego 2022 roku podczas pierwszego dnia inwazji rosyjskich wojsk na Ukrainę i przedstawia ofiarę bombardowania budynku cywilnego w Czuhujewie, niedaleko Charkowa. Można to sprawdzić metodą wstecznego wyszukiwania obrazem.

Zrzut ekranu omawianego posta na Facebooku. Na dołączonym do niego zdjęciu widzimy portret dojrzałej kobiety z wyraźnymi zmarszczkami o jasnych włosach, która ma na twarzy plamy krwi. Zmęczonym wzrokiem patrzy prosto w obiektyw. Na głowie ma bandaż, który zachodzi jej na prawe oko. Tło jest rozmazane.

Źródło: www.facebook.com

Niektórzy uznali również, że pewne zdjęcia zniszczonych bloków nie zostały wykonane obecnie, ponieważ tak gdzieś przeczytali w sieci. Nie zatrzymali się i nie powiedzieli „sprawdzam”…

Tymczasem właśnie wsteczne wyszukiwanie pokaże nam, że zdjęcia te dotyczą rosyjskiej inwazji na Ukrainę, co sprawdzaliśmy w naszej analizie.

Zrzut ekranu wpisu na Facebooku, w którym przedstawiono dwa zdjęcia, w tym zdjęcie zniszczonego bloku mieszkalnego i czołgu. Na wpis zareagowało ponad 500 użytkowników i ponad 500 udostępniło go na swoich tablicach.

Źródło: www.facebook.com

Podobnie było w przypadku, kiedy na pewnym profilu promującym teorie spiskowe uznano, że zdjęcia artylerii pochodzą z 2014 roku i nie odnoszą się do gromadzenia wojsk rosyjskich przy granicy, przez co próbowano odwrócić optykę zagrożenia.

Tymczasem zdjęcie naprawdę zostało wykonane w 2022 roku podczas szkoleń wojsk rosyjskich i białoruskich, co można sprawdzić również za pomocą wstecznego wyszukiwania obrazem.

Zrzut ekranu wpisu na Facebooku, do którego dołączono grafikę informującą, że media manipulują zdjęciami, żeby siać strach i przyczynić się do zniewolenia ludzi.

Źródło: www.facebook.com

Zobacz, ile fałszywych informacji możesz zweryfikować wstecznym wyszukiwaniem

Za pomocą wstecznego wyszukiwania obrazem zweryfikowaliśmy już wiele fałszywych informacji. Możesz zapoznać się z nimi na naszej stronie i na każdym z nich poćwiczyć weryfikację kontekstu.

Dzięki tej technice jesteśmy w stanie ustalić pierwotny czas, miejsce i kontekst publikacji fotografii.

Niestety część internautów zapomina o tej szybkiej metodzie weryfikacji. Przykładowo: przeciwnicy szczepień przeciw COVID-19 często wykorzystywali stare zdjęcia wykonane przed pandemią, by np. pokazać, jak wiele osób gromadzi się na protestach przeciw obostrzeniom i szczepieniom, co miało zachęcić inne osoby do udziału w nich. 

Jednym z przykładów jest zdjęcie, które tak naprawdę wykonano we Francji po Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej w 2018 roku, a nie w czasie protestów, o czym przeczytasz w jednej z analiz.

Zrzut ekranu wpisu na Facebooku, do którego dołączono zdjęcie z rzekomych protestów. Tak naprawdę wykonano je kilka temu i nie ma związku z protestami.

Źródło: www.facebook.com

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub