Czas czytania: około min.

Polska woda nie jest przejmowana przez żydowskie koncerny

13.11.2019 godz. 10:15

Artykuł dr Jerzego Jaśkowskiego ostrzegający o przejmowaniu polskiej wody pitnej przez izraelskie koncerny znów został przypomniany na wielu stronach internetowych i w mediach społecznościowych.

Polska woda nie jest przejmowana przez żydowskie koncerny

www.klubinteligencjipolskiej.pl

Publikacje pod tytułem „Żydowskie koncerny przejmują polską wodę pitną” pojawiają się na wielu stronach internetiwych. Najstarsza publikacja, która ukazała się na poratlu Klub Inteligencji Polskiej datowana jest na 16 maja 2017 roku, ale źródłem tekstu ma być poratl wolnemedia.net, gdzie tekst nie jest już dostępny. Artykuł można również znaleźć na stronie Gloria.tv.

Polska woda nie jest przejmowana przez żydowskie koncerny

www.wolnemedia.net

W samym artykule autor powołuje się na dane z roku 2015, co może sugerować datę jego powstania. Dr Jerzy Jaśkowski jest znanym autorytetem w społeczności antyszczepionkowców. Jest wykształconym lekarzem i pracował od 1973 do 2000 roku na Katedrze i Zakładzie Fizyki i Biofizyki Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Nie jest już jednak związany z tą uczelnią o czym mówi  oświadczenie rektora GUM z roku 2016.

Treść publikowanego artykułu rozpoczyna się od wstępu Jarosława Kefira. Chce on zwrócić naszą uwagę na odbywającą się zapaść cywilizacyjną szczególnie odnoszącą się do ziemskich ekosystemów. Ma się do tego przyczyniać kapitalizm ze swoimi mechanizmami.  

Przechodząc do głównego tematu publikacji zauważa, że na świecie jest coraz mniej wody i to nie tylko w miejscach, w których zawsze jej brakuje, takich jak:

(…) Chiny, pół Azji, Afrykę, gdzie wody brakuje zawsze. Chodzi np. o Hiszpanię, Grecję, Włochy, Turcję (…)

Dostęp do bezpiecznej wody pitnej na świecie obrazuje poniższa mapa, którą znaleźć możemy na stronie WHO :

Polska woda nie jest przejmowana przez żydowskie koncerny

www.unwater.org

Według Kefira brak wody ma również dotyczyć Polski: 

Wisła i Odra są nieodwracalnie skażone praktycznie już u źródeł

Prawdą jest, że stan około połowy rzek w Polsce jest zaliczany przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska jako zły. Jednak zgodnie z wynikami badań tej instytucji i raportu przygotowanego przez organizację pozarządową Greenpeace pt. Rzeka to nie ściek stan rzek w Polsce poprawia się. Twierdzenie, że rzeki są nieodwracalnie zanieczyszczone jest przesadzone. W samym raporcie Greenpeace’u są prezentowane sposoby na poprawę stanu rzek. 

Jarosław Kefir zwraca uwagę, że choć zanieczyszczenie wody w polskich rzekach jest wysokie, to jeszcze do tego wszystkiego dochodzi przejmowanie zasobów polskiej wody, jak dalej autor pisze:

Teraz sprawa wygląda tak, że zagraniczne kartele chcą przejąć zasoby polskiej wody. 

Jak podkreśla autor, przejęcie wody przez żydowskie koncerny może spowodować fluoryzację wody w Polsce. Ostrzeżenie jest uzupełnione odniesieniami do polskich władz, które mają nas oszukiwać i być wykupione przez zachodnie koncerny.

Po prośbie o udostępnianie materiału pojawia się właściwy artykuł dr Jaśkowskiego:

Co dla istnienia kraju jest ważne?

Na początku autor odnosi się do wagi demografii i edukacji. Na trzecim miejscu pojawia się woda i to tej części chemy się przyjżeć, koncentrując się na odniesieniu treści do głównego tytułu publikacji.

Zgodnie z poglądem dr Jerzego Jaśkowskiego władze w Polsce nie podejmują żadnych działań w ramach polityki wodnej. Przykładem świadczącym o istotności tego obszaru ma być sytuacja Izraela i jego polityka. O tym, że woda jest dla tego kraju kluczowa ma świadczyć  zakupienie ziem od Argentyny oraz spotkanie z polskim rządem, w wyniku czego 24 lutego 2011 roku została podpisana deklaracja premiera Polski i Izraela: Wspólna deklaracja pomiędzy Ministerstwem Środowiska Rzeczypospolitej Polskiej oraz Ministerstwem Przemysłu, Handlu i Pracy Państwa Izrael dotycząca współpracy w dziedzinie zaopatrzenia w wodę oraz polityki i technologii zarządzania energią odnawialną. 

Według autora już po roku od podpisania deklaracji mogliśmy zaobserwować skutki prowadzonej polityki:

Polskojęzyczna prasa zaczyna coraz częściej mówić o prywatyzacji ujęć wodnych. Tak naprawdę, to większość ujęć wodnych w Polsce już dawno została sprzedana firmom zagranicznym. Ostatnio mówi się o odsprzedawaniu wodociągów firmom izraelskim.

Własność ujęć wody w Polsce i możliwości korzystania z nich są określone w ustawie z 20.07.2017 o prawie wodnym. Jak czytamy w art. 211.1 ustawy wody stanowią własność Skarbu Państwa, innych osób prawnych albo osób fizycznych.

Właściciel może korzystać z wody na swoim terenie, jednak z pewnymi ograniczeniami, a wszelkie działania mające na celu na przykład prowadzenie działalności gospodarczej wymagają odpowiednich zezwoleń.

Informacje o właścicielach ujęć wody w Polsce nie są dostępne, jednak są dostępne dane o właścicielach i producentach wody butelkowanej:

Woda mineralna / producent (jego kraj pochodzenia):

  • Arctic – Hoop (Polska); część grupy Kofola (Czechy)
  • Cisowianka – ZL Nałęczów Zdrój (Polska)
  • Kinga Pienińska – Oshee (Polska)
  • Muszynianka – Spółdzielnia Pracy „Muszynianka” (Polska)
  • Nałęczowianka – Nestlé Waters Polska (Szwajcaria)
  • Staropolanka – Uzdrowiska Kłodzkie – Grupa PGU (Polska)
  • Ustronianka – spółka Ustronianka (Polska)
  • Polanicka – Wytwórnia Wód Mineralnych „Mineral” (Polska) dla Tesco Polska (Wlk.Brytania)
  • Kryniczanka – Uzdrowisko Krynica-Żegiestów (Polska)
  • Jurajska – spółka „Jurajska” (Polska)
  • Mineral Zdrój – Wytwórnia Wód Mineralnych „Mineral” (Polska)
  • Kropla Beskidu – The Coca-Cola Company (USA)
  • Dobrowianka – spółka WOMIR-SPA; część grupy Danone (Francja)

Woda źródlana / producent (jego kraj pochodzenia):

  • Aqua minerale – PEPSICO (USA)
  • Białowieski Zdrój – Hoop (Polska); część grupy Kofola (Czechy)
  • Nestle Aquarel – Nestlé Waters Polska (Szwajcaria)
  • Żywiec Zdrój – spółka Żywiec Zdrój; część grupy Danone (Francja)
  • Primavera – spółka Polska Woda (Polska)

W tym zestawieniu 9 firm należy do kapitału polskiego, a 8 do zagranicznego. W drugiej części tego akapitu autor stwierdza, że polskie wodociągi mają być odsprzedawane izraelskim firmom. 

W Polsce za dostarczanie wody mieszkańcom są odpowiedzialne gminy. Wiele firm wodociągowych należy w całości do gmin, a niektóre z nich odsprzedało część swoich udziałów firmom prywatnym. Jednak proces przejmowania wszystkich polskich wodociągów byłby długi i żmudny. Spis firm wodociągowych jest dostępny na stronie Izby Gospodarczej Wodociągów Polskich

Dla przykładu wodociągi, które w pełni są własnością miasta to:

Wspomniany przez dr Jaśkowskiego koncern izraelski to firma Tahal, która pojawia się już od 2012 roku. To wtedy na stronie portalsamorzadowy.pl pojawił się wywiad z prezesem spółki Eko-Wark, będącej częścią Izraelskiej grupy Tahal. W artykule pojawiają się informacje o tym, że spółka będzie chciała przejmować wodociągi od samorządów. Rozmówca postrzega to jako przyszłość Polski. Jednak do dziś nie ma żadnych dostępnych informacji o przejęciu przez tą firmę, któregoś wodociągu w Polsce. Ponadto strona internetowa tej firmy nie jest dostępna, nie ma ona żadnego adresu korespondencyjnego. Pojawia się jeszcze firma Watek Polska, która miała zastąpić Eko-Wark, ale jest ona w upadłości likwidacyjnej. 

Następnie dr Jaśkowski przywołuje informację, że w Polsce jest mniej wody niż w Egipcie w przeliczeniu na osobę. Tym tematem zajmowaliśmy się już w Demagogu

Inaczej wygląda porównanie Polski i Egiptu w przeliczeniu odnawialnych zasobów wodnych na mieszkańca. W roku 2017 na jednego mieszkańca Egiptu przypadało 589 m3 wody. Mieszkaniec Polski dysponuje ponad 2,5 razy większą ilością wody (1566 m3). Różnica ta, nawet w odniesieniu do danych z całego świata, wydaje się być znacząca. Według FAO (na podstawie danych z 2014), ze swoim wynikiem Polska mieści się w grupie państw z deficytem wody, podczas gdy Egipt jest krajem o chronicznym niedoborze wody. 

W tekście pojawiają się ponownie stwierdzenia piętnujące brak jakichkolwiek działań, by poprawić złą sytuację Polski, a dodatkowo zauważa się marnowanie wody. Przykładem jest kopalnia Konin i wysychanie jeziora Gopło. Autor mówi o rabunkowej działalności koncernów na całym świecie, które pochłaniają zasoby wodne, a także o braku wody w Chinach i problemach w Kalifornii. 

Następnie autor artykułu płynnie przechodzi do wydarzeń podczas Okrągłego Stołu w Polsce gdzie sprawa wody miała być “ustawiona”. Jednak przede wszystkim głównym stanowiskiem władz w Polsce jest brak działań w sprawie wody. Natomiast w świecie jak przybliża czytelnikom autor odbywa się prywatyzowanie ujęć wody już od XVI wieku. Te kroki nie są niczym pozytywnym, dlatego większość krajów wycofuje się ze współpracy w tym obszarze z firmami prywatnymi. 

Negatywnym przykładem w Polsce ma być sytuacja w Sopocie i Gdańsku. Od 1992 i 93 roku wodociągi w 51% należą do spółki Saur Neptun Gdańsk S.A. należącej do Grupy Saur, której głównymi akcjonariuszami są dwa francuskie banki: Banque Nationale de Paris Paribas oraz Grupa Banque Populaire Caisse d’Epargne. Autor uważa, że jedynym efektem tego przejęcia był wzrost cen wody i odpływ kapitału do Francji.

Patrząc tylko na rok 2002 a 2014, za IGWP, ceny wzrosły w całym kraju:

Polska woda nie jest przejmowana przez żydowskie koncerny

www.igwp.org.pl

Polska woda nie jest przejmowana przez żydowskie koncerny

www.igwp.org.pl

Następnie czytamy opis kumulowania funduszy przez zagraniczne podmioty, w celu przejęcia wody w Polsce i nie tylko. Po przybliżeniu mechanizmu wykupowania wody na Zachodzie wracamy do Gdańska. Autor uważa, że tylko do 1990 roku można było pić wodę z kranu, ale teraz ważniejsze są zyski firm produkujących wodę butelkowaną. Natomiast na stronie wodociągów możemy dowiedzieć się, że w 2010 roku według raportu Brita Gdańsk ma jedną z lepszych jakości wody w Polsce, a ponadto miasto jako jedno z pierwszych rozpoczęło program promowania picia wody z kranu m.in. stawiając poidełka w szkołach.

Na zakończenie tej części dr Jerzy Jaśkowski sugeruje, że mądrzejsi już wykupują wodę np. w Ameryce Południowej.

W ostatniej części artykułu autor przygląda się Polsce. Najpierw porusza problem trwałych smug. Temat ten równie był już przez nas wyjaśniany przy okazji rzekomych samolotów spryskujących nas chemią. Owe smugi mają przyczyniać się do sztucznych susz w naszym kraju. Autor nie rozumie, dlaczego żaden z samorządów nie zatrudnił bezrobotnych, którzy mogliby oczyścić rzeki czy kanały w zamian za świadczenia, które otrzymuje od państwa. Powołuje się on na stronę Money.pl:

Jak ogłosił Money.pl 24.10.2015 roku w Polsce mamy 1 868 000 bezrobotnych. 80% z nich, to ludzie z wykształceniem podstawowym.

Zgodnie z raportem GUS na koniec roku 2015 zarejestrowanych bezrobotnych było 1,563,339. Jeśli przyjrzeć się wykształceniu tych osób, to rzeczywiście największa grupa posiada wykształcenie podstawowe i niepełne podstawowe, stanowią oni aż 54% ogólnej liczby bezrobotnych. Jest to jednak liczba daleka od sugerowanych 80%.

W kolejnym akapicie wracamy do sprawy ilości wody na jednego mieszkańca w Polsce i podobieństwa do Egiptu co już zostało wyjaśnione. Brak wody nie ma być jedynym naszym problemem, są nimi też zaniedbane łaźnie:

Żadne miasto w Polsce nie posiada już łaźni publicznej, gdzie można by chociaż raz na miesiąc wykąpać bezdomnych.

Jest to nieprawda. Łaźnie dla bezdomnych funkcjonują w wielu miastach od wielu lat i zwykle jest kilka takich punktów w mieście, na przykład w Krakowie, Warszawie i we Wrocławiu.

Kończąc artykuł, autor uważa, że jeśli pojawi się epidemia to nie brak wody będzie postrzegany jako źródło problemu, lecz osoby nieszczepione. Pisze dalej o tym, że w sprawach wody decyzje przychodzą z zagranicy i władza w Polsce tylko je wykonuje. Żegnając się z czytelnikiem informuje, że został zablokowany przez Wikipedię. O zasadach blokowania treści w serwisie Wikipedia można przeczytać tutaj.

Jak postrzegany był ten artykuł w mediach społecznościowych?

Wpisy z linkiem do publikacji pojawiły się na profilach: Polscy Patrioci w Irlandii (12 reakcji, 322 udostępnienia), Za i Przeciw – WKT (146 reakcji, 20 komentarzy, 120 udostępnień), czy na grupie Stanisław Michalkiewicz (149 reakcji, 38 komentarzy, 576 udostępnień).

Polska woda nie jest przejmowana przez żydowskie koncerny

www.facebook.com

Wśród komentarzy pojawił się jeden sugerujący, że większość ujęć została sprzedana firmom zachodnim.

Bzdury. Te ujęcia ktore zostały sprzedane, zostały sprzedane kilka lat temu i nie Żydom a firma zachodnim, np. Budyń w Gdańsku sprzedał bodajże Francuzom.

Przeważają jednak komentarze bardzo emocjonalne, odwołujące się do rozkradania kraju. Pojawiają się informacje o tym jakie części gospodarki oprócz wymienionych w tekście wodociągów i firm ochroniarskich mają należeć do Żydów:

apteki juz przejęli i deweloperke

czemu przejmują bo im na to pozwalamy , niewolnik pozwoli nawet na gwałt na własnej rodzinie byle pan był zadowolony .

Wiele komentarzy internautów upatruje winę za sytuację w sprawujących władzę.

Sprzedali nas szabesgoje :'( a narod durny i tak na nich glosuje… to jest tragedia. Polsko powstan z kolan, glosujecie wreszcie na Konfederacje,Skutecznych i wszystkich prawicowych porzadnych-sprawdzonych ludzi a nie na zydowsko-niemiecke mafie :'(

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub