Strona główna Fake News „Skuteczne” leczenie to leczenie oparte na dowodach

„Skuteczne” leczenie to leczenie oparte na dowodach

„Skuteczne” leczenie to leczenie oparte na dowodach

fot. Facebook / Modyfikacje: Demagog

„Skuteczne” leczenie to leczenie oparte na dowodach

Na Facebooku opublikowano pozbawione prawidłowego kontekstu treści dotyczące leczenia chorób przewlekłych.

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • Na profilu Skutecznie Wyleczyć opublikowano grafikę z deklaracją prof. Andrzeja Frydrychowskiego – dawnego pracownika Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, od którego twierdzeń uczelnia się odcięła.
  • Treść deklaracji głosi, że wszystkie choroby wymienione na grafice mogą być skutecznie wyleczone.
  • Współczesna medycyna oparta na dowodach dobrze radzi sobie z większością wymienionych w poście chorób (np. 1, 2, 3, 4). I w takim kontekście wiele z nich można uznać za skutecznie leczone, bo ich przebieg oraz objawy znajdują się pod medyczną kontrolą.
  • Jednak na stronie Skutecznie Wyleczyć Frydrychowski pisze, że jego leczenie nie polega na „łagodzeniu skutków choroby”, lecz na „odszukaniu i wyeliminowaniu prawdziwej przyczyny choroby”. Takie podejście do terapii jest niespójne z wieloma rekomendacjami (1, 2, 3) opartymi na dowodach medycznych.

26 lipca 2023 roku na profilu Skutecznie wyleczyć opublikowano wpis z grafiką. W tekście na ilustracji odniesiono się do różnych chorób przewlekłych. Pojawiła się tu deklaracja prof. Andrzeja Frydrychowskiego – lekarza pracującego kiedyś na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym, od którego twierdzeń uczelnia się odcięła.

Twierdzi on, że wszystkie wymienione choroby: „cukrzycę typu II, stopę cukrzycową, Hashimoto, choroby tarczycy, Leśniowskiego-Crohna, wiele nowotworów, w tym nowotwory mózgu – glejaki, […] zmiany miażdżycowe, RZS [reumatoidalne zapalenie stawów – przyp. Demagog], zaburzenia snu” mogą zostać skutecznie wyleczone.

Zrzut ekranu profilu Skutecznie Wyleczyć, na którym opublikowano grafikę z cytatem prof. Frydrychowskiego. Głosi on, że można skutecznie wyleczyć choroby przewlekłe. Liczba reakcji: 1 tys., liczba komentarzy: 78, liczba udostępnień: 324

Fot. www.facebook.com

Post zyskał dużą popularność: zareagowano na niego 1 tys. razy, skomentowano go niemal 80 razy i udostępniono ponad 320 razy. Większość komentujących była bardzo entuzjastycznie nastawiona do publikowanej treści. Pisali oni: „Dziękuje za odwagę , za prawdę” oraz: „Takich lekarzy nam potrzeba!!! Powodzenia. Pozdrawiam”.

Zdarzały się jednak nieliczne głosy krytyczne: „Pryszcze na nosie leczyć można na fb. Obudźcie się ludzie wreszcie! Fb jest narzędziem komercji a każdy z nas ma jednak inne przyczyny problemów ze zdrowiem . To jest powód dlaczego medycyna leczenia standardowo objawów nie odnosi oczekiwanych efektów”.

Co to znaczy „wyleczyć”?

Aby odnieść się do twierdzeń umieszczonych na grafice, należy najpierw odpowiedzieć na pytanie: co to znaczy, że choroby są „wyleczone”? Współczesna medycyna dobrze radzi sobie z większością wymienionych tu schorzeń (np. 1, 2, 3, 4). I w takim kontekście wiele z nich można uznać za leczone, bo ich przebieg oraz objawy znajdują się pod kontrolą medyczną.

W odniesieniu do niektórych z wymienionych w poście chorób (np. choroba Hashimoto) udaje się w taki sposób dobrać leki i tryb życia pacjenta, że jest on w stanie normalnie funkcjonować z zachowaniem dobrej jakości życia. Inne schorzenia, takie jak niektóre nowotwory, dają się niekiedy skutecznie leczyć np. poprzez usunięcie ogniska chorobowego, hormonoterapię, radioterapię czy chemioterapię.

Jednak „wyleczenie” choroby przewlekłej jest inaczej definiowane przez Andrzeja Frydrychowskiego. Jak można przeczytać na jego stronie, noszącej tę samą nazwę, co profil na Facebooku – „Skutecznie Wyleczyć”: 

„Choroby przewlekłe […] są na świecie główną przyczyną umieralności […]. Medycyna akademicka […] uważa je za nieuleczalne. A tak naprawdę po prostu nie potrafi ich leczyć. […] Są to m.in. nowotwory […], Hashimoto, astma, reumatoidalne lub zwyrodnieniowe zapalenie stawów […], choroba Leśniowskiego-Crohna, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, endometrioza, alergie, cukrzyca II typu, czy depresja.

Nigdy nie skupiamy się na łagodzeniu skutków choroby. Takie postępowanie może trwać latami i zawsze prowadzi tylko do rozwoju choroby. Właściwe podejście polega na odszukaniu i wyeliminowaniu prawdziwej przyczyny choroby. Dopiero takie postępowanie jest skuteczne i prowadzi do pełnego wyleczenia i wyzdrowienia”.

Jak wynika z powyższego fragmentu, za „wyleczenie” Andrzej Frydrychowski uznaje jedynie odszukanie i wyeliminowanie „prawdziwej przyczyny choroby” – a łagodzenie jej skutków czy przebiegu już nie.

Choroby autoimmunologiczne można leczyć objawowo

Choroba Hashimoto, choroba Leśniowskiego-Crohna czy reumatoidalne zapalenie stawów to schorzenia autoimmunologiczne. Oznacza to, że u osób, które na nie chorują, doszło do reakcji immunologicznej (odpornościowej) skierowanej przeciwko tkankom własnego organizmu.

Przyczyny chorób z tej grupy są złożone. O ich wystąpieniu decyduje cała grupa czynników, do których należą m.in. predyspozycje genetyczne (np. w rodzinie występuje skłonność do takich chorób) czy czynniki środowiskowe (np. infekcja, która zadziałała jak wyzwalacz choroby).

Predyspozycji genetycznych nie da się „wyeliminować” i cofnąć. Nie da się również cofnąć czasu i usunąć np. czynnika infekcyjnego, który doprowadził do rozwoju choroby. W takim kontekście „wyleczenie”, czyli „wyeliminowanie” wszystkich czynników przyczynowych jest często niemożliwe.

Możliwe jest natomiast (i medycyna robi to z dużym powodzeniem) krytykowane przez Andrzeja Frydrychowskiego łagodzenie objawówmodyfikacja przebiegu choroby. Przy odpowiednim leczeniu, zmianie trybu życia, dostosowaniu diety itp. schorzenia te można poddawać skutecznej terapii.

Nowotwory wymagają leczenia onkologicznego opartego na dowodach medycznych

Choroby nowotworowe poddawane są terapii, ale nie polega ona na „odszukaniu i wyeliminowaniu prawdziwej przyczyny”. Przyczyny są bowiem złożonewieloczynnikowe.

Przeanalizujmy to na przykładzie czerniaka skóry. Jest to nowotwór, którego ryzyko wystąpienia wzrasta u osób narażonych na dużą ekspozycję słoneczną. Inaczej mówiąc, przebywanie na słońcu bez odpowiedniego zabezpieczenia, zwłaszcza w przypadku osób o jasnym fototypie skóry, może predysponować do czerniaka. Dodatkowo jest to choroba powiązana z czynnikami genetycznymi. Oznacza to, że osoby, u których w rodzinie występowały czerniaki, mogą być w grupie ryzyka.

Jeżeli u danego pacjenta te oraz inne czynniki ryzyka nałożyły się na siebie i doszło do zachorowania, to nie da się „wyeliminować prawdziwej przyczyny”: np. cofnąć dawnych sesji opalania lub usunąć predyspozycji genetycznych. Da się natomiast podjąć leczenie onkologiczne. Może być ono skuteczne, zwłaszcza jeśli zostanie wdrożone na wczesnym etapie choroby.

Pacjenci rezygnujący z terapii opartej na dowodach mają zmniejszoną przeżywalność

poście wymieniono również glejaki. W tym kontekście Cleveland Clinic podaje:

„Wskaźniki przeżycia dla glejaków różnią się w zależności od typu guza, stopnia zaawansowania nowotworu i wieku osoby. Na rokowanie mogą również wpływać niektóre mutacje. Im starsza jest osoba w momencie diagnozy i leczenia, tym gorsze perspektywy. Pięcioletni wskaźnik przeżycia dorosłych i dzieci jest najwyższy w przypadku wyściółczaków o niskim stopniu złośliwości, skąpodrzewiaków i gwiaździaków. Najniższy (między 6% a 20%) jest w przypadku glejaka wielopostaciowego”.

Te relatywnie niskie (w porównaniu z wieloma innymi nowotworami, np. rakiem piersi) odsetki przeżywalności dotyczą pacjentów, którzy byli leczeni metodami opierającymi się na dowodach medycznych. Należy się spodziewać, że jeśli nie otrzymaliby oni tej terapii, ich przeżywalność byłaby jeszcze mniejsza. Z obszernej pracy naukowej opublikowanej w prestiżowym czasopiśmie „JAMA Oncology” wynika, że pacjenci, którzy rezygnują z opartej na dowodach terapii onkologicznej, zmniejszają swoje szanse na przeżycie.

Miażdżyca może być skutecznie leczona: lekami i modyfikacją trybu życia

Podobnie jak w przypadku opisanych wyżej chorób, tak również miażdżyca jest schorzeniem o złożonym tle przyczynowym. O tym, że u danej osoby dojdzie do zachorowania, decyduje więc wiele kwestii, w tym tryb życia (np. dieta i poziom aktywności fizycznej). Jak wspomniano, wielu z tych czynników nie da się „cofnąć”, ale za to można zmodyfikować tryb życia i włączyć leczenie, które poprawi stan zdrowia.

Odpowiednia terapia oparta na dowodach naukowych może zmniejszyć ryzyko rozwoju bardziej zaawansowanych patologii (np. zawału mięśnia sercowego), a często i „przywrócić” zdrowie.

Zaburzenia snu i cukrzyca typu II dają szansę na wyleczenie lub remisję

Spośród wymienionych w poście chorób, dwie mają duży potencjał do całkowitego „wyleczenia”. Są to zaburzenia snu oraz cukrzyca typu II.

Jeśli chodzi o zaburzenia snu, jest to raczej objaw, a nie choroba sama w sobie. Dlatego leczenie pacjenta zależy od tego, jaka jest przyczyna występujących u niego symptomów. Może to być np. depresja – wtedy wymagane jest leczenie psychiatryczne, psychologiczne. Mogą to być zaburzenia hormonalne – wtedy wskazane jest leczenie endokrynologiczne. W sytuacji, w której przyczyna zaburzeń snu zostaje rozpoznana i wdroży się prawidłowe leczenie, rokowania dla pacjenta mogą być bardzo pomyślne, a jego objawy można uznać za „wyleczone”.

Warto również zauważyć, że istnieją podmioty zajmujące się specjalnie diagnozowaniem i leczeniem bezsenności. Często korzystają one zarazem z wiedzy neurobiologicznej, jak i psychologicznej.

Jeśli zaś chodzi o cukrzycę, to obecny stan wiedzy naukowej wskazuje, że u niektórych pacjentów przy zastosowaniu znaczącej modyfikacji trybu życia cukrzycę typu II udaje się „cofnąć”, czyli doprowadzić do remisji. W takiej sytuacji pacjent przestaje wymagać podawania leków, ale nadal musi utrzymywać odpowiednią dietę, poziom aktywności fizycznej itp.

Podsumowanie

W niektórych przypadkach objawy choroby można „cofnąć”. Jednak w przebiegu wielu schorzeń (np. nowotworów) leczenie nakierowane jest na usunięcie patologii, które już powstały, a nie na „wyeliminowanie przyczyny”. Dyskredytowanie leczenia polegającego na „łagodzeniu skutków choroby” jest więc niepoprawne. Taka terapia może być skuteczna i może przynieść pacjentowi ulgę, umożliwiając mu normalne, codzienne funkcjonowanie.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Zostań naszym patronem!

Każda, nawet najmniejsza, lecz regularna kwota pomaga nam poprawiać jakość debaty publicznej.

Wpłacam regularnie