Wyrzucając dynię do lasu pomożesz zwierzętom? Fake news!

Fot. Karalina S / Unsplash / Modyfikacje: Demagog

Czas czytania: około min.

Wyrzucając dynię do lasu, pomożesz zwierzętom? Fake news!

31.10.2022 godz. 13:00

Internetowy łańcuszek zawiera fałszywe informacje szkodliwe dla środowiska.

Fake news w pigułce

  • W mediach społecznościowych krąży internetowy łańcuszek – czyli wiadomości powszechnie udostępniane przez użytkowników – który głosi, że zamiast wyrzucać do kosza dynię po Halloween, można pozostawić ją w ogrodzie lub w lesie. Ponoć w ten sposób mamy pomóc wiewiórkom, ptakom i borsukom, które przygotowują się do zimy.
  • Lasy Państwowe ostrzegają, że takie działanie nie jest korzystne dla środowiska ani bezpieczne dla zwierząt. Dynia nie jest naturalnym pokarmem dzikich zwierząt żyjących w polskich lasach, a jej pozostawienie może spowodować przedostanie się obcego gatunku roślin do środowiska.

„Pewnie wiele osób kupi dynię. Zamiast wyrzucać je do kosza, mogą umieścić je w ogrodzie lub zabrać ze sobą i wyrzucić do lasu. Wiewiórki uwielbiają dynię i przechowują ją na zimę. Borsuk, lis, sarny i ptaki też kochają dynię, więc niech leśne zwierzęta cieszą się resztkami po Halloween” – czytamy w łańcuszku, kopiowanym na Facebooku. Efekty takiego działania mogą być szkodliwe dla środowiska naturalnego!

Zrzut ekranu wpisu na Facebooku, w którym zachęcano do wyrzucania dyni w lesie. Do posta dołączono zdjęcia, które miały przedstawiać różne zwierzęta zajadające się dynią.

Źródło: www.facebook.com

Jeden z wpisów uzyskał ponad 4,8 tys. reakcji – w przeważającej części pozytywnych. W sekcji komentarzy wielu internautów zwracało jednak uwagę na to, że nie jest to najlepszy pomysł. „Dokarmianie zwierząt jest szkodliwe!!!! Jest tym samym co wyrzucanie śmieci do lasu czy tak trudno to zrozumieć!!!!!” – alarmował pod postem jeden z użytkowników Facebooka.

Las to nie miejsce dla dyni – można wykorzystać ją lepiej i bezpieczniej!

Fałszywe informacje na temat pozytywnych skutków wyrzucania dyni do lasu publikowane są sieci już od dłuższego czasu. W 2021 roku do sprawy odniosły się Lasy Państwowe. Z ich komunikatu wynika, że wyrzucając dynię, nie tylko nie pomożemy środowisku i zwierzętom, ale możemy takim działaniem wręcz zaszkodzić.

„Dynia nie jest naturalnym gatunkiem dla środowiska leśnego. Tak samo jak liście z naszego ogródka, skoszona trawa, przydomowy kompostownik. Nawet skórkę od banana, którego zjemy w czasie leśnej wyprawy, powinniśmy wyrzucić w domu, a nie w lesie. W ten sposób rozprzestrzeniają się gatunki obce, niekiedy inwazyjne.

Takie niekontrolowane dokarmianie nie jest niczym dobrym dla leśnych zwierząt. Raz, że nie jest to ich naturalny pokarm, dwa, że nieprzemyślane dokarmianie tylko sprowokuje zwierzęta do poszukiwań pokarmu w pobliżu osad ludzkich, a to nie jest dla nich bezpieczne”.

Lasy Państwowe

Zgodnie ze wskazówkami Lasów Państwowych, zamiast wyrzucać dynię do lasu można zrobić z niej pożytek i zawczasu przygotować przepis, który pozwoli wykorzystać ją w kuchni lub w przypadku nadmiaru – przekazać potrzebującym osobom.

Infografika autorstwa Lasów Państwowych, w której znajdują się informacje o tym, że wyrzucanie dyni do lasu przyzwyczaja zwierzęta do pokarmu, który nie występuje naturalnie, robi z lasu kompostownik, a także jest formą marnowania żywności.

Źródło: Lasy Państwowe

Owoce i warzywa z naszej kuchni nie powinny trafiać do lasów 

Łańcuszki internetowe na temat dyni to nie pierwszy przypadek, w którym zachęca się do wyrzucania różnych warzyw i owoców do lasu. W przeszłości na naszych łamach zajmowaliśmy się doniesieniami, według których wyrzucanie do lasu różnych pestek po zjedzonych przez nas owocach (np. morelach) miałoby uczynić z Polski kwitnący dziki sad. Problem w tym, że takie praktyki mogą mieć negatywne konsekwencje. 

Dr Marcin Dyderski z Instytutu Dendrologii Polskiej Akademii Nauk, na łamach serwisu Nauka w Polsce, zwracał uwagę, że wyrzucanie pestek różnych owoców może prowadzić do rozprzestrzeniania gatunków inwazyjnych, a tym samym szkodzić rodzimym gatunkom dzikich roślin: 

„Jeśli będziemy wyrzucać pestki w 10 tys. miejsc w Polsce, to w niektórych może trafić na tzw. okno warunków środowiskowych, czyli na dobre warunki, i z sukcesem zacząć się u nas rozprzestrzeniać”. 

Dr Marcin Dyderski z Instytutu Dendrologii PAN dla Nauki w Polsce

Podobnego zdania jest prof. Andrzej M. Jagodziński, dyrektor Instytut Dendrologii PAN, który w rozmowie z Demagogiem przekazał, że:

„Wyrzucanie dowolnych nasion w dowolnym miejscu jest zagrożeniem dla rodzimej przyrody. Odnosząc się do pestek śliwek, brzoskwiń, wiśni, czereśni czy moreli (…) należy pamiętać, że są one efektem pieczołowicie prowadzonego procesu krzyżowania, by uzyskać owoc o jak najlepszych walorach spełniających nasze wysublimowane oczekiwania. Ponadto wiele z tych owoców, które kupujemy w sklepach, pochodzi z odległych zakątków nie tylko Europy. Warto podkreślić, że miejscem dla takich krzyżówek jest sad. Intencja autorów tego pomysłu prawdopodobnie była dobra, zabrakło jednak szerszego przyjrzenia się potencjalnym konsekwencjom przyrodniczym”. 

Prof. dr hab. inż. Andrzej M. Jagodziński, dyrektor Instytutu Dendrologii PAN dla Demagoga

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

20 zł
Imię*
Nazwisko*
Adres e-mail*
Ulica dom/lokal
Kod pocztowy
Miasto

lub