Czas czytania: około min.

Czy to Viktor Orbán zatrzymał kryzys migracyjny po 2015 roku?

01.09.2021 godz. 16:28

Wypowiedź

Manipulacja

Analiza w pigułce

  • Tak zwany szlak zachodniobałkański (z Serbii do Węgier lub z Serbii do Chorwacji) był jednym z głównych szlaków uchodźców i imigrantów w czasie kryzysu migracyjnego, trwającego od 2015 roku.
  • W lipcu 2015 roku, w celu uniemożliwienia napływu migrantów, Węgrzy postawili na granicy z Serbią mur. Liczba nielegalnych przekroczeń granic na szlaku zachodniobałkańskim w kolejnych latach rzeczywiście zmalała, zwiększyła się jednak na szlakach środkowośródziemnomorskim oraz zachodniośródziemnomorskim. Ponadto osoby, które nie mogły dostać się do Węgier, kierowały się do innych państw regionu, np. Rumunii.
  • W 2015 roku Węgry były drugim krajem w Unii Europejskiej pod względem liczby zarejestrowanych wniosków o udzielenie ochrony międzynarodowej. W kolejnych latach liczba takich wniosków zaczęła tam wyraźnie spadać, jednocześnie rosnąc w innych krajach UE, zwłaszcza we Włoszech, Francji, Grecji i Hiszpanii.
  • Do ograniczenia migracji uchodźców do Europy szlakiem zachodniobałkańskim znacząco przyczyniło się też podpisanie porozumienia pomiędzy Unią Europejską a Turcją w marcu 2016 roku. Ankara miała od tej pory utrzymywać migrantów w zamian za pomoc finansową od UE.
  • Polityka Viktora Orbána, polegająca na zamknięciu węgierskich granic na uchodźców, rzeczywiście przyczyniła się do ograniczenia migracji na Bałkanach, ale wbrew słowom Adama Bielana nie zatrzymała kryzysu migracyjnego w całej UE. Wypowiedź oceniamy zatem jako manipulację.

Kontekst wypowiedzi

Adam Bielan był jednym z gości programu „Kawa na ławę” 29 sierpnia. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim migrantów z Afganistanu, przebywających na polsko-białoruskiej granicy, w miejscowości Usnarz Górny. W pewnym momencie między Adamem Bielanem a Borysem Budką wywiązała się dyskusja na temat tego, czy za polskie granice odpowiedzialność powinna brać polska Służba Graniczna (SG), czy też unijny Frontex, czyli Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej. Według tego pierwszego strzeżenie granic leży w wyłącznej kompetencji państw narodowych, podczas gdy przewodniczący Koalicji Europejskiej przekonywał, że SG powinna w sytuacji kryzysu migracyjnego współpracować z Frontexem tak, jak robi to np. Litwa.

Adam Bielan – chcąc zwrócić uwagę na nieudolność Unii Europejskiej, a przede wszystkim Donalda Tuska, który w czasie kryzysu migracyjnego był przewodniczącym Rady Europejskiej – stwierdził, że powstrzymanie fali uchodźców z południa było wyłączną zasługą premiera Węgier Viktora Orbána i wybudowanego przez niego muru na granicy węgiersko-serbskiej.

Kryzys migracyjny w Europie

Rok 2015 traktuje się za początek kryzysu migracyjnego/uchodźczego w Europie, uznawanego za największe tego typu zjawisko od czasów II wojny światowej. Według Eurostatu w 2015 roku na Stary Kontynent przybyło ponad dwukrotnie więcej uchodźców z państw objętych wojną niż rok wcześniej. Główne kraje, z których napływali i nadal napływają uchodźcy, to Syria, Afganistan i Irak.

W maju 2015 roku Komisja Europejska wydała dwie decyzje o relokacji łącznie 160 tys. uchodźców przebywających na terenie Grecji, Włoch i Węgier (które kryzys dotknął najmocniej) do innych krajów Unii Europejskiej. Do Polski miało trafić 2 659 imigrantów przejętych z Włoch i Grecji oraz 962 uchodźców z obozów spoza UE.

Jak wskazuje Frontex, migranci docierali do Europy sześcioma głównymi szlakami:

Najwięcej migrantów próbowało przedostać się przez Morze Śródziemne (zwłaszcza szlakiem centralnym) oraz przez Bałkany. Według danych Eurostatu w 2015 roku w Unii Europejskiej złożono łącznie 1 322 850 wniosków o azyl. Dla porównania rok wcześniej takich wniosków było 626 965, czyli o ponad połowę mniej.

W 2015 roku najwięcej wniosków o azyl złożono w Niemczech (476 510). Na drugim miejscu znalazły się Węgry (177 135). Kolejna była Szwecja (162 450). Polska znalazła się na 15. miejscu z 12 190 wnioskami. W 2016 roku liczba wniosków o azyl w UE spadła o około 60 tys., do 1 260 920. W kolejnych latach wynosiła już natomiast zdecydowanie poniżej miliona.

Rok 2016 przyniósł również zmianę, jeśli chodzi o państwa, w których składanych było najwięcej wniosków. Dalej głównym celem migrantów były Niemcy (745 160 wniosków, czyli jeszcze więcej niż rok wcześniej), tym razem jednak w czołówce znalazły się kraje śródziemnomorskie: Włochy (122 960), Francja (84 270) i Grecja (51 110). Liczba wniosków złożonych na Węgrzech spadła do 29 430.

Znacznie poważniejszy problem stanowiły jednak nielegalne przekroczenia granic. Zgodnie z danymi Frontexu w 2015 roku najwięcej ujawnionych nielegalnych przekroczeń granic lądowych i morskich odnotowano na szlaku zachodniobałkańskim – 764 033. W tym samym roku w państwach regionu, przede wszystkim na Węgrzech, w Grecji, Chorwacji, Bułgarii i Serbii, złożono zaledwie ok. 211 tys. legalnych wniosków o azyl. W 2016 roku liczba nielegalnych przekroczeń granicy spadła tam do 130 325.

Odwrotna tendencja miała miejsce na szlaku środkowośródziemnomorskim. Tam w 2015 roku nielegalnie granicę przekroczyły 153 964 osoby, a rok później liczba ta powiększyła się do 181 376. Na szlaku zachodniośródziemnomorskim w początkach kryzysu migracyjnego liczba nielegalnych przekroczeń była jeszcze stosunkowo niewielka: 7 004 w 2015 roku i 9 990 w 2016 roku. W kolejnym roku na tamtejszych przejściach granicznych nastąpiło jednak wyraźne zwiększenie ruchu: 23 063 w 2017 roku i 57 034 w 2018 roku. Jednocześnie wzrosła również liczba wniosków o azyl składanych w głównym państwie docelowym regionu, czyli w Hiszpanii. Od 2018 roku znajduje się ona w pierwszej piątce państw, gdzie składa się najwięcej takich wniosków.

Należy pamiętać, że Frontex udostępnia jedynie liczbę ujawnionych przypadków nielegalnego przekraczania granic. Nie jest znana całkowita liczba nielegalnych przekroczeń oraz liczba osób, które przedostały się nielegalnie do Europy. Przykładowo jedna osoba mogła zostać ujęta w tabeli więcej niż raz, gdy kilkukrotnie została ujęta na przekraczaniu granic.

Mur na granicy Węgrzech i porozumienie z Turcją

W połowie lipca 2015 roku rząd węgierski zdecydował o zamknięciu zielonej granicy na odcinku węgiersko-serbskim. Tymczasowy płot zabezpieczający granicę miał mieć długość ok. 175 km i wysokość 4 m. Z kolei w marcu 2017 roku Węgry wdrożyły nową ustawę przewidującą zatrzymanie wszystkich osób ubiegających się o ochronę międzynarodową, w tym dzieci, na czas trwania procedury azylowej.

Biuro Wysokiego komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw uchodźców (UNHCR) oświadczyło, że Węgry naruszyły tym samym swoje zobowiązania wynikające z prawa międzynarodowego i unijnego. Również Komisja Europejska rozpoczęła postępowanie w sprawie uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego przez Węgry, w związku z ich ustawodawstwem azylowym.

Jak już wspomnieliśmy, zasadniczo liczba migrantów regionie Bałkanów od 2016 roku zaczęła spadać, problem nie został jednak rozwiązany w pełni. UNHCR wskazuje, że w związku z nowymi węgierskimi przepisami i murem wzdłuż granicy węgiersko-serbskiej, wyraźnie wzrosła liczba nielegalnych wjazdów z Serbii do Rumunii. Wiele osób zawracało również w stronę Grecji.

Przede wszystkim jednak od 2016 roku zwiększyła się liczba migrantów na innych szlakach, zwłaszcza środkowośródziemnomorskim, a od 2017 roku również na zachodniośródziemnomorskim. Mimo że rok 2015 był rekordowy pod względem liczby migrantów ubiegających się o ochronę międzynarodową w państwach europejskich, kryzys nie zakończył się wraz z postawieniem muru na granicy węgiersko-serbskiej. Na Węgrzech liczba tak nielegalnych przekroczeń granic, jak i wniosków o azyl rzeczywiście zmniejszyła się, jednocześnie jednak wzrosła we Włoszech, Francji, Hiszpanii czy Grecji.

Niezaprzeczalny wpływ na ograniczenie migracji na szlaku zachodniobałkańskim, a także wschodniośródziemnomorskim miało także porozumienie zawarte w połowie marca 2016 roku pomiędzy Unią Europejską a Turcją. W ramach umowy wszyscy imigranci o nieuregulowanym statusie przedostający się z Turcji na greckie wyspy byli odsyłani z powrotem do Turcji. W zamian państwo to otrzymało wsparcie finansowe z unijnego Instrumentu Pomocy dla Uchodźców w Turcji w wysokości 6 mld euro.

przemowie z 28 lutego 2020 roku turecki prezydent Recep Erdoğan zagroził ponownym otwarciem granicy z Grecją, stwierdzając, że UE nie dotrzymała swoich obietnic. W następstwie tej decyzji Grecja ogłosiła stan wyjątkowy, a przywódcy UE zgodzili się udzielić Grecji pomocy finansowej w wysokości 700 mln euro, a także zapewnić znaczne zwiększenie środków na migrację i zarządzanie granicami w budżecie UE na lata 2021–2027.

Artykuł powstał w ramach projektu „Fakty w debacie publicznej”, realizowanego z dotacji programu „Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy”, finansowanego z Funduszy EOG.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub