Czas czytania: około min.

Ile stacji sanepidu zlikwidowano w czasie rządów PO-PSL?

25.06.2020 godz. 19:33

Wypowiedź

Manipulacja

Uzasadnienie

Wypowiedź Andrzeja Dudy uznajemy za manipulację, ponieważ za rządów Platformy Obywatelskiej likwidacji w kilku województwach uległy nie stacje sanitarno-epidemiologiczne, a działające przy nich laboratoria.

Co szczególnie istotne, likwidacje poszczególnych oddziałów nie wpłynęły też na liczbę laboratoriów, w których obecnie wykonuje się testy na obecność koronawirusa, ponieważ ich lista została rozszerzona o dodatkowe jednostki oraz stale się wydłuża. Nie ma na niej również części oddziałów prowadzących na co dzień działalność laboratoryjną przy poszczególnych stacjach sanitarno-epidemiologicznych.

Likwidacje laboratoriów

Wraz z uchwaleniem ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 roku o finansach publicznych państwowe jednostki budżetowe utraciły możliwość przeznaczania uzyskanych przez siebie dochodów na własne potrzeby, w tym przede wszystkim na wynagrodzenia. Nałożono na nie także obowiązek odprowadzania do budżetu państwa nadwyżki dochodów własnych. Dla większości Państwowych Inspekcji Sanitarnych oznaczało to poważne problemy finansowe.

W tych okolicznościach część wojewodów zdecydowało o likwidacji nierentownych laboratoriów. Problem w marcu 2013 roku został szczegółowo opisany przez portal „Gazety Wyborczej”. Zgodnie z artykułem likwidacje miały dotknąć 7 województw, w tym najmocniej: podkarpackiego, gdzie planowano zamknąć 10 z 14 jednostek, małopolskiego, z terenu którego miało zniknąć 9 z 13 placówek, a także dolnośląskiego, gdzie planowano likwidację 10 z 17 laboratoriów. Działalność tych oddziałów miała zostać ograniczona wyłącznie do przyjmowania próbek.

Zgodnie z danymi na stronie internetowej Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie na terenie województwa podkarpackiego laboratoria funkcjonują obecnie w czterech miastach: Przemyślu, Sandomierzu, Tarnobrzegu, a także w stolicy regionu. W 2013 roku likwidacji uległy laboratoria m.in. w Jaśle czy Brzozowie.

Jeśli chodzi o Małopolskę, na terenie województwa zachowano tylko trzy laboratoria: w Krakowie, Tarnowie oraz Wadowicach (dwa ostatnie oficjalnie funkcjonują jako stacje zamiejscowe). Jako pierwsza w regionie zamknięta została placówka w Nowym Sączu. Według danych Państwowej Inspekcji Sanitarnej jeszcze w 2011 roku liczba czynnych laboratoriów na terenie województwa wynosiła 11 (a nie 13, jak podawała „Gazeta Wyborcza”). Likwidacja laboratoriów w Małopolsce stała się przedmiotem interpelacji posłanki Prawa i Sprawiedliwości Józefy Hrynkiewicz. W odpowiedzi Ministerstwa Zdrowia zaznaczono, że działania podejmowane przez wojewodów w celu zamknięcia placówek nie wynikają z jakichkolwiek wytycznych ministra. W tekście czytamy również:

Funkcjonowanie jednego laboratorium przy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie nie zmniejsza bezpieczeństwa sanitarno-epidemiologicznego poszczególnych powiatów, zwiększy się natomiast efektywność ekonomiczna wydatkowania środków publicznych. Na bezpieczeństwo epidemiologiczne, bezpieczeństwo żywności i bezpieczeństwo wody oraz na jakość badań nie będzie miała wpływu konieczność transportu materiału, bowiem czas wymagany na przechowywanie próbek pozwala bez ryzyka dostarczyć próbki w odpowiednim czasie do laboratorium, w którym będzie przeprowadzane oznaczenia. Nie zostanie również ograniczony dostęp do świadczeń mieszkańców regionów i osób czasowo przebywających na danym terenie. Przy każdej powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej działa i będzie działał punkt pobrań (powstały w wyniku przekształcenia dotychczasowych laboratoriów – przyp. Demagog), w którym każdy klient będzie mógł bez jakichkolwiek utrudnień zostawić materiał do badań i odebrać wyniki. Z punktu widzenia mieszkańca i podmiotów gospodarczych nic się nie zmieni w jego dostępie do badań.

Podobnie decyzję o zamknięciu większości laboratoriów uzasadniała rzeczniczka Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, cytowana przez portal rynekzdrowia.pl.

Wbrew doniesieniom medialnym likwidacje laboratoriów nie dotknęły aż tak mocno województwa dolnośląskiego. Zgodnie z wykazem dostępnym na stronie Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej we Wrocławiu w regionie nadal funkcjonuje 11 placówek. Likwidacji uległo jednak m.in. laboratorium w Oleśnicy.

Duża liczba laboratoriów zniknęła również z terenu województwa zachodniopomorskiego. Obecnie działalność prowadzą tam cztery placówki: w Szczecinie, Kamieniu Pomorskim, Szczecinku i Koszalinie (trzy ostatnie jako oddziały zamiejscowe). Wcześniej w regionie funkcjonowało 11 laboratoriów. Likwidacji uległ m.in. oddział w Gryfinie. Zgodnie z doniesieniami medialnymi zamknięte miało też zostać laboratorium w Koszalinie, jednak wicewojewoda zachodniopomorski zaprzeczył tym informacjom. W październiku 2013 roku do tematu ewentualnej likwidacji koszalińskiego oddziału odniósł się w interpelacji poseł PiS Czesław Hoc. W odpowiedzi ministerstwo zaznaczyło, że propozycje wojewodów dotyczące zamykania laboratoriów nie mają charakteru formalnych wniosków o dokonanie zmian w treści rozporządzenia ministra zdrowia z dnia 22 marca 2010 roku w sprawie wykazu stacji sanitarno-epidemiologicznych wykonujących badania laboratoryjne i pomiary ze wskazaniem obszaru. Obecnie nadal nie dokonano w nim formalnych zmian.

W latach 2011-2012 zlikwidowano działalność laboratorium w Żarach w województwie lubuskim, a w 2014 roku zamknięte zostały również laboratoria w Międzyrzeczu oraz Nowej Soli. Informacja na temat zniknięcia dwóch ostatnich oddziałów pada w odpowiedzi na interpelację posłanki Nowoczesnej Kamili Gasiuk-Pihowicz z marca 2016 roku. Likwidacji uległo tam 22,5 etatu. Do tematu zamknięcia obu placówek odnosiła się także interpelacja posła PiS Marka Asta. Treść odpowiedzi była bardzo podobna do tej, którą otrzymał Czesław Hoc. W 2011 roku w województwie lubuskim działalność laboratoryjną prowadziło pięć jednostek. Obecnie w regionie funkcjonują zaledwie 2 placówki: w Gorzowie Wielkopolskim i Zielonej Górze.

Zamknięcia planowane były również w województwie świętokrzyskim, gdzie w 2012 roku likwidacji miały ulec laboratoria w Starachowicach, Włoszczowej i Sandomierzu. Jednak z informacji Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej wynika, że regionie nadal funkcjonuje sześć placówek znajdujących się w: Kielcach, Busko-Zdroju, Skarżysko-Kamiennej, a także w Sandomierzu, Włoszczowej i Starachowicach. W 2018 roku laboratoria te poszerzyły nawet zakres akredytacji w zakresie wykonywanych badań.

Część laboratoriów zlikwidowanych miało być także na Pomorzu. Chodzi o oddziały w Lęborku, Tczewie i Wejherowie. Jednak jak wynika z porównania danych Państwowej Inspekcji Sanitarnej z 2011 oraz 2018 roku, w regionie nie ubyło ani jedno laboratorium.

Laboratorium w 2012 roku miało zniknąć również w Łodzi. Chodzi o oddział przy ulicy Przybyszewskiego. Państwowa Inspekcja Sanitarna nie dostarcza danych na temat działalności laboratoryjnej w województwie łódzkim przed 2012 rokiem. Jednak jak wynika z najnowszych danych, w regionie funkcjonuje obecnie sześć placówek powiatowych, które tworzą bazę laboratoryjną od 2003 roku. Siódme laboratorium funkcjonuje przy stacji wojewódzkiej.

Laboratoria wykonujące testy na koronawirusa

Próbki pod kątem obecności koronawirusa bada obecnie 157 laboratoriów. Ich lista z podziałem na województwa dostępna jest na stronie Ministerstwa Zdrowia. Co ciekawe, nie znalazło się na niej wiele z oficjalnych laboratoriów działających przy sanepidach, przykładowo wspomniane już placówki w Tarnowie i Wadowicach. Zamiast tego w województwie małopolskim – obok 8 oddziałów z Krakowa – testy wykonywane są w Brzesku, Dąbrowie Tarnowskiej i Chrzanowie.

Lista tzw. „Laboratorium COVID” jest stale aktualizowana. Jeszcze 30 marca było na niej zaledwie 49 jednostek.

By prowadzić testy pod kątem koronawirusa, laboratorium musi spełniać określone kryteria (dotyczące m.in. personelu i wyposażenia), a także złożyć w Ministerstwie Zdrowia odpowiedni wniosek.

Państwowa Inspekcja Sanitarna – podstawowe informacje

Funkcjonowanie tzw. sanepidu regulowane jest ustawą z dnia 14 marca 1985 roku. Zgodnie z nią zadania Inspekcji wykonują następujące organy:

  • Główny Inspektor Sanitarny, który nadzoruje i koordynuje działalność pozostałych organów, obecnie funkcję tę pełni Jarosław Jan Pinkas,
  • państwowy wojewódzki inspektor sanitarny, jako organ rządowej administracji w ramach każdego z 16 województw,
  • państwowy powiatowy inspektor sanitarny – obszar jego działania może obejmować kilka powiatów,
  • państwowy graniczny inspektor sanitarny dla obszarów przejść granicznych drogowych, kolejowych, lotniczych, rzecznych i morskich, portów lotniczych i morskich oraz jednostek pływających na obszarze wód terytorialnych.

W 2019 roku wprowadzono zmianę polegającą na „odzespoleniu” Państwowej Inspekcji Sanitarnej na szczeblu powiatu. Tym samym państwowy powiatowy inspektor sanitarny stał się organem zespolonej administracji rządowej w województwie. Choć GIS stwierdzi, że te „zmiany stanowią odpowiedź na postulowaną zarówno przez organizacje związkowe, organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej jak i związki pracodawców, potrzebę przekształcenia struktury organizacyjnej Państwowej Inspekcji Sanitarnej”, nowelizację skrytykowała m.in. śląska Solidarność. Jak czytamy:

Wcielenie PSSE w struktury Wojewódzkich Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych będzie w naszej ocenie stanowić początek rzeczywistej, a nie tylko formalnej likwidacji tych placówek oraz zwolnień zatrudnionych w nich pracowników.

Na terenie kraju funkcjonuje 318 powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych, 16 stacji wojewódzkich i 10 stacji granicznych. Wykaz jednostek dostępny jest tutaj. Ich liczba nie zmieniła się od 2009 roku, kiedy władzę obejmował rząd przywołanego przez Andrzeja Dudę Donalda Tuska.

Ubyło natomiast działających przy sanepidach laboratoriów. Decyzję o ich likwidacji podejmowane były przez wojewodów. Wydarzenia te nie mają też bezpośredniego przełożenia na obecną sytuację związaną z pandemią COVID-19, ponieważ laboratoria wykonujące testy na obecność choroby dobierane są niezależnie od listy placówek oficjalnie funkcjonujących przy poszczególnych sanepidach. Z tych powodów wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy oceniamy jako manipulację.

➖
Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

• Wpłać darowiznę i wesprzyj naszą pracę TUTAJ.
• Śmiało rozpowszechniaj artykuł, prześlij go znajomym, nie zapomnij podać źródła (www.demagog.org.pl).

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.