Czas czytania: około min.

Jakie służby mogą podsłuchiwać Polaków?

27.01.2022 godz. 13:35

Wypowiedź

Prawda

Analiza w pigułce

  • Polskie prawo przewiduje, że kontrolę operacyjną może prowadzić jedenaście podmiotów. Dwa z nich formalnie mają pozwolenie do działań na terytorium Polski wyłącznie w związku z ich działalnością poza granicami państwa.
  • Jak podkreśla były szef Agencji Wywiadu, w praktyce służby te mogą inwigilować również Polaków w kraju.
  • Obecnie kontrola nad służbami specjalnymi jest w Polsce ograniczona. Sprowadza się do decyzji sądu i prokuratury do przyznania zgody na podsłuch. Sądy również otrzymują sprawozdania, na jaką skalę służby sięgają po dane telekomunikacyjne.
  • Sądy nie posiadają jednak narzędzi do kontroli technicznych sposobów wykonywania kontroli operacyjnej. Innymi słowy, nie wiedzą, jakimi programami inwigilowani są obywatele.

Służby poza kontrolą?

Na antenie Radia Zet podczas dyskusji dotyczącej inwigilacji w Polsce Joanna Mucha wskazała, że służby specjalne pozostają de facto poza jakąkolwiek kontrolą. Jak podkreśliła, w Polsce ma funkcjonować 11 służb, które mają prawo do podsłuchiwania obywateli.

Posłanka zaproponowała powołanie organu ds. nadzoru nad służbami specjalnymi. Jest to rozwiązanie, które zostało przedstawione w raporcie „Osiodłać Pegaza”, opracowanym z inicjatywy byłego Rzecznik Praw Obywatelskich Adama Bodnara.

Kto może legalnie zakładać podsłuch?

W Polsce dziewięć podmiotów ma uprawnienia do prowadzenia tzw. kontroli operacyjnej, która obejmuje podsłuchy, kontrolę SMS-ów czy korespondencji mailowej. Należą do nich:

Ponadto Agencja Wywiadu (AW) i Służba Wywiadu Wojskowego (SWW) są uprawnione do prowadzenia podsłuchów. Służby te formalnie mogą prowadzić działania na terytorium Polski wyłącznie w związku z ich działalnością poza granicami państwa. Działania są podejmowane za pośrednictwem SKW albo ABW.

Teoria rozmywa się z praktyką?

Jak podkreśla były szef Agencji Wywiadu Grzegorz Małecki, w praktyce podsłuchiwani mogą być również polscy obywatele:

„AW ma działać wyłącznie za granicą. W praktyce brakuje skutecznych narzędzi zapobiegających temu, by AW nie wykorzystywała infrastruktury SIGINT (signals intelligence, czyli wywiadu elektromagnetycznego – przyp. Demagog) do podsłuchiwania rozmów polskich obywateli także w kraju. To działa tak, że jest masowe zdobywanie danych”.

W dalszej części wywiadu dla Gazety Prawnej Małecki stwierdził, że:

„Teoretycznie narzędzie stosowane do prowadzenia wywiadu zagranicznego może być używane do inwigilowania Polaków w Polsce. System powinien stworzyć mechanizmy, które to uniemożliwiają. Ale nie stworzył. A to daje ogromny oręż, który w sposób niekontrolowany może wykroczyć poza ramy prawne Agencji Wywiadu”.

Jak wygląda procedura przyznania zgody na podsłuch?

W ramach podsłuchu operacyjnego procedura jest trójstronna. Przykładowo, zgodnie z ustawą o Policji, Komendant Stołeczny Policji lub Komendant Wojewódzki składa wniosek do sądu, jednakże wcześniej musi uzyskać pisemną zgodę prokuratora.

Częściej wnioski o podsłuch odrzucają prokuratorzy (do 3 proc.) niż sądy (do 1 proc.). Zgoda zarówno sądu, jak i prokuratury była dotychczas wydawana w 94-98 proc. przypadków. Odsetek akceptowanych wniosków jest więc stosunkowo wysoki. 

Elementem kontroli sądów nad służbami są sprawozdania z tego, na jaką skalę służby sięgają po dane telekomunikacyjne (m.in. billingi). Sądy nie dysponują jednak narzędziem do kontroli technicznych sposobów wykonywania kontroli operacyjnej. Tym samy nie wiedzą, czy służby użyły Pegasusa, czy też innego narzędzia szpiegowskiego.

Czym jest projekt „Osiodłać Pegaza”?

Nazwa przedsięwzięcia odwołuje się do Pegasusa, czyli oprogramowania szpiegującego. Oprogramowanie to miało zostać zakupione w 2017 roku przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Grupa ekspertów na zaproszenie RPO Adama Bodnara spotykała się przez kilka miesięcy w celu przedstawienia efektywnego rozwiązania nadzoru nad służbami specjalnymi.

Owocem tych działań stał się dokument zawierający założenia reformy. Jako szczególnie istotne zostały wskazane dwa elementy

  • stworzenie niezależnego organu ds. kontroli nad działalnością służb specjalnych,
  • przyznanie jednostce prawa do informacji o byciu przedmiotem zainteresowania ze strony uprawnionych instytucji i prawa dostępu do przetwarzanych przez nie danych osobowych.

W Polsce nigdy nie stworzono organu, który zajmowałby się wyłącznie nadzorem działalności służb specjalnych i mógł rozpatrywać skargi (i był w tym wyspecjalizowany), jak również korzystałby z przymiotów niezależności i bezstronności.

Zachęcamy do zapoznania się z kampanią informacyjną Fundacji Panoptykon „Podsłuch jak się patrzy”. Dowiesz się tam więcej na temat zagrożeń wynikających z inwigilacji i potencjalnych nadużyć w zakresie kontroli. Przykładowo Fundacja przytacza statystyki, według których na 8 065 założonych w 2019 roku podsłuchów jedynie w 16 proc. spraw uzyskano jakiekolwiek dowody do procesu karnego.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub