Czas czytania: około min.

Kto wprowadził, a kto likwidował jednomandatowe okręgi wyborcze?

01.09.2021 godz. 16:02

Wypowiedź

Manipulacja

Analiza w pigułce

  • Kodeks wyborczy z 5 stycznia 2011 roku wprowadził Jednomandatowe Okręgi Wyborcze (JOW) w wyborach do Senatu oraz w wyborach do prawie wszystkich rad gmin (za wyjątkiem miast na prawach powiatu). W przypadku Senatu wcześniej obowiązywała ordynacja większościowa z 40 okręgami wielomandatowymi (od 2 do 4 mandatów), od 2011 roku natomiast wybieramy 100 senatorów w 100 jednomandatowych okręgach. W gminach do 20 tys. mieszkańców przed wprowadzeniem Kodeksu wyborczego stosowano również formułę większościową. Wybierano od 1 do 5 radnych w okręgu wyborczym, zatem JOW-y zdarzały się tylko w najmniejszych gminach. W przypadku wyborów do rad powiatów i sejmików województwa zastosowanie wciąż ma proporcjonalny system wyborczy. Za reformami głosował wtedy zgodnie cały Sejm, nie tylko Platforma Obywatelska.
  • Na początku roku 2018 rząd Prawa i Sprawiedliwości uchwalił ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych, która wprowadziła m.in. nowelizację Kodeksu wyborczego i ustaw o samorządach. Zgodnie z nią JOW-y tworzone są dla wyboru rady w gminach do 20 tys. mieszkańców. W większych gminach obowiązują okręgi wielomandatowe.
  • Z obwieszczeń Państwowej Komisji Wyborczej wynika, że w w wyborach samorządowych do rad gmin w 2014 roku utworzono 37 842 JOW-y. Natomiast w wyborach w 2018 roku, czyli po nowelizacji Kodeksu wyborczego, liczba ta spadła do 32 175, czyli ok. 15 proc. mniej.
  • Wypowiedź Borysa Budki składa się kilku części. Trafnie opisuje zmiany prawne, jakich dokonała PO w 2011 roku. Wskazuje również na zmniejszenie się liczby JOW-ów w wyniku nowelizacji z roku 2018. Jednak spadek z 37,8 tys. do 32,2 tys. trudno nazwać zlikwidowaniem ich większości. Polityk przywołuje prawdziwe informacje na temat reform dokonanych przez swoją partię, jednak przytacza fałszywe dane, gdy mówi o zmianach dokonanych przez Prawo i Sprawiedliwość – na tej podstawie wypowiedź oceniamy jako manipulację.

Kontekst wypowiedzi

Gościem programu „Tłit” nadanego 25 sierpnia 2021 na portalu Wirtualna Polska był Borys Budka. Jednym z poruszanych tematów było ewentualne poparcie ugrupowania Pawła Kukiza dla opozycyjnego planu odwołania marszałek Elżbiety Witek oraz jego udział w przegłosowaniu nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej wyraził opinię, że były muzyk pomagając rządzącej koalicji przegłosować tę ostatnią ustawę w zamian za poparcie dla niektórych swoich pomysłów, wykazał się sporą naiwnością. Współpraca Pawła Kukiza z PiS jest tym bardziej niezrozumiała, że jednomandatowe okręgi wyborcze, będące jednym z jego głównych politycznych postulatów, zostały wprowadzone w wyborach do Senatu oraz w wyborach samorządowych przez PO. Natomiast za zlikwidowanie większości JOW-ów w wyborach samorządowych odpowiada nie kto inny jak Jarosław Kaczyński.

Czym są JOW-y?

Jednomandatowe okręgi wyborcze to okręgi wyborcze, w których wybierany jest jeden przedstawiciel, czyli mandat zdobywa tylko jeden kandydat. Najbardziej rozpowszechnioną metodą głosowania w JOW-ach jest metoda większości względnej (ang. first past the post, „zwycięzca na mecie bierze wszystko”). W wariancie tym wyborca może oddać głos na jednego polityka, a zwycięzcą zostaje kandydat, który uzyskał największą liczbę głosów – brak tutaj progu pięćdziesiąt proc. głosów, czyli wymogu większości bezwzględnej.

Zwolennicy systemu opartego na względnej większości podkreślają jego zalety – pozwala wyborcom głosować na konkretnego kandydata, a nie na listę układaną przez partię. Mandaty zdobywają kandydaci, którzy mają silne lokalne poparcie i są mocno związani ze swoimi okręgami wyborczymi. System ten minimalizuje również ryzyko zwycięstwa kandydata o skrajnych poglądach. Jako zarzut podnosi się z kolei, że w sytuacji, kiedy w danym okręgu przegrani kandydaci otrzymali wprawdzie z osobna mniejszą liczbę głosów, ale łącznie głosowało na nich więcej osób niż na zwycięzcę, większość obywateli nie będzie miała swojego przedstawiciela. Nie prowadzi on zatem do wyłonienia reprezentacji politycznej odzwierciedlającej rozkład interesów i opinii ogółu wyborców.

Innymi wariantami głosowania w JOW-ach są np. system dwurundowy i głos alternatywny. Na świecie metodę okręgów jednomandatowych stosuje się obecnie m.in. w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Kanadzie, Francji czy Australii.

Kodeks wyborczy z 2011 roku

Przepisy regulujące prawo wyborcze w Polsce, dotyczące przeprowadzania wyborów parlamentarnych, wyborów prezydenckich, wyborów samorządowych i wyborów do Parlamentu Europejskiego zawiera Kodeks wyborczy z 5 stycznia 2011 roku (który wszedł w życie 1 sierpnia 2011 roku). Połączono w nim regulacje, które wcześniej znajdowały się w wielu oddzielnych aktach prawnych (ustawie z dnia 12 kwietnia 2001 roku Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i do Senatu RP, ustawie z dnia 27 września 1990 roku o wyborze Prezydenta RP, ustawie z dnia 16 lipca 1998 roku Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw, ustawie z dnia 20 czerwca 2002 roku o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza, prezydenta miasta i ustawie z dnia 23 stycznia 2004 roku Ordynacja wyborcza do Parlamentu Europejskiego). Należy odnotować, że ustawa ta przyjęta została za rządów koalicji PO-PSL, jednak przedstawiciele wszystkich ówczesnych partii w parlamencie głosowali za jej uchwaleniem.

Wybory do Senatu

Zgodnie z art. 260 Kodeksu wyborczego z 2011 roku „w celu przeprowadzenia wyborów do Senatu tworzy się jednomandatowe okręgi wyborcze”. Co ważne, wyznaczony okręg musi obejmować część obszaru województwa i nie powinien naruszać granic okręgów wyborczych utworzonych dla wyborów do Sejmu. W ramach JOW-ów do Senatu wybiera się 100 senatorów w 100 okręgach. Każdy komitet wyborczy może zgłosić tylko 1 kandydata w danym okręgu, a wyborca oddaje głos na 1 kandydata. Mandat senatora uzyskuje kandydat, który otrzymał największą liczbę głosów (zasada względnej większości).

Okręgi jednomandatowe w wyborach do Senatu zostały wprowadzone właśnie w 2011 roku. Wcześniej senatorów wybierano według ordynacji większościowej z 40 okręgami wielomandatowymi (od 2 do 4 mandatów). Pamiętajmy, że art. 97 Konstytucji RP stanowi, że wybory do Senatu są: powszechne, bezpośrednie i odbywają się w głosowaniu tajnym. W przypadku wyborów do Sejmu art. 96 konstytucji stawia dodatkowo warunki równości i proporcjonalności.

JOW-y w wyborach samorządowych

W kwestii wyborów samorządowych wprowadzony w 2011 roku Kodeks wyborczy w swojej pierwotnej wersji stanowił w art. 418, że w każdym okręgu wyborczym tworzonym dla wyboru rady w gminie niebędącej miastem na prawach powiatu wybiera się 1 radnego. Okręgi wielomandatowe w wyborach do rad gmin występowały zatem jedynie w przypadku miast na prawach powiatu (w okręgach tych wybierano od 5 do 10 radnych). Zastosowanie miała tam proporcjonalna formuła wyborcza, z wykorzystaniem metody d’Hondta. Ten system obowiązywał i wciąż obowiązuje również w przypadku wyborów do rad powiatów i sejmików województwa.

Przed uchwaleniem Kodeksu wyborczego z 2011 roku w gminach do 20 tys. mieszkańców stosowano formułę większościową, zgodnie z którą wybierano od 1 do 5 radnych w okręgu wyborczym. W związku z tym wybory w tych gminach mogły odbywać się zarówno w okręgach jednomandatowych (w wyborach w 2010 roku było ich 13,4 tys.), jak i w okręgach wielomandatowych. W okręgach wielomandatowych każdy wyborca dysponował tyloma głosami, ile mandatów pozostawało do obsadzenia w okręgu, a mandaty otrzymywali ci kandydaci, którzy zebrali najwięcej głosów. W małych gminach mieliśmy więc zazwyczaj do czynienia z kombinacją jednomandatowych okręgów wyborczych z systemem głosowania blokowego, czyli takiego w którym, wyborca oddaje tyle głosów, ile jest mandatów.

Pierwszymi wyborami samorządowymi, w których zastosowano Kodeks wyborczy, były wybory z 16 listopada 2014 roku. Według Informacji PKWObwieszczenia PKW, opublikowanych przez Państwową Komisję Wyborczą, łącznie utworzonych zostało 39 631 okręgów wyborczych, w tym: 37 842 okręgi jednomandatowe do rad gmin, 297 okręgów do rad miast na prawach powiatu, 75 okręgów do rad dzielnic m. st. Warszawy, 1 332 okręgi do rad powiatów, 85 okręgów do sejmików województw. Rad gmin niebędących miastami na prawach powiatu było 2 412.

Na początku roku 2018 rząd Prawa i Sprawiedliwości (bez poparcia Platformy Obywatelskiej) uchwalił ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych, która wprowadziła m.in. nowelizację Kodeksu wyborczego i ustaw o samorządach. Znowelizowała ona art. 418 Kodeksu wyborczego, który uzyskał brzmienie:

§ 1. W każdym okręgu wyborczym tworzonym dla wyboru rady w gminie liczącej do 20 000 mieszkańców wybiera się 1 radnego.

§ 2. Dla wyboru rady w gminie liczącej powyżej 20 000 mieszkańców tworzy się okręgi wyborcze, w których wybiera się od 5 do 8 radnych.

Wprowadzone zmiany sprawiły, że w większych gminach tworzone są wielomandatowe okręgi wyborcze. Ustawa ta wprowadziła także dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz wydłużyła kadencję organów samorządowych z 4 do 5 lat.

Wybory samorządowe z 21 października 2018 roku przeprowadzono już zgodnie z nowymi przepisami. Według Obwieszczenia PKW w wyborach w 2018 roku w gminach do 20 tys. mieszkańców utworzono 32 175 jednomandatowych okręgów wyborczych. Takich gmin było 2 145.

Podsumowanie

Faktycznie, jednomandatowe okręgi w wyborach do Senatu oraz w wyborach samorządowych w gminach i miastach (oprócz miast na prawach powiatu) zostały wprowadzone za rządów Platformy Obywatelskiej. Kilka lat później, za rządów PiS, zlikwidowana została część tych okręgów, a ich liczba spadła z 37 842 do 32 175. Oznacza to spadek o ok. 15 proc., co oznacza, że wcale nie zlikwidowano „większości” JOW-ów. Borys Budka przytacza prawdziwe informacje na temat reform swojej partii, jednak wyciąga fałszywy wniosek i przytacza nieprawdziwe dane, gdy odnosi się do reformy Prawa i Sprawiedliwości. Na tej podstawie oceniamy wypowiedź jako manipulację.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub