Czas czytania: około min.

Nieznana skala przestępstw wobec osób LGBT+

28.06.2022 godz. 13:05

Wypowiedź

Manipulacja

Analiza w pigułce

  • Z danych Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE wynika, że w 2020 roku w Polsce zgłoszono 42 przestępstwa związane z dyskryminacją ze względu na orientację seksualną lub tożsamość płciową.
  • Wśród 21 państw, dla których dostępne są dane, Polska zajmuje przedostatnie miejsce (w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców).
  • Dane te nie są jednak miarodajne. Osoby doświadczające dyskryminacji ze względu na orientację seksualną lub tożsamość płciową często rezygnują ze zgłaszania tego typu zdarzeń na policję.
  • Według badań Kampanii Przeciw Homofobii do organów ścigania w Polsce zgłaszanych jest zaledwie 2,5 proc. przestępstw, których ofiarami są osoby LGBT+.
  • Ponadto z punktu widzenia Kodeksu karnego dyskryminacja ze względu na orientację seksualną nie jest przestępstwem ani nie jest ona definiowana jako przesłanka do przemocy.
  • Ryszard Czarnecki pomija w swojej wypowiedzi istotny kontekst licznych utrudnień w raportowaniu statystyk przestępstw wobec osób LGBT+, a ponadto wykorzystuje dostępne dane i, pomijając ich ograniczenia, przedstawia fałszywy wniosek dotyczący porównania między Polską a państwami zachodnimi. Na tej podstawie oceniamy wypowiedź jako manipulację.

Jarosław Kaczyński uderza w osoby transpłciowe

Jarosław Kaczyński podczas spotkania z wyborcami we Włocławku i Grudziądzu poruszył temat osób transseksualnych, przedstawiając je w prześmiewczy sposób jako zagrożenie dla „rodziny składającej się z kobiety i mężczyzny (…) i dzieci”.

– Ktoś się może z nami nie zgadzać, ma lewicowe poglądy, uważa, że każdy z nas może w pewnym momencie powiedzieć, że teraz, do tej pory, do godziny wpół do szóstej, byłem mężczyzną, a teraz jestem kobietą. No bo przecież lewica uważa, że tak powinno być – mówił we Włocławku. – Można mieć takie poglądy, dziwne, ja bym to badał – dodał.

Reakcje na słowa prezesa PiS

Wypowiedź Kaczyńskiego zbiegła się w czasie z Paradą Równości w Warszawie oraz zamachem terrorystycznym w popularnym wśród osób LGBT+ klubie nocnym w Oslo, w skutek którego zginęły dwie osoby. Słowa prezesa PiS wywołały ostrą krytykę opozycji oraz środowisk broniących praw społeczności osób nieheteronormatywnych.

Robert Biedroń poinformował, że Lewica składa w sprawie wypowiedzi Kaczyńskiego wniosek do komisji etyki poselskiej. Słów lidera PiS bronią natomiast jego podwładni. Przykładowo, Ryszard Czarnecki na antenie Radia ZET przekonywał, że jeśli chodzi o statystyki przestępstw popełnianych na osobach nieheteronormatywnych, to Polska wypada na tle innych państw europejskich bardzo korzystnie i bezpiecznie.

Przestępstwa z nienawiści

Dyskryminacja ze względu na orientację seksualną jest uznawana za tzw. przestępstwo z nienawiści. Zgodnie z definicją Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (ODIHR‑OSCE) przestępstwa z nienawiści to czyny przestępcze motywowane uprzedzeniami wobec określonych grup ludzi.

Przestępstwo z nienawiści ma miejsce, gdy sprawca celowo wybrał osobę lub jej mienie z powodu jej cechy (np. pochodzenia, religii czy orientacji seksualnej).

Homofobia a polskie prawo

W polskim prawie nie uznaje się tzw. przestępstw z nienawiści za pojęcia prawne. Zakaz dyskryminacji został jednak wyrażony w Konstytucji (art. 32 ust. 2) oraz Kodeksie karnym (art. 119, 256 i 257).

Według Kodeksu karnego zabronione jest m.in. stosowanie przemocy lub gróźb bezprawnych wobec grupy osób lub poszczególnych osób z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości, a także nawoływanie do nienawiści, znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej osoby lub grupy z powodu tych różnic.

Orientacja seksualna czy tożsamość płciowa nie są jednak uznawane za przesłanki popełnienia przestępstwa dyskryminacji. Odniesienia do orientacji seksualnej i płci znajdują się jedynie w przepisach dotyczących dyskryminacji w miejscu pracy.

Więcej na temat przestępstw z nienawiści w polskim prawie przeczytasz w naszej analizie.

Przestępstwa wobec osób LGBT+

Informacje na temat przestępstw z nienawiści w poszczególnych państwach zbiera Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OSCE). Według tych danych w 2020 roku w Polsce popełniono 826 przestępstw z nienawiści.

Wśród nich 42 związane były z dyskryminacją ze względu na orientację seksualną (32 przestępstwa) lub tożsamość płciową (10 przestępstw).

Zdecydowaną większość (39 przestępstw) stanowiły przypadki podżegania do przemocy. Poza tym zdarzyły się dwie sytuacje, w których doszło do faktycznej przemocy fizycznej, oraz do jednego uszkodzenie mienia.

Polska na tle innych państw

Statystyki OSCE związane z przestępstwami na osobach LGBT+ obejmują 21 państw. W każdym z nich w 2020 roku doszło do co najmniej jednego przestępstwa z nienawiści popełnionego ze względu na orientację seksualną lub tożsamość seksualną ofiary.

Postanowiliśmy przeliczyć dane z poszczególnych państw w odniesieniu na 100 tys. mieszkańców. W takim zestawieniu Polska rzeczywiście zajmuje jedną z ostatnich lokat. Należy jednak zauważyć, że – poza Wielką Brytanią – różnice pomiędzy poszczególnymi państwami są niewielkie.

Dzieje się tak, mimo że w niektórych krajach poziom ochrony jest wyższy niż w innych.

Z danych ILGA-Europe wynika, że w żadnym europejskim państwie prawo nie zapewnia stuprocentowej ochrony przed przestępstwami z nienawiści na tle orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Jednak o ile w Polsce takiej ochrony nie ma w ogóle, to np. w Szwecji prawo reguluje i penalizuje większość (75 proc.) rodzajów aktów agresji i mowy nienawiści.

Skąd więc tak mała liczba zgłaszanych przestępstw?

Jak wynika z badania Kampanii Przeciw Homofobii, przedstawiciele społeczności LGBT+ odczuwają silną niechęć do zgłaszania tego typu przestępstw. W latach 2019–2020 osoby nieheteronormatywne zgłosiły zaledwie 2,5 proc. przestępstw, których były ofiarami.

Niski poziom zgłoszeń wynika z braku wiary w skuteczność policji (51 proc.) oraz braku zaufania, że funkcjonariusze potraktują sprawę poważnie (35 proc.). Niechęć często wynika z poprzednich złych doświadczeń, ponieważ policjanci często bagatelizują sprawy i namawiają do rezygnacji ze składania oficjalnych zgłoszeń.

Nie tylko Polacy nie zgłaszają przestępstw z nienawiści

Podobne doświadczenia są jednak udziałem społeczności LGBT+ w całej Europie. Z badań Agencji Praw Podstawowych (FRA) wynika, że w Unii Europejskiej tylko 21 proc. osób LGBT+ zgłasza policji lub innej organizacji, że padło ofiarą agresji motywowanej uprzedzeniami. Jeszcze mniej – 10 proc. – raportuje, że zostało wykorzystanych seksualnie.

Jak wskazuje FRA, osoby pokrzywdzone przestępstwem z nienawiści często rezygnują ze zgłaszania tego typu spraw ze względu na wrogość policji, której wcześniej doświadczyli, lub ze względu na strach przed homofobiczną reakcją ze strony policjantów.

Innymi przyczynami mogą być niechęć do „ujawnienia się” i obawa przed społecznym napiętnowaniem, a także tzw. homofobia zinternalizowana (polegająca na tym, że osoba doświadcza dyskryminacji na tyle często, że zaczyna akceptować powszechną homofobię jako „naturalną”).

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

20 zł
Imię*
Nazwisko*
Adres e-mail*
Ulica dom/lokal
Kod pocztowy
Miasto

lub