Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Rząd oferuje kredyt dla powodzian? To fałsz
Rząd oferuje kredyt dla powodzian? To fałsz
Ekipa rządu Donalda Tuska chce zarabiać na powodzianach. Pani Hennig-Kloska i Urszula Zielińska, panie z Ministerstwa Klimatu i Środowiska, na konferencji zaprezentowały pomysł, żeby powodzianom dawać pożyczki na procent. Ludzie tracą dorobek swojego życia […] a wychodzi minister Hennig-Kloska i oferuje, że pożyczy im pieniądze, ale na procent.
- 16 września w serwisie X resort środowiska poinformował o przeznaczeniu „ok. 100 mln zł. na niskooprocentowane pożyczki […] na likwidację skutków powodzi”. Ten wpis pojawił się w tiktoku Dariusza Mateckiego z 17 września.
- Materiał był skrótem słów ministry Hennig-Kloski z konferencji w Opolu. Przedstawiała ona sposoby na „uruchomienie pieniędzy wspierających centra zarządzania kryzysowego i jednostki samorządu terytorialnego”. Szefowa resortu wymieniła w tym kontekście dotację w wysokości 21 mln zł na najpilniejsze potrzeby i pożyczki w wysokości 100 mln zł na likwidację skutków powodzi [czas nagrania: 01:05].
- Tego samego dnia premier Donald Tusk zapowiedział, że „każdy dotknięty powodzią” będzie mógł otrzymać 10 tys. zł „bezzwrotnej, natychmiastowej pomocy” [czas nagrania: 27:55]. Zgodnie z informacją na stronie kancelarii premiera można wnioskować także o bezzwrotną pomoc w wysokości 200 tys. zł na remont budynku mieszkalnego i 100 tys. zł na remont budynku gospodarczego.
- Minister Hennig-Kloska nie zapowiedziała pożyczek dla powodzian, lecz dla samorządów. Obecny rząd zaoferował osobom dotkniętym powodziom bezzwrotne wsparcie. Dlatego wypowiedź Dariusza Mateckiego oceniamy jako fałsz.
Trwa walka z żywiołem. W tle polityczne przepychanki
Południowo-zachodnia Polska mierzy się z powodzią. Najgorsza sytuacja jest na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie. Na nadejście fali powodziowej przygotowuje się teraz Wrocław. W części trzech województw (dolnośląskiego, opolskiego i śląskiego) wprowadzono stan klęski żywiołowej.
Równocześnie politycy obozu rządzącego i opozycji przerzucają się oskarżeniami. Spory dotyczyły między innymi postawy premiera Donalda Tuska wobec zagrożenia, zasług w budowaniu zbiorników wodnych i wałów oraz odpowiedzialności za wstrzymane inwestycje przeciwpowodziowe.
Teraz kontrowersje wzbudziła jedna z zapowiedzi pomocy w związku z powodzią. Zdaniem Dariusza Mateckiego rząd zaoferował powodzianom pieniądze, ale na procent, w formie kredytów. Polityk Suwerennej Polski nie był jedyną osobą, która w ten sposób zrozumiała komunikat Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Kredyty dla samorządów dotkniętych powodzią
16 września w serwisie X resort środowiska poinformował o przeznaczeniu „ok. 100 mln zł na niskooprocentowane pożyczki na poziomie 1,5% do 2,5% na likwidację skutków powodzi”. Jako przykłady wskazano naprawę kanalizacji i szkód w oczyszczalniach ścieków. Właśnie ten wpis pojawił się w tiktoku Dariusza Mateckiego z 17 września.
Komunikat z mediów społecznościowych to skrót informacji z konferencji w Opolu. Ministra Hennig-Kloska przedstawiła tam sposoby na „uruchomienie pieniędzy wspierających centra zarządzania kryzysowego i jednostki samorządu terytorialnego” [czas nagrania: 01:05].
Szefowa resortu wymieniła w tym kontekście dotację w wysokości 21 mln zł na najpilniejsze potrzeby. Wskazała, że pieniądze te można przeznaczyć na różnego rodzaju sprzęt do powstrzymywania powodzi. Następnie zapowiedziała pożyczki w wysokości 100 mln zł na likwidację skutków powodzi [czas nagrania: 01:35].
Nie chodzi więc, jak wskazał Dariusz Matecki, o kredyty dla mieszkańców, którzy zostali poszkodowani w wyniku powodzi. Takie osoby mogą liczyć na inne formy pomocy.
Bezzwrotna pomoc dla powodzian. Na co mogą liczyć?
Premier Donald Tusk zapowiedział podczas konferencji 16 września, że „każdy dotknięty powodzią” będzie mógł otrzymać 10 tys. zł „bezzwrotnej, natychmiastowej pomocy” [czas nagrania: 27:55]. Zgodnie z informacją na stronie kancelarii premiera można wnioskować także o bezzwrotną pomoc w wysokości 200 tys. zł na remont budynku mieszkalnego i 100 tys. zł na remont budynku gospodarczego.
Świadczenia te nie wliczają się do dochodu. Korzystający z nich mogą ubiegać się więc także o inne świadczenia z pomocy społecznej. Jak sama nazwa wskazuje, są to świadczenia, a nie kredyty – pieniędzy tych nie będzie trzeba zwracać państwu.
Ponadto przewidziane jest roczne wsparcie dla osób posiadających kredyt mieszkaniowy, które utraciły, choćby czasowo, możliwość korzystania z domu lub mieszkania. Te osoby mogą ubiegać się o spłacanie ich rat z Funduszu Wsparcia Kredytobiorców, niezależnie od ich wysokości. Pomoc jest bezzwrotna.
Przewidziano także inne formy wsparcia dla osób pracujących, bezrobotnych czy osób z niepełnosprawnościami, a także dla pracodawców i przedsiębiorców.
Rzecznik ministerstwa rezygnuje
Niejasności wokół propozycji Ministerstwa Klimatu i Środowiska przyniosły konsekwencje. 18 września rzecznik resortu poinformował, że rezygnuje ze swojej funkcji.
„Serdecznie dziękuję mojemu zespołowi za pracę i zaangażowanie”– napisał na X Hubert Różyk. Nie podał powodów swojej decyzji, ale wcześniej marszałek sejmu Szymon Hołownia zapowiedział, że wobec osób odpowiedzialnych za komunikację w resorcie środowiska zostaną wyciągnięte konsekwencje.
– Nie ma co do tego wątpliwości, że w takich sytuacjach słowo pożyczka w ogóle nie powinno się pojawiać – powiedział marszałek sejmu i dodał, że wykazano się brakiem wyczucia i była to „niezręczność komunikacyjna”. Według najnowszego komunikatu ministerstwa prace nad „pożyczkami z umorzeniem dla samorządów i gminnych spółek” jeszcze trwają.
Wspieraj niezależność!
Wpłać darowiznę i pomóż nam walczyć z dezinformacją, rosyjską propagandą i fake newsami.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter