Czas czytania: około min.

Kryzys w Afganistanie. Analizujemy aktualną sytuację humanitarną

06.09.2021 godz. 12:56

30 sierpnia 2021 roku, po 20 latach misji wojskowej, ostatni żołnierz amerykański wyjechał z terytorium Afganistanu. Mimo że siły zbrojne wielu krajów opuściły ten kraj, misja humanitarna nadal będzie tam kontynuowana, ponieważ jest ona potrzebna jak nigdy dotąd.

Pomoc humanitarną w Afganistanie niesie 156 organizacji, a jej koszt to 600 mln dolarów amerykańskich rocznie. Głównym źródłem pochodzenia tych pieniędzy są rządy USA i Wielkiej Brytanii, a także Komisja Europejska (KE). W 2020 roku kraje NATO oraz KE sfinansowały 75 proc. kosztów pomocy humanitarnej w tym kraju. Przejęcie władzy w Kabulu przez talibów i wycofanie się wojsk państw zachodnich może spowodować brak zainteresowania dalszym wsparciem finansowym krajów-płatników, co spowodowałoby pogłębienie i tak już dramatycznej sytuacji milionów Afgańczyków – przekonuje dr Wojciech Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Jeszcze w tym roku niedożywienie dotknie nawet 7 na 10 Afgańczyków

By zrozumieć, jak poważna jest sytuacja w Afganistanie, należy zwrócić uwagę na wskaźnik IPC – Zintegrowanej klasyfikacji faz bezpieczeństwa żywności (ang. Integrated Food Security Phase Classification), stworzonej przez Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) w 2011 roku. Skala ta ma za zadanie ułatwić ocenę ilościową i jakościową problemu dostępności żywności w danym regionie. Osoby zaliczane do grupy 1 są w stanie zaspokoić swoje codzienne zapotrzebowanie na pożywienie, natomiast zaliczenie do grupy 5 oznacza głód z bardzo wysokim ryzykiem śmierci głodowej.

W porównaniu do roku 2015 w 2020 roku w Afganistanie zanotowano wzrost o ponad 42 proc. liczby osób zaliczanych do grup 3, 4 i 5, co oznacza, że o ponad 3 mln wzrosła liczba osób niedożywionych, głównie dzieci, które stanowią 47 proc. populacji tego kraju. Według przewidywań IPC Global Support Unit pod koniec 2021 roku jedynie 31 proc. Afgańczyków będzie w stanie codziennie spożywać pełnowartościowe posiłki. Oznacza to, że 7 na 10 Afgańczyków będzie niedożywionych lub będzie głodować. Przełoży się to na ok. 21,6 mln osób. To tak, jakby w Polsce na niedobory pożywienia cierpieli mieszkańcy wszystkich województw oprócz Mazowsza, Małopolski i Dolnego Śląska.

Najwięcej Afgańczyków (39 proc. populacji) znajdzie się w grupie drugiej, czyli tej, w której poziom zagrożenia jest najmniejszy. Na szczęście, według przewidywań, żadnego mieszkańca tego kraju nie dotknie ostatnia faza, w której poziom głodu jest na katastrofalnym poziomie. Problemy z dostępem do żywności były głównym powodem przemieszczeń ludności w 2020, co generowało problemy z dostępem do czystej wody i odpowiedniego poziomu higieny.

Przewidywania z 2020 roku wskazują, że dziś w Afganistanie ponad 93 proc. obywateli (36,7 mln osób, czyli niewiele mniej niż populacja Polski) codziennie posiada mniej niż 2 dolary amerykańskie na przeżycie, ponad 30 mln jest narażone na skrajne ubóstwo, a 18,4 mln osób wymaga pilnej reakcji władz lokalnych oraz pomocy humanitarnej.

Źródło: IPC. Mapa Afganistanu obrazująca przeciętne dla rodzin zamieszkujących dany region zagrożenie narażenia na niedożywienie i głód (kolor żółty oznacza stan IPC 2 – konieczność poczynienia wyrzeczeń, by móc zdobyć pożywienie; kolor pomarańczowy oznacza stan IPC 3 – brak zasobów powoduje znaczne niedożywienie; kolor czerwony oznacza stan IPC 4 – występuje znaczne ryzyko chorób i śmierci z powodu głodu. Po lewej sytuacja od marca do maja 2021; po prawej prognoza na okres od czerwca do października 2021.

Choroby i klęski żywiołowe nie oszczędzają Afganistanu

Setki tysięcy Afgańczyków każdego roku jest narażonych na klęski żywiołowe. W 2019 roku w wyniku powodzi, susz, silnych wiatrów i osunięć ziemi ucierpiało 306 tys. osób. Rok 2020 okazał się pod tym względem bezpieczniejszy, ponieważ ucierpiało wtedy o dwie trzecie osób mniej (104 tys. poszkodowanych).

Niestety kraj nie został też oszczędzony przez pandemię, której skali nie jesteśmy w stanie ocenić w związku z niewystarczającym poziomem dostępu do pomocy medycznej wielu Afgańczyków. Pandemia COVID-19 wywołała radykalny wzrost cen najistotniejszych produktów spożywczych o 20 proc., gdy w tym samym czasie zarobki przeciętnej rodziny spadły o 59 proc., co spowodowało gwałtowny wzrost liczby osób zadłużonych.

Rok 2020 był rokiem rekordowym również pod względem liczby Afgańczyków powracających do kraju z Pakistanu i Iranu. Głównym powodem powrotu była utrata pracy spowodowana sytuacją epidemiologiczną. Każda z osób, dotkniętych tego typu sytuacją, potrzebowała pomocy humanitarnej.

Tocząca się od 20 lat w Afganistanie wojna pochłonęła ponad 170 tys. ofiar (liczba mieszkańców Olsztyna lub Gliwic), z czego 47 tys. to cywile (44 proc. ofiar cywilnych stanowiły kobiety i dzieci). Kobiety to grupa szczególnie poszkodowana w przypadku przesiedleń, bowiem w ich trakcie dokumenty tożsamości traci lub jest ich pozbawione 41 proc. kobiet.

Wiele lat konfliktu zbrojnego spowodowało, że niemal 3 proc. społeczeństwa to trwali inwalidzi, a według badań zleconych przez UE połowa Afgańczyków doświadcza depresji, niepokoju i stresu pourazowego związanego z przemocą. Organizacje udzielające pomocy humanitarnej wskazują także na problem coraz częstszych odmów pozwoleń na przeprowadzanie akcji szczepień podstawowych wśród dzieci, co spowodowało powrót takich chorób jak polio czy odra. Tymczasowe zawieszenie kampanii szczepień przeciwko polio w okresie od lutego do sierpnia 2020 roku spowodowało, że 9,9 mln dzieci straciło szansę na szczepienie. W 2020 roku w Afganistanie zostały stwierdzone 53 przypadki polio.

Inwestycje w edukację

Wiele grup zbrojnych nie ogranicza się tylko do dyktowania warunków pomocy humanitarnej, ale także nakłada bezprawne podatki na niosące ją organizacje, zabierając część pomocy dla siebie. To wysoce niekorzystne zjawisko w sytuacji, gdy – jak szacuje World Food Program (WFP) – 41 proc. dzieci w wieku od 0,5 do 5 lat jest niedożywiona. Akcje dożywiania dzieci chodzących do szkoły mają ograniczyć ten problem i zachęcić rodziców i dzieci do uczestniczenia w edukacji podstawowej.

WFP promuje także edukację w szkołach średnich dla młodych kobiet. Do czerwca 2021 roku 730 dziewcząt otrzymało wypłatę środków w wysokości 30,6 dolarów dla każdej z nich. Środki te mogą przekonać głowę rodziny o konieczności edukacji córek, ponieważ pieniądze te stanowią w Afganistanie ekwiwalent ok. 90 kg ziemniaków lub ok. 40 kg ryżu.

Niedawno, przy okazji analizy wypowiedzi Radosława Sikorskiego, opisywaliśmy sytuację związaną z dostępem kobiet do edukacji w Afganistanie.

Po przejęciu władzy przez talibów wiele krajów zdecydowało się na ewakuację Afgańczyków zagrożonych represjami ze strony nowej władzy. Rząd USA przygotował specjalny rodzaj wiz wjazdowych dla osób, które pomagały amerykańskim żołnierzom w czasie misji jako tłumacze i przewodnicy. Eksperci wskazują, że działania te obejmą mniej niż 1 proc. Afgańczyków ubiegających się o wyjazd.

 

Artykuł powstał w ramach projektu „Fakty w debacie publicznej”, realizowanego z dotacji programu „Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy”, finansowanego z Funduszy EOG.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub