Strajk nauczycieli

Strajk nauczycieli. Walka o godne płace czy polityczny podstęp?

02.04.2019

ZNP wraz z FZZ domagają się podwyżki minimalnych wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli o 1000 zł. W wyniku referendów wiele szkół w Polsce zgodziło się na rozpoczęcie strajku z dniem 8 kwietnia 2019 roku. Tymczasem, zgodnie z harmonogramem CKE, dwa dni później uczennice i uczniowie mają napisać pierwszą część egzaminu gimnazjalnego. Wszystko to wywołuje ogromne emocje oraz informacyjny chaos.

Czy nauczyciele mają prawo do strajku?

Nauczyciele, tak jak wiele innych grup zawodowych, mogą posłużyć się strajkiem w oparciu o przepisy ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Spór zbiorowy pracowników z pracodawcą może dotyczyć m.in. podwyżki płac. Prawa i interesy pracowników w sporze są reprezentowane przez związki zawodowe. Spór zaczyna się, gdy związek wystąpił z żądaniami do pracodawcy, a ten nie zrealizował ich w terminie wyznaczonym przez pracowników, nie krótszym niż 3 dni.

Pierwszym etapem sporu są rokowania między pracownikami a pracodawcą, które mogą zakończyć się podpisaniem porozumienia. Jeśli do niego nie dojdzie, a pracownicy wciąż podtrzymują żądania, zgodnie z prawem rozpoczyna się etap mediacji – wtedy do sporu wkracza bezstronny mediator. Nieosiągnięcie porozumienia w postępowaniu mediacyjnym uprawnia pracowników do podjęcia akcji strajkowej.

Prawa do strajku nie posiadają pracownicy instytucji, w których zaniechanie pracy grozi życiu i zdrowiu ludzkiemu lub bezpieczeństwu państwa. Udział w strajku jest dobrowolny, dlatego do jego przeprowadzenia konieczne jest referendum w zakładzie pracy. Zgodę na strajk musi wyrazić większość głosujących pracowników, przy frekwencji co najmniej 50%.

Na czym polega ten spór?

22 września 2018 roku Związek Nauczycielstwa Polskiego, członek Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, wziął udział w warszawskiej manifestacji OPZZ pod hasłem „Polska potrzebuje wyższych płac!”. Już tego dnia ZNP ogłosiło postulat podwyższenia pensji nauczycielek i nauczycieli o 1000 zł. Dwa dni później Zarząd Główny związku poprosił premiera o spotkanie ws. problemu płac w oświacie, a 27 września zaprosił do współpracy dwa inne nauczycielskie związki zawodowe – Krajową Sekcję Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”oraz WZZ „Solidarność-Oświata” (członek Forum Związków Zawodowych).

Od 16 listopada do końca 2018 roku nauczycielki i nauczyciele mogli odpowiadać na ankietę ZNP na temat preferowanej formy protestu na rzecz podwyżki. Wśród dostępnych opcji związek proponował:

  • akcję podobną do protestu policjantów przed egzaminami i maturami,
  • akcję polegającą na nieprzystąpieniu do sprawdzania matur, egzaminu ósmoklasisty, egzaminu gimnazjalnego,
  • strajk ogólnopolski,
  • strajk lokalny w szkołach / placówkach / przedszkolach (w najbliższej okolicy),
  • strajk włoski,
  • inne,
  • brak protestu.

18 grudnia Zarząd Główny ZNP podjął decyzję o rozpoczęciu Ogólnopolskiej Akcji Protestacyjnej Pracowników Oświaty z głównym postulatem wzrostu wynagrodzeń o 1000 zł od stycznia 2019 roku. Do tego dnia ankietę na temat formy protestu wypełniło 230181 osób. 93 tysiące (około 40%) opowiedziało się za akcją podobną do protestu policjantów. Ponad 100 tysięcy (około 44%) wybrało strajk ogólnopolski, lokalny lub włoski.

4 stycznia 2019 roku FZZ i ZNP podjęło decyzję o współdziałaniu na rzecz wzrostu wynagrodzeń o 1000 zł. Tymczasem trzeci reprezentatywny związek zawodowy nauczycieli, NSZZ „Solidarność”, ogłosił próbę rozpoczęcia negocjacji ws. płac z premierem, jednocześnie podkreślając brak współpracy z ZNP, w której dobre intencje, jak stwierdził, „trudno wierzyć”.

3 dni później doszło do spotkania związków z minister Anną Zalewską, na którym FZZ i ZNP odrzuciły propozycje minister ws. podwyżek o 121-166 zł, żądając wzrostu kwoty bazowej o 1000 zł. NSZZ „Solidarność” wstrzymała się od zajęcia stanowiska. Negocjacje kontynuowano 10 stycznia. W wyniku braku porozumienia, tego dnia ZG ZNP podjął uchwałę o wszczęciu sporów zbiorowych (dzień później zrobiła to WZZ „Solidarność-Oświata”). NSZZ „Solidarność” tego dnia wyraziła radość z zapowiedzianej przez minister podwyżki wynagrodzeń od stycznia, jednak już 5 dni później Nadzwyczajna Rada Krajowa Sekcji Oświaty i Wychowania tego związku powołała komitet protestacyjno-strajkowy. 21 stycznia postanowił on m.in.:

Żądać podniesienia płac w oświacie analogicznie jak w resortach mundurowych, czyli nie mniej niż 650 zł od stycznia 2019 r. i kolejne 15 proc. od stycznia 2020 r. do wynagrodzenia zasadniczego każdego nauczyciela bez względu na stopień awansu zawodowego.

22 stycznia doszło do kolejnego spotkania, na którym minister potwierdziła propozycję przyspieszenia 5-procentowej podwyżki zaplanowanej na rok 2020 i wypłacenie jej we wrześniu. W reakcji sztab „Solidarności” postanowił zawiesić rozmowy z minister, zapowiadając na 15 kwietnia „radykalną akcję protestacyjną”. Kolejna tura rozmów miała miejsce 31 stycznia i nie przyniosła porozumienia – ZNP uznało, że na proponowaną, przyspieszoną podwyżkę o 5% nie ma środków w budżecie państwa.

1 lutego ZNP i FZZ zwróciły się do kierownictwa oświatowej „Solidarności” o podjęcie wspólnych działań. Tydzień później zakończył się pierwszy etap wchodzenia w spór zbiorowy (składanie żądań szkół) – rozpoczęto rokowania. W kolejnym tygodniu niektóre szkoły i oddziały związków były już w fazie mediacji.

Według danych ZNP, 4 marca w sporze zbiorowym było 78% szkół i placówek oświatowych. Tego dnia ZG ZNP podjął uchwałę w sprawie referendów strajkowych. Do 25 marca przeprowadzono referenda w szkołach, w których zakończono etap mediacji. Jako termin strajku wyznaczono 8 kwietnia. 31 marca prezes ZNP Sławomir Broniarz ogłosił, że na prawie 20 tys. szkół, zespołów szkolnych i przedszkoli za strajkiem opowiedziało się 15549 jednostek (79,5%).

Równolegle, 29 stycznia, NSZZ „Solidarność” postanowiła powołać do 14 lutego regionalne sztaby protestacyjno-strajkowe, a od 15 marca rozpocząć procedury wejścia w spór zbiorowy. 25 lutego doszło do pierwszego spotkania przedstawicieli rządu wyłącznie ze związkowcami z NSZZ „Solidarność. Negocjacje „Solidarności” z rządem miały trwać do 20 marca. 9 dni przed ich zakończeniem członkowie oświatowej „Solidarności” rozpoczęli protest w krakowskim kuratorium oświaty, który prezydium „S” oficjalnie poparł 4 dni później i przekształcił w protest ogólnopolski. Z dniem zakończenia negocjacji, protestujący w Krakowie nauczyciele, w liście do Prezydenta RP, domagali się m.in.:

Podniesienia wynagrodzenia zasadniczego pracowników oświaty o 15% z wyrównaniem od stycznia 2019 r.

Podniesienia wynagrodzenia zasadniczego pracowników oświaty o 15% od stycznia 2020r.

25 marca trójka nauczycieli okupujących krakowskie kuratorium oświaty zdecydowała się rozpocząć strajk głodowy. Tego dnia odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Dialogu Społecznego, w którym uczestniczyła wicepremier Beata Szydło. NSZZ „Solidarność” potwierdziła wcześniejszy postulat dwukrotnej podwyżki o 15%, podczas gdy ZNP i FZZ utrzymały żądanie 1000 zł z wyrównaniem od stycznia 2019 roku.

Także 25 marca MEN zaczęło kampanię informacyjną „#JesteśmyzWami”, która dotyczy nadchodzących egzaminów: ósmoklasisty, gimnazjalnego i maturalnego. W trakcie negocjacji ze związkami Ministerstwo podkreśla sukcesywny wzrost subwencji oświatowych oraz pensji. 8 lutego minister edukacji, w drodze rozporządzenia, przyspieszyła podwyżki planowane na rok 2020. Wzrost wynagrodzenia o 5% ma dokonać  się we wrześniu, co ma zostać uwzględnione w budżecie państwa. Według informacji ministerstwa, pierwsza 5-procentowa podwyżka, wprowadzona od stycznia 2019 roku, była wypłacana z wyrównaniem już w marcu. Resort zapewnia, że egzaminy odbędą się zgodnie z harmonogramem, jednocześnie zmieniając przepisy dotyczące zespołów egzaminacyjnych.

1 kwietnia rozpoczęła się kolejna tura rozmów minister oświaty ze związkami, nazywana spotkaniem „ostatniej szansy”. Przerwano je bez uzyskania porozumienia ze związkami. Negocjacje będą kontynuowane 2 kwietnia. Na obecną chwilę strona rządowa proponuje:

  • przyspieszenie podwyżek (5% od stycznia 2019 i kolejne 5% od września 2019)
  • skrócenie ścieżki awansu zawodowego (staż skrócony z 1 roku i 9 miesięcy do 9 miesięcy)
  • 1000 zł „na start” (dodatkowe świadczenie dla stażystów wypłacane jednorazowo)
  • 300 zł dodatku na wychowawstwo (wychowawca klasy otrzyma dodatkowe pieniądze)
  • zmniejszenie biurokracji (zniesienie obowiązku prowadzenia dokumentacji na temat ewaluacji oraz realizacji podstawy programowej)

Tymczasem 1 kwietnia do sporu dołączył sam Prezydent RP. Proponuje on, by do propozycji rządu dodać zmniejszenie kosztów uzyskania przychodu. Nauczyciele szkolni byliby rozliczani za swoją pracę tak jak twórcy – tylko z 50% wynagrodzenia. To samo rozwiązanie przyjęto w ramach „Konstytucji dla Nauki” dla nauczycieli akademickich.

W wyniku rozmów z 2 kwietnia FZZ i ZNP obniżyły swoje żądania płacowe. Zamiast 1000 zł, proponują:

  • podwyżkę 30% od 1 stycznia 2019 roku
  • zniesienie 20-procentowego ograniczenia dodatku za wysługę lat

Rozmowy rządu ze związkami są kontynuowane. 3 kwietnia nie osiągnięto porozumienia. Jedynie oświatowa „Solidarność” uznaje, że rząd zgodził się na spełnienie większości postulatów, w tym 15-procentowej waloryzacji wynagrodzeń – pozostaje kwestia terminu ich wprowadzenia. Tymczasem ZNP i FZZ ponownie ograniczyły żądania, rozbijając 30-procentową podwyżkę na dwie 15-procentowe w styczniu i wrześniu.

5 kwietnia strona rządowa przedstawiła kolejne propozycje dla nauczycieli. Prócz przedstawionych poprzednio, ma być to:

  • podwyżka wynagrodzenia zasadniczego o 10% od września 2019 roku
  • zwiększenie godzin przepracowanych „przy tablicy” z 18 do 22/24 połączone ze zwiększeniem wynagrodzeń (według wyliczeń MEN, spowoduje to wzrost pensji nauczycieli dyplomowanych od 2100 do 2500 złotych w ciągu czterech lat – bez precyzowania w komunikacie, czy chodzi o wynagrodzenie średnie, czy minimalne wynagrodzenie zasadnicze)

ZNP i FZZ odrzuciły ofertę rządu. Związki te uznały, że propozycja zwiększenia pensum, poza zwiększeniem czasu pracy, skutkowałaby redukcją etatów nauczycielskich. Ponadto propozycje zwiększania średniego wynagrodzenia, zamiast zmian w minimalnym wynagrodzeniu zasadniczym, uznano za proponowanie podwyżek „wirtualnych”. Porozumienia z rządem nie podpisała również oświatowa „Solidarność”, także ze względu na proponowane zwiększenie pensum.

Ostatecznie, 7 kwietnia w godzinach nocnych, na porozumienie z rządem zdecydowała się jedynie oświatowa „Solidarność”. W porozumieniu zawarto gwarancje:

  • podwyżki stawek minimalnego wynagrodzenia zasadniczego – do września 2019 roku o 9,6% względem obowiązujących od 1 stycznia 2019 roku
  • przyspieszenie awansu zawodowego:
    • dla stażysty – skrócenie stażu do 9 miesięcy (czyli o rok)
    • dla nauczyciela kontraktowego – skrócenie obowiązkowego okresu do przepracowania przed rozpoczęciem stażu na kolejny stopień do 2 lat (czyli o rok)
    • dla nauczyciela mianowanego – skrócenie obowiązkowego okresu do przepracowania przed rozpoczęciem stażu na kolejny stopień do 1 roku (czyli o 3 lata)
    • zmniejszenie dokumentacji w procedurach awansu
  • 1000 zł jednorazowego świadczenia dla nauczycieli zaczynających pracę w zawodzie
  • ustalenie kwoty 300 zł jako minimalnego dodatku za wychowawstwo
  • ograniczenie obowiązku dokumentacji:
    • likwidacja dokumentacji ewaluacyjnej
    • likwidacja dokumentowania godzinowej realizacji podstawy programowej
    • likwidacja rozkładów materiału i planów wynikowych

W porozumieniu zawarto ponadto kwestię zmiany sytemu wynagradzania nauczycieli, która ma zostać uzgodniona do 2020 roku.

ZNP i FZZ odrzuciły propozycje rządu, uznając je za niezadowalające. 8 kwietnia rozpoczął się strajk nauczycieli.

Czy prezes ZNP „knuje polityczny podstęp”?

W debacie publicznej pojawiają się różne zarzuty wobec prezesa ZNP, Sławomira Broniarza i jego sposobu prowadzenia sporu. Michał Rachoń porównał organizację strajku tuż przed egzaminami „do wzięcia ponad siedmiuset tysięcy zdających egzamin uczniów jako zakładników”. Dodatkową groźbę dla uczennic i uczniów, niektórzy politycy, jak Paweł Szefernaker z PiS, widzą w słowach Sławomira Broniarza z 16 marca 2019 roku:

Strajk to nie wszystko, mamy w ręku potężny oręż jakim jest promocja uczniów, jeśli go wykorzystamy, to edukacji grozi kompletny kataklizm

Trudno odnosić się do porównań. Warto jednak zaznaczyć, że za słowa z 16 marca prezes ZNP przeprosił dwa dni później:

Jeżeli jakikolwiek uczeń czy rodzic poczuł się tyi słowami zagrożony, no to śmiało mogę powiedzieć, że nie było to moim celem, intencją i za to mogę przerosić oczywiście i tak to czynię

Kolejnym zarzutem kierowanym wobec Sławomira Borniarza jest jego nagła „aktywizacja” w roku 2019 po wielu latach bezczynności. Ma ona związek, jak twierdzi np. TVP Info, ze zbliżającym się końcem kadencji prezesa związku. Inna teza polega na wiązaniu protestu i strajku z walką polityczną między obozem władzy a opozycją. Przykładowo, Piotr Liroy-Marzec (Konfederacja) stwierdził:

Nie pamiętam, żeby Sławomir Broniarz za poprzednich rządów chciał podwyżek i groził strajkiem

Rzeczywiście, kadencja Sławomira Broniarza jako prezesa ZNP kończy się w roku 2019. Kampania sprawozdawczo-wyborcza w związku rozpoczęła się 31 marca. W dniach 21-23 listopada odbędzie się Krajowy Zjazd Delegatów. Obecny prezes sprawuje władzę w związku nieprzerwanie od 1998 roku. Trudno ocenić, czy podejmowanie od września 2018 roku działania na rzecz wzrostu wynagrodzeń o 1000 zł są elementem jego własnej kampanii wyborczej.

Nie jest jednak prawdą, że ZNP za czasów rządów PO-PSL, a więc przed listopadem 2015 roku, nie groził strajkiem i nie domagał się podwyżek. Przytoczmy jeden przykład. 18 kwietnia 2015 roku w Warszawie odbyła się manifestacja ZNP. Nauczyciele domagali m.in. „10-procentowych podwyżek od stycznia 2016 roku”. Sławomir Broniarz w tym czasie zapowiadał:

Jeśli nie osiągniemy kompromisu, wolą protestujących od września rozpoczniemy przygotowania do strajku zbiorowego

Czy egzaminy się odbędą?

Istnieje obawa, że planowany na 8 kwietnia strajk nauczycieli może zaburzyć przebieg egzaminów gimnazjalnych, oraz późniejszych: ósmoklasisty i maturalnych.

Zgodnie z informacją dyrektora Centralnej Komisji Egzaminacyjnej z 5 marca 2019 roku, obecnie nie ma możliwości zmiany harmonogramu egzaminów. Wszelkie informacje o możliwym wyznaczeniu dodatkowego terminu egzaminów nie znajdują uzasadnienia w prawie. Dyrektor CKE ma prawo wyznaczyć inny termin egzaminu niż przewidziany w harmonogramie tylko w przypadku nieuprawnionego ujawnienia materiałów egzaminacyjnych. Istnieje możliwość przystąpienia do egzaminu w terminie dodatkowym, ale tylko z przyczyn losowych lub zdrowotnych. O terminowym przeprowadzeniu egzaminów zapewnia także Ministerstwo Edukacji Narodowej. W tym celu minister zmieniła rozporządzenia dotyczące zespołów egzaminacyjnych. Według znowelizowanych rozporządzeń, nie będzie konieczne powołanie do zespołu kogoś z nauczycieli pracujących w szkole. Jedynym wymogiem dla członka zespołu zostaje przygotowanie pedagogiczne. Dodatkowo na jednego członka przypadać będzie maksymalnie nie 20, a 25 uczniów.

Według harmonogramu Centralnej Komisji Egzaminacyjnej egzaminy odbędą się w następujących dniach:

  • Egzamin gimnazjalny
    • Termin główny: 10.04 (część humanistyczna), 11.04 (część matematyczno-przyrodnicza), 12.04 (język obcy)
    • Termin dodatkowy: odpowiednio 03, 04, 05.06
    • W przypadku egzaminów gimnazjalnych napisanych w terminie kwietniowym i czerwcowym wyniki mają zostać ogłoszone 14.06
  • Egzamin ósmoklasisty
    • Termin główny: 15.04 (język polski), 16.04 (matematyka), 17.04 (język obcy)
    • Termin dodatkowy: 03, 04, 05.06
    • W przypadku egzaminów ósmoklasisty napisanych w terminie kwietniowym i czerwcowym wyniki mają zostać ogłoszone 14.06
  • Egzamin maturalny
    • Część pisemna egzaminu maturalnego z różnych przedmiotów odbywać się będzie codziennie (bez weekendów), rano i popołudniu, od 06.05 do 23.05 w terminie głównym, a od 03.06 do 19.06 w terminie dodatkowym. Ze wszystkich egzaminów wyniki zostaną ogłoszone 04.07.
    • W międzyczasie odbywać się będzie część ustna egzaminu. Języki obce nowożytne w terminie głównym mają dwa dodatkowe dni – 24 i 25.05. W terminie dodatkowym część ustna ma odbywać się od 03 do 08.06.
    • Terminem poprawkowym dla części pisemnej egzaminu maturalnego jest 20.08. Część ustną poprawić będzie można w dniach 20-21.08. Ogłoszenie wyników poprawki nastąpi 11.09.

Ile zarabiają nauczyciele?

Kwestię wynagrodzenia nauczycieli reguluje ustawa Karta Nauczyciela. Zgodnie z art. 30, wynagrodzenie nauczycieli składa się z:

  • wynagrodzenia zasadniczego,
  • dodatków: za wysługę lat, motywacyjnego, funkcyjnego oraz za warunki pracy (od 1.09.2020 także za wyróżniającą pracę),
  • wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe i godziny doraźnych zastępstw,
  • nagród i innych świadczeń (poza świadczeniami socjalnymi oraz dodatkiem dla nauczyciela pracującego na wsi lub w mieście do 5000 mieszkańców, wynoszącym 10% wynagrodzenia zasadniczego)

Minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego określa minister właściwy do spraw oświaty w drodze rozporządzenia. Ostatnio było ono zmieniane dwukrotnie: 26 marca 2018 r. oraz 8 lutego 2019 r. Od kwietnia 2018 roku nauczyciele stawki te wynosiły brutto (w nawiasach podane stawki obowiązujące od stycznia 2019):

  • dla nauczyciela stażysty
    • licencjat bez przygotowania pedagogicznego i inni – 1877 zł (2230 zł)
    • magister bez przygotowania lub lic. z przygotowaniem – 2127 zł (2250 zł)
    • mgr z przygotowaniem – 2417 zł (2539 zł)
  • dla nauczyciela kontraktowego
    • lic. bez przygotowania i inni – 1923 zł (2250 zł)
    • mgr bez przygotowania lub lic. z przygotowaniem – 2180 zł (2289 zł)
    • mgr z przygotowaniem – 2487 zł (2611 zł)
  • dla nauczyciela mianowanego
    • lic. bez przygotowania i inni – 2160 zł (2268 zł)
    • mgr bez przygotowania lub lic. z przygotowaniem – 2461 zł (2584 zł)
    • mgr z przygotowaniem – 2824 zł (2965 zł)
  • dla nauczyciela dyplomowanego
    • lic. bez przygotowania i inni – 2525 zł (2651 zł)
    • mgr bez przygotowania lub lic. z przygotowaniem – 2889 zł (3033 zł)
    • mgr z przygotowaniem – 3317 zł (3483 zł)

Dodatek za wysługę lat, zgodnie z Kartą Nauczyciela, wynosi 1% wynagrodzenia zasadniczego za każdy rok pracy, licząc od czwartego roku pracy. Nie może on przekroczyć 20% wynagrodzenia zasadniczego.

Od 1.09.2020 roku nauczyciel dyplomowany, legitymujący się co najmniej trzyletnim okresem pracy w szkole od dnia nadania ostatniego stopnia oraz wyróżniający się pracą będzie miał szansę otrzymać dodatek w wysokości 16% kwoty bazowej.

Wysokość stawek innych dodatków, wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe oraz nagród określają jednostki samorządu terytorialnego. Są one bardzo różne w zależności od możliwości i polityki samorządów. Przykładowo, w szkołach prowadzonych przez m. st. Warszawę są one w następującej wysokości (ze względu na złożoność dodatku funkcyjnego wymieniamy niektóre z nich):

  • do wynagrodzenia zasadniczego: 100 zł dla stażystów, 65 zł dla kontraktowych,
  • funkcyjny dla dyrektora szkoły podstawowej: w zależności od liczby oddziałów, struktury organizacyjnej szkoły, złożoności zadań oraz warunków społecznych i środowiskowych: od 700 do 3600 zł,
  • funkcyjny dla wychowawcy klasy w szkole podstawowej: od 100 do 450 zł
  • motywacyjny: przeznaczone środki to 600 zł na jeden etat
  • za warunki pracy: 20% wynagrodzenia zasadniczego
  • za godziny ponadwymiarowe: stawka za 1 godzinę jest równa stawce wynagrodzenia zasadniczego, zwiększonej o dodatek za warunki pracy, podzielonej przez miesięczną liczbę godzin obowiązkowego wymiaru zajęć
  • nagrody ze specjalnego funduszu: 2-3*wynagrodzenie zasadnicze dla dyplomowanego mgr. z przygotowaniem od Prezydenta, 1-2*wynagrodzenie zasadnicze dla tego samego od Burmistrza lub Dyrektora Biura Edukacji, ½*wynagrodzenie zasadnicze dla mianowanego mgr. z przygotowaniem od dyrektora szkoły

W ramach Karty Nauczyciela funkcjonuje także pojęcie „średniego wynagrodzenia nauczycieli”. Ma ono stanowić odpowiedni procent kwoty bazowej, ustalanej co roku w ustawie budżetowej (w roku 2019 jest to 3045,21 zł). Wynosi ono dla:

  • nauczyciela stażysty – 100% (3045,21 zł)
  • nauczyciela kontraktowego – 111%  (3380,18 zł)
  • nauczyciela mianowanego – 144% (4385,10 zł)
  • nauczyciela dyplomowanego – 184% (5603,19 zł)

Trzeba jednak pamiętać, że średnie wynagrodzenie nauczycieli, oparte na kwocie bazowej, to jedynie teoretyczny model, służący do planowania i oceny działań samorządu terytorialnego. Tak więc ustalone średnie wynagrodzenie nie musi być realizowane w rzeczywistości.

Według ostatnich danych GUS (październik 2016), nauczyciele gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych w sektorze publicznym zarabiają średnio 4480,42 zł brutto. Z kolei nauczyciele szkół podstawowych i specjaliści do spraw wychowania małego dziecka, w tym samym sektorze – 4287,14 zł brutto.

Sprawdzone wypowiedzi

W tygodniu przed datą strajku debata na temat sporu ministerstwa ze związkami może być szczególnie ostra. W związku z tym, sprawdziliśmy szereg wypowiedzi polityków, które odnoszą się do tej tematyki.

Wypowiedź

Prawda

Uzasadnienie

W świetle rozporządzeń w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego dla nauczycieli, rzeczywiście nie wzrastało one w latach 2013, 2014 i 2015. Dlatego analizowaną wypowiedź można uznać za zgodną z prawdą.

Jednocześnie wart podkreślenia jest fakt, że tę wypowiedź TVP Info przytoczyła w formie „za PO-PSL podwyżek było zero”. Nie dość, że jest to cytat zniekształcony, to na dodatek zawierający fałsz. W latach 2008-2012 minimalne stawki wynagrodzenia wzrosły o średnio ok. 64% (792 zł). Przyznając prawdę Pawłowi Szefernakerowi, apelujemy jednocześnie do TVP Info o wystrzeganie

W świetle rozporządzeń w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego dla nauczycieli, rzeczywiście nie wzrastało one w latach 2013, 2014 i 2015. Dlatego analizowaną wypowiedź można uznać za zgodną z prawdą.

Jednocześnie wart podkreślenia jest fakt, że tę wypowiedź TVP Info przytoczyła w formie „za PO-PSL podwyżek było zero”. Nie dość, że jest to cytat zniekształcony, to na dodatek zawierający fałsz. W latach 2008-2012 minimalne stawki wynagrodzenia wzrosły o średnio ok. 64% (792 zł). Przyznając prawdę Pawłowi Szefernakerowi, apelujemy jednocześnie do TVP Info o wystrzeganie się fałszu i manipulacji.

Zgodnie z Kartą Nauczyciela, rząd ma największy wpływ na poziom pensji nauczycieli przez regulowanie minimalnego poziomu wynagrodzeń zasadniczych. Decyduje o nich minister odpowiedzialny za oświatę w drodze rozporządzenia.

Pełen okres rządów PO-PSL obejmuje czasy od listopada 2007 r. do listopada 2015 roku. Po zmianach z marca 2007 roku, ostatnich przed okresem rządów PO-PSL, minimalne stawki wynagrodzenia zasadniczego wyglądały następująco:

  • dla nauczyciela stażysty:
    • pozostałe wykształcenie – 748 zł
    • licencjat bez przygotowania pedagogicznego i inne – 901 zł
    • magister bez przygotowania lub licencjat z przygotowaniem – 1048 zł
    • magister z przygotowaniem – 1218 zł
  • dla nauczyciela kontraktowego:
    • pozostałe wykształcenie – 891 zł
    • licencjat bez przygotowania i inne – 1070 zł
    • magister bez przygotowania lub licencjat z przygotowaniem – 1240 zł
    • magister z przygotowaniem – 1444 zł
  • dla nauczyciela mianowanego:
    • pozostałe wykształcenie – 1126 zł
    • licencjat bez przygotowania i inne – 1355 zł
    • magister bez przygotowania lub licencjat z przygotowaniem – 1570 zł
    • magister z przygotowaniem – 1829 zł
  • dla nauczyciela dyplomowanego:
    • pozostałe wykształcenie – 1351 zł
    • licencjat bez przygotowania i inne – 1626 zł
    • magister bez przygotowania lub licencjat z przygotowaniem – 1887 zł
    • magister z przygotowaniem – 2195 zł

Pierwszą zmianę rozporządzenia za czasów PO-PSL wprowadzono w marcu 2008 roku. Wtedy minimalne stawki wzrosły średnio o ok. 16% (od ok. 8% dla dyplomowanych magistrów z przygotowaniem do ok. 26% dla stażystów z wykształceniem „pozostałym”). Było to średnio dodatkowe ok. 195 zł.

marcu roku 2009 kolejna nowelizacja rozporządzenia przewidywała dwie podwyżki. Pierwsza, od stycznia, podniosła minimalne stawki średnio o ok. 13% (od ok. 5% dla dyplomowanych i mianowanych do ok. 28% dla stażystów). Było to średnio ok. 174 zł. Druga, od września, podniosła je o kolejne 5% (prawie równo dla wszystkich nauczycieli). Było to średnio ok. 86 zł.

lipcu 2010 roku zadecydowano o kolejnej podwyżce. Od września stawki minimalne wynagrodzenia zasadniczego podniosły się średnio o ok. 7% (prawie równo dla wszystkich nauczycieli, średnio ok. 126 zł). Podobna podwyżka pojawiła się także rok później (średnio ok. 135 zł). W roku 2012 zwiększyły się znów o prawie 4% dla wszystkich nauczycieli (średnio ok. 78 zł).

Po podwyżkach z lat 2008-2012 pensje nauczycieli wzrosły średnio o ok. 64% (od ok. 42% dla dyplomowanych magistrów z przygotowaniem pedagogicznym do ok. 100% dla stażystów z wykształceniem „pozostałym”). Było to średnio dodatkowe ok. 792 zł (od  657 zł dla kontraktowego z wykształceniem „pozostałym”do 1047 zł dla stażysty magistra z przygotowaniem).

W latach 2013, 20142015 nie podwyższano stawek minimalnych wynagrodzenia zasadniczego. Na koniec rządów PO-PSL wynosiły one:

  • dla nauczyciela stażysty:
    • pozostałe wykształcenie – 1513 zł
    • licencjat bez przygotowania pedagogicznego i inne – 1759 zł
    • magister bez przygotowania lub licencjat z przygotowaniem – 1993 zł
    • magister z przygotowaniem – 2265 zł
  • dla nauczyciela kontraktowego:
    • pozostałe wykształcenie – 1548 zł
    • licencjat bez przygotowania i inne – 1802 zł
    • magister bez przygotowania lub licencjat z przygotowaniem – 2042 zł
    • magister z przygotowaniem – 2331 zł
  • dla nauczyciela mianowanego:
    • pozostałe wykształcenie – 1724 zł
    • licencjat bez przygotowania i inne – 2024 zł
    • magister bez przygotowania lub licencjat z przygotowaniem – 2306 zł
    • magister z przygotowaniem – 2647 zł
  • dla nauczyciela dyplomowanego:
    • pozostałe wykształcenie – 2006 zł
    • licencjat bez przygotowania i inne – 2366 zł
    • magister bez przygotowania lub licencjat z przygotowaniem – 2707 zł
    • magister z przygotowaniem – 3109 zł

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Manipulacja

Uzasadnienie

Joanna Borowiak porównała dane MEN i ZNP opublikowane w tym samym dniu – 25 marca 2019 roku. Dane MEN dotyczą szkół i przedszkoli, w których do tego dnia nie przeprowadzono referendów strajkowych. Było to 71% przedszkoli i 52% szkół. Z dane ZNP dotyczą szkół i przedszkoli, które do tego dnia weszły w spór zbiorowy. Było to 85% szkół i przedszkoli. Nie ma powodów do uznania jednych danych za fałszywe, a inne za prawdziwe.

Rozbieżność wynika z tego, że dane dotyczą dwóch różnych rzeczy – momentu referendum strajkowego (przedostatniego etapu sporu zbiorowego) oraz momentu wejścia w spór zbiorowy

Joanna Borowiak porównała dane MEN i ZNP opublikowane w tym samym dniu – 25 marca 2019 roku. Dane MEN dotyczą szkół i przedszkoli, w których do tego dnia nie przeprowadzono referendów strajkowych. Było to 71% przedszkoli i 52% szkół. Z dane ZNP dotyczą szkół i przedszkoli, które do tego dnia weszły w spór zbiorowy. Było to 85% szkół i przedszkoli. Nie ma powodów do uznania jednych danych za fałszywe, a inne za prawdziwe.

Rozbieżność wynika z tego, że dane dotyczą dwóch różnych rzeczy – momentu referendum strajkowego (przedostatniego etapu sporu zbiorowego) oraz momentu wejścia w spór zbiorowy (pierwszego etapu). Dlatego danych tych nie należy ze sobą porównywać. Dodatkowo mogą być dziś one obecnie nieaktualne, ponieważ szkoły, które nie weszły w spór zbiorowy lub nie przeprowadziły referendum do 25 marca, mogły to zrobić później. Dlatego wypowiedź Joanny Borowiak uznajemy za manipulację.

 

25 marca Sławomir Broniarz, prezes ZNP, w trakcie konferencji prasowej przekazał dane, które wpłynęły do ZG ZNP do 10:30. Według nich:

  • do sporu zbiorowego weszło ponad 85% szkół, przedszkoli, placówek edukacyjnych

Z danych tych wynika, że o 10:30, 25 marca, 85% szkół i przedszkoli było przynajmniej na pierwszym etapie sporu zbiorowego. Zapewne nie wszystkie z 85% były na etapie referendum strajkowego, ponieważ zgodnie z ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, po rozpoczęciu sporu należy przejść etapy rokowań oraz mediacji. Jak informował na tej samej konferencji prezes ZNP:

Ponieważ do sporu zbiorowego przyłączyły się także szkoły, gdzie nie ma żadnego członka związku, to ten spór zbiorowy i przeprowadzone referendum będą toczyły się jeszcze w tym tygodniu.

Tego samego dnia, o godzinie 04:42, Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało infografikę o szkołach, w których nie przeprowadzono referendów strajkowych. Było to:

  • 71% przedszkoli
  • 52% szkół ponadgimnazjalnych/ponadpodstawowych, szkół podstawowych i gimnazjów
  • 62% szkół ponadgimnazjalnych i ponadpodstawowych

Z danych tych nie wynika, jaka część szkół i przedszkoli, w których nie przeprowadzono referendów strajkowych, jest już w sporze zbiorowym i po etapie rokowań oraz mediacji ma szansę zdecydować się na referendum strajkowe

Z wymienionych powyżej powodów można wyciągnąć jeden wniosek: danych przekazanych przez prezesa ZNP oraz MEN nie należy ze sobą porównywać.

Ponadto, ze względu na dynamiczną sytuację w szkołach, zarówno dane prezesa ZNP jak i MEN, podane 25 marca, tydzień później mogły być już nieaktualne. Od czasu ich publikacji, do momentu wypowiedzi Joanny Borowiak, wszystkie szkoły miały prawo dołączyć do sporu zbiorowego, a te, które w sporze już były, mogły przeprowadzić referendum strajkowe. Tak więc na dane te już dziś należy się powoływać z ostrożnością, ponieważ mogą być nieaktualne.

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Prawda

Uzasadnienie

Na podstawie kolejnych rozporządzeń w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli można stwierdzić, że w latach 2008-2012 stawki te wzrosły średnio o 50,6%. Jednocześnie nowelizacje tego rozporządzenia z lat 20152016 nie wprowadzały podwyżek tych stawek. W związku z tym wypowiedź uznajemy za prawdziwą.

 

Prawdą jest, że w okresie 2008-2012 miejsce miały regularne podwyżki dla nauczycieli. Były one wprowadzane poprzez rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej kolejno w:

W porównaniu do stanu na rok 2007 wyna

Na podstawie kolejnych rozporządzeń w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli można stwierdzić, że w latach 2008-2012 stawki te wzrosły średnio o 50,6%. Jednocześnie nowelizacje tego rozporządzenia z lat 20152016 nie wprowadzały podwyżek tych stawek. W związku z tym wypowiedź uznajemy za prawdziwą.

 

Prawdą jest, że w okresie 2008-2012 miejsce miały regularne podwyżki dla nauczycieli. Były one wprowadzane poprzez rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej kolejno w:

W porównaniu do stanu na rok 2007 wynagrodzenia nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego wzrosły następująco:

  • nauczyciel stażysta
    • z tytułem zawodowym magistra i przygotowaniem pedagogicznym: z 1 218 zł (2007) do 2 265 (2012). Wzrost o 1 047 zł, tj. o 86%
    • z tytułem zawodowym magistra bez przygotowania pedagogicznego lub z tytułem zawodowym licencjata/inżyniera z przygotowaniem pedagogicznym: z 1 048 zł (2007) do 1 993 zł (2012). Wzrost o 945 zł, tj. o 90%
    • z tytułem zawodowym licencjata bez przygotowania pedagogicznego lub posiadającego dyplom kolegium nauczycielskiego lub nauczycielskiego kolegium języków obcych: z 901 zł (2007) do 1 759 zł (2012). Wzrost o 858 zł, tj. o 95%
    • z innym wykształceniem: z 748 zł (2007) do 1 513 zł (2012). Wzrost o 765 zł, tj. o 102%.
  • nauczyciel kontraktowy
    • z tytułem zawodowym magistra i przygotowaniem pedagogicznym: z 1 444 zł (2007) do 2 331 zł (2012). Wzrost o 887 zł, tj. o 61%
    • z tytułem zawodowym magistra bez przygotowania pedagogicznego lub z tytułem zawodowym licencjata/inżyniera z przygotowaniem pedagogicznym: z 1 240 zł (2007) do 2 042 zł (2012). Wzrost o 802 zł, tj. o 65%
    • z tytułem zawodowym licencjata bez przygotowania pedagogicznego lub posiadającego dyplom kolegium nauczycielskiego lub nauczycielskiego kolegium języków obcych: z 1 070 zł (2007) do 1 802 (2012). Wzrost o 732 zł, tj. o 68%.
    • z innym wykształceniem: z 891 zł (2007) do 1 548 zł (2012). Wzrost o 657 zł, tj. o 73%
  • nauczyciel mianowany
    • z tytułem zawodowym magistra i przygotowaniem pedagogicznym: z 1 829 zł (2007) do 2 647 zł (2012). Wzrost o 818 zł, tj. o 45%.
    • z tytułem zawodowym magistra bez przygotowania pedagogicznego lub z tytułem zawodowym licencjata/inżyniera z przygotowaniem pedagogicznym: z 1 570 zł (2007) do 2 306 zł (2012). Wzrost o 736 zł, tj. o 47%
    • z tytułem zawodowym licencjata bez przygotowania pedagogicznego lub posiadającego dyplom kolegium nauczycielskiego lub nauczycielskiego kolegium języków obcych: z 1 355 zł (2007) do 2 024 zł (2012). Wzrost o 669 zł, tj. o 49%.
    • z innym wykształceniem: z 1 126 zł (2007) do 1 724 (2012). Wzrost o 598 zł, tj. o 53%
  • nauczyciel dyplomowany
    • z tytułem zawodowym magistra i przygotowaniem pedagogicznym: z 2 195 zł (2007) do 3 109 (2012). Wzrost o 914 zł, tj. o 42%
    • z tytułem zawodowym magistra bez przygotowania pedagogicznego lub z tytułem zawodowym licencjata/inżyniera z przygotowaniem pedagogicznym: z 1 887 zł (2007) do 2 707 zł (2012). Wzrost o 820 zł, tj. o 43%.
    • z tytułem zawodowym licencjata bez przygotowania pedagogicznego lub posiadającego dyplom kolegium nauczycielskiego lub nauczycielskiego kolegium języków obcych: z 1 626 zł (2007) do 2 366 zł (2012). Wzrost o 740 zł, tj. o 45%.
    • z innym wykształceniem: z 1 351 zł (2007) do 2 006 zł (2012). Wzrost o 655 zł, tj. o 48%.

Warto zauważyć, że procentowe wartości podwyżek rozkładają się nierównomiernie. Najwyższe wartości wzrostu (znacznie przekraczające 50%, o których wspomina P. Zgorzelski) występują w wypadku nauczyciela stażysty. Uśredniając jednak wszystkie te wartości okazuje się, że średnia procentowa wartość podwyżek, jakie otrzymali nauczyciele w latach 2007-2012, wynosi 50,6%, co oznacza, że wypowiedź P. Zgorzelskiego należy uznać za prawdziwą.

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Nieweryfikowalne

Uzasadnienie

Zgodnie z ustawą Karta Nauczyciela stosunek pracy z nauczycielem mianowanym można rozwiązać w razie uzyskania przez niego negatywnej oceny pracy. Wśród kryteriów oceny pracy wiele z nich dotyczy jego pracy z uczniami. Wobec tego, zgodnie z prawem, nauczyciela mianowanego, który się nie sprawdza, można zwolnić. Katarzyna Lubnauer stwierdziła jednak, że takiego nauczyciela nie można zwolnić „praktycznie”. W mediach pojawiają się ślady niezgodności codziennej praktyki z prawniczą teorią.

Aby dowiedzieć się, jak w praktyce realizowane są zapisy prawne dotyczące zwolnienia nauczyciela po uzyskaniu

Zgodnie z ustawą Karta Nauczyciela stosunek pracy z nauczycielem mianowanym można rozwiązać w razie uzyskania przez niego negatywnej oceny pracy. Wśród kryteriów oceny pracy wiele z nich dotyczy jego pracy z uczniami. Wobec tego, zgodnie z prawem, nauczyciela mianowanego, który się nie sprawdza, można zwolnić. Katarzyna Lubnauer stwierdziła jednak, że takiego nauczyciela nie można zwolnić „praktycznie”. W mediach pojawiają się ślady niezgodności codziennej praktyki z prawniczą teorią.

Aby dowiedzieć się, jak w praktyce realizowane są zapisy prawne dotyczące zwolnienia nauczyciela po uzyskaniu negatywnej oceny pracy, 02.04.2019 r. wystąpiliśmy do Ministerstwa Edukacji Narodowej z prośbą o dostęp do informacji publicznej. W obecnej chwili, z powodu braku danych oceniamy wypowiedź jako nieweryfikowalną.

 

Zgodnie z art. 10 ust. 1 ustawy Karta Nauczyciela stosunek pracy z nauczycielem nawiązuje się na podstawie umowy o pracę lub mianowania. „Nauczyciel mianowany” to trzeci stopień awansu zawodowego – po stażu i kontrakcie, a przed dyplomowaniem. Stopień nauczyciela mianowanego nadaje organ sprawujący nadzór pedagogiczny nad szkołą (np. kuratorium), po uzyskaniu akceptacji komisji kwalifikacyjnej analizującej jego dorobek zawodowy.

Nauczyciel kontraktowy może rozpocząć staż na stopień nauczyciela mianowanego, trwający 2 lata i 9 miesięcy (może zostać skrócony w szczególnych przypadkach), po przepracowaniu w szkole co najmniej 3 lat od nadania poprzedniego stopnia (czyli łącznie ze stopniem stażysty – po 7 latach i 9 miesiącach pracy).

Stosunek pracy z nauczycielem zatrudnionym na podstawie mianowania, zgodnie z art. 23 ustawy, ulega rozwiązaniu m. in. „w razie uzyskania negatywnej oceny pracy”.

Zgodnie z art. 6a ustawy, oceny pracy nauczyciela mianowanego dokonuje dyrektor szkoły co 5 lat pracy w szkole od dnia uzyskania stopnia. Ocena pracy może być dokonana także w każdym czasie na wniosek: nauczyciela, organu sprawującego nadzór pedagogiczny, organu prowadzącego szkoły, rady szkoły lub rady rodziców.

Kryteria oceny dotyczą realizacji obowiązków określonych w ustawie. Zgodnie z art. 6 nauczyciel obowiązany jest:

  • rzetelnie realizować zadania związane z powierzonym mu stanowiskiem oraz podstawowymi funkcjami szkoły: dydaktyczną, wychowawczą i opiekuńczą, w tym zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę;
  • wspierać każdego ucznia w jego rozwoju;
  • dążyć do pełni własnego rozwoju osobowego;
  • doskonalić się zawodowo, zgodnie z potrzebami szkoły;
  • kształcić i wychowywać młodzież w umiłowaniu Ojczyzny, w poszanowaniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w atmosferze wolności sumienia i szacunku dla każdego człowieka;
  • dbać o kształtowanie u uczniów postaw moralnych i obywatelskich zgodnie z ideą demokracji, pokoju i przyjaźni między ludźmi różnych narodów, ras i światopoglądów.

Szczegółowe kryteria i tryb dokonywania pracy nauczycieli określa rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej. W przypadku nauczyciela mianowanego jest ich 19. Wśród nich znajdują się:

  • poprawność merytoryczna i dydaktyczna prowadzonych zajęć
  • dbałość o bezpieczne i higieniczne warunki pracy
  • znajomość praw dziecka
  • wspieranie każdego ucznia
  • kształtowanie u uczniów szacunku do drugiego człowieka, świadomości praw, postaw obywatelskiej, patriotycznej i prospołecznej
  • poszerzanie wiedzy i doskonalenie umiejętności
  • diagnozowanie potrzeb i możliwości ucznia
  • wykorzystanie w pracy wiedzy i umiejętności nabytych w wyniku doskonalenia
  • podejmowanie innowacyjnych rozwiązań programowych lub metodycznych
  • pobudzanie inicjatyw uczniów

Nauczyciel otrzymuje ocenę negatywną w przypadku spełniania kryteriów poniżej 55%. Od ustalonej oceny pracy, zgodnie z Kartą Nauczyciela nauczycielowi przysługuje prawo do wniesienia odwołania do organu sprawującego nadzór pedagogiczny nad szkołą (np. kuratorium). Ocena pracy ustalona przez ten organ jest ostateczna.

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Prawda

Uzasadnienie

Zgodnie z porozumieniem zawartym pomiędzy stroną rządową a przedstawicielami NSZZ “Solidarność”, od września 2019 roku minimalne wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli powinno wzrosnąć o 15% w stosunku do stanu obowiązującego w grudniu 2018 roku. Wzrost ten uwzględnia waloryzację z roku 2019, oraz planowaną wcześniej 5-procentową podwyżkę od września 2019 roku.

Po wdrożeniu podwyżek wynagrodzenie zasadnicze ma wynieść (w nawiasie podane wynagrodzenie dla magistra z przygotowaniem pedagogicznym z grudnia 2018 oraz różnica):

  • nauczyciela stażysty – 2780 zł (2417; 363)
  • nauczyciela kontraktowego – 2

Zgodnie z porozumieniem zawartym pomiędzy stroną rządową a przedstawicielami NSZZ “Solidarność”, od września 2019 roku minimalne wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli powinno wzrosnąć o 15% w stosunku do stanu obowiązującego w grudniu 2018 roku. Wzrost ten uwzględnia waloryzację z roku 2019, oraz planowaną wcześniej 5-procentową podwyżkę od września 2019 roku.

Po wdrożeniu podwyżek wynagrodzenie zasadnicze ma wynieść (w nawiasie podane wynagrodzenie dla magistra z przygotowaniem pedagogicznym z grudnia 2018 oraz różnica):

  • nauczyciela stażysty – 2780 zł (2417; 363)
  • nauczyciela kontraktowego – 2860 zł (2487; 373)
  • nauczyciela mianowanego – 3248 zł (2824; 424)
  • nauczyciela dyplomowanego – 3815 zł (3317; 498)

Anna Zalewska w swoich obliczeniach uwzględnia jednak także podwyżkę “kwietniową” oraz “waloryzację”. Ma zapewne na myśli spóźnioną, doroczną waloryzację wynagrodzenia zasadniczego z kwietnia 2018 roku oraz waloryzację z roku 2017.

Punktem odniesienia dla jej obliczeń jest więc stan z 2016 roku. Nauczyciele z wykształceniem magisterskim i przygotowaniem pedagogicznym zarabiali wtedy (w nawiasie podana różnica między wynagrodzeniem z 2016 r., a planowanym po podwyżkach 2019 r.):

  • nauczyciel stażysta – 2265 zł (515 zł)
  • nauczyciel kontraktowy – 2331 zł (529 zł)
  • nauczyciel mianowany – 2647 zł (601 zł)
  • nauczyciel dyplomowany – 3109 zł (706 zł)

Z podanych powyżej danych wynika, że minimalne wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela dyplomowanego
(z wykształceniem magisterskim i przygotowaniem pedagogicznym)
ma zwiększyć się do września 2019 roku,
po waloryzacjach z lat 2017, 2018 i 2019
oraz po dwóch podwyżkach planowanych na wrzesień 2019 roku
o 706 zł (z 3109 do 3815 zł).

Minister Anna Zalewska pomyliła się więc o 2 zł, co uznajemy za drobny błąd. Całą treść wypowiedzi oceniamy jako prawdę.

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Mariusz Błaszczak

Fałsz

Uzasadnienie

Sławomir Broniarz jest nieprzerwanie prezesem Związku Nauczycielstwa Polskiego od roku 1998. Nigdy nie był posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Imienne listy posłów poszczególnych kadencji zamieszczone są w sejmowym Archiwum Danych o Posłach.

Spośród najwyższych władz ZNP, karierę poselską ma za sobą wiceprezes Zarządu Głównego ZNP Krzysztof Baszczyński. Był on posłem Sojuszu Lewicy Demokratycznej w II, III oraz IV kadencji. Ponieważ Sławomir Broniarz nie był nigdy posłem Sojuszu Lewicy Demokratycznej (gdyż nie był posłem w ogóle), uznajemy wypowiedź Mariusza Błaszczaka jako fałsz.

Sławomir Broniarz jest nieprzerwanie prezesem Związku Nauczycielstwa Polskiego od roku 1998. Nigdy nie był posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Imienne listy posłów poszczególnych kadencji zamieszczone są w sejmowym Archiwum Danych o Posłach.

Spośród najwyższych władz ZNP, karierę poselską ma za sobą wiceprezes Zarządu Głównego ZNP Krzysztof Baszczyński. Był on posłem Sojuszu Lewicy Demokratycznej w II, III oraz IV kadencji. Ponieważ Sławomir Broniarz nie był nigdy posłem Sojuszu Lewicy Demokratycznej (gdyż nie był posłem w ogóle), uznajemy wypowiedź Mariusza Błaszczaka jako fałsz.

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Fałsz

Uzasadnienie

Według danych z początku roku 2018/2019 opublikowanych przez System Informacji Oświatowej w zawodzie nauczyciela pracowało 702 595 osób. Na początku roku szkolnego 2008/2009 tych osób było 656 659. To oznacza, że obecnie jest o niecałe 7% więcej nauczycieli niż to miało miejsce 10 lat temu. Jeżeli chodzi o liczbę uczniów ostatnie dostępne dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że w roku szkolnym 2017/2018 było 4 905 435 uczniów, a 10 lat wcześniej było ich 6 025 650, czyli o 18,6% więcej.

Zgodnie z danymi przedstawionymi na stronie Systemu Informacji Oświatowej liczba osób pracujących w

Według danych z początku roku 2018/2019 opublikowanych przez System Informacji Oświatowej w zawodzie nauczyciela pracowało 702 595 osób. Na początku roku szkolnego 2008/2009 tych osób było 656 659. To oznacza, że obecnie jest o niecałe 7% więcej nauczycieli niż to miało miejsce 10 lat temu. Jeżeli chodzi o liczbę uczniów ostatnie dostępne dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że w roku szkolnym 2017/2018 było 4 905 435 uczniów, a 10 lat wcześniej było ich 6 025 650, czyli o 18,6% więcej.

Zgodnie z danymi przedstawionymi na stronie Systemu Informacji Oświatowej liczba osób pracujących w zawodzie nauczyciela w latach 2018-2008 prezentowała się następująco:

  • 2018 – 702 595
  • 2017 –  694 967
  • 2016 – 684 497
  • 2015 – 679 815
  • 2014 – 670 461
  • 2013 – 662 420
  • 2012 – 662 241
  • 2011 – 668 611
  • 2010 – 665 073
  • 2009 – 659 413
  • 2008 – 656 659

Z kolei według danych Głównego Urzędu Statystycznego liczba uczniów od roku szkolnego 2007/2008 do 2017/2018 przedstawiała się następująco:

W wypowiedzi jest przytoczony okres 8-10 lat. Jeżeli chodzi o liczbę nauczycieli, w 2018 roku było ich o 7% więcej niż w roku 2008. Względem roku 2009 ich liczba była większa o ok. 6,5%, a względem roku 2010 – o 5,6%. W przypadku uczniów, w roku szkolnym 2017/2018 było ich o 18,6% mniej niż w roku 2007/2008. Względem roku szkolnego 2008/2009 ich liczba była mniejsza o 16,4%, a względem roku szkolnego 2009/2010 – o 12,7%.

Wypowiedź oceniamy jako fałsz, ponieważ zawiera niepoprawne procentowe dane na temat zmiany liczby uczniów i nauczycieli w przeciągu 8-10 lat. Warto podkreślić, że w przypadku zmian liczby nauczycieli braliśmy pod uwagę liczbę osób pracujących w tym zawodzie, a nie liczbę etatów.

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Fałsz

Uzasadnienie

Według Jacka Sasina przeciętny nauczyciel, prawdopodobnie tygodniowo, poświęca na swoją pracę nie więcej niż 30 godzin. Powołuje się przy tym na badania sprzed kilku lat. Według raportu IBE z roku 2013, przeciętny nauczyciel w ciągu typowego tygodnia pracy na podstawowe czynności poświęca 34 godz. i 35 min. Natomiast wszystkie czynności związane z pracą wymagają od nauczyciela 46 godz. i 35 min. W związku z tym treść wypowiedzi Jacka Sasina uznajemy za fałszywą.

Czas pracy nauczyciela normowany jest przez Kartę nauczyciela. Zgodnie z art. 42., Czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymi

Według Jacka Sasina przeciętny nauczyciel, prawdopodobnie tygodniowo, poświęca na swoją pracę nie więcej niż 30 godzin. Powołuje się przy tym na badania sprzed kilku lat. Według raportu IBE z roku 2013, przeciętny nauczyciel w ciągu typowego tygodnia pracy na podstawowe czynności poświęca 34 godz. i 35 min. Natomiast wszystkie czynności związane z pracą wymagają od nauczyciela 46 godz. i 35 min. W związku z tym treść wypowiedzi Jacka Sasina uznajemy za fałszywą.

Czas pracy nauczyciela normowany jest przez Kartę nauczyciela. Zgodnie z art. 42., Czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć nie może przekraczać 40 godzin na tydzień. W ramach tego czasu nauczyciel jest obowiązany realizować:

  • zajęcia prowadzone bezpośrednio z uczniami,
  • inne zajęcia wynikające z zadań statutowych szkoły,
  • zajęcia związane z przygotowaniem do zajęć, samokształceniem i doskonaleniem zawodowym.

W czerwcu 2013 roku Instytut Badań Edukacyjnych opublikował raport tematyczny z badania “Czas pracy i warunki pracy w relacjach nauczycieli”.

IBE zastosował różne, niezależne od siebie metody dla zbadania problemu czasu pracy nauczycieli, zarówno jakościowe jak i ilościowe:

  • 24 wywiady grupowe,
  • ankieta internetowa dla 4762 nauczycieli z 921 szkół,
  • wywiad bezpośredni wspomagany komputerem dla 2617 nauczycieli z 477 szkół.

W badaniu wyodrębniono 54 czynności wykonywane przez nauczycieli. Wyniki badania pozwoliły na określenie czasu 5 czynności codziennych jako dominujących w pracy nauczyciela:

  • przygotowywanie lekcji,
  • prowadzenie dzienników,
  • prowadzenie innych zajęć,
  • przygotowywanie innych zajęć,
  • sprawdzanie prac.

Zgodnie z raportem, na wymienione powyżej 5 czynności, w typowym tygodniu roku szkolnego, nauczyciele pełnoetatowi poświęcają 34 godz. i 35 min. Wynik ten opiera się na ankiecie internetowej i podanych w niej własnych szacunkach nauczycieli.

Jednak sumując czas poświęcony na wszystkie 54 czynności, IBE otrzymało wynik 46 godz. i 35 min. pracy tygodniowo. Wynik ten dotyczy nauczycieli, którzy:

  • prowadzą od 18 do 27 lekcji tygodniowo,
  • nie zajmują stanowisk, które by wpływały na pensum,
  • pracują w jednej szkole lub zespole szkół.

Czyli około 60% nauczycieli przedmiotów ogólnokształcących.

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.