Czas czytania: około min.

Nie, szczepionka mRNA nie prowadzi do chorób mózgu

11.05.2021 godz. 16:12

Kolejna dezinformacja dotycząca szczepionek przeciw COVID-19.

Do grupy na Facebooku o nazwie Komisja śledcza stop COVID-1984 należy niemal 70 tys. osób. Jeden z użytkowników Facebooka opublikował w niej 30 kwietnia post sugerujący, że szczepionka Pfizera powoduje uszkodzenia mózgu.

Post odsyła do artykułu zatytułowanego „Potwierdzono, że szczepionka na Covid-19 firmy Pfizer powoduje uszkodzenia mózgu”, który pochodzi z serwisu Jelonka24.pl.

Na zrzucie ekranu widać post udostępniony w serwisie Facebook. Użytkownik opublikował link do artykułu zatytułowanego „Potwierdzono, że szczepionka na Covid-19 firmy Pfizer powoduje uszkodzenia mózgu”, który pochodzi z serwisu Jelonka24.pl.

Źródło: www.facebook.com

Post z odnośnikiem do artykułu zdobył ponad 100 udostępnień. Post o tej samej treści ukazał się również m.in. w grupie Matrix NewsGlobalna Świadomość 44.

Tekst pochodzący ze strony Jelonka24.pl powołuje się na wspomniany wcześniej artykuł zatytułowany „COVID-19 RNA Based Vaccines and the Risk of Prion Disease” (Szczepionki przeciwko COVID-19 oparte na RNA a ryzyko choroby prionowej) autorstwa lekarza Johna Barthelowa Classena opublikowany w czasopiśmie „Microbiology & Infectious Disease”. John Barthelow Classen w omawianym artykule przekonuje, że szczepionka przeciw COVID-19 firmy Pfizer niesie za sobą niebezpieczeństwo wywołania chorób prionowych.

Czym są choroby prionowe?

Termin „prion” po raz pierwszy w nauce pojawił się w 1982 roku w tekście amerykańskiego biochemika i neurobiologa Stanleya Prusinera, opublikowanym na łamach magazynu „Science”. Priony to białkowe cząstki, które są groźnym czynnikiem chorobotwórczym.

„Grupa tzw. chorób prionowych obejmuje kilkanaście wyodrębnionych jednostek chorobowych. Wśród nich najbardziej znane to występująca u ludzi choroba Creutzfeldta-Jakoba (CJD) oraz atakująca zwierzęta gąbczasta encefalopatia bydła (BSE) czy scrapie u owiec”.

Janusz Popowski „Choroby prionowe. Realne zagrożenie czy nieuzasadniona psychoza”

W tekście Janusza Popowskiego czytamy także:

„Choroby, niezależnie od tego czy występują w organizmach ludzkich czy zwierzęcych posiadają szereg wspólnych cech. Wszystkie one rozwijają się w wyniku inwazji chorobotwórczych prionów, w następstwie czego dochodzi do powstania gąbczastej struktury mózgu i fizycznej oraz funkcjonalnej degeneracji centralnego układu nerwowego. Towarzyszy temu szereg objawów takich jak niezborność ruchów, drżenie, demencja, bezsenność, agresja, paraliż. We wszystkich przypadkach choroba kończy się śmiercią. Różnice między poszczególnymi chorobami polegają między innym na długości czasu inkubacji choroby, który jednak w większości przypadków trwa lata a nawet dziesiątki lat. Poza tym w zależności od choroby i rodzaju zaatakowanego organizmu obserwujemy przewagę takich czy innych wymienionych wyżej objawów lub kolejności ich wystąpienia”.

Janusz Popowski „Choroby prionowe. Realne zagrożenie czy nieuzasadniona psychoza”

Czy naprawdę dowiedziono, że szczepionka mRNA przeciw COVID-19 wywołuje choroby prionowe?

Chcąc odpowiedzieć na to pytanie, warto sięgnąć do krótkiego – bo trzystronicowego – tekstu, który ma rzekomo dowodzić tego sensacyjnego odkrycia. Genetyk prof. Wolfgang Nellen zwraca uwagę, że autor omawianego artykułu nie przedstawił żadnych wyników badań:

„To okropny artykuł! Dla laików wygląda na poważną i rzetelną publikację, ale taką nie jest. Część poświęcona metodom to jeden akapit (…). Nie podano metod, nie wyjaśniono procedury. Część poświęcona wynikom jest podobnie krótka i nie ujawnia żadnych wyników, ale wyłącznie spekulacje wynikające z metod, które nie zostały ujawnione. Argumentacja jest długa i omawia mechanizmy, które są mało prawdopodobne lub wręcz niemożliwe”.

prof. Wolfgang Nellen

Wszystko wskazuje na to, że tekst ten jest „rzucaniem” różnych teorii i zarzutów bez pokrycia w faktach. Artykułowi Johna Barthelowa Classena przyjrzeli się także fact-checkerzy z serwisu USAToday. „Wbrew twierdzeniom Classena, nie ma dowodów sugerujących, że szczepionki przeciw COVID-19 mogą powodować choroby prionowe” – czytamy.

Ponadto autor artykułu opublikowanego na łamach Jelonka24.pl przekonuje, że rzekomo „technologia mRNA trwale zmienia ludzkie DNA, zamieniając to, co było kiedyś człowiekiem w ludzką hybrydę”, co sprzyjałoby rozwojowi wskazanych chorób prionowych. W dalszym ciągu nie jest to prawdą, ponieważ szczepionki mRNA nie zmieniają ludzkiego genomu:

„Opinia, że szczepionka mRNA przeciw COVID-19 modyfikuje ludzki genom jest niezgodna z podstawowymi zasadami biologii komórki. mRNA w szczepionce przeciw COVID-19 zawiera informację o syntezie białka S (kolca) SARS-CoV-2. mRNA jest zamknięte w nanocząsteczkach lipidowych, które pełnią rolę ochronną (mRNA nie ulega od razu degradacji) oraz pomagają w transporcie RNA do komórki (ułatwiają przenikanie przez błonę komórkową komórek człowieka). Dzięki temu mRNA ze szczepionki wnika do cytoplazmy komórki osoby zaszczepionej i dochodzi tam do produkcji białka S koronawirusa. Białko to jako antygen posiada silne właściwości immunogenne, dzięki czemu pobudza układ odpornościowy człowieka do produkcji przeciwciał neutralizujących i odpowiedzi komórkowej. Szczepionka mRNA nie ma możliwości modyfikowania genomu, nie ma tutaj ryzyka uszkodzenia DNA gospodarza. RNA ze szczepionki nie byłoby w stanie bezpośrednio zmienić DNA człowieka, z powodu różnic chemicznych między tymi dwoma kwasami nukleinowymi”.

Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego

Amerykański serwis informuje, że badania kliniczne amerykańskiej Agencji Żywności i Leków z udziałem kilkudziesięciu tysięcy osób nie odnotowały żadnego przypadku choroby prionowej. Vaccine Adverse Event Reporting System, czyli amerykański systemu zgłoszeń zdarzeń niepożądanych po szczepieniach, także nie odnotował takiego przypadku.

Szczepionki są bezpieczne. Zostały dokładnie przebadane

W sieci nie brakuje opinii koronasceptyków zarzucających szczepionkom mRNA, że nie zostały należycie przebadane i mogą stanowić zagrożenie dla potencjalnego odbiorcy. W omawianym teraz przypadku pojawia się zarzut, że wskutek szybkiego dopuszczenia szczepionki przeciw COVID-19 zaszczepionym grozi uszkodzenie mózgu. Wszystkie te niesprawdzone rewelacje wynikają jednak z nieznajomości lub braku zrozumienia przebiegu procesu badań nad szczepionkami i jak on może przebiegać w szczególnej sytuacji. Szczepionki mRNA zostały dokładnie przebadane. To, że środowiska koronasceptyczne zarzucają stosowanie „propagandy” w tej materii nie zmienia faktów.

Pierwszymi wdrożonymi do powszechnego użytku wśród ludzi szczepionkami mRNA były szczepionki przeciw COVID-19 wyprodukowane przez koncerny Pfizer/BioNTech i Moderna, które na rynek wprowadzono na przełomie 2020 i 2021 roku. Zanim szczepionki znalazły się na rynku, musiały przejść przez proces wszystkich wymaganych badań przedklinicznych i klinicznych (zarówno na ludziach, jak i zwierzętach). Na chwilę wejścia szczepionek na rynek w testach obu szczepionek udział wzięło łącznie ponad 73 tys. ochotników, w tym ponad 43 tys. w przypadku szczepionki Pfizer/BioNTech oraz ponad 30 tys. w przypadku Moderny. Ze względu na szczególną sytuację epidemiczną wynikającą z pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 i udzielenie odpowiednich środków na badania zdecydowano się na zwiększenie tempa prac nad szczepionką, ale bez utraty jej jakości. Badania ciągle trwają, np. sprawdza się, jak na szczepienia reagują dzieci.

Stosowane obecnie szczepionki mRNA musiały przejść przez trzy fazy badań klinicznych. Inicjatywa Nauka Przeciw Pandemii w białej księdze szczepień pt. „Szczepienia przeciw COVID-19. Innowacyjne technologie i efektywność” wskazuje, że w fazie I określono bezpieczeństwo i ustalono poziomy dawkowania; w fazie II określono skuteczność terapeutyczną i bezpieczeństwo produktu leczniczego; w fazie III potwierdzono skuteczność (w przypadku szczepionek mRNA wynoszącą ok. 95%), bezpieczeństwo i schematy dawkowania. Jak każda szczepionka wprowadzana na rynek, również preparaty mRNA podlegają fazie IV, czyli fazie „porejestracyjnej”, polegającej na obserwowaniu bezpieczeństwa szczepionki po jej wprowadzeniu do obrotu. Różnicą było tempo badań, które – przykładowo w Unii Europejskiej – wynikało z wdrożenia specjalnej procedury „rolling review” (przeglądu kroczącego), umożliwiającej przedstawianie wyników badań na bieżąco, dzięki czemu nie było konieczności przechodzenia faz badań po kolei. W praktyce czas ich trwania się zazębiał.

Szczepionki przeciw COVID-19 nie są zagrożeniem. One ratują życie

Szczepionki przeciw COVID-19 – poprzez zapewnienie odporności – są skutecznym i bezpiecznym narzędziem w walce z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2, która od początku do 6 maja 2021 roku pochłonęła co najmniej 3,2 mln ofiar na świecie, w tym ponad 68 tys. w Polsce. W krajach o dużym zaawansowaniu programu szczepień na COVID-19 już notuje się znaczącą poprawę sytuacji zdrowotnej. W Izraelu spada liczba zakażeń, hospitalizacji, a także zgonów.

Od 27 grudnia 2020 roku w Polsce trwa akcja szczepień przeciw COVID-19. Do tej pory wykonano 13 957 627 szczepień, a liczba zgłoszonych niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP) – według danych z 9 maja – wynosi 7676, z czego 6496 miały charakter łagodny – czyli zaczerwienienie oraz krótkotrwała bolesność w miejscu wkłucia.

Podsumowanie

Artykuł opublikowany w serwisie Jelonka24.pl to kolejna próba dezinformacji na temat szczepionek przeciw COVID-19. Nim dacie się złapać w sidła dezinformacji, zachęcamy do przeczytania zestawienia fałszywych informacji na temat szczepionek, które możecie znaleźć na naszej stronie. Wątpliwości na temat szczepień wyjaśniamy w tekście „Cała prawda o szczepieniach na COVID-19”.

Z wiarygodnymi informacjami na temat szczepionek przeciw COVID-19 można zapoznać się na stronach Światowej Organizacji Zdrowia, Amerykańskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, Europejskiej Agencji Leków, a także w białej księdze zatytułowanej „Szczepienia przeciw COVID-19. Innowacyjne technologie i efektywność” opracowanej przez inicjatywę Nauka Przeciw Pandemii.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub