Czas czytania: około min.

Szczepionka nie zabiła w Izraelu 40 razy więcej seniorów niż COVID-19

09.03.2021 godz. 17:49

Zmanipulowana interpretacja statystyk dotyczących zachorowań.

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • W sieci pojawiają się informacje o szokującej analizie autorstwa Haima Yativa z Izraela. Jej treść udostępniano w Polsce na stronach takich jak nczas.pl oraz fronda.pl
  • Z publikacji wynika, że w Izraelu 40 razy więcej seniorów i 260 razy więcej osób w młodszych grupach wiekowych zmarło przez szczepionkę przeciw COVID-19 niż przez zachorowania na COVID-19. Wnioski te mają być rzekomo oparte na danych izraelskiego ministerstwa zdrowia.
  • Analiza dokonana przez Haima Yativa bazuje na nieprawidłowym zestawieniu danych i błędnym odczytaniu statystyk, przy jednoczesnym pominięciu kluczowego kontekstu. Szczepionki nie są zagrożeniem ani nie pogarszają przebiegu zachorowań na COVID-19.

W sieci krążą doniesienia na temat pewnej analizy danych pochodzących od izraelskiego ministerstwa zdrowia, która ma dowodzić, że w Izraelu przez szczepionkę zmarło 40 razy więcej seniorów i 260 razy więcej osób w młodszych grupach wiekowych niż przez zachorowania na COVID-19. Informacja ta nie jest jednak zgodna z prawdą, a jej treść opiera się na zmanipulowanej interpretacji statystyk, opublikowanej w celu podważenia zaufania do szczepionek przeciw COVID-19. Oficjalne dane pochodzące z Izraela świadczą o czymś zupełnie innym – szczepionki przyczyniają się do minimalizowania liczby ciężkich zachorowań i zgonów. 

Fałszywe informacje na temat „zabójczych efektów” szczepionek pojawiły się na stronie LifeSiteNews. Z czasem zaczęły docierać także do Polski. Publikacje poświęcone domniemanemu wpływowi akcji szczepień na śmiertelność wśród Izraelczyków można było znaleźć na stronach nczas.comfronda.pl. Teksty te udostępniano w mediach społecznościowych na profilach GlosGminny.pl, STOP Przymusowi Szczepień oraz wielu innych.

Zrzut ekranu przedstawiający wpis strony GlosGminny.pl na Facebooku. Wpis zawiera link do artykułu na stronie nczas.com opatrzonego grafiką strzykawki skierowanej ku górze na białym tle. Wpis skomentowało 12 osób, a 132 udostępniły go.

Źródło: www.facebook.com

Internauci, którzy wcześniej uwierzyli w inne teorie spiskowe na temat szczepionek, uznali wyniki rzekomej analizy za wiarygodne: „Dla firm farmaceutycznych liczą się tylko zyski”, „I o to właśnie im chodzi”, „Czyli pełen sukces szczepień… Ktoś miał wątpliwości?” – pisali na Facebooku w sekcji komentarzy pod kilkoma postami. 

Teoria spiskowa na temat zgonów opublikowana na internetowym forum

Fałszywe informacje bazują na tekście „The uncovering of the vaccination data in Israel reveals a frightening picture” opublikowanym w lutym na izraelskim forum nakim.org, na którym rozpowszechniane są m.in. teorie spiskowe. Tekst został napisany przez jednego z twórców strony, Haima Yativa, we współpracy z dr. Hervém Seligmannem. Według autorów z danych izraelskiego ministerstwa zdrowia wynika, że kampania szczepień prowadzona w Izraelu nie tylko nie przyczyniła się do spadku zakażeń, lecz miała rzekomo doprowadzić do wielu przypadków śmiertelnych u seniorów i młodszych osób. 

Zdaniem Yativa szczepionka mRNA od Pfizer/BioNTech wzmacnia przebieg COVID-19 na tyle, że zabiła 40 razy więcej osób w starszym wieku i 260 razy więcej przedstawicieli młodszych grup wiekowych, które zachorowały po szczepieniu, niż zachorowanie na COVID-19 bez szczepienia. Powielające ten przekaz teksty upraszczały obraz jeszcze bardziej – wskazywano w nich bezpośrednio, że szczepionki „doprowadziły do zgonów”. 

Czy szczepionka mRNA od Pfizer/BioNTech zabiła w Izraelu więcej osób niż COVID-19? Błędne obliczenia 

Teorie zawarte w tekście „The uncovering of the vaccination data in Israel reveals a frightening picture” mają się opierać na danych zawartych w tabeli odnoszącej się do zachorowań i zgonów, które wystąpiły po podaniu pierwszej i drugiej dawki szczepionki mRNA od Pfizer/BioNTech w Izraelu. Na ich podstawie Haim Yativ wyliczył, że u zaszczepionych śmiertelność na COVID-19 jest wyższa niż w przypadku – jak to określił – „naturalnego zakażenia”. Czy jego interpretacja i wyliczenia były jednak w ogóle zasadne? W praktyce autor analizy pomieszał liczby i zaczął zestawiać nieporównywalne dane, na których oparł dalszy wywód. 

Tabela, w której widoczne są dane odnoszące się do osób, które zachorowały na COVID-19 w różnych odległościach czasowych po przyjęciu jednej lub dwóch dawek szczepionki przeciw chorobie.

Źródło: www.nakim.org

Dane widoczne w tabeli zostały udostępnione przez ministerstwo zdrowia dla strony Ynet, czyli jednego z głównych izraelskich portali. Dowodzą one czegoś odwrotnego, niż przyjął Yativ, a mianowicie, że szczepienia minimalizują ryzyko ciężkiego przebiegu choroby. W celu zrozumienia tego zjawiska niezbędna jest właściwa interpretacja tabeli. 

Warto pamiętać, że celem szczepień jest przeciwdziałanie ciężkiemu przebiegowi zakażenia i powikłaniom. Osoby, które nie zostały zaszczepione dwiema dawkami szczepionki mRNA od koncernu Pfizer/BioNTech, nie mają w pełni rozwiniętej reakcji immunologicznej i w efekcie mogą poważnie zachorować, a nawet, jeśli dojdzie u nich do zakażenia, umrzeć. U osób, które zostały zaszczepione dwiema dawkami, pełna odporność rozwija się dopiero w ciągu 7-14 dni od podania drugiej dawki, a zatem potencjalnie możliwe jest poważne zachorowanie także w tym okresie. 

Preparat zapewnia 95-procentowy poziom skuteczności – bardzo wysoki na tle innych szczepionek. Pewna część zaszczepionych nie uzyska jednak odporności (co wynika z poziomu skuteczności), ale w dalszym ciągu przy odpowiednio wysokim wskaźniku wyszczepialności może czerpać korzyść z odporności zbiorowej.

W tabeli osoby powyżej i poniżej 60. roku życia zostały podzielone na dwie grupy. W pierwszej z nich znalazły się osoby zaszczepione tylko jedną dawką (1st dose). Warto pamiętać, że mogły one zostać zakażone jeszcze przed przyjęciem szczepionki. W drugiej grupie wyszczególniono osoby, które przyjęły drugą dawkę szczepionki (2nd dose).

Ważny przykład dotyczący zgonów wśród osób po przyjęciu pierwszej dawki:

U osoby, która zostanie zakażona 1 marca, a na szczepienie pójdzie 2 marca, choroba wywoła symptomy 5 marca. Wtedy osoba ta trafi do szpitala i w wyniku ciężkiego przebiegu COVID-19 umrze 10 marca. W statystyce zgonów zostanie jednak przyporządkowana do zgonów 8 dni po szczepieniu. 

Haim Yativ uznał ten scenariusz za niemożliwy i zakwalifikował wszystkie osoby do statystyki zachorowań po przyjęciu szczepienia. Tym samym pominął istotny kontekst, co zaważyło na wiarygodności jego interpretacji.

Tezę o rzekomym 40-krotnym i 260-krotnym wzroście śmiertelności podważają dane z tej samej tabeli. Wprost wynika z niej, że po przyjęciu szczepionki, w miarę upływu czasu i wraz z powstającą odpornością, spada liczba zgonów oraz przypadków ciężkiej hospitalizacji. Dane świadczą o tym, że od dnia zaszczepienia do 14 dni po przyjęciu drugiej dawki (czyli w momencie rozwinięcia odporności) liczba zakażonych i zmarłych wyraźnie się zmniejsza w porównaniu z grupą osób nie w pełni zaszczepionych przed upływem okresu, w którym budowana jest odporność.

Należy podkreślić, że dane z tabeli nie zawierają porównania z osobami, które nie były w ogóle szczepione. Wyliczenia zaproponowane przez Haima Yativa bazują zatem na liczbach, które są nieporównywalne.

Tabela, w której widoczne są dane odnoszące się do osób, które zachorowały na COVID-19 w różnych odległościach czasowych po przyjęciu jednej lub dwóch dawek szczepionki przeciw chorobie z wyraźniejszym podziałem na grupy.

Źródło: www.nakim.org

W przypadku osób z grupy 60+ ponad połowa zgonów odnotowana została w ciągu 13 dni od szczepienia, co oznacza, że pacjenci ci mogli albo zarazić się SARS-CoV-2 jeszcze przed przyjęciem szczepionki (patrz przykład powyżej), albo też szczepionka po pierwszej dawce nie okazała się jeszcze na tyle skuteczna, by ochronić ich przed zakażeniem i ciężkim przebiegiem COVID-19. Oba te warianty są całkowicie zgodne z wiedzą naukową i nie stoją w sprzeczności z informacjami o skuteczności oraz bezpieczeństwie szczepionki.

Zauważmy następnie, że po przyjęciu drugiej dawki szczepionki zmarło jedynie 90 osób. W ciągu pierwszych sześciu dni od przyjęcia drugiej dawki – 51, w ciągu od 7 do 14 dni – 35, a powyżej 14 dni – jedynie 4. Spadek ten wynika z dalszego wzrostu odporności wywołanego przyjęciem drugiej dawki szczepionki, która osiąga maksymalny poziom ochrony po upływie 14 dni. Od tego momentu możemy więc mówić o pełnej odporności.

Co mówią oficjalne statystyki poświęcone porównaniom grupy nieszczepionych z zaszczepionymi?

Z danych Departamentu Epidemiologii Ministerstwa Zdrowia w Izraelu, opublikowanych na oficjalnej stronie resortu, wynika, że dwa tygodnie po podaniu drugiej dawki szczepionka zapobiega zachorowaniom o 95,8 proc., w 99,2 proc. chroni przed poważnym przebiegiem choroby, zmniejsza szansę na hospitalizację o 98,9 proc. oraz zapobiega śmiertelności o 98,9 proc. Wyniki obejmowały okres do 13 lutego, a obliczenia oparto na porównaniu odporności osób zaszczepionych z osobami, które nie otrzymały żadnej dawki szczepionki. W lutym premier Izraela Benjamin Netanjahu powołując się na dane ministerstwa zdrowia, wskazał, że w ciągu miesiąca 97 proc. zgonów z powodu COVID-19 dotyczyło osób, które nie zostały zaszczepione.

Oficjalne statystyki nie informują o tym, by ktokolwiek w Izraelu zmarł i ciężko zachorował pośrednio lub bezpośrednio z powodu szczepionki przeciw COVID-19. Ani tabela ministerstwa, ani analiza danych autorstwa Haima Yativa nie dowodzą, że z powodu szczepionek zmarło 40 razy więcej seniorów i 260 razy więcej osób w młodszych grupach niż z powodu COVID-19 od początku kampanii szczepień. Tabela nie może być interpretowana w zaproponowany przez Yativa sposób, a jego wyliczeniom przeczą oficjalne dane. 

Kampania szczepień przeciw COVID-19 zbiegła się z najgorszą falą zakażeń w Izraelu

W dalszej części swojego tekstu Haim Yativ twierdzi, że od 19 stycznia do 10 lutego w Izraelu zostało odnotowane 1271 zgonów na COVID-19, z czego 660 (zgodnie z danymi ministerstwa zdrowia) nastąpiło po pierwszej dawce szczepionki. Grupa ta miała stanowić 51,9 proc. ogółu zmarłych na COVID-19 w momencie, kiedy odsetek zaszczepionej populacji wynosił 12,5 proc w podanym przedziale czasowym. Teza ta miałaby dowodzić nadreprezentacji osób zaszczepionych wśród osób umierających na COVID-19. 

Kampania szczepień przeciw COVID-19 w Izraelu rozpoczęła się 19 grudnia 2020 roku. Czas jej trwania zbiegł się z wybuchem kolejnej fali zakażeń w tym kraju. Szczepienia w okresie, o którym wspominał Haim Yativ, były kierowane głównie do najbardziej zagrożonych grup, w tym seniorów. Osoby te mogły jednak umrzeć na kilka dni po przyjęciu którejś z dawek, zanim udało im się rozwinąć dostateczną odporność. Większość zmarłych stanowili seniorzy bez odporności. Nie można zatem uznać, że 51,9 proc. zgonów dotyczyło osób, których śmierci „sprzyjały” szczepionki przeciw COVID-19. Dla porównania można wskazać chociażby Stany Zjednoczone, gdzie osoby w wieku 65+, które stanowią ok. 17 proc. ogółu populacji USA, jednocześnie odpowiadają aż za 80 proc. ogółu zgonów na COVID-19. Gdyby przykładowo część seniorów została zaszczepiona pierwszą dawką lub dopiero co przyjęła drugą dawkę, a umarłaby w podanym czasie z powodu COVID-19, nie oznaczałoby to, że szczepionka w jakikolwiek sposób wzmocniła ryzyko zakażenia. 

Sama zbieżność czasowa nie jest zatem wystarczającą przesłanką do wyciągnięcia wniosku, że to szczepionki doprowadziły do pogorszenia sytuacji epidemicznej. Szczepionki mRNA przeciw COVID-19 nie mogą powodować choroby, ponieważ nie zawierają aktywnego wirusa zdolnego do wywoływania zakażenia. By efekty szczepień były w ogóle widoczne w skali całej populacji określonego kraju, konieczne jest zaszczepienie odpowiednio dużej liczby osób (50-80 proc.). Dlatego na początku i w trakcie kampanii szczepień w wielu państwach może dochodzić do wzrostu zakażeń, fakt ten nie ma jednak związku ze szczepieniami. Co ważne, na początku pandemii, przy okazji pierwszej fali zakażeń w wielu państwach obserwowano wysoki poziom zgonów, choć szczepionka wówczas w ogóle nie istniała. 

To właśnie dzięki kampanii szczepień zaczęły spadać wskaźniki hospitalizacji ze względu za zachorowania, w tym ciężkie, na COVID-19. Dotyczy to zarówno osób powyżej 60. roku życia, jak i młodszych, na co wskazują dane gromadzone przez portal Our World In Data Uniwersytetu Oksfordzkiego. Na podstawie statystyk widać, że w okresie drugiej fali zakażeń w grupie seniorów, którzy byli szczepieni w pierwszej kolejności, szybciej zaczął spadać poziom hospitalizacji niż w grupie młodszych osób, których szczepienia rozpoczęły się później. Dotychczas (przed szczepieniami) w Izraelu przypadków hospitalizacji wśród seniorów było więcej, ponieważ to oni stanowią grupę najbardziej narażoną na ciężki przebieg choroby.

Statystyki zakażeń na tle efektów ubocznych szczepionek przeciw COVID-19 w Izraelu

Populacja Izraela liczy ok. 9 mln mieszkańców. Kraj ten może pochwalić się jedną z najszybciej przeprowadzanych kampanii szczepień przeciw COVID-19 na świecie. Jak wskazuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – PZH, szybkie tempo szczepień w Izraelu wynika z wysokiej gęstości zaludnienia, sprawnej infrastruktury oraz efektywnego systemu tamtejszej podstawowej opieki zdrowotnej. Na dzień 5 marca 2021 roku pierwszą dawkę szczepionki przyjęło aż 4,9 mln Izraelczyków, a ponad 3,6 mln osób było po dwóch dawkach gwarantujących wysoki poziom odporności.

Według statystyk prezentowanych przez Światową Organizację Zdrowia od początku pandemii z powodu zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 w Izraelu zmarło 5,7 tys. osób. Wliczając dodatkowo terytorium Zachodniego Brzegu i wschodnią Jerozolimę, liczba ta kształtuje się na poziomie ponad 7 tys. zgonów.

 

Na grafice widoczne są statystyki prezentowane przez Światową Organizację Zdrowia. Można wyczytać z nich, że we wskazanym w tekście okresie zanotowano 781 888 przypadków zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 oraz 5 778 zgonów z powodu choroby COVID-19.

Źródło: www.who.int

Tymczasem dane izraelskiego ministerstwa zdrowia wskazują, że zaledwie 153 osoby z ponad 4,7 miliona, które przyjęły pierwszą dawkę, doznało poważnych efektów ubocznych. W przypadku drugiej dawki negatywnych objawów doświadczyły 162 osoby z 3,4 mln w pełni zaszczepionych. Nie ma danych, które świadczyłyby o tym, że ktokolwiek umarł przez szczepionkę. Zgony spowodowane COVID-19 znacząco przewyższają przedstawioną liczbę. Nie jest też znana skala długofalowych efektów ubocznych, których doświadczą osoby z przebytym w przeszłości zakażeniem.

Podsumowanie

Tekst „The uncovering of the vaccination data in Israel reveals a frightening picture” opiera się na swobodnych i błędnie przeprowadzanych wyliczeniach, które nie są oparte na metodach naukowych i nie uprawniają do zaprezentowanego wnioskowania. W rzeczywistości kampania szczepień w Izraelu przynosi wymierne korzyści dla opanowania sytuacji epidemicznej w tym kraju.

Wszystkie zweryfikowane przez nas informacje na temat szczepień gromadzimy w tekście „Szczepionki – zestawienie fałszywych informacji. Sprawdź, jaka jest prawda!”. Z rzetelnymi informacjami na temat szczepionek można zapoznać się również w raporcie „Cała prawda o szczepieniach na COVID-19”.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub