Czas czytania: około min.

Teorie spiskowe dr. Jaśkowskiego. Szczepionki jako „niebezpieczeństwo”

26.01.2021 godz. 17:52

Dr Jaśkowski przedstawił nieprawdziwe informacje.

  • Dezinformujący film z udziałem dr. Jerzego Jaśkowskiego na temat szczepień został spopularyzowany w 2016 roku. Przy okazji pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 zyskał popularność na nowo. 
  • Były lekarz twierdzi, że wszelkie szczepionki są bezużyteczne i niebezpieczne oraz mają służyć osiąganiu zysków przez koncerny farmaceutyczne.
  • Tezy Jaśkowskiego są całkowicie nieprawdziwe. Chcąc dowieść swoich racji, doktor posłużył się wieloma fałszywymi i zmanipulowanymi przekazami, które nie mają żadnych naukowych podstaw. 

Uważany za guru antyszczepionkowców dr Jerzy Jaśkowski od lat – często z powodzeniem – propaguje spiskową narrację „Big Phrama”. Pod pozorem apeli o dobrowolność szczepień przedstawia szczepionki jako preparaty celowo niebezpieczne i nienadające się do użytku. Ze względu na głoszone przez niego teorie Gdański Uniwersytet Medyczny, na którym pracował w przeszłości, całkowicie odciął się od jego poglądów. Wypowiedzi Jaśkowskiego weryfikowaliśmy już przy okazji kilku innych analiz

Jeden z popularniejszych materiałów z udziałem dr. Jerzego Jaśkowskiego na temat szczepionek pochodzi z serii filmów „Świat jest inny”. Ponad 50-minutowe nagranie dotarło do szerszej publiki w 2016 roku, choć w sieci można znaleźć starsze kopie. Za publikację filmu Okręgowa Izba Lekarska w Gdańsku symbolicznie (Jaśkowski był już wtedy na emeryturze) zawiesiła doktorowi prawa do wykonywania zawodu lekarza. Po kilku latach od publikacji, przy okazji pandemii SARS-CoV-2 materiał ponownie trafił na podatny grunt. Film zaczął być udostępniany przez środowiska wykorzystujące chaos informacyjny do promocji „spiskowej teorii dziejów” odnoszącej się do szczepień. Nagranie trafiło na facebookowe profile, np. KR-tv oraz grupy, w tym Mówimy NIE dla przymusowych szczepień i NWO oraz PANDEMIA TO ŚCIEMA!!!

Klatka z nagrania na temat szczepień z udziałem dr. Jerzego Jaśkowskiego.

Źródło: www.facebook.com

Pewność siebie i łatwość w prowadzeniu wywodu sprawiły, że doktor przekonał wielu użytkowników do swoich poglądów: „Wygląda na to, że wszystkie te szczepionki szkodzą zdrowiu nie tylko dzieciom, ale dorosłym także. Dlatego tych chorób tyle”, „Dziękuję za tyle informacji, bardzo dobrze się Pana słuchało” – pisali internauci. Inni wskazywali natomiast, że doktor został pozbawiony praw do wykonywania zawodu i nie jest wiarygodnym ekspertem: „Też mi autorytet. Doktor pozbawiony prawa wykonywania zawodu”, „Nie dość, że bredzi, to zaczyna od wierutnego kłamstwa”.

Ogólny przekaz dr. Jerzego Jaśkowskiego. Fałszywe tezy na temat działania szczepień

Jaśkowski na początku wystąpienia sformułował kilka ogólnych tez na temat szczepień. Próbował wykazać, że szczepionki nigdy nie działały i nie przyczyniły się do poprawy warunków zdrowotnych na świecie. Stwierdził ponadto, że nie ma dowodów na to, że szczepionki gdziekolwiek zadziałały i kogokolwiek wyleczyły, dlatego należy je uznać za „bezużyteczne”. Narracja ta nie odpowiada jednak rzeczywistemu zastosowaniu preparatów. 

Szczepionki pozwalają uniknąć 2-3 mln zgonów rocznie, a liczba ta mogłaby wzrosnąć o dodatkowe 1,5 mln, gdyby wskaźniki wyszczepialności się zwiększyły. Wbrew założeniu dr. Jaśkowskiego celem szczepionek nie jest i nigdy nie było leczenie chorego. Preparaty te służą przeciwdziałaniu zakażeniu i ciężkiemu przebiegowi choroby. W przypadku niektórych chorób szczepionki są również jednym z czynników, które w dłuższym czasie mogą doprowadzić do eradykacji, czyli całkowitego wyeliminowania zakażeń (stało się tak w przypadku ospy prawdziwej). 

Nieprawdzie anegdoty i uproszczenia. Dr Jaśkowski przytłacza teoriami spiskowymi

Pozostała część materiału odnosi się do spiskowej teorii dziejów. Dr Jaśkowski przytoczył liczne przykłady, które jego zdaniem mają świadczyć o tym, że szczepionki powstają jedynie w celu realizacji planów koncernów farmaceutycznych. Stwierdził m.in., że ludzie szczepieni przeciwko chorobom układu oddechowego chorują na nie częściej, a same preparaty uszkadzają mózg i powodują autyzm. Najbardziej skrajne teorie wysnute przez byłego lekarza dotyczyły tego, jakoby pandemia hiszpanki została wywołana przez szczepionki, wiele wirusów było „fikcją” o nieudowodnionym istnieniu, a ptasią grypę stworzono m.in. w celu wykończenia polskich ferm drobiu przed świętami i odniesienia zysków przez żydowskie spółki. 

W celu uzasadnienia tych tez Jaśkowski stawiał często pytania, na które odpowiadał jedynie własnymi domysłami. Nie włożył wysiłku w znalezienie wiarygodnych odpowiedzi, choć jednocześnie zapewniał, że swoją wiedzę opiera na badaniach. Nie przedstawił jednak żadnego wiarygodnego źródła na poparcie swoich tez. Szukając samodzielnie publikacji, na których potencjalnie mógłby się opierać wywód Jaśkowskiego, można natknąć się jedynie na takie badania, z których doktor wyciągnął bezpodstawne wnioski (niespójne z tymi, jakie przedstawili autorzy) lub takie, których nie uznaje się za prawidłowo przeprowadzone. W 2017 roku portal podyplomie.pl zapytał prof. dr. hab. med. Włodzimierza Guta z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny o autentyczność informacji przedstawionych przez dr. Jerzego Jaśkowskiego w analizowanym filmie. Profesor w odpowiedzi stwierdził, że:

„To zbiór (film dr. Jaśkowskiego – przyp. Demagog) przypadkowych informacji, paradoksów zaczerpniętych z portali antyszczepionkowych, pozbawionych założeń i analizy. Eksperyment wymaga eliminacji tzw. szumów, czyli zdarzeń wpływających na analizowany »sygnał«”.

Prof. dr. hab. med. Włodzimierz Gut, NIZP-PZH

Weryfikacja całości ponad 50-minutowego materiału może być bardzo czasochłonna. Każdy może przyjrzeć się wszystkim tezom Jaśkowskiego indywidualnie, szukając odpowiedzi w wiarygodnych naukowo źródłach. Jednakże już nieco ogólniejsze spojrzenie na wypowiedzi doktora może rzucić światło na jakość przekazywanych przez niego treści i ich wiarygodność. 

Szczepionki powodują więcej problemów niż choroby? Manipulowanie postrzeganiem ryzyka

Według Jaśkowskiego skala zagrożeń związanych ze szczepionkami przewyższa powikłania i inne problemy, do których przyczyniają się zachorowania na różne choroby. Nie jest to prawdą. W rzeczywistości sama skala, jak i dotkliwość negatywnych odczynów poszczepiennych jest znacznie mniejsza niż ilość potencjalnych problemów i powikłań powodowanych przez choroby

Każdy preparat leczniczy bądź lek w pewnych okolicznościach może powodować skutki uboczne, ale nie świadczy to o jego szkodliwości i niebezpieczeństwie związanym z jego używaniem. Uzyskanie odporności w wyniku przyjęcia szczepionki jest znacznie bezpieczniejsze od naturalnej infekcji. Osoba zaszczepiona będzie chroniona przed zakażeniem, a w konsekwencji także i przed rozwinięciem pochorobowych powikłań.

Prawidłowe szacowanie ryzyka związanego z przyjęciem szczepionki w porównaniu ze skalą zachorowań stanowi problem w wielu społeczeństwach. Przykładowo australijski rząd przedstawia cyklicznie porównania skali efektów ubocznych szczepionek i powikłań powstałych w wyniku zachorowania na określone choroby. Tym sposobem na przykładzie odry – przez wielu często uważanej za „niegroźną” – dowiadujemy się, że powoduje ona zapalenie płuc u 1 na 15 dzieci, a u 1 na 1000 może prowadzić do zapalenia mózgu. Szczepionka spowoduje natomiast przemijający obrzęk lub gorączkę w miejscu ukłucia u 1 na 10 osób oraz niezakaźną wysypkę u 1 na 20 osób. Poważne zdarzenia niepożądane są bardzo rzadkie. Sytuacja prezentuje się analogiczne w przypadku pozostałych szczepionek i chorób

Szczepionki wywołują zachorowania na wiele chorób? Straszenie przed przyjęciem szczepionki

Dr Jaśkowski uznał, że szczepionki osłabiają odporność organizmu i nie dość, że wywołują zakażenia patogenami, przeciwko którym pacjent został zaszczepiony, to jeszcze – powodują autyzm, bezpłodność i inne długotrwałe problemy zdrowotne. W filmie zabrakło jednak odniesienia do wiarygodnych danych na ten temat. 

Tak naprawdę szczepionki nie wywołują zachorowań. Bardzo niewielkie ryzyko istnieje teoretycznie tylko w przypadku szczepionek atenuowanych (czyli z żywym osłabionym wirusem) w przypadku osób o bardzo osłabionej odporności, które albo same przyjmą szczepionkę, albo znajdą się w otoczeniu zaszczepionego. Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, niż sądzi doktor. Przykładowo, gdy w latach 70. XX wieku pod naciskiem grup antyszczepionkowych zaniechano szczepień przeciw krztuścowi, zaobserwowano wzrost zachorowań na tę chorobę. Takich przykładów można podać znacznie więcej, część z nich prezentuje np. Centers for Disease Control and Prevention.

Wbrew przekonaniu Jaśkowskiego szczepionki nie powodują również autyzmu, czego dowiedziono w licznych badaniach. Wszelkie doniesienia o związku przyczynowo-skutkowym między szczepionkami a autyzmem opierają się na zmanipulowanym badaniu Andrew Wakefielda, który na zlecenie prawników zajmujących się sprawami rodziców chorych dzieci sfabrykował wyniki badań. Celem tych działań było zrzucenie winy za zachorowanie na szczepionki w celu uzyskania odszkodowań. O wielu innych oszustwach badacza pisał szczegółowo Serwis Zdrowie PAP

Sporo uwagi doktor poświęcił również kwestii wpływu szczepień na układ rozrodczy. Posłużył się przykładem szczepień przeciw tężcowi w Kenii, które rzekomo miały powodować bezpłodność. Fałszywe rewelacje na ten temat weryfikowaliśmy w analizie pt. „Nie, szczepienie na tężec nie powoduje bezpłodności kobiet”. Tężec był problemem wśród kenijskich noworodków, stąd też podjęto decyzję o kampanii szczepień kobiet w wieku 15-49 lat. Grupa kenijskich biskupów wykradła kilka szczepionek i stwierdziła, że w jednej z nich wykryto hormon hCG, który w dużych ilościach może zagrozić ciąży lub wpływać na płodność. Duchowni nie przechowywali jednak próbek w dobrych warunkach ani nie dysponowali odpowiednimi warunkami do ich zbadania. Badania laboratoryjne wykazały, że szczepionki wcale nie były skażone.

Jaśkowski błędnie założył, że skoro w krajach zachodniego kręgu cywilizacyjnego tężec nie stanowi zagrożenia, to sytuacja wygląda podobnie również w innych częściach globu. W wielu regionach świata choroba ta jest jednak nadal zauważalnym problemem

Fikcyjne wirusy wykreowane na potrzeby koncernów farmaceutycznych? Błędne zrozumienie postulatów Kocha

Dr Jaśkowski za nieistniejące/„wirtualne” wirusy uznaje m.in. wirusa Eboli, HIV czy też wirusy grypy, a takich patogenów (tworzonych w celach „zarobkowych”) w jego przeświadczeniu ma być coraz więcej. Były lekarz twierdzi, że wirusy te nie spełniły nigdy postulatów Roberta Kocha, na podstawie których wnioskuje się o związku przyczynowo-skutkowym między drobnoustrojem a wywoływaniem choroby. Jest to częsty argument przewijający się w sieci w kontekście koronawirusa SARS-CoV-2. 

Tylko czy doktor przedstawił tę teorię właściwie? Obecnie nie stosuje się już pierwotnych postulatów Roberta Kocha ze względu na to, że dotyczyły one jedynie bakterii, a w momencie, w którym powstały, nie wiedziano o istnieniu wirusów. Dziś powszechnie obowiązujące postulaty noszą nazwę „Viruses and Koch’s Postulates”. Wszystkie z wymienionych przez Jaśkowskiego wirusów spełniają te kryteria. Należy przy tym pamiętać, że postulatów nie stosuje się tak samo restrykcyjnie w stosunku do każdego wirusa i bakterii, ponieważ różne patogeny mogą mieć unikalne dla siebie cechy. Jak czytamy na łamach pisma medycznego ScienceDirect, bezkrytyczne stosowanie postulatów Kocha może wprowadzać w błąd. Już sam Koch zauważał niedoskonałość swojej teorii i brak jej uniwersalności pod wieloma względami, tylko na przykładzie bakterii. 

Na podstawie błędnego założenia dr Jaśkowski dowodził później, że epidemie Eboli, HIV i grypy były zmyślone. Ostatniej z chorób poświęcił najwięcej czasu, wskazując, że grypa to „wirtualna choroba” zmyślona w latach 30. XX wieku. Były lekarz stwierdził, że piśmiennictwo z okresu po I wojnie światowej w ogóle nie wspomina o żadnej chorobie. Prawda wygląda zupełnie inaczej – istnieje wiele spisanych przekazów na temat panującej w tym czasie grypy, a najwcześniej na świecie w sposób nieskrępowany pisała o niej hiszpańska prasa (skąd wzięła się nazwa choroby). Ówcześnie nie wiedziano jednak o istnieniu wirusów, stąd też nie było dokładnie wiadomo, co powodowało zakażenia. Więcej uwagi temu zagadnieniu poświęciliśmy w analizie pt. „Nie, szczepionki nie wywołały pandemii hiszpanki w 1918 roku”

Podsumowanie

Przedstawiciele ruchów antyszczepionkowych, apelując z pozoru o całkowitą dobrowolność wszelkich szczepień, starają się przedstawiać szczepionki w całkowicie negatywnym świetle przy użyciu różnego typu manipulacji. Teorie głoszone przez Jerzego Jaśkowskiego są niewiarygodne. Doktor bazuje na swoim autorytecie nabytym w toku kształcenia i prezentuje z pozoru bardzo spójną narrację. Jej poszczególne elementy uzupełniają się jednak tylko w ramach pewnej z góry nakreślonej wizji. Wywód Jaśkowskiego przytłacza odbiorcę na zasadzie „galopu Gisha”, nie dając szansy na szybką i jednostkową weryfikację przedstawionych tez. 

Warto pamiętać, że wyższe wykształcenie – choć może pomagać w identyfikacji nieprawdziwych wiadomości – nie gwarantuje pełnej odporności na fałszywe treści. W przypadku braku pewności co do określonych tez warto porównać zdanie osoby publicznej lub specjalisty z opiniami innych specjalistów bądź wynikami badań naukowych.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub