[Konkret 4.] Obniżka podatków i kwota wolna do 60 tys. zł
[Konkret 4.] Obniżka podatków i kwota wolna do 60 tys. zł
![]()
Obniżymy podatki. Osoby zarabiające do 6000 zł brutto (także na działalności gospodarczej) i pobierające emeryturę do 5000 zł brutto nie będą płaciły podatku dochodowego. Podniesiemy kwotę wolną od podatku – z 30 tys. zł do 60 tys. zł., w przypadku podatników rozliczających się według skali podatkowej, w tym także przedsiębiorców i emerytów.
Kiedy podwyższenie kwoty wolnej? Premier: Nie w tym roku
8 grudnia 2023 roku, czyli jeszcze przed zaprzysiężeniem rządu, Donald Tusk pytany o realizację tego konkretu odpowiedział: – Na pewno w ciągu 100 dni to się nie zdarzy.
Potwierdziło to również Ministerstwo Finansów. Dwa dni po zaprzysiężeniu rządu Donalda Tuska wpłynęła do niego interpelacja posła Piotr Müllera z Prawa i Sprawiedliwości (PiS). Polityk zapytał o plany i szczegóły realizacji obietnicy podniesienia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł.
W odpowiedzi na tę interpelację podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Jarosław Neneman wyjaśnił, że: „postulat ten pozostaje aktualny”. Jednocześnie dodał, że jego realizacja będzie poprzedzona stosownymi analizami i zależy od wyników audytu stanu finansów publicznych
Wynik wspomnianego audytu, czyli Białą Księgę finansów publicznych, poznaliśmy pod koniec kwietnia 2024 roku. Do tego czasu obietnica nie została zrealizowana.
Ministerstwo wyjaśnia: pomysł aktualny, prace trwają
Brak postępów w realizacji obietnicy zauważył w lutym 2024 roku poseł Daniel Milewski z PiS. W swojej interpelacji pytał ministra finansów, kiedy zamierza ją zrealizować. Wiceminister Neneman podtrzymał wtedy zamiar realizacji obietnicy, lecz nie przedstawił żadnych szczegółów.
Pierwsze konkrety poznaliśmy dopiero w połowie kwietnia, gdy Jarosław Neneman odpowiedział na interpelację Barłomieja Pejo z Konfederacji. Ministerstwo Finansów miało już wtedy wstępnie oszacowany koszt podniesienia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł – to 52,5 mld zł niższe przychody z PIT.
Taką kwotę szacowano na prognozie dotyczącej 2025 roku. Sam ten fakt mógł świadczyć, że rząd nie zamierzał zrealizować obietnicy w 2024 roku.
Projekt Konfederacji bez poparcia
Jeszcze przed powołaniem nowego rządu, w listopadzie 2023 roku, do Sejmu wpłynął projekt ustawy o podniesieniu kwoty wolnej od podatku do co najmniej 60 tys. zł. Złożył go klub poselski Konfederacji.
W marcu 2024 roku po pierwszym czytaniu w Sejmie został skierowany do sejmowej Komisji Finansów Publicznych.
Donald Tusk, jeszcze przed głosowaniem w tej sprawie, wyjaśnił na konferencji prasowej, że nie rezygnuje ze złożonej obietnicy, ale nie jest w stanie jej zrealizować w tym roku ze względów budżetowych. Ostatecznie projekt wycofano w czerwcu zeszłego roku.
Projekt PiS od maja 2024 roku czeka w komisji
Swój poselski projekt ustawy w sprawie podniesienia kwoty wolnej od podatku złożyli także posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Wpłynął do Sejmu w marcu 2024 roku, a w maju trafił pod obrady.
Po pierwszy czytaniu skierowano go do Komisji Finansów Publicznych. Z informacji na stronie komisji wynika, że jeszcze się nim nie zajęto.
Nie w poprzednich latach. A do końca kadencji?
W sierpniu 2024 roku minister finansów Andrzej Domański w rozmowie z Newsweekiem zapowiedział, że nowa kwota wolna od podatku nie zostanie uwzględniona w projekcie budżetu na 2025 rok. I rzeczywiście nie została.
–– Jesteśmy w trakcie przygotowywania budżetu na 2025 r. i wiemy, że to nie będzie w tym budżecie jeszcze możliwe. O 2026 r. nie będę się wypowiadał. Zostałem zobowiązany przez premiera, żeby przedstawić plan wejścia tego projektu w życie i go przedstawię. Koszt tego rozwiązania zmieniać się będzie w zależności od roku, w którym będziemy je wprowadzać – powiedział minister Domański w rozmowie z Newsweekiem.
Do tego tematu minister powrócił w lipcu 2025 roku. Na antenie TVP Info ponownie zapowiedział, że obietnica podwyższenia kwoty wolnej od podatku zostanie przez rząd zrealizowana. Przyznał jednak, że nie będzie ona przewidziana w budżecie na 2026 rok. Zapewnił, że w Ministerstwie Finansów trwają prace, żeby obietnicę zrealizować w następnym roku.
Równocześnie minister Domański odniósł się do słów Karola Nawrockiego, który stwierdził, że być może zachęci rząd do realizacji tej inicjatywy. – Jak pan prezydent Nawrocki położy tę ustawę na stół, zobaczymy, jak jest napisana. Zobaczymy, jakie źródła finansowania zostały w niej przedstawione – powiedział.
Stan finansów publicznych nie pozwala?
Ze względu na wysoki deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych w Polsce za 2023 rok (5,1 proc. PKB) oraz nie mniejszy deficyt planowany na kolejne lata Rada Europejska w lipcu 2024 roku uruchomiła wobec Polski procedurę nadmiernego deficytu.
Wśród zaleceń sformułowanych przez Radę znajduje się informacja, że Polska powinna zlikwidować nadmierny deficyt do 2028 roku. W tym celu należy zadbać, aby nominalna stopa wzrostu wydatków netto nie przekraczała 6,3 proc. w 2025 roku, 4,4 proc. w 2026 roku, 4,0 proc. w 2027 roku i 3,5 proc. w 2028 roku.
Wskaźniki te zostały uwzględnione w przyjętym przez rząd Średniookresowym planie budżetowo-strukturalnym na lata 2025-2028 (s. 8-9). Wydaje się więc, że Rada Ministrów nie będzie mogła sobie pozwolić na realizację inicjatywy, której koszty mogą wynieść ponad 50 mld zł. Tę obietnicę oceniamy więc jako niezrealizowaną.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter