Czas czytania: około min.

Jaki udział w eksporcie polskiego rolnictwa ma mięso z uboju rytualnego?

22.09.2020 godz. 12:05

Wypowiedź

Nieweryfikowalne

Uzasadnienie

Wypowiedź Władysława Kosiniaka-Kamysza oceniamy jako nieweryfikowalną, ponieważ nie dysponujemy wiarygodnym źródłem informacji na temat tego, jak dużą część polskiego eksportu stanowi mięso zwierząt ubitych na cele rytualne. Danych w tym zakresie nie zbiera ani Główny Urząd Statystyczny, ani Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Mimo to w 2018 roku próbę uzyskania informacji na ten temat podjął poseł Prawa i Sprawiedliwości, Grzegorz Wojciechowski. W zgłoszonej przez siebie interpelacji zadał on trzynaście pytań, w tym sześć dotyczących eksportu mięsa pozyskanego w wyniku uboju zwierząt bez ogłuszenia. Poseł chciał wiedzieć m.in., jaka była skala tego typu eksportu w latach 2015-2017, do jakich krajów był on kierowany, a także jaki jest procentowy udział mięsa pochodzącego z uboju bez ogłuszenia w całości eksportu mięsa z Polski, w ujęciu ilościowym i wartościowym.

Z odpowiedzi udzielonej przez resort nie wynikają jednak żadne konkretne wnioski dotyczące skali eksportu mięsa z uboju rytualnego. Ministerstwo przedstawiło jedynie szacunkowe dane pozyskane m.in. od Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – Państwowego Instytutu Badawczego (IERiGŻ-PIB), Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego (PZPBM), Głównego Inspektoratu Weterynarii oraz Związku Polskie Mięso. Ten ostatni dostarczył resortowi szacunkowych danych na temat skali eksportu mięsa wołowego koszernego i halal. Z zebranych przez Związek danych oraz przeprowadzonej przez niego analizy branży miało wynikać, że w 2017 roku:

  • eksport mięsa drobiowego w systemie halal i kosher na rynki trzecie wyniósł ok. 200 tys. ton (ok. 500 mln euro), a na rynek UE ok. 300 tys. ton (750 mln euro),
  • eksport mięsa wołowego w systemie halal i kosher na rynki trzecie i do UE wyniósł ponad 100 tys. ton (ok. 350 mln euro).

Związek Polskie Mięso w ostatnim czasie wyraził swój sprzeciw wobec planowanego przez PiS wprowadzenia do ustawy o ochronie zwierząt ograniczenia uboju bez ogłuszenia. Instytucja twierdzi, że proponowane rozwiązania są nie tylko szkodliwe gospodarczo, ale też sprzeczne z polskim prawem ze względu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2014 roku, w którym ubojowi rytualnemu przyznano ochronę w ramach wolności religijnej. Więcej na ten temat pisaliśmy w analizie wypowiedzi Marka Sawickiego.

Związek przedstawił również nowe dane dotyczące wielkości eksportu mięsa pochodzącego z tego typu uboju. Wartość eksportu wołowiny ma aktualnie wynosić ponad 6,7 mld zł rocznie i odpowiadać za prawie 5 proc. wartości polskiego eksportu produktów rolno-spożywczych, z czego ubój religijny to kwota ponad 2,2 mld złotych. Z kolei wartość eksportu drobiu, według Związku, wyniosła w 2019 roku 12,6 mld złotych, z czego ok. 40 proc., czyli 5 mld zł, to mięso z uboju bez ogłuszania. Łącznie rzeczywiście daje to około 7,2 mld zł pochodzących z eksportu mięsa pozyskanego w wyniku uboju zwierząt bez ogłuszania.

Dane te są jednak wątpliwe metodologicznie, ponieważ nie wiadomo, skąd Związek Polskie Mięso pozyskuje informacje oraz w jaki sposób je agreguje. Samo Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w odpowiedzi na jedno z pytań ze wspomnianej wyżej interpelacji stwierdziło, że:

Scalona nomenklatura towarowa handlu zagranicznego nie umożliwia identyfikacji obrotu produktami pochodzącymi z uboju zwierząt bez ogłuszania.

a także, że hodowca: 

nie ma obowiązku informowania konsumentów o fakcie, że oferowane im mięso pochodzi ze zwierząt ubitych bez ogłuszenia.

Również Inspekcja Weterynaryjna nie gromadzi informacji dotyczących liczby zwierząt poddawanych ubojowi bez ogłuszania, ponieważ w Polsce wspólnoty religijne nie są zobowiązane do informowania o zamiarze dokonania takiego uboju.

Zwróciliśmy się do Związku Polskie Mięso z pytaniem o sposób pozyskiwania przez niego danych na temat wielkości eksportu mięsa pochodzącego z uboju rytualnego. Do momentu uzyskania odpowiedzi uznajemy zaprezentowane przez niego liczby za niewiarygodne. W związku z tym wypowiedź Władysława Kosiniaka Kamysza oceniamy jako nieweryfikowalną.

➖
Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

• Wpłać darowiznę TUTAJ i działaj z nami!
• Śmiało rozpowszechniaj artykuł, prześlij go znajomym, nie zapomnij podać źródła z linkiem (www.demagog.org.pl).

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.