Czas czytania: około min.

Konstytucja a prawo unijne. Co orzekały trybunały państw europejskich?

15.12.2021 godz. 16:05

Wypowiedź

Manipulacja

Analiza w pigułce

  • Wyrok niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego nie dotyczył ogólnej wykładni zasady pierwszeństwa prawa UE nad prawem krajowym, ale szczegółowych regulacji odnoszących się do funkcjonowania Europejskiego Banku Centralnego.
  • We Francji natomiast wyroki stwierdzające niezgodność unijnego prawa z francuską konstytucją często prowadzą do wprowadzania korekt w konstytucji. Francuskie sądy przyjmują postawę pierwszeństwa prawa unijnego nad francuskim.
  • W Hiszpanii Sąd Najwyższy podważył orzeczenie TSUE dotyczące immunitetu dla Oriol Junquerasa – europosła, który objął mandat, przebywając w areszcie. Ostatecznie jednak, pomimo zastrzeżeń, Sąd Najwyższy zaakceptował postanowienia TSUE i przyjął, że polityk ma prawo do swobodnego przemieszczania się w celu objęcia mandatu.
  • Wyroki trzech wspomnianych trybunałów, w przeciwieństwie do sytuacji w Polsce, nigdy nie dotyczyły ogólnej wykładni zasady pierwszeństwa prawa UE nad prawem krajowym, lecz szczegółowych konfliktów prawnych. W związku z tym oceniamy wypowiedź Morawieckiego jako manipulację.

Co orzekł polski Trybunał Konstytucyjny?

Trybunał Konstytucyjny rozpatrzył wniosek Prezesa Rady Ministrów dotyczący zbadania zgodności przepisów Traktatu o Unii Europejskiej z polską konstytucją. Wątpliwości wnioskodawcy budził przepis ustanawiający ogólne ramy prawne funkcjonowania Unii Europejskiej i wprowadzający kategorię zasad – „norm prawnych traktowanych nie jako zero-jedynkowe reguły, lecz wybory optymalizacyjne wskazujące kierunki rozstrzygnięć, które mogą być urzeczywistnione w większym lub mniejszym stopniu”.

Na początku TK orzekł, że zaskarżony przepis, mówiący o ogólnych zasadach porządku prawnego Unii Europejskiej, jest częściowo niezgodny z konstytucją.

Trybunał nie orzekł jednak o niezgodności z konstytucją samych przepisów traktatu. Zdaniem TK niekonstytucyjna jest taka ich wykładnia, która umożliwia organom UE działanie poza kompetencjami przekazanymi przez Polskę w ramach traktatów. Dotyczy to również Trybunału Sprawiedliwości UE.

Konflikt polityczny po wyroku

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego wywołał wiele kontrowersji, zarówno w Polsce, jak i na szczeblu międzynarodowym. Przeciwko tej decyzji protestowały środowiska opozycyjne. Pojawiły się również oskarżenia o to, że rząd PiS dąży do polexitu.

Premier Morawiecki odpowiedział na te zarzuty i zaznaczył, że „Polexit to fake news”.

Politycy Zjednoczonej Prawicy zaczęli powtarzać argument, jakoby podobne orzeczenia stwierdzające, że „unijne instytucje w pewnych działaniach wykraczają poza przyznane im konsekwencje” zapadały już przedtem w innych państwach UE. Media obiegła opublikowana przez Patryka Jakiego mapa przedstawiająca 10 takich krajów. W Telewizji Polskiej została pokazana mapa z 8 państwami, w których rzekomo odpowiedniki TK zadecydowały o wyższości prawa państwowego nad unijnym.

Jeśli chcesz dowiedzieć się, czy faktycznie w tych 10 państwach wydano wyroki analogiczne do polskiego wyroku, to zapoznaj się z naszą analizą wypowiedzi Patryka Jakiego.

Wywiad Mateusza Morawieckiego w BBC

Premier udzielił niedawno wywiadu telewizji BBC World News. Rozmowa toczyła się głównie wokół zagrożeń dla UE płynących ze wschodu oraz kryzysu na granicy polsko-białoruskiej. Wywiad został przetłumaczony na język polski i opublikowany przez TVP Info.

W wywiadzie wrócił również temat konfliktu pomiędzy Polską a Komisją Europejską. Dziennikarz BBC wypomniał premierowi, że w środku kryzysu migracyjnego polski Trybunał Konstytucyjny decyduje się na wydanie wyroku stwierdzającego niezgodność prawa UE z polską konstytucją.

Mateusz Morawiecki znów odwołał się do sytuacji w innych państwach. Podkreślił, że podobne wyroki już przedtem wydawały sądy konstytucyjne w Niemczech, Francji czy Hiszpanii. Szersze omówienie sytuacji w krajach UE znajdziesz w analizie wypowiedzi Patryka Jakiego, a w poniższej skupimy się tylko na trzech wymienionych przez premiera państwach.

Sytuacja w Niemczech 

Czego dotyczyła sprawa?

Premier najprawdopodobniej odwołał się do wyroku z maja 2020 roku. Dotyczył on konfliktu pomiędzy niemieckim sądem konstytucyjnym (FTK) a Trybunałem Sprawiedliwości UE.

W 2017 roku FTK skierował do TSUE pytanie prejudycjalne, czyli zapytanie o wykładnię prawa obowiązującego wszystkich członków UE.

Niemiecki sąd chciał wiedzieć, czy decyzja o powołaniu programu Public Sector Purchase Programme (PSPP) nie wykraczała poza uregulowany traktatami mandat Europejskiego Banku Centralnego dotyczący polityki pieniężnej (przejawiający się np. zakazem monetyzacji długu) i czy nie ingerowała ona w kompetencje państw członkowskich.

Program PSPP przewiduje, że każdy krajowy bank centralny dokonuje zakupu papierów wartościowych publicznych emitentów centralnych, regionalnych lub  lokalnych z jego własnego kraju, podzielonych zgodnie z udziałem w kapitale Europejskiego Banku Centralnego (EBC).

TSUE zadecydował w wyroku, że nie stwierdzono niczego, co podważałoby ważność decyzji EBC o powołaniu programu PSPP. Według Trybunału program ten nie wykracza poza mandat EBC, ponieważ jest objęty zakresem polityki pieniężnej.

Sprowokowało to konflikt między TSUE i FTK, którego skutkiem był wyrok niemieckiego trybunału z 5 maja 2020 roku. W wyroku podważone zostało prawodawstwo unijne oraz wyraźnie sformułowano zasadę pierwszeństwa konstytucji nad prawem UE opartą na art. 20 ust. 3 niemieckiej ustawy zasadniczej.

Co orzekł FTK?

Niemiecki trybunał nie podważył wykładni prawa TSUE, lecz podkreślił naruszenie zasady proporcjonalności przez Radę EBC oraz zasady kompetencji. FTK zakwalifikował wspomniane akty jako wydane z przekroczeniem kompetencji (tzw. akty ultra vires).

Oznacza to, że wyrok nie dotyczył ogólnej wykładni zasady pierwszeństwa prawa UE nad prawem krajowym, ale szczegółowych regulacji odnoszących się do funkcjonowania Europejskiego Banku Centralnego. Jest to odmienna sytuacja niż w przypadku Polski.

Wyrok z maja 2020 roku jest pierwszym przypadkiem w historii orzecznictwa FTK, w którym pada stwierdzenie o pierwszeństwie niemieckiej konstytucji nad prawem unijnym. Czytamy w nim, że: „Pierwszeństwo Konstytucji (art. 20 ust. 3 UZ) zobowiązuje organy konstytucyjne, by w ramach swojego współudziału w realizacji programu integracyjnego, jak również przy jego konkretyzacji i rozwijaniu, dbały o zachowanie jego granic”.

Jak zareagowała Unia Europejska?

Kilka dni po wyroku FTK wypowiedziała się na ten temat przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Podkreśliła, że polityka monetarna należy do wyłącznych kompetencji UE, prawo UE ma pierwszeństwo przed prawem krajowym, a orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości są wiążące dla wszystkich sądów krajowych.

KE podjęła decyzję o wszczęciu procedury naruszeniowej wobec Niemiec. W oficjalnym komunikacje czytamy: „Komisja uważa, że wyrok niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego stanowi poważny precedens zarówno dla przyszłej praktyki niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego, jak i dla sądów najwyższych i konstytucyjnych innych państw członkowskich”.

Sytuacja we Francji

O jaką sprawę chodzi?

W kwietniu 2021 roku we Francji przyjęta została decyzja prawna, w której Rada Stanu (będąca odpowiednikiem raczej Naczelnego Sądu Administracyjnego niż Trybunału Konstytucyjnego) zdecydowała o tym, że francuskie prawo w większym stopniu zapewnia realizację wymogów konstytucyjnych niż prawo unijne, a tym samym Francja uchyliła się od realizacji wyroku TSUE z października 2020 roku.

Sprawa dotyczyła zbierania danych przez operatorów komórkowych. Francuskie prawo stawia firmom telekomunikacyjnym wymóg przechowywania danych dotyczących użytkowników, m.in. ich lokalizacji. Natomiast w październiku 2020 roku TSUE wskazał, że państwa UE nie powinny nakładać na operatorów komórkowych tego typu zobowiązań. Trybunał zaznaczył, że dopuszcza jedynie sytuacje, w których pojawia się realne i konkretne zagrożenie bezpieczeństwa narodowego, a skorzystanie z wymienionych danych mogłoby pomóc w jego zażegnaniu.

Francuski rząd zwrócił się do Rady Stanu z wnioskiem o to, aby nie przyjęła ona rozwiązań wynikających z wyroku TSUE. Rada Stanu po rozpatrzeniu sprawy zadecydowała, że francuskie prawo dotyczące ogólnego przechowywania danych przez operatorów komórkowych może pozostać w mocy.

W swojej decyzji organ podkreślił, że konstytucyjny wymóg ochrony podstawowych interesów narodu, przeciwdziałania naruszeniom prawa i porządku oraz przeciwdziałania terroryzmowi jest gwarantowany w wyższym stopniu przez konstytucję francuską niż prawo Unii Europejskiej. Z tego powodu Rada zadecydowała, że ograniczenia nałożone przez TSUE nie mogą zagrażać wspomnianym wymogom.

Rada Stanu zaznaczyła, że konstytucja francuska pozostaje naczelną normą we francuskim systemie prawnym. Co jednak istotne, nie była to jawna deklaracja o ostatecznej nadrzędności prawa państwowego nad unijnym, ponieważ Rada w swoim wyroku starała się rozwiązać powstały konflikt między decyzją TSUE a przepisami francuskimi w taki sposób, aby realizacja postanowień unijnego Trybunału nie zagroziła realizacji wymogów konstytucyjnych.

Ponadto Rada zaznaczyła, że pomimo wniosku ze strony rządowej nie podjęła się weryfikacji postępowania organów unijnych oraz odmówiła oceny tego, czy TSUE mógł w tej kwestii przekroczyć swoje uprawnienia.

Co orzekała Rada Konstytucyjna?

We Francji faktycznym odpowiednikiem Trybunału Konstytucyjnego jest Francuska Rada Konstytucyjna. Organ ten wydał kilka wyroków dotyczących relacji pomiędzy prawem francuskim a prawem Unii Europejskiej.

Przede wszystkim Rada Konstytucyjna (RK) wydała dwie decyzje dotyczące traktatu z Maastricht. Jeszcze w 1992 roku RK stwierdziła, że francuska konstytucja w swoim obecnym stanie uniemożliwiała dołączenie do związków ekonomicznych (takich jak ustanowiona w tym samym roku Unia Europejska). Rada podkreśliła, że Francja musiała zmienić konstytucję oraz uznać wyższość prawa unijnego.

Przepisy uniemożliwiające dołączenie do organizacji walutowych lub gospodarczych zostały zmienione, w związku z czym w kolejnym wyroku, kilka miesięcy później, Rada Konstytucyjna orzekła brak konfliktów pomiędzy traktatem z Maastricht a francuską konstytucją.

Więcej o wyrokach Rady Konstytucyjnej dotyczących traktatów Unii Europejskiej przeczytasz w tym artykule.

Warto zauważyć, że Rada Konstytucyjna zwykle, gdy zauważała konflikty między prawem unijnym i francuskim, rekomendowała dokonanie korekt we francuskim prawodawstwie.

Zdaniem profesorów Laurence’a Burgorgue-Larsena, Pierre’a-Vincenta Astressesa i Véronique Bruck z wydziału prawa francuskiej Sorbony pierwszeństwo prawa UE nad ustawami prawa francuskiego jest już faktem. Debata toczyć się może jedynie nad relacją między prawem unijnym a samą konstytucją. W tym przypadku zarówno Rada Stanu, jak i Sąd Kasacyjny czy też Rada Konstytucyjna rozpatrują konstytucję jako nadrzędną normę w krajowym porządku prawnym. Wynika to m.in. z wyroku Rady w sprawie traktatu ustanawiającego Konstytucję dla Europy (który to traktat ostatecznie nie wszedł w życie).

Sytuacja w Hiszpanii

Czego dotyczyła sprawa?

Jako hiszpański odpowiednik wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego najczęściej w przestrzeni medialnej przywołuje się wyrok Sądu Najwyższego (Tribunal Supremo) z dnia 9 stycznia 2020 roku. Jest to inny organ niż hiszpański Trybunał Konstytucyjny (Tribunal Constitucional).

Postanowienie Izby Karnej Sądu Najwyższego dotyczyło jednego z liderów ruchu na rzecz niepodległości Katalonii Oriola Junquerasa. W listopadzie 2017 roku został on tymczasowo aresztowany w związku z postawieniem mu zarzutu zamachu stanu oraz przywłaszczenia środków publicznych.

W trakcie postępowania karnego Junqueras zgłosił swoją kandydaturę w wyborach do Parlamentu Europejskiego (PE), które miały miejsce w kwietniu 2019 roku. Zgodnie z ogłoszonymi 13 maja 2021 roku wynikami polityk uzyskał w nich mandat posła do PE, jednak Sąd Najwyższy nie wyraził zgody, by opuścił on areszt i dopełnił formalności w zakresie przyjęcia mandatu.

Sąd Najwyższy wystosował wcześniej pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wątpliwości dotyczyły tego, od kiedy polityk może być uznawany za europosła i od kiedy jest chroniony związanym z tym urzędem immunitetem.

W orzeczeniu z 19 grudnia 2019 roku TSUE stwierdził, że art. 9 Protokołu (Nr 7) odnośnie do przywilejów oraz immunitetów Unii Europejskiej należy interpretować w następujący sposób:

  • Immunitet przysługuje osobie, co do której nastąpiło oficjalne ogłoszenie, że została wybrana do Parlamentu Europejskiego pomimo tego, że osoba taka jest tymczasowo aresztowana w procesie karnym pod zarzutem popełnienia ciężkiego przestępstwa i pomimo tego, iż nie uzyskała zgody na dopełnienie niektórych z wymogów przewidzianych prawem wewnętrznym w związku z uzyskanym mandatem posła do PE. Immunitet ten przysługuje takiej osobie także pomimo tego, że nie uzyskała ona zgody na przejazd do PE, żeby wziąć udział w pierwszej sesji obrad.
  • Immunitet powoduje, że następuje uchylenie tymczasowego aresztowania, aby umożliwić osobie, której dotyczy przemieszczenie się do Parlamentu Europejskiego, żeby dopełnić tam wszystkich formalności związanych z uzyskanym mandatem posła do PE. Niemniej, jeśli sąd krajowy uważa, że tymczasowy areszt powinien zostać utrzymany, to pomimo uzyskania przez oskarżonego mandatu posła do Parlamentu Europejskiego, to sąd krajowy musi w trybie pilnym zwrócić się do Parlamentu Europejskiego z wnioskiem o zawieszenie ww. immunitetu.

Co orzekł hiszpański sąd?

W orzeczeniu z 9 stycznia 2020 roku Sąd Najwyższy nie uznał immunitetu katalońskiego polityka i zdecydował, że nie wyjdzie on na wolność, żeby objąć mandat eurodeputowanego. Wyrok TSUE zapadł już po prawomocnym skazaniu polityka, a co za tym idzie, Oriol Junqueras nie podlegał już środkowi zapobiegawczemu w postaci aresztu tymczasowego.

Sąd Najwyższy uznał wykładnię TSUE za „nowatorską”, stwierdzając, że wyrok w sposób radykalny pozbawił władz krajowych tradycyjnie im przynależnych uprawnień dotyczących wyborów do Parlamentu Europejskiego i że stanowi odejście od dotychczasowego orzecznictwa TSUE.

Mimo tych zastrzeżeń Sąd Najwyższy zaakceptował postanowienia TSUE i przyjął, że Oriol Junqueras od dnia ogłoszenia wyników wyborów 13 czerwca 2019 roku korzystał z immunitetu dającego mu prawo swobodnego przemieszczania się do Parlamentu Europejskiego w celu objęcia mandatu. Podkreślono jednak, że istniała bezwzględna konieczność utrzymania tymczasowego aresztu.

Porównanie orzeczenia hiszpańskiego Sądu Najwyższego z 9 stycznia 2020 roku do ostatniego wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego nie jest trafne.

Hiszpański Trybunał Konstytucyjny

Hiszpański TK jest innym organem prawnym niż opisany powyżej Sąd Najwyższy. 

W Hiszpanii przekazanie kompetencji do UE natrafia na granice wyznaczane przez podstawowe struktury i wartości, które w razie konieczności będą chronione przez Trybunał Konstytucyjny. Również pierwszeństwo prawa unijnego napotyka na barierę, którą stanowi nienaruszalne jądro konstytucji.

Widoczne jest jednak pozytywne i proeuropejskie nastawienie hiszpańskiego TK, chociażby poprzez stosowanie instytucji pytań prejudycjalnych.

W żadnym z orzeczeń hiszpański trybunał, w odróżnieniu od polskiego Trybunału Konstytucyjnego, nie podważył przepisów prawa pierwotnego Unii Europejskiej w ich interpretacji dokonywanej przez TSUE.

 

Działanie w ramach projektu „Fakty w debacie publicznej” realizowanego z dotacji programu „Aktywni Obywatele – Fundusz Krajowy”, finansowanego z Funduszy EOG.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub