Czas czytania: około min.

Małpia ospa wyciekła z laboratorium? Kolejny fałsz Rafała Piecha

13.06.2022 godz. 13:53

Wypowiedź

Fałsz

Analiza w pigułce

  • 10 czerwca minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił wykrycie pierwszego aktywnego zakażenia małpią ospą w Polsce. 
  • Prezydent Siemianowic Śląskich, Rafał Piech, zasugerował w związku z tym faktem, że wirus małpiej ospy został wytworzony w laboratorium.
  • Podobnie jak w przypadku pandemii koronawirusa rosnąca liczba przypadków małpiej ospy na świecie jest katalizatorem do powstawania coraz śmielszych teorii spiskowych na temat pochodzenia i rozprzestrzeniania się wirusa.
  • Większość teorii jest jednak kalką tych powstałych w 2020 roku i dotyczących SARS-CoV-2 lub wynika z nieznajomości podstaw biologii wirusów i immunologii.
  • Naukowcy zajmujący się bioinformatyką i immunologią stanowczo obalają teorię o rozprzestrzenieniu się wirusa na skutek wycieku z laboratorium lub celowego działania. Małpia ospa nie jest bowiem nową chorobą, występowała już wcześniej endemicznie na terenach Afryki, a pojedyncze ogniska notowano co jakiś czas na Zachodzie i były one związane z przeniesieniem wirusa przez osoby podróżujące.
  • Wypowiedź Rafała Piecha oceniamy jako fałsz.

Rafał Piech i dezinformacje na temat małpiej ospy

Prezydent Siemianowic Śląskich, Rafał Piech, dał się przez ostatnie lata poznać jako orędownik teorii antyszczepionkowych oraz spiskowych dotyczących pandemii koronawirusa, którymi często dzielił się za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. Dotychczas analizowaliśmy wypowiedzi tego polityka na temat m.in. rzekomej skuteczności amantadyny w leczeniu COVID-19 (tutaj i tutaj), szczepień jako źródła zakażeń koronawirusem, obowiązku szczepień jako „eksperymentu medycznego” czy stosowania antybiotyków w leczeniu zakażeń wirusowych.

Niedawno Piech powielił również fałszywą informację na temat rzekomych wytycznych sanepidu dla POZ dotyczących postępowania w związku z małpią ospą.

Również 10 czerwca, czyli w dzień ogłoszenia przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego pierwszego wykrytego w Polsce przypadku małpiej ospy, Rafał Piech opublikował na Twitterze krótki wpis. Zawierał on link do artykułu informującego o pierwszym wykrytym zakażeniu i sugestię Piecha, że małpia ospa jest kolejnym wirusem wytworzonym w laboratorium. Co mówi na ten temat świat nauki?

Czym jest małpia ospa i skąd się wzięła?

Ospa małpia to zoonoza, czyli choroba pochodzenia zwierzęcego, która infekuje również ludzi. Pierwszy przypadek małpiej ospy opisano w 1958 roku w Afryce, gdy zachorowały zwierzęta w koloniach utrzymywanych w celach badawczych. Natomiast pierwszy przypadek małpiej ospy u ludzi zanotowano w Demokratycznej Republice Konga w 1970 roku.

Od tego czasu endemiczne ogniska choroby obserwowano w 11 krajach afrykańskich. W 2003 roku zgłoszono pierwszy przypadek w Stanach Zjednoczonych, prawdopodobnie w następstwie kontaktu z zainfekowanymi, udomowionymi nieświszczukami. W USA zaobserwowano wtedy ponad 70 przypadków.

Małpią ospę u ludzi zgłoszono również u podróżnych z Nigerii do Izraela we wrześniu 2018 roku, do Wielkiej Brytanii we wrześniu 2018 roku, w grudniu 2019 roku, w maju 2021 roku i w maju 2022 roku, do Singapuru w maju 2019 roku oraz do Stanów Zjednoczonych w lipcu i listopadzie 2021 roku.

Wirus między ludźmi przenosi się drogą kropelkową i poprzez bliski kontakt (przez krew lub płyny ustrojowe osoby zakażonej). Transmisja między zwierzęciem a człowiekiem może nastąpić w następstwie pogryzienia przez zakażone zwierzę bądź kontakt z jego krwią lub płynami ustrojowymi. Obecnie w Europie nie obserwuje się transmisji międzygatunkowej.

Czy małpia ospa jest tą samą chorobą co ospa wietrzna?

Systemowo oba wirusy są dosyć odległe. Wirus ospy wietrznej jest herpeswirusem, a nie – jak wirusy ospy prawdziwej i małpiej – pokswirusem – ospa wietrzna i małpia należą więc, wbrew nazwie, do zupełnie innych rodzin systemowych. Tym samym ospie wietrznej bliżej do wirusa opryszczki niż do małpiej ospy.

Z kolei wariant „małpi” przypomina bardziej ospę prawdziwą lub tzw. krowiankę. Ospa prawdziwa była pierwszą chorobą zakaźną, przeciw której powstało szczepienie ochronne (w roku 1796). Dzięki upowszechnieniu się szczepień w 1980 roku ogłoszono całkowitą eradykację (likwidację) ospy prawdziwej na świecie. W związku z brakiem aktywnych przypadków podjęto decyzję o wycofaniu szczepienia przeciw ospie prawdziwej z obowiązkowego kalendarza. Tym samym obecnie to właśnie małpia ospa jest największym wyzwaniem i zagrożeniem dla zdrowia publicznego spośród wirusów z rodzaju Orthopoxvirus.

Na szczęście małpia ospa jest znacznie mniej dotkliwym klinicznie wariantem niż ospa prawdziwa. Cechuje ją niższy odsetek hospitalizacji i zgonów, a także łagodniejszy przebieg, przypominający „dalszą kuzynkę” – ospę wietrzną. Zasadniczą różnicą jest jednak występowanie powiększonych węzłów chłonnych w przebiegu małpiej ospy – objawu nieobserwowanego w przebiegu „wiatrówki”.

Leczenie małpiej ospy

Obecne leczenie zakażenia małpią ospą polega głównie na zwalczaniu objawów. Europejska Agencja Leków (EMA) zaakceptowała lek przeciwwirusowy tekowirymat do leczenia małpiej ospy i innych wirusów z rodzaju Orthopoxvirus. Z kolei amerykańska Agencja Żywności i Leków dopuszcza ten środek tylko do leczenia ospy prawdziwej, jednak amerykańskie Centrum Kontroli Chorób (CDC) zezwala na użycie tego środka w leczeniu małpiej ospy.

Badanie opublikowane w czasopiśmie naukowym „The Lancet” porównuje skuteczność tekowirymatu i innego leku przeciwwirusowego, brincidofowiru, w leczeniu małpiej ospy. Wyniki przemawiają na korzyść tekowirymatu. Autorzy zaznaczają jednak, że ze względu na niską liczebność grupy badanej (jedna osoba – było to badanie retrospektywne), potrzeba większego badania, aby wyciągnąć jednoznaczny wniosek co do skuteczności preparatu.

Małpia ospa to kolejny spisek?

Od czasu pojawienia się informacji o coraz szerszym rozprzestrzenianiu się małpiej ospy poza endemiczne tereny Afryki, w internecie pojawiają się coraz śmielsze teorie dotyczące pochodzenia wirusa. Oto kilka z nich.

Małpia ospa powstała w laboratorium

W zależności od wersji laboratorium to miało się znajdować albo w Chinach, albo w Ukrainie.

Wuhan

Już 23 maja prawicowy aktywista Chuck Callesto wysnuł na swoim Twitterze teorię, jakoby „laboratorium w Wuhan eksperymentowało z małpią ospą w zeszłym roku (2021 – przyp. Demagog)”. Podając taką informację, powołał się na „raport z badań w międzynarodowym czasopiśmie opublikowany w lutym 2022 roku”. Stwierdzenie jest o tyle problematyczne, że Callesto nie wskazał konkretne, o jakie źródło chodzi.

Być może miał na myśli artykuł naukowców z Wuhan, opublikowany w lutym 2022 roku w „Virologica Sinica”. W tekście omówiono tworzenie fragmentu wirusa małpiej ospy w celu zademonstrowania sposobu bezbłędnego składania dużych konstruktów DNA i umożliwienia wykrywania go za pomocą testów PCR. Co kluczowe, badanie dotyczyło fragmentu (mniej więcej 1/3 genomu) wirusa, a nie całego jego genomu – właśnie w obawie o bezpieczeństwo. Konstrukt nie posiadał potencjału przekształcenia w silnie zakaźny patogen.

Ukraina

Inna teoria przedstawiona została przez portal NewsPunch – strony znanej z rozpowszechniania dezinformacji i teorii spiskowych. W tym przypadku autorzy twierdzą, że małpia ospa pochodzi z ukraińskiego laboratorium, powołując się na „niezależnego śledczego”, który z kolei zacytował „anonimowe źródło” w Europejskim Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).

Co na to eksperci?

Naukowcy zajmujący się bioinformatyką i immunologią stanowczo obalają teorię o rozprzestrzenieniu się wirusa na skutej wycieku z laboratorium lub celowego działania.

„To tylko spekulacyjne i szkodliwe bzdury. Nie ma dowodów na to, że w laboratorium wytwarza się SARS-CoV-2 lub małpią ospę. Sekwencje genomu małpiej ospy są zgłaszane z różnych krajów i są one wyraźnie powiązane z przeszłą epidemią” – powiedział Newsweekowi David Robertson, szef działu genomiki wirusów i bioinformatyki na Uniwersytecie w Glasgow w Wielkiej Brytanii.

„Nie ma absolutnie żadnych podstaw do takich podejrzeń” – zapewnia w wypowiedzi dla BBC News prof. Peter Horby, dyrektor Pandemic Sciences Centre w University of Oxford. Jak wskazuje, to nie pierwsze ognisko małpiej ospy poza granicami Afryki. W Wielkiej Brytanii podobne wydarzenia miały miejsce w 2018 i 2021 roku. W 2021 roku wirus pojawił się również w USA. Wtedy małpia ospa została przeniesiona przez ludzi podróżujących z krajów endemicznych lub przez importowane zwierzęta.

„Jest więc całkowicie prawdopodobne, że tym razem dokładnie tak się stało” – mówi prof. Horby – „i jest to zdecydowanie najbardziej prawdopodobny scenariusz”.

Małpia ospa pochodzi ze szczepionki AstraZeneca przeciw COVID-19

Inni użytkownicy Twittera zwracali również uwagę, że być może „nowa epidemia” to pokłosie obniżenia odporności populacji na infekcje wirusowe na skutek przymusowych szczepień przeciw COVID-19.

Tutaj mamy do czynienia z podstawowym błędem dotyczącym nieznajomości systematyki wirusów. Adenowirusy (obecne w szczepionce przeciw koronawirusowi) i pokswirusy (jak małpia ospa) to zupełnie różne rodziny wirusów, niezdolne do wywoływania dowolnych chorób wirusowych.

Teoria o „obniżaniu odporności” jest z założenia błędna, gdyż, jeżeli przyjrzymy się kaskadzie immunologicznej w następstwie szczepienia, dojdziemy do wniosku, że szczepionki stymulują – a nie osłabiają – układ odpornościowy, dzięki czemu skuteczniej zwalczają konkretną infekcję. Chociaż istnieje bardzo niewielka liczba przypadków osób, które wykazują reakcje autoimmunologiczne na szczepionki, nie ma dowodów na to, że szczepionki ogólnie hamują układ odpornościowy lub zmieniają zdolność do walki z inną chorobą.

Małpia ospa to kolejna zaplanowana pandemia

Nie milkną również głosy, że małpia ospa została wcześniej zaplanowana – wielu wskazuje (ponownie) na Billa Gatesa lub Anthony’ego Fauciego, co jest ewidentnym echem spekulacji z początków pandemii COVID-19.

Opinie wskazują na amerykańską organizację zajmującą się bezpieczeństwem biologicznym Nuclear Threat Initiative (NTI), która w 2021 roku przeprowadziła warsztaty, aby zachęcić liderów z całego świata do planowania możliwości przyszłych pandemii. Uczestników poproszono o pracę nad fikcyjnym scenariuszem – „śmiertelnej, globalnej pandemii obejmującej nietypowy szczep wirusa małpiej ospy, który rozprzestrzenia się (…) na całym świecie”.

Według NTI ryzyko związane z małpią ospą od lat jest dobrze udokumentowane, a liczba przypadków wzrasta, co czyni z tego wirusa oczywisty wybór na te warsztaty. Nie ma w tym niczego podejrzanego, ponieważ narodowe i ogólnoświatowe centra kontroli chorób dysponują badaniami i raportami na temat sytuacji epidemiologicznej na świecie, a także modelami matematycznymi mogącymi sugerować możliwości rozwoju pandemii w kolejnych latach.

Idąc tym tropem i obalając kolejny zarzut – dlaczego właściwie, dysponując takimi danymi, centra kontroli chorób nie przystępują do działania wcześniej? – należy podkreślić, że wszelkie przewidywania mają charakter prewencyjny i prospektywny, nigdy nie można podchodzić do nich z założeniem 100-procentowej pewności przewidywań.

Podsumowanie

Pandemia koronawirusa inspiruje zwolenników teorii spiskowych do wyciągania coraz śmielszych i niekiedy absurdalnych wniosków na temat obecnych zagrożeń epidemicznych, ich przyczyn i następstw. Mimo że czasami łatwiej zawierzyć „prostszej prawdzie”, bo współgra ona z naszą wizją świata lub nie wymaga od nas wytężonego myślenia, oceny źródeł, tłumaczenia zagranicznych prac naukowych i krytycznego spojrzenia na rewelacje, należy pamiętać, że w tym przypadku łatwiejsze rozwiązanie nie zawsze będzie tym poprawnym. Wypowiedź Rafała Piecha oceniamy jako fałsz.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

20 zł
Imię*
Nazwisko*
Adres e-mail*
Ulica dom/lokal
Kod pocztowy
Miasto

lub