Czas czytania: około min.

Skala zjawiska nielegalnych aborcji w Polsce. Co o nim wiemy?

18.11.2021 godz. 14:02

Wypowiedź

Nieweryfikowalne

Analiza w pigułce

  • W Polsce skala zjawiska nielegalnych aborcji nie jest dokładnie znana.
  • Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny szacuje, że w Polsce wykonuje się ok. 150 tys. zabiegów aborcji rocznie (w ostatnich dwudziestu latach pojawiały się szacunki Federacji podające zakres od 80 do 200 tys.). Wyliczenia te oparte są na danych historycznych, statystykach krajów o podobnej demografii oraz raportu CBOS z 2013 roku.
  • Z tego ostatniego wynika, że nie mniej niż co czwarta, ale też nie więcej niż co trzecia dorosła Polka w ciągu całego swojego życia przynajmniej raz dokonała aborcji. W skali całego społeczeństwa daje to od 4,1 do 5,8 mln kobiet. Same przedstawicielki Federacji podkreślają, że są to jedynie szacunki, gdyż w naszym kraju nie prowadzi się rzetelnych badań oraz statystyk dotyczących tego problemu.
  • Organizacje antyaborcyjne kwestionują te wyliczenia jako zdecydowanie zawyżone. Zgodnie z ich szacunkami nielegalnych aborcji dokonuje się w Polsce od 7 do 14 tys. rocznie.
  • W związku z powyższym uznajemy wypowiedź Roberta Biedronia za nieweryfikowalną.

Kontekst wypowiedzi

Gościem „Wywiadu Politycznego” nadanego 12 listopada w radiu TOK FM był Robert Biedroń. Jednym tematów rozmowy była rezolucja Parlamentu Europejskiego, którą poparł polityk Lewicy. Eurodeputowani po raz kolejny potępili w niej wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego z 22 października ub.r., który ich zdaniem wprowadził „niemal całkowity zakaz aborcji”.

Członkowie PE wezwali polski rząd do zniesienia tego zakazu jako zagrażającego zdrowiu kobiet, a samo orzeczenie TK ocenili jako przykład upolitycznienia władzy sądowniczej w Polsce. 

Robert Biedroń stwierdził, że według szacunków rocznie ok. 150-200 tys. kobiet w Polsce dokonuje nielegalnej aborcji, która często przeprowadzana jest w niebezpiecznych warunkach. Nazwał on tę sytuację „piekłem kobiet” i wyraził przekonanie, że obowiązkiem UE jest reagowanie na ten problem. 

Legalność aborcji w Polsce

Do momentu wyroku TK ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży dopuszczała legalność przerwania ciąży w trzech przypadkach: 

  • duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu bądź nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, wykryte na podstawie badań prenatalnych lub innych przesłanek medycznych, 
  • ciąża stanowiąca zagrożenie dla życia bądź zdrowia kobiety, 
  • ciąża będąca wynikiem czynu zabronionego. 

W każdych innych okolicznościach bądź też w przypadku upłynięcia terminu na ustawowo dopuszczalne przerwanie ciąży, taki zabieg jest nielegalny. Przepis dopuszczający aborcję z powodu wad płodu stracił moc 27 stycznia 2021 roku w wyniku opublikowania wspomnianego wcześniej wyroku TK. Trybunał orzekł, że tzw. przesłanka embriopatologiczna stoi w sprzeczności z Konstytucją RP.

Oficjalne dane 

Według dostępnych danych w Polsce liczba legalnych aborcji wyniosła: w 2018 roku – 1 076, 2019 roku – 1 110, a 2020 roku – 1076. Za każdym razem około 97 proc. zabiegów wykonano w przypadku, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazywały na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Więcej na ten temat w analizie wypowiedzi Roberta Biedronia pochodzącej z tego samego wywiadu.

Kodeks karny przewiduje następujące typy czynów zabronionych związanych z realizacją ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży:

  • przerwanie za zgodą kobiety (art. 152),
  • wymuszone przerwanie ciąży (art. 153),
  • śmierć kobiety jako następstwo przerwania ciąży (art. 154),
  • uszkodzenie ciała dziecka poczętego (art. 157a).

Zgodnie z danymi Ministerstwa Sprawiedliwości w 2017 roku do sądów wpłynęło łącznie 370 spraw o złamanie któregoś z tych przepisów. Zdecydowana większość tych przypadków (255) dotyczyła przerwania ciąży za zgodą kobiety. Samo ministerstwo przyznaje jednak, że przytoczone dane są „cząstkowym odzwierciedleniem” skali nielegalnej aborcji w Polsce.

Szacunki organizacji pro-choice

Na stronie Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny (FEDERA) możemy znaleźć szacunki mówiące o 150 tys. nielegalnych aborcji dokonywanych rocznie w Polsce (w raporcie z 2013 roku Federacja pisała o 80-100 tys. takich aborcji, wcześniej pojawiała się nawet liczba 200 tys. zabiegów). Wyliczenia te bazują na danych historycznych, statystykach krajów o podobnej demografii oraz badaniach CBOS z 2013 roku.

Z tych ostatnich dowiadujemy się, że nie mniej niż co czwarta, ale nie więcej niż co trzecia dorosła Polska w ciągu całego swojego życia przynajmniej raz dokonała aborcji. W skali całego społeczeństwa daje to od 4,1 do 5,8 mln kobiet. 

FEDERA ocenia zarobki tzw. podziemia aborcyjnego na ok. 300 mln zł nielegalnego, nieopodatkowanego zysku rocznie, uzyskanego na zabiegach przeprowadzanych w warunkach narażających na szwank zdrowie i życie kobiet. Problemem jest m.in. to, że w „podziemnych” gabinetach kobiety nie mają możliwości zweryfikowania kwalifikacji lekarza i personelu przeprowadzającego aborcję. Nie ma zapewnionej fachowej opieki pozabiegowej, nie ma też realnej możliwości dochodzenia roszczeń w przypadku błędów lekarskich, komplikacji czy też doznania innych szkód. 

Same przedstawicielki FEDERY zaznaczają, że podawane przez nią liczby nielegalnych zabiegów są jedynie szacunkami. Dyrektorka organizacji, Krystyna Kacpura, w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” w 2018 roku na pytanie o liczbę kobiet decydujących się na aborcję odpowiedziała:

„W Federacji szacujemy, że nie mniej niż 150 tys. rocznie. Ale to tylko szacunki. Nikt – w tym rząd – nie prowadzi żadnych badań ani statystyk na ten temat”.

Według danych opublikowanych w październiku br. przez Aborcyjny Dream Team w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy grupy działające w ramach akcji „Aborcja Bez Granic” pomogły 34 tys. kobiet z Polski w dostępie do aborcji. 1 080 kobiet mogło przerwać ciążę w zagranicznej klinice w drugim trymestrze, a 523 z nich ujawniło informacje o występowaniu wady płodu. Wsparcie finansowe wyniosło ponad 700 tys. zł. 

Wyliczenia środowisk antyaborcyjnych

Zdecydowanie niższe szacunki na temat liczby nielegalnych aborcji przedstawiają organizację antyaborcyjne (pro-life). Antoni Zięba, założyciel Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, w swoim opracowaniu „Podziemie aborcyjne w Polsce” z 2006 roku szacował liczbę nielegalnych aborcji na 7-14 tys. rocznie. Zarzucał on wyliczeniom FEDERY z 2000 roku błędy polegające m.in. na nieuprawnionych porównaniach z innymi krajami oraz niedostrzeganie, że spadek urodzeń jest wynikiem szerszego trendu demograficznego.

Skala zjawiska niebezpiecznej aborcji na świecie

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) aborcja jest bezpieczna, jeśli przeprowadza się ją metodą zalecaną przez WHO, odpowiednią do czasu trwania ciąży, a osoba dokonująca aborcji ma niezbędną wiedzę medyczną. Przy wykonywaniu bezpiecznych aborcji najważniejszy jest: personel, jego umiejętności i standardy medyczne.

Zabieg aborcji jest niebezpieczny, kiedy wykonuje go osoba pozbawiona niezbędnych umiejętności w miejscu, które nie spełnia minimalnych standardów medycznych. Umiejętności i standardy medyczne wymagane do bezpiecznej aborcji również różnią się w zależności od metody wykonania aborcji, czasu trwania ciąży i ewoluującego postępu naukowego.

WHO szacuje, że latach 2015–2019 przeprowadzono na świecie średnio 73,3 mln aborcji rocznie. Na podstawie danych z lat 2010–2014 można stwierdzić, że 45 proc. wszystkich aborcji było niebezpiecznych. Spośród nich jedna trzecia została przeprowadzona w najmniej bezpiecznych warunkach, tj. przez osoby nieprzeszkolone i przy użyciu inwazyjnych metod.

Połowa z niebezpiecznych aborcji miała miejsce w Azji, szczególnie w jej południowej i centralnej części. W Afryce oraz Ameryce łacińskiej ¾ aborcji jest niebezpieczne. Tylko w krajach rozwijających się ok. 7 mln kobiet rocznie było leczonych w szpitalach z powodu powikłań po niebezpiecznej aborcji. Zabiegom tym można przypisać każdego roku od 4,7 proc. do 13,2 proc. zgonów kobiet.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub