Czas czytania: około min.

Więzienie za krytykę LGBT+ w Anglii? Nie do końca!

07.12.2022 godz. 15:23

Wypowiedź

fot. gov.pl / CC BY 3.0 PL / modyfikacje demagog.org.pl

Manipulacja

Analiza w pigułce

  • W Anglii obowiązuje prawo sankcjonujące przestępstwa motywowane nienawiścią ze względu na tożsamość ofiary, w tym jej kolor skóry, religię, niepełnosprawność czy orientację seksualną lub tożsamość płciową.
  • Aby zaistniały przesłanki do ścigania za popełnienie przestępstwa motywowanego nienawiścią, nie wystarczy krytyka lub okazanie niechęci. Musi najpierw dojść do czynu zabronionego, np. napaści. Co więcej, musi zostać wykazane, że sprawca kierował się wrogością i niechęcią wobec czyjejś tożsamości, np. orientacji seksualnej.
  • W ubiegłym roku w Anglii i Walii odnotowano 26 tys. przypadków przestępstw motywowanych nienawiścią do osób o odmiennej orientacji płciowej, z czego w 12,4 tys. przypadków doszło do przemocy, a w 11,9 tys. przypadków do przestępstw wobec porządku publicznego (np. nawoływania do nienawiści).
  • Faktycznie w Anglii policja ściga przestępstwa związane z dyskryminacją osób LGBT+, jednak dotyczy to przypadków jawnej agresji lub przemocy motywowanej nienawiścią. Komentarz Jarosława Kaczyńskiego o dwóch mężczyznach nie nosi znamion mowy nienawiści, która byłaby sankcjonowana w tym kraju. W związku z tym wypowiedź oceniamy jako manipulację.

Kaczyński w trasie

Prezes Prawa i Sprawiedliwości od kilku miesięcy odwiedza miejscowości w całej Polsce, aby podczas spotkań z sympatykami rozmawiać na ważne dla niego i partii tematy. 

Z naszych wcześniejszych analiz dowiesz się, co Jarosław Kaczyński powiedział podczas tej trasy na temat przyczyn zmiany klimatu, transpłciowości, a także alkoholizmu niskiej dzietności.

Regularnie powracającym tematem jest również krytyka par i rodzin jednopłciowych. Kaczyński kilkukrotnie odwoływał się do historii o Anglikach, aresztowanych za negatywne wypowiedzi o osobach LGBT+, która obrazuje rzekomy upadek wolności słowa i zasad demokracji na Zachodzie. 

Przytoczoną historię o wizycie policji po wywiadzie radiowym zweryfikował już wcześniej portal Konkret24.

Brytyjskie prawo penalizuje przestępstwa motywowane nienawiścią

Faktycznie, obowiązujące w Anglii prawo sankcjonuje mowę nienawiści (ang. hate speech) oraz przestępstwa motywowane nienawiścią (ang. hate crime). Za motywowane nienawiścią uznaje się każde przestępstwo, w którym sprawca kierował się nienawiścią do tożsamości ofiary: do jej koloru skóry, pochodzenia etnicznego, niepełnosprawności, religii, orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej.

Tym samym za kierowane nienawiścią i agresją wypowiedzi na temat osób LGBT+ i par jednopłciowych grożą w tym państwie konsekwencje prawne

Sąd może zwiększyć podstawową karę przewidzianą dla oskarżonego (za popełnione przestępstwo), jeśli zostanie wykazane, że kierował się on agresją lub uprzedzeniami wobec konkretnej grupy społecznej. The Crown Prosecution Service, czyli brytyjska prokuratura, donosi, że dzieje się tak nawet w 4 na 5 spraw dotyczących przestępstw motywowanych nienawiścią.

Sentencing Council – organ odpowiedzialny za opracowywanie wytycznych dotyczących wyroków – informuje, że za przestępstwa wobec porządku publicznego związane z nienawiścią lub podsycaniem nienawiści do osób z powodu ich orientacji seksualnej grożą kary wahające się od ograniczenia wolności (w tym przykładowo prace społeczne) do 6 lat pozbawienia wolności.

Wyższy wymiar kary grozi osobom, których czyn spełnia następujące przesłanki:

  • nadużywanie swojej pozycji, zaufania lub autorytetu do wzniecania nienawiści,
  • zamiar podżegania do poważnych aktów przemocy,
  • utrzymująca się aktywność w tym zakresie.

Jak widzimy, hipotetyczny wywiad w radiu przytoczony przez Kaczyńskiego nie spełnia tych przesłanek.

Do przestępstwa dochodzi, gdy pojawia się nienawiść

Angielska prokuratura wyjaśnia, że nie istnieje prawna definicja nienawiści, więc w sprawach bierze się pod uwagę przypadki złej woli, wrogości, pogardy, uprzedzeń, antagonizacji, urazy oraz niechęci ze względu na tożsamość.

Tym samym, aby zaistniały przesłanki do ścigania osoby za popełnienie przestępstwa motywowanego nienawiścią, musi zostać wykazane, że sprawca kierował się wrogością i niechęcią do czyjejś tożsamości, np. do orientacji seksualnej.

Przytoczony przez Jarosława Kaczyńskiego komentarz: „z pary dwóch mężczyzn nie ma dzieci” nie nosi znamion mowy nienawiści, a tym samym nie jest sankcjonowany prawnie. Jest wyłącznie stwierdzeniem faktu. Ponadto w Anglii wcale nie doszło do aresztowania człowieka za wypowiedzenie tego zdania w wywiadzie, co udowodniła redakcja Konkret24.

Ponad 150 tys. spraw w 2021 roku

Ze statystyk zbieranych przez angielską i walijską policję wynika, że od kilku lat regularnie wzrasta liczba przestępstw motywowanych nienawiścią. Pomiędzy marcem 2021 i 2022 roku odnotowano 155 841 takich przypadków. Oznacza to wzrost o 26 proc. w stosunku do poprzedniego rocznego okresu.

Zdecydowana większość odnotowanych występków dotyczyła przestępstw motywowanych rasowo (względem koloru skóry lub pochodzenia etnicznego ofiary). Policja donosi o nawet 109 tys. takich przypadków. 

Na drugim miejscu znalazły się przestępstwa, których podłożem była nienawiść do osób o innej orientacji seksualnej – mowa o nawet 26 tys. przestępstw. W stosunku do poprzedniego roku liczba ta wzrosła o 41 proc. O ponad 50 proc. wzrosła też liczba przestępstw wobec osób transpłciowych.

Policja podkreśla, że w niektórych przypadkach podłożem przestępstwa mogła być nienawiść do więcej niż jednej przesłanki, np. zarówno do pochodzenia etnicznego, jak i do religii ofiary.

Prawie połowa przypadków dotyczy przemocy

Ze statystyk angielskiej policji wynika, że wśród 26 tys. przestępstw o podłożu nienawiści do orientacji seksualnej ofiary w 12,4 tys. doszło do fizycznej przemocy. W 2,1 tys. odnotowanych spraw ofiara została ranna, a w 3,4 tys. obyło się bez urazów. Dodatkowo 6,8 tys. przypadków dotyczyło stalkingu i prześladowania (appendix tables, table 2).

Dodatkowo 11,9 tys. spraw dotyczyło przestępstw wobec porządku publicznego, czyli przykładowo nawoływania do nienawiści.

Sprawy nie zawsze prowadzą do skazania

Nie we wszystkich sprawach dochodzi do wezwania przed sąd lub postawienia zarzutów. Policja donosi, że do konsekwencji prawnych, w przypadku przestępstw motywowanych nienawiścią do orientacji seksualnej, dochodzi w 13 proc. przypadków przestępstw wobec porządku publicznego, natomiast gdy chodzi o przemoc wobec osób lub mienia statystyki wynoszą odpowiednio 7 proc. i 8 proc. (Figure 2.8).

Przyczyną takiego stanu rzeczy często jest brak inicjatywy ofiar. W niemal ⅓ przypadków sprawy były nierozwiązane z powodu trudności dowodowych, spowodowanych tym, że sama ofiara nie popierała dalszych działań wobec sprawcy (appendix tables, Table 5). W przypadkach uszkodzenia mienia często nie dochodziło do odnalezienia sprawcy.

Natomiast z danych prokuratury Crown Prosecution Service wynika, że gdy dojdzie już do oskarżenia, to sprawca zwykle zostaje skazany. W 2020 roku na 1 514 spraw przestępstw motywowanych nienawiścią do osób o innej orientacji w 1 327 przypadkach doszło do wyroku skazującego (87,6 proc.).

Osoby LGBT+ nie zawsze zgłaszają przypadki przemocy

Z National LGBT Survey cytowanego przez bibliotekę Izby Gmin w raporcie „Statystyki przemocy motywowanej nienawiścią” (ang. Hate Crime Statistics) wynika, że 91 proc. osób homo- i biseksualnych oraz transpłciowych, które doświadczyły nienawiści lub dyskryminacji ze względu na swoją tożsamość przynajmniej raz, nie zgłosiło tego na policję (s. 36).

Wśród najczęściej wymienianych przyczyn niezgłaszania incydentów wymieniano m.in. brak wiary, że zgłoszenie coś zmieni (48 proc.), lub przekonanie, że doświadczenie nie było wystarczająco poważne, a podobne sytuacje zdarzają się cały czas (54 proc.).

Nawet 44 proc. osób LGBT+ w Wielkiej Brytanii negatywnie oceniało policję pod względem reagowania na dyskryminację i przestępstwa motywowane nienawiścią. 

Problem jest widoczny również w sieci, jak wynika z raportu fundacji Galop. Wśród osób LGBT+, które zgłosiły przypadki mowy nienawiści w internecie, aż 72 proc. było niezadowolonych z reakcji policji. W 68 proc. przypadków nie zostały podjęte żadne czynności (s. 25).

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

20 zł
Imię*
Nazwisko*
Adres e-mail*
Ulica dom/lokal
Kod pocztowy
Miasto

lub