Czy w Wielkiej Brytanii poseł odchodząc z partii rezygnuje z mandatu?

W środę gościem radiowej jedynki był wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki. W rozmowie, która dotyczyła odejścia Kazimierza Michała Ujazdowskiego z Prawa i Sprawiedliwości, Ryszard Czarnecki poruszył kwestię tego jak podobne sprawy rozwiązywane są w parlamencie Wielkiej Brytanii.

Sprawdzone wypowiedzi

Ryszard Czarnecki

Polska nie jest Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, gdzie są wręcz formalnoprawne wymogi i nakazy, żeby poseł, który występuje z partii, złożył mandat. Mniej więcej rok temu członek Izby Gmin, parlamentarzysta Partii Konserwatywnej, odszedł do UKIP i wówczas odbyły się natychmiast wybory w jego okręgu, które zresztą wygrał.

Fałsz Ukryj uzasadnienie

Sytuacja, do której zdaje się odwoływać się Ryszard Czarnecki, miała miejsce w sierpniu 2014 roku, kiedy to Douglas Carswell, poseł Partii Konserwatywnej, zrezygnował z zasiadania w brytyjskiej Izbie Gmin jako reprezentant torysów. Na jego prośbę, w jego okręgu, czyli Clacton zostały przeprowadzone wybory uzupełniające, które wygrał, tym razem jako członek UKIP. Miesiąc później w jego kroki poszedł inny poseł konserwatystów, Mark Reckless, który również zdołał obronić mandat w wyborach uzupełniających.

Co istotne, obaj panowie zdecydowali się na udział w wyborach uzupełniających, choć przepisy regulujące funkcjonowanie partii i pracę parlamentu bezpośrednio tego nie nakazują. W Wielkiej Brytanii głos w wyborach oddawany jest na posła, a nie na partię. Dla przykładu, osoba wybrana jako członek Partii Konserwatywnej może zdecydować się na przejście do Partii Pracy lub innego ugrupowania, co w krajach anglojęzycznych określa się mianem “crossing the floor”. Sformułowanie to wywodzi się z Wielkiej Brytanii, ponieważ ławy dwóch tradycyjnych frakcji: laburzystów i torysów znajdują się naprzeciw siebie i posłowie chcąc zmienić barwy partyjne, musieli zejść na środek sejmowej sali i przejść na drugą stronę (ang. cross the floor).

Zmiana przynależności partyjnej przez reelekcję, mimo iż nie wymagana, jest uznawana za bardziej taktowną.

Ostatnim przypadkiem posła, który dobrowolnie rezygnując z członkostwa w jednej partii przeszedł do innej utrzymując swój mandat bez przeprowadzania wyborów uzupełniających, był Quentin Davies, który 26 czerwca 2007 roku przeszedł z Partii Konserwatystów do Partii Pracy.

W związku z tym, że w Wielkiej Brytanii nie istnieją przepisy nakazujące posłowi w przypadku jego odejścia z partii zrzeczenie się mandatu oraz przeprowadzenie wyborów uzupełniających, jak twierdzi w swej wypowiedzi Ryszard Czarnecki, uznajemy wypowiedź za fałszywą.