Tym razem głosuję

Debata Europejska w TVP1

24.05.2019

Wczoraj na antenie TVP1 odbyła się debata wyborcza z udziałem przedstawicieli wszystkich komitetów biorących udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Jak wypadli kandydaci?

Zespół Demagoga z uwagą śledził debatę i notował wypowiedzi poszczególnych kandydatów. Udało nam się zweryfikować każdego z nich. Wśród sprawdzonych przez nas wypowiedzi dominują tematy energetyczne, ale wśród poruszanych spraw znalazły się również takie kwestie jak wzrost gospodarczy Polski na tle unijnym, stosunek Polaków do przyjęcia euro, czy też  kompetencje Parlamentu Europejskiego.

Wypowiedź

Jadwiga_Wiśniewska

Fałsz

Uzasadnienie

Zgodnie z danymi Eurostatu, ani obecnie, ani też w żadnym z ostatnich lat Polska nie osiągnęła trzykrotności wzrostu Produktu Krajowego Brutto w porównaniu z krajami strefy euro. W poszczególnych latach wzrost PKB przedstawiał się następująco:

  • 2014: Polska – 3,3%, strefa euro – 1,4% (Polska 2,4 razy szybciej)
  • 2015: Polska – 3,8%, strefa euro – 2,1% (Polska 1,8 razy szybciej)
  • 2016: Polska – 3,1%, strefa euro – 2,0% (Polska 1,6 razy szybciej)
  • 2017: Polska – 4,8%, strefa euro – 2,4% (Polska 2 razy szybciej)
  • 2018: Polska – 5,1%, strefa euro – 1,9% (Polska 2,7 razy szybciej)

Choć prawdą jest, że 

Zgodnie z danymi Eurostatu, ani obecnie, ani też w żadnym z ostatnich lat Polska nie osiągnęła trzykrotności wzrostu Produktu Krajowego Brutto w porównaniu z krajami strefy euro. W poszczególnych latach wzrost PKB przedstawiał się następująco:

  • 2014: Polska – 3,3%, strefa euro – 1,4% (Polska 2,4 razy szybciej)
  • 2015: Polska – 3,8%, strefa euro – 2,1% (Polska 1,8 razy szybciej)
  • 2016: Polska – 3,1%, strefa euro – 2,0% (Polska 1,6 razy szybciej)
  • 2017: Polska – 4,8%, strefa euro – 2,4% (Polska 2 razy szybciej)
  • 2018: Polska – 5,1%, strefa euro – 1,9% (Polska 2,7 razy szybciej)

Choć prawdą jest, że Polska stale utrzymuje wyższą dynamikę wzrostu gospodarczego od krajów strefy euro, nie osiągnęła ona jeszcze poziomu trzykrotności. W związku z tym, uznajemy wypowiedź za fałszywą.

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Jadwiga_Wiśniewska

Fałsz

Uzasadnienie

Zgodnie z danymi Eurostatu, Polska z wynikiem 5,1% wzrostu PKB za 2018 rok zajmuje trzecie miejsce pod względem wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej. Przed nami są Irlandia ze wzrostem rzędu 6,7% PKB oraz Malta ze wzrostem 6,6% PKB. W kontekście wypowiedzi Jadwigi Wiśniewskiej dotyczącej kwestii przyjęcia euro przez Polskę warto zauważyć, iż zarówno Irlandia i Malta należą do strefy euro.

Wypowiedź

Prawda

Uzasadnienie

Karta Praw Podstawowych, której moc prawną w art. 6 nadał Traktat z Lizbony, gwarantuje w art. 9, że prawo do zawarcia małżeństwa jest regulowane zgodnie z ustawami państw członkowskich. Ponadto protokół nr 30 do Traktatu zapewnia, że przepisy Karty nie stanowią podstawy do stwierdzenia niezgodności prawa polskiego z unijnym i mają one zastosowanie jedynie w zakresie uznawanym przez ustawodawstwo Polski. W związku z tym wypowiedź Jana Olbrychta uznajemy za zgodną z prawdą.

Wypowiedź Jana Olbrychta była odpowiedzią na pytanie prowadzącego o równość małżeńską:

W Parlamencie Europejskim niektóre

Karta Praw Podstawowych, której moc prawną w art. 6 nadał Traktat z Lizbony, gwarantuje w art. 9, że prawo do zawarcia małżeństwa jest regulowane zgodnie z ustawami państw członkowskich. Ponadto protokół nr 30 do Traktatu zapewnia, że przepisy Karty nie stanowią podstawy do stwierdzenia niezgodności prawa polskiego z unijnym i mają one zastosowanie jedynie w zakresie uznawanym przez ustawodawstwo Polski. W związku z tym wypowiedź Jana Olbrychta uznajemy za zgodną z prawdą.

Wypowiedź Jana Olbrychta była odpowiedzią na pytanie prowadzącego o równość małżeńską:

W Parlamencie Europejskim niektóre frakcje popierają prawa do małżeństw homoseksualnych. Chciałbym, żebyśmy poznali, wspólnie z widzami, Państwa stanowiska w tej sprawie.

W takim też kontekście należy odczytywać tę wypowiedź – jako“kwestię rodzin” autor najprawdopodobniej rozumiał kwestię zawarcia małżeństwa.

Prawo do zawarcia małżeństwa i założenia rodziny w prawie Unii Europejskiej zawarte jest w artykule 9 Karty Praw Podstawowych UE:

Prawo do zawarcia małżeństwa i prawo do założenia rodziny są gwarantowane zgodnie z ustawami krajowymi regulującymi korzystanie z tych praw.

Karta Praw Podstawowych Unii Europejskiej, stworzona w 2000 roku, weszła w życie jako obowiązujące prawo wraz z Traktatem z Lizbony w grudniu 2009 roku. Potwierdza to artykuł 6 Traktatu:

Unia uznaje prawa, wolności i zasady określone w Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej z 7 grudnia 2000 roku, w brzmieniu dostosowanym 12 grudnia 2007 roku w Strasburgu, która ma taką samą moc prawną jak Traktaty.

W polskim Dzienniku Ustaw Karta jest załączona do Traktatu (s. 652).

Dodatkowo protokół nr 30 ws. stosowania Karty Praw Podstawowych UE do Polski i Zjednoczonego Królestwa, który stanowi część Traktatu, gwarantuje w artykule 1, że:

Karta nie rozszerza zdolności Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ani żadnego sądu lub trybunału Polski lub Zjednoczonego Królestwa do uznania, że przepisy ustawowe, wykonawcze lub administracyjne, praktyki lub działania administracyjne Polski lub Zjednoczonego Królestwa są niezgodne z podstawowymi prawami, wolnościami i zasadami, które są w niej potwierdzone.

dodając w artykule 2, że:

Jeżeli dane postanowienie Karty odnosi się do ustawodawstw i praktyk krajowych, ma ono zastosowanie do Polski lub Zjednoczonego Królestwa wyłącznie w zakresie, w jakim prawa i zasady zawarte w tym postanowieniu są uznane przez ustawodawstwo lub praktyki Polski lub Zjednoczonego Królestwa.

Jest to dodatkowe zapewnienie, że Karta Praw Podstawowych UE nie stanie się podstawą do zmian w polskim prawie m.in. w kwestii małżeństw.

Jak wynika z debaty sejmowej na Traktatem z Lizbony, protokół ten miał gwarantować, że mimo zmian w prawie UE, kwestia małżeństw będzie wyłączną kompetencją Polski. Tak mówił o nim Sejmie sygnatariusz Traktatu, Prezydent Lech Kaczyński:

Niezwykle ważne z punktu widzenia interesu Rzeczypospolitej jest przystąpienie naszego kraju do tzw. protokołu brytyjskiego. Gwarantuje on, że nasz kraj bez własnej woli nigdy nie będzie zmuszony do przyjęcia norm sprzecznych z narodową tradycją, obyczajowością i interesem.

 

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Prawda

Uzasadnienie

O zakresie kompetencji Parlamentu Europejskiego pisaliśmy już w naszej przedwyborczej analizie. Przytoczmy więc jej fragment dotyczący ustawodawczej funkcji PE.

Najważniejszą funkcją każdego parlamentu jest ta związana z prawodawstwem. Nie inaczej jest w przypadku PE, z tym ważnym wyjątkiem, że nie posiada on inicjatywy ustawodawczej.Parlament może jednak zwrócić się do Komisji Europejskiej z prośbą o przedłożenie wniosku ustawodawczego, aczkolwiek Komisja może taki wniosek odrzucić. Niemniej jednak, w tzw. zwykłej procedurze ustawodawczej (art. 294 TFUE), nazywanej również procedurą współdec

O zakresie kompetencji Parlamentu Europejskiego pisaliśmy już w naszej przedwyborczej analizie. Przytoczmy więc jej fragment dotyczący ustawodawczej funkcji PE.

Najważniejszą funkcją każdego parlamentu jest ta związana z prawodawstwem. Nie inaczej jest w przypadku PE, z tym ważnym wyjątkiem, że nie posiada on inicjatywy ustawodawczej.Parlament może jednak zwrócić się do Komisji Europejskiej z prośbą o przedłożenie wniosku ustawodawczego, aczkolwiek Komisja może taki wniosek odrzucić. Niemniej jednak, w tzw. zwykłej procedurze ustawodawczej (art. 294 TFUE), nazywanej również procedurą współdecyzji i co istotne, występującej w UE najczęściej, posłowie i posłanki do PE jako przedstawiciele obywateli Unii, pełnią, wspólnie z Radą UE jako przedstawicielem 28 państw, decydującą rolę.

Paweł Kukiz ma rację, iż Parlament Europejski nie ma obecnie inicjatywy ustawodawczej. W związku z tym, uznajemy jego wypowiedź jako prawdziwą.

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Manipulacja

Uzasadnienie

Projekt uchwały dotyczącej towarów podwójnej jakości oferowanych przez światowe koncerny wpłynął do Sejmu w styczniu 2019 roku, jednak nie trwają żadne prace nad jego uchwaleniem.

8 stycznia 2019 roku do Sejmu wpłynął projekt uchwały wzywającej rząd do podjęcia działań w celu wyeliminowania towarów podwójnej jakości oferowanych przez światowe koncerny. Projekt złożyli posłowie klubu Kukiz‘15.

Autorzy projektu wzywali rząd do przeprowadzenia szerokich badań na temat  jakości towarów oferowanych przez światowe koncerny w Polsce. Uzasadniali to wynikami podobnych badań przeprowadzonych na Słowacj

Projekt uchwały dotyczącej towarów podwójnej jakości oferowanych przez światowe koncerny wpłynął do Sejmu w styczniu 2019 roku, jednak nie trwają żadne prace nad jego uchwaleniem.

8 stycznia 2019 roku do Sejmu wpłynął projekt uchwały wzywającej rząd do podjęcia działań w celu wyeliminowania towarów podwójnej jakości oferowanych przez światowe koncerny. Projekt złożyli posłowie klubu Kukiz‘15.

Autorzy projektu wzywali rząd do przeprowadzenia szerokich badań na temat  jakości towarów oferowanych przez światowe koncerny w Polsce. Uzasadniali to wynikami podobnych badań przeprowadzonych na Słowacji, Węgrzech oraz w Czechach, które wykazały, że towary te były gorszej jakości w porównaniu do produktów dostępnych w krajach Europy Zachodniej.

16 stycznia 2019 roku projekt został przekazany do pierwszego czytania w dwóch komisjach: do spraw Unii Europejskiej oraz Gospodarki i Rozwoju.

Od tej pory nie zostały podjęte żadne prace nad projektem uchwały. Zarówno w Komisji ds. UE jak i Komisji Gospodarki i Rozwoju projekt ten ma status “przed podjęciem uchwały”.

Wypowiedź uznajemy za manipulację ponieważ projekt uchwały dotycząca towarów podwójnej jakości został złożony w Sejmie przez posłów klubu Kukiz’15, jednak nie został on odrzucony, jak sugeruje wypowiedź, tylko obecnie nie trwają żadne prace nad jego przyjęciem.

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Prawda

Uzasadnienie

Opinię na temat ewentualnego wejścia Polski do strefy euro w ostatnich miesiącach badały dwie sondażownie. W obu przypadkach ponad połowa ankietowanych odniosła się negatywnie do pomysłu wejścia Polski do strefy euro.

Instytut Badań Pollster na zlecenie Super Expressu (badanie w dniach 10-11 kwietnia 2019 roku): Czy jesteś za tym, by w Polsce wprowadzić euro?

  • Tak – 35%
  • Nie – 65%

SW Research na zlecenie serwisu rp.pl (badanie w dniach 16-17 kwietnia 2019 roku):  Czy chciałbyś, żeby Polska już wkrótce znalazła się w strefie euro?

  • Tak – 25,2%
  • Nie wiem / trudno powiedzieć – 17,1%
  • Nie – 57,7%

K

Opinię na temat ewentualnego wejścia Polski do strefy euro w ostatnich miesiącach badały dwie sondażownie. W obu przypadkach ponad połowa ankietowanych odniosła się negatywnie do pomysłu wejścia Polski do strefy euro.

Instytut Badań Pollster na zlecenie Super Expressu (badanie w dniach 10-11 kwietnia 2019 roku): Czy jesteś za tym, by w Polsce wprowadzić euro?

  • Tak – 35%
  • Nie – 65%

SW Research na zlecenie serwisu rp.pl (badanie w dniach 16-17 kwietnia 2019 roku):  Czy chciałbyś, żeby Polska już wkrótce znalazła się w strefie euro?

  • Tak – 25,2%
  • Nie wiem / trudno powiedzieć – 17,1%
  • Nie – 57,7%

Krzysztof Bosak argumentuje w swej wypowiedzi, iż niskie poparcie Polaków dla przyjęcia wspólnej europejskiej waluty wynika z kryzysu finansowego, który objął strefę euro. Słowa te znajdują odzwierciedlenie w historycznej analizie poparcia dla przyjęcia euro w badaniach CBOSu. Jak czytamy w raporcie z kwietnia 2017 roku:

Największe (sięgające 64%) poparcie dla zastąpienia złotego przez euro odnotowaliśmy w styczniu 2002 roku, przed akcesją Polski do UE. Już po wejściu do Unii akceptacja przystąpienia naszego kraju do strefy euro osłabła. W latach 2007–2008 odsetki zwolenników i przeciwników przyjęcia europejskiej waluty były zbliżone. W pierwszym kwartale 2009 roku, po przystąpieniu Słowacji do strefy euro i w okresie dyskusji nad możliwością i zasadnością szybkiego przyjęcia euro przez Polskę, poparcie dla wprowadzenia wspólnej waluty ponownie zwiększyło się do 52%–53%. W kolejnych latach, kiedy znane już były problemy finansowe Grecji, a potem innych państw europejskich, akceptacja wprowadzenia wspólnej waluty w naszym kraju osłabła.

W tym samym raporcie sprzeciw wobec przyjęcia euro wyraziło 72% ankietowanych, więcej niż kiedykolwiek w badaniach CBOSu.

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Manipulacja

Uzasadnienie

W raporcie Głównego Urzędu Statystycznego “Energia 2018”, czytamy, iż w 2017 r. importowano do Polski 13,3 mln ton węgla kamiennego (str. 22). W latach poprzedzających sprowadzano znacznie mniej, bo odpowiednio 8,2 i 8,3 mln t w 2015-16. Z kolei z odpowiedzi Ministerstwa Energii na interpelację z dnia 21 stycznia 2019 roku, dowiadujemy się, że w 2018 r. Polska pozyskała 19,68 mln ton węgla z importu, w tym aż 13,47 mln ton z Rosji.

Krzysztof Bosak nie myli się, mówiąc, że aktualnie państwo sprowadza rekordowo wysoką ilość węgla. Dane za 2018 rok potwierdzają taki stan rzeczy. W latach 2012-20

W raporcie Głównego Urzędu Statystycznego “Energia 2018”, czytamy, iż w 2017 r. importowano do Polski 13,3 mln ton węgla kamiennego (str. 22). W latach poprzedzających sprowadzano znacznie mniej, bo odpowiednio 8,2 i 8,3 mln t w 2015-16. Z kolei z odpowiedzi Ministerstwa Energii na interpelację z dnia 21 stycznia 2019 roku, dowiadujemy się, że w 2018 r. Polska pozyskała 19,68 mln ton węgla z importu, w tym aż 13,47 mln ton z Rosji.

Krzysztof Bosak nie myli się, mówiąc, że aktualnie państwo sprowadza rekordowo wysoką ilość węgla. Dane za 2018 rok potwierdzają taki stan rzeczy. W latach 2012-2016 import nie przewyższył sumy 11 mln ton rocznie. Warto jednak zauważyć, że 2017 rok nie był pod tym względem rekordowym, gdyż więcej węgla zaimportowano chociażby w 2011 roku. Krzysztof Bosak prawidłowo ocenia więc, że obecnie w rekordowym wymiarze importujemy węgiel, jednak myli się w szacunkach dotyczących dokładnej ilości tego importu. W związku z tym, uznajemy jego wypowiedź za manipulację.

 

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Prawda

Uzasadnienie

Jak wynika ze statystyk dotyczących wypadków w górnictwie publikowanych co roku przez Wyższy Urząd Górniczy, w ciągu  ostatnich pięciu lat liczba wypadków śmiertelnych w górnictwie ogółem ( w tym górnictwie węgla kamiennego, górnictwie rud miedzi, górnictwie odkrywkowym, górnictwie otworowym oraz pozostałym górnictwie) wynosiła odpowiednio:

  • 2014: 30
  • 2015: 19
  • 2016: 27
  • 2017: 15
  • 2018: 21

Za wyjątkiem roku 2017, w pozostałych latach liczba zgonów oscylowała wokół 20 lub też ją w znaczący sposób przekraczała. Średnia liczba zgonów z ostatnich 5 lat również przekracza 20, wynosząc dokładnie 22,4.

Jak wynika ze statystyk dotyczących wypadków w górnictwie publikowanych co roku przez Wyższy Urząd Górniczy, w ciągu  ostatnich pięciu lat liczba wypadków śmiertelnych w górnictwie ogółem ( w tym górnictwie węgla kamiennego, górnictwie rud miedzi, górnictwie odkrywkowym, górnictwie otworowym oraz pozostałym górnictwie) wynosiła odpowiednio:

  • 2014: 30
  • 2015: 19
  • 2016: 27
  • 2017: 15
  • 2018: 21

Za wyjątkiem roku 2017, w pozostałych latach liczba zgonów oscylowała wokół 20 lub też ją w znaczący sposób przekraczała. Średnia liczba zgonów z ostatnich 5 lat również przekracza 20, wynosząc dokładnie 22,4. W związku z tym, wypowiedź uznajemy za prawdziwą.

 

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Manipulacja

Uzasadnienie

Głównym powodem zanieczyszczeń powietrza w Polsce jest “niska emisja” na którą składają się spaliny pochodzące z kotłów i pieców na paliwa stałe w budynkach. Na złą sytuację składa się szczególnie urządzenia, które nie spełniają norm emisji spalin (tzw. kopciuchy, według szacunków Polskiego Alarmu Smogowego w Polsce jest to około 3 mln urządzeń).

Brakuje również norm dotyczących jakości wykorzystywanego paliwa, w tym również jakości używanego węgla. Na niską emisję składa się szczególnie wykorzystywanie niskiej jakości tego surowca (a wręcz jego odpadów – mułu i miału węglowego). Problemem jes

Głównym powodem zanieczyszczeń powietrza w Polsce jest “niska emisja” na którą składają się spaliny pochodzące z kotłów i pieców na paliwa stałe w budynkach. Na złą sytuację składa się szczególnie urządzenia, które nie spełniają norm emisji spalin (tzw. kopciuchy, według szacunków Polskiego Alarmu Smogowego w Polsce jest to około 3 mln urządzeń).

Brakuje również norm dotyczących jakości wykorzystywanego paliwa, w tym również jakości używanego węgla. Na niską emisję składa się szczególnie wykorzystywanie niskiej jakości tego surowca (a wręcz jego odpadów – mułu i miału węglowego). Problemem jest również palenie śmieci oraz drewna. Na powstawanie smogu wpływ ma też transport oraz przemysł.      

Niska emisja powoduje pojawianie się w powietrzu wielu szkodliwych substancji tj. pyłów zawieszonych (PM 10, PM 2.5.,PM1), dwutlenku siarki (SO2), tlenków azotu (NOx), metali ciężkich (rtęć, kadm, ołów, mangan, chrom), wielopierścieniowych węglówodoów aromatycznych (między innymi benzo[a]piren), dioksyn.  

Według raportu “Air quality in Europe – 2018 report” opublikowanego przez Europejską Agencję Środowiska, w Polsce ze względu na pył zawieszony PM 2.5 rocznie umiera 44,5 tys., dwutlenek azotu (NO2) 1,7 tys., a ozon (O3) 1,3 tys. osób.  Stanowi to zbliżoną wartość do podawanej przez Krzysztofa Śmiszka.

W związku jednak z tym, że przyczynami powstawania smogu, a w konsekwencji i zgonów nim powodowanym, oprócz spalania (przede wszystkim złej jakości) węgla są też, jak wspomniano wyżej, inne czynniki (niespełniające norm emisyjnych kotły, inne niż węgiel niskojakościowe rodzaje paliwa, w końcu zaś transport i przemysł), wypowiedź uznajemy za manipulację.  

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

Wypowiedź

Fałsz

Uzasadnienie

Sprawa donbaskiego węgla tyczy się procederu sprowadzania do Polski antracytu wydobywanego z kopalń znajdujących się na okupowanym przez prorosyjskich separatystów terytorium ukraińskiego Donbasu. Jako pierwsi napisali o tym 4 października 2017 roku dziennikarze Dziennika Gazety Prawnej – Karolina Baca-Pogorzelska oraz Michał Potocki. Po nagłośnieniu sprawy, zaczęli do niej odnosić się politycy.

Posłowie Nowoczesnej – Paweł Kobyliński, Katarzyna Lubnauer, Monika Rosa, Mirosław Suchoń i Adam Szłapka w interpelacji adresowanej do ministrów spraw zagranicznych i energii poprosili o wyjaśnienia, c

Sprawa donbaskiego węgla tyczy się procederu sprowadzania do Polski antracytu wydobywanego z kopalń znajdujących się na okupowanym przez prorosyjskich separatystów terytorium ukraińskiego Donbasu. Jako pierwsi napisali o tym 4 października 2017 roku dziennikarze Dziennika Gazety Prawnej – Karolina Baca-Pogorzelska oraz Michał Potocki. Po nagłośnieniu sprawy, zaczęli do niej odnosić się politycy.

Posłowie Nowoczesnej – Paweł Kobyliński, Katarzyna Lubnauer, Monika Rosa, Mirosław Suchoń i Adam Szłapka w interpelacji adresowanej do ministrów spraw zagranicznych i energii poprosili o wyjaśnienia, czy rząd był świadomy tego zjawiska.

odpowiedzi, sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Jan Dziedziczak udzielił informacji, że MSZ „nie dysponowało informacjami w zakresie istnienia opisanego tam procederu w odniesieniu do Polski”. Zaznaczył także, że:

polska polityka wobec separatystycznych tzw. „republik ludowych” pozostaje niezmienna i opiera się na ich nieuznawaniu, wynikającym ze wsparcia Polski dla integralności terytorialnej Ukrainy. Jakakolwiek działalność czy współpraca z osobami lub podmiotami z w/w terytorium musi odbywać się za zgodą i wiedzą państwa ukraińskiego, które zgodnie z prawem międzynarodowym sprawuje zwierzchność terytorialną na tym obszarze. Stąd też jakakolwiek forma współpracy polskich podmiotów gospodarczych, w tym import towarów pochodzących z terenów państwa ukraińskiego, znajdujących się pod kontrolą separatystów musi odbywać się zgodnie z prawem ukraińskim.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski w odpowiedzi stwierdził z kolei, że „nie ma wiedzy na temat sprowadzania węgla kamiennego do Polski z terenów wschodniej Ukrainy okupowanych przez separatystów”.

W styczniu 2018 roku Stany Zjednoczone w związku z wojną na Ukrainie nałożyły kolejny pakiet sankcji na osoby powiązane z separatystyczną władzą Donbasu. Na liście objętych sankcjami znalazł się między innymi opisywany przez Michała Potockiego i Karolinę Bacę-Pogorzelską zamieszany w sprowadzanie do Polski antracytu Ołeksandr Melnyczuk, były wiceminister paliw, energetyki i górnictwa Ługańskiej Republiki Ludowej, a także zarejestrowana w Katowicach i kontrolowana przez niego spółka Doncoaltrade.

odpowiedzi na kolejną interpelację posłów Iwony Michałek i Grzegorza Piechowiaka, w lutym 2018 roku Jan Dziedziczak przyznał, że w 2017 roku mogło dochodzić do procederu sprowadzania donbaskiego antracytu do Polski:

Wg trudnych do weryfikacji informacji, przekazanych przez największy koncern energetyczny na Ukrainie (DTEK), w okresie marzec – sierpień 2017 r. do Polski sprowadzono 92 tys. ton antracytu pochodzącego z Donbasu (w Polsce zużywa się rocznie ponad 70 mln ton węgla kamiennego).

Według Michała Potockiego i Karoliny Bacy-Pogorzelskiej, do Polski od marca 2017 r. do września 2018 r. mogło trafić w sumie 304 tys. ton antracytu z Donbasu.

Jak wielokrotnie podkreślali dziennikarze Dziennika Gazety Prawnej, proceder sprowadzania antracytu z okupowanego Donbasu, wbrew temu co sugeruje Adrian Zandberg, tyczy się wyłącznie firm prywatnych, a nie podległych rządowi spółek skarbu państwa. Co więcej, Adrian Zandberg o antracycie wspomina w kontekście ewentualnego spalania go w elektrowniach:

Sprawę trzeba wziąć od strony, która jest kluczowa, czyli od strony elektrowni. Bo to, że zamkniemy po prostu kopalnie w sytuacji, w której nadal nasz system energetyczny będzie uzależniony od węgla, no to sprowadzi się to po prostu do tego, że zastąpimy węgiel ze Śląska węglem z Donbasu, który PiS z radością stamtąd sprowadza.

Jest to również błędne, gdyż polskie elektrownie nie wykorzystują antracytu.

  W Polsce antracyt może być wykorzystywany w chemicznych procesach uzdatniania wody i oczyszczania ścieków. Służy także do produkcji elektrod. Jest składnikiem do produkcji materiałów dla hutnictwa, np. nawęglaczy i spieniaczy żużla. Część surowca polscy importerzy reeksportują do innych państw UE.

W związku z powyższym, uznajemy jego wypowiedź za fałszywą.

CZYTAJ WIĘCEJ

ZWIŃ

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.