Strona główna Analizy Muzykolożka, architekt i fałszywy pilot? Ujawniamy skład podkomisji smoleńskiej

Muzykolożka, architekt i fałszywy pilot? Ujawniamy skład podkomisji smoleńskiej

fot. Wikimedia Commons / fot. Shutterstock https://www.shutterstock.com/pl/image-photo/warsaw-poland-nov-30-2011-government-2200430401 BY-SA 2.5 / Modyfikacje: Demagog

Muzykolożka, architekt i fałszywy pilot? Ujawniamy skład podkomisji smoleńskiej

Przez 8 lat zespół Antoniego Macierewicza pracował nad ponownym zbadaniem katastrofy smoleńskiej. Przez ten czas pojawiło się w nim co najmniej 30 osób. Jako pierwsi uzyskaliśmy od MON pełną listę członków. 

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w połowie grudnia zadecydowałzakończeniu działalności tzw. podkomisji smoleńskiej, czyli podkomisji MON ds. ponownego zbadania wypadku lotniczego samolotu Tu-154. Miesiąc później w MON powołano zespół, który ma za zadanie ocenić funkcjonowanie tej podkomisji. 

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że wyjaśnieniem katastrofy z kwietnia 2010 roku zajęła się już wcześniej powołana w 2010 roku tzw. komisja Millera, a tym samym, jak przekonuje MON, konieczne jest wyjaśnienie zasadności, celowości i wiarygodności powołanej kilka lat później komisji Macierewicza.

Jedna sprawa, trzy komisje

Wyjaśnieniem okoliczności i przyczyn katastrofy polskiego samolotu TU-154 w Smoleńsku zajęły się dotychczas trzy zespoły. Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) oraz powołana w Polsce tzw. komisja Millera zgadzały się, że przyczyną katastrofy były błędy osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo lotu.

W 2016 roku rząd PiS zadecydował o wznowieniu śledztwa. Miała się tym zająć nowo powołana podkomisja do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej. Zespół powstał z inicjatywy Antoniego Macierewicza, który dwa lata później sam stanął na jej czele. 

W 2022 roku zespół przedstawił raport końcowy ze swojej działalności. Główny wniosek był następujący: w 2010 roku w Smoleńsku samolot Tu-154M uległ całkowitemu zniszczeniu w wyniku eksplozji.

Skład komisji był zmienny i nie do końca jawny

Komisja pracowała na podstawie rozporządzenia ministra obrony z 4 lutego 2016 roku. Pierwszy zespół ogłoszono tego samego dnia, jednak z biegiem czasu skład komisji zmieniał się i był wyznaczany corocznie na podstawie decyzji ministra obrony narodowej. Kolejne składy komisji nie były już jawne. „Nie mamy obowiązku informowania o tym, kto u nas pracuje” – tak odpowiadała rzecznik prasowa na pytania mediów. Nie znajdziemy wspomnianych decyzji w Dzienniku Urzędowym Ministra Obrony Narodowej. 

O tym, kto wchodził w skład podkomisji na przestrzeni lat, mogliśmy się dowiedzieć podczas konferencji prasowych lub na podstawie listy podpisów pod raportami publikowanymi przez podkomisje. Próby ustalenia składu na tej podstawie podjęła się redakcja Konkret24.

W grudniu 2023 roku, już po ogłoszeniu likwidacji podkomisji, zwróciliśmy się do Ministerstwa Obrony Narodowej z wnioskiem o dostęp do informacji publicznej. Poprosiliśmy o przekazanie nam informacji o wszystkich osobach, które kiedykolwiek weszły w skład podkomisji, oraz listy ekspertów, z którymi współpracowano. 

Zapytaliśmy również o dotychczasowe doświadczenie tych osób, które przesądziło o ich wyborze i było istotne dla pracy w podkomisji.

Kto ma teczki z prac podkomisji? Skład podkomisji smoleńskiej

MON nie udzielił odpowiedzi od razu. Otrzymaliśmy informację, że realizacja wniosku wymaga dłuższego czasu ze względu na konieczność sprawdzenia dostępności informacji  w komórkach organizacyjnych urzędu MON i analizy sprawy pod względem możliwości ich udostępnienia. Tym samym, w siedzibie MON dopiero szukano interesujących nas dokumentów.

W rozmowie telefonicznej z Wydziałem BIP wyjaśniono nam, że informacjami na ten temat dotychczas zarządzał przewodniczący podkomisji. Wkrótce to się potwierdziło. 

W odpowiedzi wysłanej do nas 15 stycznia MON przyznał, że nie ma możliwości udzielenia odpowiedzi na część z naszych pytań, ponieważ podkomisja nie była komórką organizacyjną urzędu MON, a informacje w tym zakresie posiada Antoni Macierewicz.

Ministerstwo przesłało nam listę wszystkich członków podkomisji. Nie poznaliśmy natomiast listy ekspertów, którzy konsultowali jej pracę, ani informacji o doświadczeniu członków podkomisji z zakresu lotnictwa i badania katastrof i wypadków lotniczych. Postanowiliśmy sami sprawdzić wspomniane osoby.

Kto był w pierwszym składzie podkomisji?

ogłoszonym na początku lutego 2016 roku składzie podkomisji miało znaleźć się 21 osób. Byli to: Wacław Berczyński, Kazimierz Nowaczyk, Bogdan Gajewski, Jan Obrębski, Wiesław Binienda, Janusz Bujnowski, Wiesław Chrzanowski, Szczepan Cierniak, Marek Dąbrowski, Zdzisław Gosiewski, Kazimierz Grono, Ewa Anna Gruszczyńska-Ziółkowska, Jacek Kołota, Beata Majczyna, Bogdan Nienałtowski, Marcin Gugulski, Piotr Stepnowski, Grzegorz Szuladziński, Janusz Więckowski, Krystyna Zieniuk, Andrzej Ziółkowski.

Mimo to decyzją MON z 31 sierpnia 2016 roku do zespołu ostatecznie weszło tylko 17 osób. Z ogłoszonego pierwotnie składu zabrakło Bogdana Gajewskiego, Piotra Stepnowskiego, Bogdana Nienałtowskiego, Jacka Kołoty i Grzegorza Szuladzińskiego, Piotra Witakowskiego, Beaty Majczyny i Janusza Więckowskiego.

 Wiceszef podkomisji, której nie był członkiem?

Większość ogłoszonych, lecz początkowo nieobecnych, dołączyła do zespołu rok później, natomiast w sprawie pierwszej dwójki (Gajewski, Stepnowski) sprawa pozostaje niejasna. Rzecznik podkomisji poinformował media, że Ci panowie nigdy nie byli członkami podkomisji. To budzi zaskoczenie, bo Gajewski jeszcze w 2016 roku wypowiadał się w wywiadzie jako wiceszef tego zespołu.

Skontaktowaliśmy się z Bogdanem Gajewskim z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy. W rozmowie z nami przyznał, że sam zrezygnował z udziału. Jak wyjaśnił: „W założeniu komisja w sprawie badania Katastrofy Smoleńskiej miała być organem niezależnym. Umieszczenie dochodzenia w strukturach wojskowych w postaci PODKOMISJI było zaprzeczeniem jej niezależności. W tej sytuacji nie mogłem się na to zgodzić”.

Zupełnie inne stanowisko przedstawiła podkomisja, której rzecznik w 2016 roku poinformował Polską Agencję Prasową, że Gajewski nie uczestniczy w pracach ze względów zdrowotnych. W reportażu opublikowanym przez TVN24 w 2017 roku potwierdził to wówczas sam Gajewski.

Kto odszedł, a kto dołączył do podkomisji?

W kolejnych latach przez zespół przewinęło się jeszcze 13 osób. Już w sierpniu 2016 roku w składzie komisji pojawił się nieogłoszony wcześniej Glenn Jorgensen. Więcej o nim piszemy w dalszej części tekstu.

Rok później ze składu komisji zniknął Jan Obrębski. Jego miejsce na stanowisku sekretarza zajęła Marta Palonek. W dokumencie przesłanym nam przez MON jej nazwisko błędnie zapisano jako Polonek. 

W 2017 roku do zespołu dołączyli również: Bogdan Nienałtowski, Janusz Więckowski, Jacek Kołota, Andrzej Łuczak, Piotr Witakowski, Beata Majczyna, Tomasz Ziemski i Grzegorz Szuladziński.  

W 2018 natomiast do podkomisji jako jej przewodniczący wstąpił Antoni Macierewicz. Wraz z nim do zespołu dołączył Paweł Jabczyński. Dwa lata później do prac przyłączyła się jeszcze Aleksandra Śliwoska.

Część członków z czasem odeszła z podkomisji, a w momencie jej rozwiązania liczyła 17 osób. Taki przynajmniej był jej ostatni skład powołany w sierpniu 2022 roku.

Czy w podkomisji byli eksperci od lotnictwa?

Wiele kontrowersji wzbudzał sam skład podkomisji. Pojawiały się głosy, że nie ma w niej osób z doświadczeniem w badaniu wypadków i katastrof lotniczych. Na ten temat wypowiedziała się m.in. posłanka Piekarska na antenie TVN24: „Tam [w podkomisji ds. zbadania katastrofy smoleńskiej – przyp. Demagog] nie pracował nikt, nikt w składzie komisji, kto kiedykolwiek zajmował się badaniem katastrof i wypadków lotniczych” [czas nagrania 2:04].

Nie uzyskaliśmy informacji na ten temat od Ministerstwa Obrony Narodowej, więc sami postanowiliśmy przyjrzeć się członkom komisji. Znalazły się w niej osoby związane z lotnictwem, jednak faktycznie nie znaleźliśmy w składzie nikogo, kto miał doświadczenie w badaniu katastrof lotniczych.

Osoba z doświadczeniem nie weszła do zespołu

Swoje doświadczenie w badaniu wypadków i katastrof lotniczych  opisał w odpowiedzi na pytania Demagoga Bogdan Gajewski (ogłoszony jako członek zespołu w lutym 2016 roku). Mimo to, jak już wiemy, ostatecznie nie wszedł on w skład podkomisji.

Doktor Gajewski jest pracownikiem kanadyjskiej agencji rządowej National Aircraft Certification oraz członkiem ISASI (Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Bezpieczeństwa Lotniczego). W 2013 roku, przy okazji współpracy z parlamentarnym zespołem ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M, opublikował instrukcję badania incydentów i wypadków lotniczych na podstawie podręcznika ICAO (Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego).

Jak pisze nam dr Gajewski, był pracownikiem Departamentu Lotnictwa Cywilnego w Transport Canada i zdobył doświadczenie jako starszy inżynier korekcyjny. Wyjaśnia, że zajmował się zawodowo wyszukiwaniem błędów i naprawy ich w celu zapewnienia bezpieczeństwa lotów, a tym samym prowadził procesy dochodzeniowe (przykład 1, przykład 2), w tym również, co sam mówi, badania wraków.

Specjalista od wybuchów z przeszłością w badaniu innej katastrofy

Na szczególną uwagę naszym zdaniem zasługuje dr inż. Grzegorz Szuladziński. To specjalista z zakresu badania skutków wybuchów oraz eksplozji i działania materiałów wybuchowych.

jego profilu na portalu ResearchGate (służącym do nawiązywania kontaktów akademickich i promowania swoich publikacji) dowiadujemy się, że zajmuje się on przede wszystkim analizą budowli, a nie – środków transportu (takich jak samolot). W 2019 roku opublikował książkę, w której argumentował za teorią o zamachu na prezydencki samolot.

Co więcej, w przeszłości zajmował się analizą katastrofy, w której brał udział samolot, a mianowicie zamachem na World Trade Center z 2001 roku. W wybranych publikacjach analizuje on jednak upadek samych wieżowców, a nie – katastrofę lotniczą.

Nawigatorzy, pilot, znawcy silników oraz inżynierzy

W zespole pracowały osoby, których ekspertyzy mogły okazać się przydatne dla działań podkomisji (m.in. nawigatorzy lotniczy, piloci, eksperci z zakresu mechaniki czy znawca działania materiałów wybuchowych). Warto dodać, że wiele z tych osób uczestniczyło wcześniej w spotkaniach Konferencji Smoleńskiej, skupiającej środowisko zwolenników teorii o zamachu.

Doświadczenie z zakresu lotnictwa miała na pewno dwójka nawigatorów: Kazimierz Grono i Wiesław Chrzanowski. Do tego w składzie znalazł się emerytowany pilot Janusz Więckowski.

Wśród członków znaleźli się prof. Wiesław BiniendaJanusz Bujnowski, którzy chwalili się doświadczeniem w pracy z silnikami lotniczymi. Pierwszy z nich to profesor nauk technicznych, natomiast drugi był przedstawiany w mediach jako wydawca czasopisma „Lotnictwo teraz i dawniej”. Nie natrafiliśmy na zbyt wiele informacji o tym piśmie. Udało nam się ustalić, że jest to najprawdopodobniej polonijne, niskonakładowe pismo wydawane w Kanadzie.

Z zespołem podkomisji współpracowali również naukowcy i eksperci z zakresu inżynierii, w tym m.in. doktor fizyki Kazimierz Nowaczyk, profesor nauk chemicznych Wojciech Fabianowskiprofesorzy nauk technicznych z zakresu mechaniki i budownictwa Zdzisław Gosiewski, Piotr Witakowski Jan Obrębski. Na uwagę zasługuje także pracownik Państwowej Akademii Nauk Andrzej Ziółkowski, specjalista od inżynierii bezpieczeństwa.

Zespół akustyczny, a w nim muzykolożka

W składzie podkomisji znalazł się również dr Bogdan Nienałtowski, fizyk i badacz z zakresu akustyki. To emerytowany pracownik Uniwersytetu Gdańskiego. Jeszcze przed dołączeniem do zespołu analizował nagrania pochodzące z miejsca katastrofy.

Oprócz niego analizą akustyczną w podkomisji zajmowała się dr hab. Anna Gruszczyńska-Ziółkowska. To ekspertka z zakresu antropologii muzyki i amerykanistyki. Z jej profilu na stronie Uniwersytetu Warszawskiego dowiadujemy się, że prowadzi badania etnomuzykologiczne, historyczne i archeomuzykologiczne na terenie Peru, Ekwadoru i Boliwii.

Tajemnicza postać z Danii

składzie komisji znalazł się również pochodzący z Danii Glenn Jorgensen. Jego postać wzbudza kontrowersje, ponieważ według doniesień miał być on naukowcem Duńskiego Uniwersytetu Technicznego, jednak nic na stronie tej uczelni tego nie potwierdza. Brakuje również dowodów, aby faktycznie był on pilotem, jak przedstawiał go Macierewicz.

Według naszych ustaleń jest on właścicielem firmy Xtern Udvikling, która zajmuje się doradztwem, rozwojem i inżynierią w zakresie technologii mechanicznych. Sam Jorgensen jest z wykształcenia inżynierem budownictwa i pracuje jako inżynier ds. rozwoju. W jego CV nie znaleźliśmy informacji o doświadczeniu z zakresu lotnictwa lub badania wypadków.

Pytania o doświadczenie pierwszego przewodniczącego – bez odpowiedzi

Wiele kontrowersji narosło również wokół Wacława Berczyńskiego, czyli przewodniczącego podkomisji w pierwszym roku jej funkcjonowania. Już wtedy pojawiły się pytania o jego kompetencje i doświadczenie. Wówczas to poseł Krzysztof Brejza zwrócił się z interpelacją poselską w tej sprawie, jednak Prezydium Sejmu nie nadało biegu jego wnioskowi. 

W 2019 roku Brejza poinformował, że MON „kompletuje informacje” w tym zakresie, ale wówczas Berczyński nie pracował już dla podkomisji. Według doniesień medialnych w 2017 roku opuścił on Polskęwyjechał do USA. Nie udało nam się ustalić jego dalszych losów. Nie znaleźliśmy również numeru telefonu lub adresu e-mail, pod którym można by się z nim skontaktować.

Berczyński dla portalu wPolityce.pl mówił, że samolot najprawdopodobniej się rozpadł. Jednocześnie zaznaczał, że podkomisja będzie badała wszystkie hipotezy i niczego nie zakłada z góry. Wcześniej jednak podawał nieco inną wersję i mówił, że „z dużą pewnością samolot się rozpadł”.

Kto jeszcze znalazł się w podkomisji?

Poza wymienionymi osobami w ramach podkomisji pracowały osoby związane z wojskiem, w tym m.in. medyk i biegły sądowy płk Szczepan Cierniak, kierowniczka Pracowni Genetyki Molekularnej Wojskowego Instytutu Medycznego prof. Krystyna Zieniuk oraz psycholożka Beata Majczyna.

W zespole znaleźli się również prawnicy. Wśród nich można wymienić adwokata Jacka Kołotę oraz doktorantkę UKSW Aleksandrę Śliwoską, która specjalizuje się w prawie lotniczym. Śliwoska już wcześniej była doradczynią Macierewicza.

W podkomisji pracował również architekt Tomasz Ziemski. Na liście jest również Paweł Jabczyński, którego doświadczenia nie udało się nam ustalić. To najprawdopodobniej osoba powiązana z nieistniejącym już portalem „Pomnik Smoleńsk”. Redakcja Konkret24 pisała, że jest on artystą.

Z podkomisją współpracowali politycy Antoni MacierewiczMarcin Gugulski. Rzeczniczką prasową zespołu przez większość jego istnienia pozostawała Marta Palonek.

Do podkomisji prosto z Konferencji Smoleńskiej

Zanim powstała podkomisja smoleńska, teoria o zamachu była rozważana podczas konferencji smoleńskich. W latach 2010–2015 odbyły się cztery spotkania tej inicjatywy, a wśród gości znajdziemy wiele osób, które już znamy ze składu podkomisji.

Pierwsza Konferencja Smoleńska odbyła się w październiku 2012 roku. Jednym z jej koordynatorów był prof. Piotr Witakowski. Wśród gości znaleźli się m.in. Grzegorz Szuladziński, Wacław Berczyński, Jan Obrębski, Kazimierz Nowaczyk, Marek Dąbrowski, Wiesław Binienda, Wojciech Fabianowski. Podczas wydarzenia podważano ustalenia komisji MAK i komisji Millera.

Z czasem do tego grona dołączyli Andrzej Ziółkowski, Bogdan Gajewski, Glenn Jorgensen, Andrzej Łuczak, Jacek Jabczyński i Anna Gruszczyńska-Ziółkowska. Ostatnia z nich – z referatem „Jak brzmi uderzenie w brzozę”. Jabczyński podczas jednej z edycji hipotetyzował o materiałach wybuchowych na pokładzie Tupolewa.

Czekamy na kontakt

Postanowiliśmy skontaktować się z członkami podkomisji smoleńskiej, aby zapytać, co sądzą o katastrofie, którą badali. Chcieliśmy również wiedzieć, czy mają doświadczenie z zakresu badania katastrof i wypadków lotniczych. Nie ze wszystkimi kontakt był możliwy, a niektórzy członkowie komisji nie żyją. 

Udało nam się skontaktować z Bogdanem Gajewskim, którego perspektywę przedstawiliśmy wcześniej. Odpowiedział nam również Wiesław Binienda, który podkreślił, że jest członkiem ISASI oraz redaktorem naczelnym czasopisma naukowego „Journal of Aerospace Engineering” (tłum. Pismo Inżynierii Kosmicznej). Odesłał nas również do swoich publikacji z zakresu fizyki i inżynierii mechanicznej, które są możliwe do znalezienia w Google Scholar.

Gdy tylko otrzymamy odpowiedzi od kolejnych osób, zaktualizujemy nasz artykuł.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Wpłać, ile możesz

Na naszym portalu nie znajdziesz reklam. Razem tworzymy portal demagog.org.pl

Wspieram

Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

Sprawdź!