Czas czytania: około min.

Jamie Olivier wygrał proces z McDonald’s? Fake news!

30.09.2021 godz. 15:09

Znany kucharz wcale nie dowiódł, że jedzenie z sieci fastfoodowej jest „toksyczne”.

Istnieje wiele przykładów informacji, które przestały być aktualne, ale nadal krążą w Internecie i wielu uznaje je za fakt. W dodatku co jakiś czas pojawiają się one w mediach społecznościowych w zniekształconej formie. Jednym z przykładów takich treści jest historia o znanym szefie kuchni, Jamiem Olivierze, który rzekomo miał wygrać proces z siecią restauracji McDonald’s i dowieść, że jedzenie w popularnej sieci fast food jest „toksyczne”.

Informacja pojawiła się pod koniec września 2021 roku na Facebooku i szybko zdobyła dużą popularność. Jak mogliśmy przeczytać w treści niektórych wpisów: „Stary świat się rozpada. McDonald przegrywa proces”. Z posta wynika, że Jamie Olivier miał udowodnić w sądzie, że jedzenie podawane w sieci jest „bardzo toksyczne”. Dalej wskazywano, że: „Według Olivera tłuste części mięsa są »umyte « wodorotlenkiem amoniaku, a następnie wykorzystywane do wyrabiania ciasta mięsa do napełniania burgera”. Zasugerowano również, że kucharz rzekomo miał twierdzić, że to przerobiona karma dla psów. Te doniesienia nie są prawdziwe, co wykazały już redakcje serwisów fact-checkingowych HOAX OR FACT (w 2013 roku), Snopes (w 2018 roku) i Facta News (w 2021 roku). Jak donoszą, informacje o sporze prawnym między McDonald’s a Oliverem nie były zgłaszane przez żadne media. 

Zrzut ekranu posta na Facebooku. Długi wpis zobrazowany jest zdjęciem Jamiego Olivera - młodego mężczyzny ubranego w fartuch. W ręku trzyma kawałek mięsa i frytkę. Pokazuje kciuk do dołu.

Źródło: www.facebook.com

Post został udostępniony przez ponad 2 tys. użytkowników. Wielu komentujących uwierzyło, że wydarzenie opisane w poście jest prawdą. Pisali: „Nigdy nie byłam nie chodzę i napewno mnie tam nue zobaczą…..obrzydlistwo”, „Dlatego nigdy sie tam nie stolowalam”, „(…) ta akcja (a właściwie jej cześć) miała miejsce w 2011 roku w US. Do Europy taki syf mięsny nie dotarł nigdy”.

Prawnej „bitwy” nie było. McDonald’s nie używa wody amoniakalnej do przetwarzania żywności od 2011 roku

Korzeni prawdziwej wersji zdarzeń należy szukać w roku 2011, kiedy to James Oliver prowadził kampanię medialną przeciwko oczyszczaniu skrawków wołowiny wodą amoniakalną, co opisał m.in. serwis fact-checkingowy Snopes w 2018 roku. W kwietniu 2011 roku kucharz w swoim programie skrytykował użycie amoniaku w obróbce wołowiny. Powiedział: „(…) bierzemy produkt, który byłby sprzedawany w najtańszej formie dla psów, a po tym procesie możemy dać to ludziom”.

Problem tkwi w tym, że McDonald’s (i nie tylko, bo również Taco Bell czy Burger King) zaprzestały takiej praktyki w 2011 roku. W 2021 roku nie mógł się więc odbyć proces, w którym rzekomo kucharz miałby dowieść, że mięso serwowane przez sieć jest „toksyczne”.

Krytyka kucharza nie była dowodem na to, że tak przetworzony produkt jest dla ludzi toksyczny. FDAUSDA utrzymują, że odpowiednio obrobione wodą amoniakalną mięso jest zdatne do konsumpcji przez ludzi. Mimo to w 2011 roku sieć McDonald’s zdecydowała się zaprzestać takiej praktyki, a w 2013 roku wydała w tej sprawie oficjalne oświadczenie

„McDonald’s nie używa w hamburgerach chudej wołowiny przetworzonej amoniakiem, którą niektórzy nazywają »różowym śluzem«, i nie używa jej od 2011 roku. Burgery są sercem Złotych Łuków, faktem jest, że McDonald’s USA serwuje tylko 100% wołowinę zatwierdzoną przez USDA – bez konserwantów, bez wypełniaczy czy dodatków – kropka. Przed 2011 rokiem, jako pomoc w uzupełnieniu zaopatrzenia, McDonald’s USA, podobnie jak wielu innych sprzedawców żywności, używał tego bezpiecznego środka, ale nie jest on już częścią naszych produktów”.

McDonald’s, „Discontinued Use of Select Lean Beef Trimmings” 

Kontrowersje wokół używania wody amoniakalnej przez sieci fast foodów były też poruszane w przestrzeni publicznej w 2009 roku po artykule opublikowanym w magazynie New York Times.

Podsumowanie

Informacja o tym, że sieć restauracji McDonald’s używa wody amoniakalnej w procesie produkcji, jest przestarzała i zniekształcona. Jamie Olivier nie udowadniał swoich racji na drodze sądowej, a jedynie prowadząc kampanię medialną. Sieć restauracji zaprzestała takiej praktyki w 2011 roku, choć jest ona uznawana za bezpieczną dla konsumentów. Przekazywanie informacji przestarzałych tak, jakby były aktualne również, jest formą dezinformacji.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub