Czas czytania: około min.

Reportaż „Ostatnia prosta” – nieprawdziwe informacje o szczepieniach

17.09.2021 godz. 12:01

W filmie pojawiło się wiele nieprawdziwych treści na temat szczepień przeciw COVID-19.

Fake news w pigułce

  • Pod koniec sierpnia profil DlaPolski.pl udostępnił link do reportażu „Ostatnia prosta”. Jest to nagranie zawierające wypowiedzi osób przeciwnych szczepieniom. W materiale pojawiają się także przykłady zgonów z powodu szczepień, a także publikacje mające stanowić dowód na szkodliwość preparatów.
  • Tezy stawiane przez bohaterów reportażu są niezgodne z aktualną wiedzą naukową, a wykorzystywanie pojedynczych przypadków zgonów mających wykazać korelacje ze szczepieniem często nie znajduje potwierdzenia w statystykach. Zgodnie z badaniami szczepienia są najbezpieczniejszym i najskuteczniejszym sposobem na ochronę przed COVID-19.

28 sierpnia na profilu DlaPolski.pl pojawił się post pod tytułem „Ostatnia prosta”. Jest to link do reportażu wideo pod takim samym tytułem. Materiał ma przedstawiać zagrożenie, jakim są szczepienia przeciw COVID-19. Film informuje głównie o powikłaniach po szczepieniu, o niewłaściwym sposobie zbierania danych o niepożądanych odczynach poszczepiennych, o zgonach osób zaszczepionych czy o wpływie szczepionek na rozwój pandemii.

Analizowany film udostępniony na Facebooku.

Źródło: www.facebook.com

Post przekierowujący do filmu został udostępniony ponad 100 razy i zebrał kilka wspierających komentarzy na stronie internetowej: „Dziękuję za ten materiał. Tego typu formy informacji powinny być częstsze – łatwiej je udostępniać”.

Szczepionki przeciw COVID-19 to duże zagrożenie? Nieprawdziwe tezy o wzroście zakażeń, bezpłodności i poronieniach po szczepionkach

filmie „Ostatnia prosta” pojawia się wiele osób, będących przeciwnikami szczepień przeciw COVID-19. W pewnym momencie wypowiada się tam m.in. Zbigniew Hałat. Jego wypowiedzi były tematem naszych analiz już wcześniej. W reportażu można usłyszeć jego stwierdzenie dotyczące wzrostu liczby zachorowań na COVID-19 po podaniu szczepionki (czas nagrania 7:26): „Jeżeli chodzi o skutki zaszczepienia, to mamy dowody na to w licznych krajach, które pokazują fale zachorowań poszczepiennych, powikłaniem zaszczepienia okazuje się zachorowanie na COVID”. Prawdziwość twierdzenia, czy po szczepieniu można zachorować na COVID-19, sprawdzaliśmy w jednym z naszych artykułów. Żadna z obecnie dostępnych szczepionek nie może być źródłem zarażenia, ponieważ nie posiada w swoim składzie żywego wirusa. Dodatkowo w czasie badań nie zaobserwowano także zjawiska wzmocnienia zależnego od przeciwciał (ADE), co również sprawdzaliśmy w jednym z naszych materiałów.

W filmie wypowiada się także Dorota Sienkiewicz, o której pisaliśmy przy okazji „Listu lekarzy”. Do zawartych w nim treści odniósł się Uniwersytet Medyczny w Białymstoku, który w swoim oświadczeniu odciął się od Doroty Sienkiewicz. W „Ostatniej prostej” wykorzystano jej wywiad dla portalu PL1.TV. W swoim wystąpieniu sugeruje ona, że „Po zaszczepieniu dochodzi do przekroczenia bariery krew-mózg, która chroni mózg przed różnymi szkodliwymi czynnikami” (czas nagrania 10:31). „Szczepionka daje niebezpieczeństwo bezpłodności (…) i również niebezpieczeństwo poronień” (czas nagrania 11:16). Przekaz jej wypowiedzi jest wzmocniony przez cytat z artykułu opublikowanego na stronie Daily Expose, brzmiący: „Liczba kobiet, które straciły nienarodzone dziecko po podaniu szczepionki przeciwko COVID-19 wzrasta o 2000 proc. w ciągu czternastu tygodni” (czas nagrania 11:36). 

O tym, czy szczepionka przeciw COVID-19 może wywoływać choroby mózgu, pisaliśmy w jednej z naszych analiz. Genetyk prof. Wolfgang Nellen zwraca uwagę na braki w metodyce przeprowadzonych badań, mających dowieść uszkodzenia mózgu po szczepieniu. Nie ujawnione zostały dokładne wyniki, a większość materiału poświęcona została na argumentowanie niemożliwych mechanizmów. O tym, że szczepionki nie powodują bezpłodności, informowaliśmy w innej z naszych publikacji. Nie ma obecnie żadnych naukowych dowodów na to, że po przyjęciu któregokolwiek z preparatów nie będzie można mieć dzieci. Dowodem na to może być informacja podana przez Harvard Health Publishing. Jeszcze w czasie testów szczepionek kilka uczestniczek zaszło w ciążę. Z kolei w Stanach Zjednoczonych – jak wskazuje Centers for Control Diseases and Prevention – „według stanu na 13 września 2021 r. ponad 158 tysięcy  uczestniczek v-safe wskazało, że w czasie szczepienia przeciwko COVID-19 zaszło w ciążę”.

Z kolei odnosząc się do wspomnianego wyżej cytatu ze strony Daily Expose, to pochodzi on z artykułu mówiącego o wzroście przypadków poronień u kobiet po szczepionce na COVID-19, gdzie również powielone zostały nieprawdziwe informacje. Analizę artykułu przygotował portal „Fullfact.org”. Opierała się ona na danych z programu Żółtej Karty Agencji Regulacji Leków i Produktów Opieki Zdrowotnej (MHRA) z Wielkiej Brytanii, zbierającego dane dotyczące niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP).  Jak podaje Daily Expose w okresie od 9 grudnia 2020 do 24 stycznia 2021 odnotowano 6 poronień, z kolei do 9 czerwca liczba ta miała wzrosnąć do ponad 170 (później liczba ta wzrosła do 200 do dnia 16 czerwca). Tym samym uznano, że przyczyną były szczepionki. Jak jednak wskazuje Fullfact.org, najpierw szczepione były kobiety w wieku powyżej 45 lat (w połowie kwietnia), a dopiero pod koniec maja szczepione były kobiety koło trzydziestki. Oznacza to, że wcześniej mogły się szczepić kobiety mające mniejsze szanse na zajście w ciążę.

Nie ma dowodów pozwalających łączyć szczepienie z poronieniem. Jak wykazują dane statystyczne, jedna na pięć ciąż w Wielkiej Brytanii kończy się poronieniem. Każdego roku na Wyspach dochodzi do prawie ćwierci miliona poronień, zatem informacje zgłoszone do systemu Żółtej Karty nie wykraczają poza normę. W przeciwnym razie pojawiłby się sygnał, że szczepionki wpływają na liczbę poronień.

W kwestii bezpieczeństwa szczepień wypowiada się  Dorota Sienkiewicz (czas nagrania 9:03): „Jest to nie szczepionka, tylko preparat genetyczny i teraz okazuje się, że po szczepieniu miliona dorosłych mamy do czynienia z coraz większą ilością działań niepożądanych, o których firma w swojej szczepionce nie pisze”. O tym, że szczepionki nie są preparatem genetycznym, pisaliśmy w jednym z naszych artykułów. Szczepionki mRNA przeciw COVID-19, choć są nowym podejściem do szczepień, uznawane są za szczepionki w klasycznym rozumieniu definicji, ponieważ zapewniają odporność przeciwko zachorowaniom, a ponadto wiele wskazuje na to, że przyczyniają się one także do zahamowania transmisji koronawirusa SARS-CoV-2 wśród ludzi, choć nie jest to jednym z warunków, by uznać preparat za szczepionkę.

Czy zrzekamy się odpowiedzialności za powikłania po szczepionce, podpisując oświadczenie? To nieprawda, nie ma tam takich zapisów

reportażu „Ostatnia prosta” wykorzystane zostały także fragmenty wywiadu Katarzyny Ratkowskiej dla telewizji Polsat News. W wideo wykorzystany został fragment dotyczący białka kolca (czas nagrania 13:02): „Są badania, które pokazują, że to białko jest niestety toksyczne i powoduje mnóstwo powikłań, włącznie z nową chorobą, która się nazywa poszczepienna zakrzepica immunologiczna trombocytopenia powodowana szczepionką”. Materiał, w którym występuje Katarzyna Ratkowska, był analizowany na łamach Demagoga. Badania, o których wspomina Ratkowska, zostały przygotowane przez Byrama Birdle’a. Przedstawione przez niego wyniki bazują na nieprawidłowej interpretacji danych, a także na niezrozumieniu funkcjonowania szczepionek przeciw COVID-19. 

Na temat powikłań ponownie wypowiada się także Zbigniew Hałat. Tym razem twierdzi (czas nagrania 13:57): „Jest tłumiona informacja dotycząca powikłań, szczególnie w naszym kraju”. Jest to nieprawda, ponieważ dane dotyczące występowania NOP-u prezentuje na bieżąco Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy. W kontekście odpowiedzialności za wystąpienie NOP-u głos zabiera też Dorota Sienkiewicz. Jej zdaniem (czas nagrania 48:25): „Nikt nie bierze odpowiedzialności za powikłania poszczepienne. Firmy farmaceutyczne są zwolnione”. O odpowiedzialności za bezpieczeństwo szczepień pisaliśmy w jednej z naszych analiz. W związku z warunkowym pozwoleniem na dopuszczenie do obrotu szczepionek przeciw COVID-19 nie doszło do zwolnienia z odpowiedzialności producentów preparatów. Ich zadaniem w czasie procesu szczepień jest m.in. stałe monitorowanie bezpieczeństwa szczepionek czy zgłaszanie poważnych zdarzeń niepożądanych. Kwestię dotyczącą odpowiedzialności porusza także Piotr Russodowski. Wygłasza on tezę, że przyjmując szczepionkę, zrzekamy się jednocześnie prawa do roszczeń w razie wystąpienia NOP-u (czas nagrania 48:30): „W tej chwili pacjent podpisuje kawałek kartki, na którym jest zawartych kilka pytań i na końcu adnotacja, że przyjmuje pełną odpowiedzialność”.

„Kartką”, którą podpisuje pacjent, jest kwestionariusz wstępnego wywiadu przesiewowego. Odpowiedź na zawarte w nim pytania ma pozwolić personelowi medycznemu na podjęcie decyzji, czy pacjent może być szczepiony. Na samym końcu znajduje się z kolei zapis brzmiący: „Oświadczam, że dobrowolnie wyrażam zgodę na wykonanie szczepienia przeciw COVID-19. Potwierdzam, że zostały mi przekazane informacje dotyczące tego szczepienia i je zrozumiałam/zrozumiałem. Zostały mi udzielone również odpowiedzi na wszystkie zadane przeze mnie pytania i zrozumiałam/zrozumiałem udzielone mi odpowiedzi”. W żadnym miejscu nie pojawia się informacja o zrzekaniu się roszczeń w przypadku wystąpienia negatywnych odczynów poszczepiennych.

Oświadczenie dotyczące szczepienia

Źródło: www.gov.pl

Publikacja treści w sieci nie jest równoznaczna z ich prawdziwością. Fałszywe przykłady osób, które rzekomo zmarły po szczepieniu

reportażu pokazanych zostało także kilka zdjęć nagłówków z różnego rodzaju mediów. Mają one służyć za wzmocnienie argumentów przeciwników szczepień i przedstawić preparaty przeciw COVID-19 jako niebezpieczne dla zdrowia. Jest to tzw. faktoid, czyli „informacja traktowana jako prawdziwa przez sam fakt jej ukazania się w mediach”. Widać to np. w zrzucie ekranu z portalu wPolityce.pl. Nagłówek artykułu informuje (czas nagrania 5:12): „Dziewięć osób z domu opieki koło Puław zmarło po zaszczepieniu. Czy śledztwo trwa?”. Artykuł oparty został na informacjach podanych przez „Dziennik Wschodni” i dotyczy sytuacji w Domu Seniora „A w sercu maj” w Woli Czołnowskiej. Jak napisał „Dziennik Wschodni”, sprawą zajmuje się obecnie Prokuratura Okręgowa w Lublinie.  Śledztwo ma wykazać, czy w czasie podawania szczepionki nie doszło do nieprawidłowości. Na ten moment nie stwierdzono korelacji pomiędzy zgonem pensjonariuszy a przyjęciem przez nich pierwszej dawki szczepionki: „Zdarzają się także tzw. NOP-y, czyli niepożądane odczyny poszczepienne (…). Zgony w Woli Czołnowskiej nie zostały jednak oznaczone w taki sposób” – napisał „Dziennik Wschodni”.

Inną przywołaną publikacją świadczącą o groźnych powikłaniach poszczepiennych jest artykuł Super Expressu o śmierci Krzysztofa Krawczyka (czas nagrania 5:38): „Krzysztof Krawczyk od miesięcy nie wychodził z domu. Szczepienie na COVID nie pomogło. Nowe fakty”. Spekulacje na temat związku pomiędzy śmiercią wokalisty a przyjęciem przez niego szczepionki były wyjaśniane w naszej analizie. Na podstawie dostępnych informacji prasowych można było stwierdzić, że to nie COVID-19 spowodował zgon artysty, ani czy powodem śmierci była szczepionka. Nie ma również pewności, kiedy Krzysztof Krawczyk przyjął szczepionkę.

Domniemane skutki uboczne szczepień miały być również przyczyną śmierci 23 starszych osób w Norwegii. W reportażu pokazany zostaje urywek sugerujący związek pomiędzy szczepieniem a zgonem (czas nagrania 6:58): „Na razie sekcja zwłok 13 zmarłych wykazała, że powodem mogły być reakcje niepożądane po podaniu preparatu”. Tej sprawie również przyglądaliśmy się na łamach naszego portalu. Główny lekarz w Norweskiej Agencji Leków Sigurd Hortemo poinformował redakcję Faktisk, że w ramach analizy nie udało się stwierdzić jednoznacznie, czy szczepionka przyczyniła się do śmierci pacjentów.

Czy śmierć po podaniu szczepionki przeciw COVID-19 jest efektem ubocznym szczepionki? Korelacja czasowa nie oznacza przyczynowości

filmie „Ostatnia prosta” podawana są także przykłady osób, które zdaniem autorów materiału zmarły z powodu wystąpienia rzekomych skutków ubocznych po szczepieniu. Wymienia się tam osoby, których powiązanie śmierci z NOP-ami zostało zdementowane:

Śmierć posłanki Wasilewskiej także była przedmiotem jednej z naszych analiz. Opinii, że jej zgon spowodowany był pojawieniem się komplikacji po przyjęciu preparatu, zaprzeczyła rodzina zmarłej. We wpisie na Facebooku poinformowała ona o komplikacjach po przebytej kilka lat wcześniej operacji. To właśnie one były przyczyną śmierci.

Fałszywe teorie dotyczące śmierci dr. Rogiewicza były sprawdzane w jednym z przygotowanych przez redakcję Demagoga artykułów. U zmarłego nie pojawiły się żadne niepokojące objawy w krótkim czasie po szczepieniu, co potwierdziła jego córka. Wskazała również, że przyczyną śmierci mogły być problemy z sercem, cukrzycą i płucami.

Nieprawdziwe informacje w związku ze śmiercią dr. Sałdana analizowa redakcja AFP Sprawdzam. W artykule została zawarta wypowiedź dementująca plotki na temat korelacji pomiędzy szczepieniem a zgonem doktora. Jak poinformowała bratowa zmarłego, Beata Sałdan, śmierć z powodu NOP-u została wykluczona w czasie sekcji zwłok. 

W reportażu pojawia się jeszcze kilka zdjęć mających sugerować, że osoby po szczepieniu zmarły z powodu wystąpienia różnego rodzaju skutków ubocznych. Jednak bez potwierdzenia tych informacji nie można jednoznacznie stwierdzić, że oba te wydarzenia byly ze sobą powiązane.

Na sam koniec przyjrzyjmy się jeszcze jednemu twierdzeniu, tym razem zza granicy. W reportażu „Ostatnia prosta” pojawia się nagranie człowieka jadącego w aucie, mówiącego o krytycznej sytuacji we Włoszech (czas nagrania 40:34): „Przez Włochy przechodzi fala poszczepiennych zgonów nazywana »białą śmiercią«  tzw. morte bianca (…) ogólnie można to sobie sprawdzić, to się nazywa, już powtarzam, żebyście wiedzieli powiem dwukrotnie: »muore dopo vaccino « zobaczycie ile osób umiera po szczepieniu”. „Muore dopo vaccino” dosłownie oznacza „zgon po szczepieniu”. Nie powinno zatem dziwić, że wpisanie takiego hasła w wyszukiwarkę pokaże głównie strony, gdzie opisane zostały zgony po szczepieniu. Jednak liczba wyników w wyszukiwarce nie może być wiarygodnym źródłem informacji.

Tezie o zgonach poszczepiennych wśród młodych osób we Włoszech towarzyszą również przykłady z publikacji prasowych. Wśród wymieniona zostaje m.in. Camila Canepa, która chorowała na rodzinną małopłytkowość autoimmunologiczną i była na terapii dwuhormonalnej. W części pozostałych przypadków jak np. przy zgonie Giorgio Paganelliego nie ma potwierdzonej jednoznacznie korelacji pomiędzy zgonem i szczepionką. Zgodnie z najnowszym raportem przygotowanym przez włoską agencję leków AIFA w okresie od 27 grudnia 2020 do 26 sierpnia 2021 zaraportowano 91 360 podejrzeń przypadków wystąpienia NOP-ów na 76,5 miliona podanych dawek szczepionki. Oznacza to, że na każde 100 tysięcy podanych dawek przypada 119 podejrzeń niepożądanych zdarzeń. 86,1 proc. z nich to objawy lekkie – ból w miejscu szczepienia, gorączka itp. Poważne objawy dotyczyły 13,8 proc. wszystkich zgłoszonych podejrzeń – czyli w sumie 12 607, co stanowi 0,016 proc. wszystkich podanych dawek szczepionki. Każdy zgłoszony przypadek jest osobno analizowany w celu potwierdzenia zgłoszenia do systemu. 

Czy z powodu szczepionki polscy olimpijczycy nie pojechali do Tokio? Brak podstaw na wysuwanie takich tez

Wideo zawiera także fragment film z wystąpieniem Witolda Gadowskiego. Sugeruje on, że sportowcy, którzy zaszczepili się przeciw COVID-19, nie mogli ostatecznie pojechać, by walczyć o olimpijskie laury. Powodem tego były rzekomo efekty uboczne po szczepieniach (czas nagrania 30:21):  „28-letnia Karolina Kołyczek zachorowała na zakrzepicę i nie może wystartować w Tokyo (…). Angelika Cichocka ma dolegliwości kardiologiczne. Adam Kszczot (…) zupełnie bez formy, nie wystartuje. Sofia Ennaoui (…) ma bóle, które uniemożliwiają jej całkowicie trening. Na zdrowie narzekają także: Joanna Jóźwik, Ewa Swoboda, Maria Andrejczyk – przypomnę, że Maria Andrejczyk uzyskała niedawno znakomity wynik, bliski rekordowi świata, w rzucie oszczepem (…). Konrad Bukowiecki (…) też narzeka na zdrowie. Co się stało? I drugą informację muszę podać. Choć nic nie sugeruję. Wszyscy oni wzięli udział w akcji Ostatnia prosta – zaszczepili się”.

Sprawność naszych sportowców przed Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio opisywał portal AFP Sprawdzam. W analizie sprawdzone zostały  przypadki czwórki lekkoatletów: Karoliny Kołeczek, Adama Kszczota, Angeliki Cichockiej, Ewy Swobody i Sofii Ennaoui. W żadnym z przytoczonych w wypowiedzi Gadowskiego przykładów powodem absencji sportowców nie była szczepionka przeciw COVID-19. 

  • Karolinie Kołeczek start w Igrzyskach uniemożliwiła kontuzja łydki, konkretnie mięśnia koszykowatego, co spowodowało zakrzepicę – jak mówiła w rozmowie z WP Sportowe Fakty. Informacje o problemach zdrowotnych spowodowanych COVID-19 zdementował także menadżer zawodniczki.
  • Angelina Cichocka o rezygnacji z wyjazdu do Tokio poinformowała pod koniec czerwca. Z kolei „Gazeta Wyborcza” podała, że lekkoatletka zmaga się z problemami związanymi z sercem od dwóch lat. Inne problemy zdrowotne potwierdziło także otoczenie zawodniczki w korespondencji z AFP.
  • Adama Kszczota przed wyjazdem powstrzymały m.in. – jak wskazywała redakcja AFP Sprawdzam – problemy natury osobistej i problemy z regeneracją. Zawodnik po przyjęciu szczepionki miał przez kilka dni źle się czuć, jednak jak poinformował menadżer biegacza, nie były to poważne powikłania. 
  • Sofia Ennaoui wielokrotnie wspominała na swoich social mediach o problemach związanych z kontuzjami. To właśnie one okazały się głównym powodem absencji lekkoatletki w Tokio. 
  • Ewa Swoboda o wycofaniu się z Igrzysk z powodu kontuzji napisała w swoim poście na Instagramie. Z treści wynika, że zdarzenie nie miało związku ze szczepieniem przeciw COVID-19.

Niepożądane zdarzenia po szczepieniach w USA i kardiolog głoszący nieprawdziwe informacje o szczepionkach

materiale pojawia się przykład niepożądanego zdarzenia po szczepieniu ze Stanów Zjednoczonych. Reportaż wykorzystał fragment wywiadu dla telewizji Fox News, w którym udział brał Peter A. McCullough. Punktem wyjścia do tej rozmowy była śmierć 13-letniego Jacoba Clynika, który kilka dni przed zgonem przyjął szczepionkę przeciwko COVID-19. W odpowiedzi na te informacje McCullough próbuje przekonać widownię, że szczepienia są groźne m.in. dla serca (czas nagrania 43:26): „U ludzi poniżej 30 lat występuje zapalenie serca mięśniowego, ponieważ białko kolcowe replikuje w mięśniu sercowym i niszczy komórki mięśnia sercowego, czego efektem są: ból klatki piersiowej, zmiany EKG i inne symptomy uszkodzeń serca. U 20 proc. tych dzieci występuje nieprawidłowe EKG ze zmniejszoną funkcją lewej komory (…) oni po prostu umierają (…). Szczepienie powinno być zakazane dla wszystkich poniżej 30 roku życia”.

Przedstawiona sprawa nie uprawnia do wyciągania wniosków rozszerzonych na ogół populacji. Sprawą śmierci Jacoba Clynika zajęła się CDC. W odpowiedzi na maila wysłanego przez The Detroit News rzeczniczka prasowa agencji Jade Fulce pisze:

„Ta sprawa jest obecnie badana i dopóki śledztwo nie zostanie zakończone, przypisanie konkretnej przyczyny śmierci jest przedwczesne. Kiedy poważne zdarzenie niepożądane, takie jak zgon, jest zgłaszane do systemu zgłaszania zdarzeń niepożądanych szczepionek (VAERS) po szczepieniu COVID-19, CDC prosi i sprawdza całą dokumentację medyczną związaną z przypadkiem, w tym akty zgonu i raporty z sekcji zwłok (…)Podczas gdy niektóre zgłoszone zdarzenia niepożądane mogą być spowodowane szczepieniem, inne nie są i mogły wystąpić przypadkowo”.

Jade Fulce, CDC

Występujący w roli telewizyjnego eksperta Peter A. McCullough już wcześniej głosił treści podważające bezpieczeństwo stosowania szczepionek. W materiale przygotowanym przez AFP FactCheck analizowana była jego wypowiedź, w której twierdził, że osoby poniżej 50-roku życia nie powinny przyjmować szczepionki. Jego zdaniem jeśli osoby w takim wieku nie mają żadnych problemów zdrowotnych, to nie ma żadnych wskazań, że powinny zostać zaszczepione. 

Wypowiadający się dla AFP FactCheck eksperci, Olivier SchwartzBruno Lina, wspólnie twierdzą, że osoby w wieku poniżej 50 lat również powinny się szczepić. Świadczy o tym, chociażby fakt, że wciąż mogą odczuwać skutki zachorowania, a ze statystyk wynika, że osoby po szczepionce rzadziej mają ciężkie symptomy COVID-19 i umierają.

Czy szczepienia są powiązane ze wzrostem zachorowań? Nie, taka korelacja nie istnieje

Reportaż „Ostatnia prosta” zawiera w sobie także wypowiedzi próbujące wykazać korelacje pomiędzy wzrostem zachorowań a szczepieniami przeciw COVID-19. W tym celu wykorzystywany jest przykład sytuacji za granicą, m.in. w Izraelu. Jak mówi Witold Gadowski (czas nagrania 7:50): „Jednocześnie widzimy, że w Wielkiej Brytanii, Izraelu, w krajach, w których jest najwyższy poziom wyszczepienia, a to jest taki termin z dziedziny weterynarii, teraz przeżywają falę zakażeń wariantem Delta”. 

O sytuacji epidemicznej w Izraelu pisaliśmy przy okazji naszej analizy dotyczącej wpisu Konfederacji. Informacje o wysokim zakażeniu koronawirusem i liczbą hospitalizacji jest powiązana z artykułem, który ukazał się na stronie internetowej magazynu „Science”. Dane zamieszczone w opracowaniu nie wykazują powiązania pomiędzy zaszczepieniami a liczbą zachorowań, a są jedynie obserwacją wysokiego poziomu zaraźliwości, jakim charakteryzuje się obecnie najbardziej rozpowszechniona odmiana koronawirusa – wariant Delta. 

Chcąc powstrzymać rosnącą liczbę zakażeń, rząd Izraela podjął pod koniec lipca decyzję o rozpoczęciu szczepienia trzecią dawką grupy najbardziej narażonych obywateli. Do połowy sierpnia kolejną dawkę przypominającą przyjęło prawie milion obywateli w wieku powyżej 50 lat.

O potencjalnym związku pomiędzy zaszczepieniem a zgonami informuje także Piotr Russodowski (czas nagrania 15:18): „Rzeczywiście z listu [Ministerstwa Zdrowia] wynika, że (…) śmiertelność jest dwukrotnie większa osób, które zostały zaszczepione”. Wypowiedź, która została użyta w filmie, analizowaliśmy już na naszym portalu. Z treści oświadczenia Ministerstwa Zdrowia wynika, że w wyniku zachorowania na COVID-19 zmarło 3 tys. osób zaszczepionych pierwszą dawką (co stanowiło 4 proc. osób zakażonych SARS-CoV-2 po jednej dawce) i 0,5 tys. osób zaszczepionych drugą dawką (co stanowiło 5 proc. osób zakażonych SARS-CoV-2 po dwóch dawkach). Zatem twierdzenie, że śmiertelność jest dwukrotnie większa wśród osób zaszczepionych jest fałszywe.

Podsumowanie

Reportaż zawiera wiele nieprawdziwych informacji. Długie nagrania przedstawiające treści (także w bardzo emocjonalnym tonie) są częstym sposobem rozpowszechniania dezinformacji, gdyż zwykle trudno jest zweryfikować dużą część informacji przy pierwszym kontakcie z takim materiałem. Warto pamiętać, że w sieci nie brak wiarygodnych źródeł, które są ogólnodostępne. Z wiarygodnymi informacjami na temat szczepionek przeciw COVID-19 można zapoznać się na stronach Światowej Organizacji Zdrowia, Amerykańskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, Europejskiej Agencji Leków, a także w białej księdze pt. „Szczepienia przeciw COVID-19. Innowacyjne technologie i efektywność” opracowanej przez inicjatywę Nauka przeciw pandemii.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub