Czas czytania: około min.

Szczepienia przeciw COVID-19 to nie „śmiertelny eksperyment”

15.04.2021 godz. 10:49

Manipulacja na temat bezpieczeństwa szczepionek przeciw COVID-19 Pfizer/BioNTech.

Użytkowniczka Facebooka na prywatnym profilu opublikowała 3 marca post, w którym przekonuje, że Europejska Agencja Leków (EMA) dopuściła szczepionki Pfizera przeciw COVID-19 bez sprawdzenia ich bezpieczeństwa. Jak możemy przeczytać w poście, osoby szczepione szczepionką Pfizer biorą udział w „śmiertelnym eksperymencie” porównywalnym do tych, które w Auschwitz przeprowadzał na więźniach obozu koncentracyjnego hitlerowski lekarz Josef Mengele.

Na zrzucie ekranu widoczny jest post udostępniony 3 marca na Facebooku przez użytkownika. Czytamy w nim: „ Czy słyszysz śmiech? To śmieją się ci z Pfizera, którzy dokonali zamachu stulecia. EMA faktycznie zezwoliła na wprowadzenie szczepionki do obrotu pod warunkiem, że jej SKUTECZNOŚĆ I BEZPIECZEŃSTWO ZOSTANIE POTWIERDZONE w GRUDNIU 2023 r., W przeciwnym razie w styczniu 2024 r. nie będzie można jej już sprzedawać.(hahaha) Firma Pfizer ma czas do kwietnia 2021 r. Na dostarczenie dodatkowych informacji na temat NOWYCH SUBSTANCJI POMOCNICZYCH WPROWADZANYCH PO RAZ PIERWSZY W DZIEJACH do preparatu (szczepionki?). Takich jak ALC-0315, składnik pierwotny i ALC-0159 jako drugorzędny, które są odpowiednio kationowymi syntetycznymi lipidami, używanymi jako nośnik transportu RNA przez błonę komórkową w komórce, a ten ostatni silnie oddziałuje z wodą, zapobiegając agregacji ( grudek) i koalescencji (fuzji) nanocząstek. Powiedziawszy to, wszystko jest potwierdzone oficjalnymi dokumentami (strona 18 i strona 19), mogę śmiało powiedzieć, że zostaniesz poddany największej próbie szczepień w historii medycyny. Zrobisz największy skok w pustkę. Mengele, w Oświęcimiu musiał swoje ofiary przywiązać do stołów, a oni krzyczeli,stawiali opór, walczyli,nie chcieli tam iść dobrowolnie,stojąc w kolejkach w uporządkowanych rzędach.Obecnie mordercy niczego nie ukrywają, to ty nie chcesz widzieć i rozumieć. Mówią ci, że jest to naturalny okres próbny szczepionki, w rzeczywistości zmuszają cię do podpisania zwolnienia ich od odpowiedzialności za skutki uboczne i śmierć ludzi poddanych eksperymentowi , którego przydatność i skuteczność (depopulacja+lobotomia!) będzie można potwierdzić za DWA LATA ! Dla ludzi z firmy Pfizer znalezienie tylu królików doświadczalnych, ochotników nie wydawało się prawdziwe, (jednak dzięki mediom,takim jak główny ściek,ale i tzw.alternatywne) może się to zakończyć stuprocentowym sukcesem”.

Źródło: www.facebook.com

Do 11 kwietnia post użytkowniczki Facebooka został udostępniony ponad 110 razy. Osoby, które nim się dzielą, wykorzystują go, by zniechęcać do szczepień przeciw COVID-19:

„PRZECZYTAJ ZANIM PÓJDZIESZ SIĘ »SZCZEPIĆ«” – pisze jeden z użytkowników Facebooka, udostępniając omawiany post.

Wielokrotnie na łamach Demagoga rozprawialiśmy się z argumentami przeciwników szczepień na COVID-19. Warto sięgnąć do przygotowanego przez nas raportu „Cała prawda o szczepionkach na COVID-19”. Zachęcamy także do zapoznania się z białą księgą zatytułowaną „Szczepienia przeciw COVID-19. Innowacyjne technologie i efektywność” stworzoną przez Naukę Przeciw Pandemii. Na naszej stronie możecie też znaleźć zestawienie fałszywych informacji na temat szczepionek.

Jaką treść niesie omawiany post?

W tym konkretnym – omawianym tutaj – poście znajdziemy fałsz, prawdę przedstawioną w zmanipulowanym kontekście oraz argument, który poprzez odwołanie do nazizmu ma wywołać silną reakcję u odbiorcy.

Przyjrzyjmy się dokładnie tej wypowiedzi. Użytkowniczka Facebooka przekonuje, że:

  • EMA zezwoliła na wprowadzenie do obrotu szczepionki o nazwie Comirnaty wyprodukowanej przez Pfizer/BioNTech (w skrócie nazywaną po prostu szczepionką Pfizera) pod warunkiem, że jej skuteczność i bezpieczeństwo zostanie potwierdzone w grudniu 2023 roku;
  • Firma Pfizer do kwietnia 2021 roku musi dostarczyć dodatkowe informacje na temat ALC-0315 i ALC-0159, czyli substancji, które wykorzystano pierwszy raz przy produkcji szczepionki;
  • Szczepienia produktem Pfizerem to zaplanowane morderstwo i niebezpieczny eksperyment (szczepieni to „króliki doświadczalne”) porównywalny do tych, które na więźniach Auschwitz przeprowadzał nazistowski lekarz Josef Mengele;
  • producenci szczepionki są zwolnieni z odpowiedzialności za jej bezpieczeństwo.

Przeanalizujmy poszczególne części tej wypowiedzi.

Szczepionka Pfizera jest bezpieczna

Wszystko wskazuje na to, że użytkowniczka Facebooka w omawianym poście powołuje się na dokument opublikowany na stronie Europejskiej Agencji Leków, który dotyczy charakterystyki produktu leczniczego Comirnaty wyprodukowanego przez Pfizer/BioNTech. Jest on powszechnie dostępny i można przeczytać go także w języku polskim.

To prawda, że pozwolenie na wprowadzenie szczepionki Pfizer do obrotu jest udzielone w procedurze dopuszczenia warunkowego. Producent do końca grudnia 2023 roku jest zobowiązany do przedstawienia raportu końcowego. To jednak nie oznacza, że dopiero wówczas szczepionka zostanie zbadana pod względem bezpieczeństwa i skuteczności.

Opowiada o tym choćby prof. dr hab. n. med. Andrzej Horban w krótkim filmiku, opublikowanym na profilu Kancelarii Premiera na Facebooku, zatytułowanym: „Dlaczego badania szczepionki Pfizera potrwają do 2023 roku i co będzie badane?”. Jak tłumaczy prof. Andrzej Horban, każdy nowo wprowadzony produkt podlega dalszej obserwacji, czyli badaniu czwartej fazy. To rozszerzona obserwacja na dużej populacji. 

Dlaczego badania nad szczepionką Pfizera potrwają do 2023 roku tłumaczą szczegółowo autorzy białej księgi zatytułowanej „Szczepienia przeciw COVID-19. Innowacyjne technologie i efektywność” stworzonej przez inicjatywe Nauka Przeciw Pandemii.

Obowiązek badania nie oznacza, że szczepionka nie jest bezpieczna i została wprowadzona na rynek bez testów. Naukowcy przypominają, że rejestracja warunkowa zezwala na stosowanie w codziennej praktyce klinicznej produktu leczniczego na podstawie mniej kompleksowych badań niż te niezbędne do uzyskania standardowego pozwolenia na dopuszczenie do obrotu.

„Ten sposób rejestracji produktu leczniczego dotyczy sytuacji, gdy nie ma możliwości porównania produktu leczniczego z innymi, bo takie nie istnieją w danym wskazaniu. W literaturze taką sytuację określa się jako niezaspokojoną potrzebę medyczną (ang. unmet medical need). Powodem takiej decyzji jest aspekt etyczny”.

Nauka Przeciw Pandemii, „Szczepienia przeciw COVID-19. Innowacyjne technologie i efektywność”

Dalej czytamy:

„Warto też zaznaczyć, że procedura rejestracji warunkowej nie jest nowa i nie została stworzona w celu walki z pandemią SARS-CoV-2. Procedura ta funkcjonuje od 2006 roku i w ciągu pierwszych 10 lat jej stosowania żadne z 30 wydanych pozwoleń warunkowych na dopuszczenie do obrotu nie musiało zostać cofnięte ani zawieszone”.

Nauka Przeciw Pandemii, „Szczepienia przeciw COVID-19. Innowacyjne technologie i efektywność”

procedurze rejestracji warunkowej pisaliśmy już wielokrotnie. Dopuszczone do obrotu szczepionki przeciw COVID-19 musiały spełnić szereg norm, takich samych jak w przypadku każdego innego tego typu preparatu wprowadzonego na rynek. Ich skuteczność i bezpieczeństwo zostały potwierdzone w szeroko zakrojonych badaniach klinicznych trzeciej fazy

Szczepionki zostały opracowane tak szybko ze względu na szczególną sytuację pandemiczną, która wymusiła opracowanie preparatów w jak najkrótszym czasie. Realizacja przedsięwzięcia wymagała uruchomienia olbrzymich środków ludzkich i finansowych. Uproszczono niektóre procedury i zdawanie dokumentacji z wynikami badań, ale – co ważne – stało się to bez straty dla jakości badań.

Z przebiegiem każdej z kolejnych faz klinicznych szczepionek przeciw COVID-19 można zapoznać się za pośrednictwem strony Światowej Organizacji Zdrowia. Aby skrócić czas oczekiwania na szczepionkę, przy jednoczesnym zachowaniu standardów bezpieczeństwa, instytucje odpowiedzialne za nadzór nad szczepionkami wprowadziły nadzwyczajne procedury. W przypadku Europejskiej Agencji Leków (EMA) był to tzw. rolling review, czyli specjalna procedura etapowego przeglądu wyników badań, polegająca na ocenie napływającej dokumentacji na bieżąco. W efekcie, 21 grudnia 2020 roku, na terenie Unii Europejskiej została dopuszczona do obrotu szczepionka od firm Pfizer i BioNTech.

Dlaczego producent szczepionki Pfizera ma przedstawić w grudniu 2023 roku raport końcowy?

Szczepionka przeciw COVID-19 firm Pfizer/BioNTech przeszła trzy fazy badań klinicznych. Po nich została dopuszczona do warunkowego obrotu. Badania kliniczne nad szczepionkami dzielą się na trzy zasadnicze fazy

Faza I obejmuje ograniczoną grupę od 20 do 100 zdrowych ochotników. Badania tej fazy mają za zadanie potwierdzić, czy szczepionka u ludzi zachowuje się w sposób, który był potwierdzony w testach laboratoryjnych i na zwierzętach. Weryfikuje się, czy szczepionka wywołuje oczekiwaną reakcję odpornościową i czy jest bezpieczna, aby móc ją skierować do szerszych badań. Poszukiwana jest również odpowiedź na pytanie, jaka dawka preparatu będzie najbardziej odpowiednia.

Faza II obejmuje kilkuset ochotników. Podczas tej fazy kontynuuje się badania nad najbardziej adekwatną dawką szczepionki. Sprawdza się również, ile dawek szczepionki jest potrzebne do uzyskania wymaganego poziomu przeciwciał w organizmie oraz jakie są najczęstsze efekty uboczne stosowania szczepionki. Podczas badań II fazy weryfikuje się ponadto, czy szczepionka wywołuje pożądaną reakcję odpornościową wśród szerszej populacji. Na tej podstawie można wysnuwać wstępne wnioski na temat jej skuteczności. 

Faza III obejmuje tysiące ochotników. Podczas tej fazy weryfikuje się skuteczność szczepionki, zestawiając ją w dużej próbie badawczej z placebo lub alternatywnymi metodami leczenia, które są podawane części uczestników. W trakcie III fazy bada się także rzadziej występujące efekty uboczne szczepionki. Szczepionki na COVID-19 przeszły z powodzeniem wszystkie trzy fazy badań.

Pozytywne wyniki z dużych badań III fazy nie są końcem drogi dla produktu leczniczego, a Pfizer zapowiedział monitorowanie bezpieczeństwa uczestników badania fazy III.

„Produkt już dopuszczony do obrotu jest obserwowany w codzienym użyciu (tzw. real-world experience), a jego bezpieczeństwo jest ściśle monitorowane zgodnie z obowiązującymi polskimi i europejskimi normami prawnymi. Nierzadko też produkty już dopuszczone do obrotu poddawane są badaniom klinicznym IV fazy, których celem jest zebranie dodatkowych informacji o  długofalowym bezpieczeństwie i  skuteczności produktu. Takie badanie może być narzucone przez organ kompetentny, który wydał pozwolenie na dopuszczenie do obrotu”.

Nauka Przeciw Pandemii, „Szczepienia przeciw COVID-19. Innowacyjne technologie i efektywność”

I tak jest w tym przypadku.

Badania IV fazy są prowadzone stale. Jak informuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny, faza IV obejmuje szeroki panel badań prowadzonych po zarejestrowaniu szczepionki. W czasie badań IV fazy potwierdzane jest bezpieczeństwo produktu we wszystkich wskazaniach zaakceptowanych w procesie rejestracji szczepionki. W tej fazie weryfikowane są również wyniki uzyskane w poprzednich etapach badań klinicznych. W ramach IV fazy badane są również nowe wskazania dla zarejestrowanego już produktu w nowych, szczególnych grupach (np. przewlekle chorych) oraz kontynuowana jest ocena czasu utrzymywania się odporności. Monitorowane jest także bezpieczeństwo szczepionek.

Ważnym i wymaganym elementem badań IV fazy szczepionek są również badania epidemiologiczne, w tym prowadzony nadzór nad chorobami zakaźnymi, którym można zapobiegać poprzez szczepienia oraz nadzór nad niepożądanymi odczynami poszczepiennymi.

Czym są ALC-0315 i ALC-0159 wykorzystane przy produkcji szczepionki Pfizera?

Przy produkcji szczepionki Pfizera wykorzystano m.in. substancje pomocnicze ALC-0315 i ALC-0159. Informacje na temat obu lipidów można znaleźć w przytaczanym już dokumencie „Charakterystyka produktu leczniczego”.

ALC-0315 to ((4- hydroksybutylo)azanediyl)bis(heksano-6,1-diyl)bis(2-dekanian heksylu), który ułatwia uwolnienie mRNA.

ALC-0159 to 2-[(glikol polietylenowy)-2000]-N,N-ditetradecyloacetamid, który poprawia stabilność szczepionki i ułatwia jej przechowywanie.

Obie substancje nie były wcześniej powszechnie używane w preparatach medycznych. Nie ma dowodów, że stanowią zagrożenie dla zdrowia. 

Szczepienie Pfizerem to coś innego niż udział w nazistowskim eksperymencie Josefa Mengele w Auschwitz. Szczepienia ratują życie

Na oficjalnej stronie Miejsca Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau, byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady, możemy przeczytać, że dr medycyny i filozofii, SS-Hauptsturmführer Josef Mengele, w ścisłej współpracy z Instytutem Cesarza Wilhelma do Spraw Antropologii, Nauki o Dziedziczeniu i Eugeniki w Berlinie-Dahlem, prowadził badania nad zagadnieniem bliźniactwa oraz fizjologią i patologią skarlenia. Interesował się też osobami o różnym zabarwieniu tęczówki oka (heterochromia iridium) oraz przyczynami i metodami leczenia noma Faciei − raka wodnego (zgorzeli policzka), choroby nękającej w obozie więźniów Romów.

„W pierwszej fazie eksperymentów, pary bliźniaków oraz osoby z wrodzonymi anomaliami znajdujące się w dyspozycji dr. Mengele, poddawane były wszelkim specjalistycznym badaniom lekarskim, fotografowano je, ponadto sporządzano odlewy gipsowe ich szczęk i zębów, zabezpieczano odciski palców rąk i nóg. Z chwilą zakończenia opisanych badań zabijano ich dosercowymi zastrzykami fenolu, aby można było przystąpić do kolejnego etapu eksperymentów: sekcji zwłok i analizy porównawczej organów wewnętrznych”. 

Oficjalna strona Miejsca Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau

Agnieszka Fedorowicz na łamach pisma „Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska” opublikowała artykuł zatytułowany „Skutki eksperymentów medycznych przeprowadzanych na kobietach i dzieciach w niemieckich obozach koncentracyjnych”. Przyjrzała się w nim eksperymentom prowadzonym m.in. przez Josefa Mengele.

„Lekarze hitlerowscy mieli pełną świadomość zbrodniczego charakteru dokonywanych przez siebie eksperymentów. Dlatego okrywali je głęboką tajemnicą, dobierali spośród siebie odpowiednie grono wtajemniczonych kolegów, a obciążone informacjami z doświadczeń na własnym ciele ofiary badań (Geheimnistriiger) z góry przeznaczono na śmierć w celu zatarcia śladów popełnionego przestępstwa. Cała korespondencja w tych sprawach prowadzona była w ściśle rejestrowanej i osobiście kwitowanej liczbie egzemplarzy, roiła się od stempli Streng geheim (ściśle tajne)”. 

Agnieszka Fedorowicz, „Skutki eksperymentów medycznych przeprowadzanych na kobietach i dzieciach w niemieckich obozach koncentracyjnych”

Artykuł pełen jest opisów nieludzkich doświadczeń dr. Mengele, które kończyły się śmiercią jego ofiar.

Nie sposób dobrowolnych szczepień przeciw COVID-19 porównywać z eksperymentami na więźniach obozów koncentracyjnych, które w większości przypadków kończyły się ich śmiercią.

Producenci szczepionki nie są zwolnieni z odpowiedzialności za jej bezpieczeństwo

Otrzymanie warunkowego pozwolenia pociąga za sobą liczne zobowiązania, które muszą zostać zrealizowane w określonych z góry ramach czasowych. Obowiązki te mogą obejmować ukończenie trwających lub zrealizowanie nowych badań, a także zebranie dodatkowych danych w celu potwierdzenia, że ​​stosunek korzyści do ryzyka leku pozostaje pozytywny

Jak informuje Komisja Europejska, w ramach warunkowego pozwolenia na dopuszczenie szczepionki przeciw COVID-19 do obrotu to posiadacz pozwolenia odpowiada za produkt i jego bezpieczne stosowanie.

Jak pisaliśmy na łamach Demagoga, firmy farmaceutyczne produkujące szczepionki – w tym Pfizer/BioNTech – są w szczególności odpowiedzialne za:

  • stałe monitorowanie bezpieczeństwa szczepionek,
  • zgłaszanie poważnych zdarzeń niepożądanych,
  • aktualizowanie druku informacyjnego,
  • przeprowadzanie badań bezpieczeństwa stosowania i skuteczności,
  • analizę działania swoich produktów w większych populacjach na rynku oraz
  • składanie EMA regularnych sprawozdań na temat bezpieczeństwa i stosunku korzyści do ryzyka.

Obowiązki związane z kontrolą bezpieczeństwa szczepionek mają też państwa członkowskie, które nadzorują gromadzenie informacji na temat podejrzewanych skutków ubocznych w ramach oceny sygnałów, okresowych raportów o bezpieczeństwie, badań bezpieczeństwa stosowania po wydaniu pozwolenia oraz planów zarządzania ryzykiem.

Podsumowanie

Szczepionka Pfizera przeciw COVID-19 jest bezpieczna. Przeszła trzy fazy badań klinicznych, po których została dopuszczona do warunkowego obrotu. Zobowiązanie producenta, by do końca grudnia 2023 roku przedstawił raport końcowy, jest procedurą stosowaną już wcześniej.

Wszystkie zweryfikowane przez nas informacje na temat szczepień gromadzimy w tekście „Szczepionki – zestawienie fałszywych informacji. Sprawdź, jaka jest prawda!”. Z rzetelnymi informacjami na temat szczepionek można zapoznać się również w raporcie „Cała prawda o szczepieniach na COVID-19”.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub