Strona główna Fake News Szczepienia przeciw HPV nie są zabiegiem. Są bezpieczne i skuteczne

Szczepienia przeciw HPV nie są zabiegiem. Są bezpieczne i skuteczne

fot. Karolina Grabowska / Pexels / Modyfikacje: Demagog

Szczepienia przeciw HPV nie są zabiegiem. Są bezpieczne i skuteczne

Czy szczepienia przeciw HPV to bezpieczny sposób zapobiegania rakowi szyjki macicy? 

fake news w pigułce

  • Na Facebooku pojawił się wpis Justyny Sochy na temat szczepień przeciw HPV. Kobieta określa je mianem „zabiegu”. Informuje także, że lekarze „ostrzegają” przed poddawaniem dzieci tym szczepieniom.
  • Szczepienie przeciw HPV to skutecznybezpieczny sposób zapobiegania m.in. rakowi szyjki macicy. Zanim dopuszczono je do użytku, przeszły przez szereg testów. Są monitorowane od ponad 15 lat.
  • Lekarze wskazani przez Sochę, ostrzegający przed szczepieniami przeciw HPV, to osoby, które powielały już wcześniej fałszywe informacje na ten temat (1, 2, 3). Ich twierdzeniom niezgodnym z prawdą (np. że szczepionki nie tylko nie chronią przed rakiem szyjki macicy, lecz także go powodują) przeciwstawiali się ginekolodzy.

Wraz z początkiem czerwca 2023 roku ruszył program powszechnych, bezpłatnych szczepień przeciw wirusowi HPV. Od tego czasu obserwujemy liczne fałszywe doniesienia zarówno na temat tego programu, jak i samego szczepienia.

10 lipca 2023 roku Justyna Socha napisała na Facebooku, że „rodzice ok. 50 tysięcy z 700 tysięcy 12-13-latków poddali je »zabiegowi HPV « w ciągu 1,5 miesiąca”.

Zrzut ekranu omawianego posta.

Źródło: www.facebook.com

Post udostępniono pona 370 razy. Zdobył 980 reakcji i ponad 350 komentarzy. Czytamy wśród nich m.in., że: „Wszystkie szczepionki to lipa, powstały po to by nas powoli zabijać”. Jeden z komentujących napisał: „To durni ludzie a nie rodzice.Kto będący rodzicem robi dziecku krzywdę nie bacząc po co i co podaje własnemu dziecku.Szatan się zaopiekuje tymi dziećmi.Żal tych Bożych stworzeń”. Inny z kolei stwierdził: „Rodzice zawierzyli mediom i rządowi i tak tworzy się depopulacja, dzieci nie będzie, i oto im chodzi”.

Szczepionki przeciw HPV to nie zabieg, a bezpieczny sposób ochrony przed chorobą

posta Justyny Sochy wynika, że szczepionka przeciw HPV ma być w istocie zabiegiem. Nie jest nim. Dostępne w Polsce szczepionki przeciw HPV (GardasilCervarix) są oceniane przez ekspertów jako bezpieczne. Zanim dopuszczono je do użytku, przeszły przez wiele testów i są monitorowane od ponad 15 lat. Jak czytamy na stronie Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego Państwowego Zakład Higieny – Państwowego Instytutu Badawczego (NIZP PZH – PIB):

Skuteczność szczepionki oszacowano na poziomie ≥90%. Badacze wyciągnęli wniosek, że szczepionka przeciw HPV jest skuteczna przez okres przynajmniej 10 lat z tendencją do utrzymywania tej ochrony przez łącznie 12 lat”.

To choroba jest zagrożeniem, nie – szczepionka

Korzyści z przyjęcia szczepionki przeciw HPV przewyższają jednak ryzyko wynikające z ewentualnych skutków ubocznych. Przyjęcie preparatu zdecydowanie zmniejsza ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy (przeciwdziała także innym chorobom, np. rakowi sromu, prącia, odbytu).

Zachorowania na raka szyjki macicy z powodu zakażenia HPV nie należą do rzadkości. Jak podaje NIZP PZH – PIB:

„W krajach UE/EOG rozpoznaje się 33 000 przypadków raka szyjki macicy i ponad 13 000 zgonów z tego powodu. Polska ma jeden z najwyższych w Europie wskaźników zachorowalności i umieralności z powodu raka szyjki macicy. W 2020 roku odnotowano 3 862 nowych przypadków raka szyjki macicy i 2 137 zgonów. Codziennie 6 Polek dowiaduje się, że ma raka szyjki macicy, 4 Polki umierają z powodu tej choroby”.

Z badań (np. 1, 2) wynika, że problem dotyczy także młodych kobiet. Jeśli kobieta nie zachoruje w młodym wieku, to nowotwór może rozwijać się latami i dać o sobie znać dopiero w późniejszym wieku – dlatego zaleca się szczepienie. Jak podkreśla prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska:

„W Polsce w roku 2020 odnotowano 1728 przypadków raka szyjki macicy, 787 nowotworów innych lokalizacji oraz ponad 10 000 zmian przednowotworowych szyjki macicy. W Polsce w roku 2020 zmarło z powodu raka szyjki macicy 1360 kobiet, zaś z powodu HPV-zależnych nowotworów innych lokalizacji – 600 osób. To raczej nie jest marginalny problem. I jeszcze najnowsze dane z USA – rośnie zachorowalność na raka gardła i jamy ustnej związanego z HPV. Jeśli ta tendencja się utrzyma, będzie to jedna z najczęstszych form raka u dorosłych w wieku 45-65 lat (głównie mężczyźni)”.

„Lekarze ostrzegają”? Stara wiadomość i fałszywy autorytet

We wpisie Justyny Sochy czytamy, że przed „zabiegiem” w postaci szczepionki przeciw HPV ostrzegają sami lekarze. W komentarzu pod postem kobieta dodała link do strony STOP NOP – do informacji zamieszczonej w lipcu 2019 roku. Wśród osób sprzeciwiających się szczepieniom przeciw HPV wymieniono m.in. Gerarda Delépine’a (wraz z odnośnikiem do jego prezentacji). Po wejściu w link do tego dokumentu dowiadujmy się jednak, że jego autorami są: Gerard Delépine oraz Nicole Delépine.

Na temat niezgodnych z prawdą wiadomości dotyczących szczepień przeciw HPV powielanych przez te osoby informowały licznie francuskojęzyczne media (np. 1, 2, 3). Ich fałszywym twierdzeniom (np. że szczepionki nie tylko nie chronią przed rakiem szyjki macicy, lecz go powodują) przeciwstawiali się ginekolodzy

Jak informowało AFP Factuel, Nicole Delépine powielała też fałszywe informacje na temat szczepień przeciw COVID-19.

Wśród odnośników zamieszczonych na stronie STOP NOP znajdziemy również „Białą Księgę szczepień HPV”. W dokumencie tym przedstawiono niezgodne z prawdą twierdzenia m.in.:

  • „Związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy wirusem HPV a rakiem szyjki macicy nie został udowodniony” (s. 3) – to fałszywa informacja.
  • „Twierdzenie, że szczepionka przeciw wirusowi HPV zapobiega rakowi szyjki macicy jest chwytem marketingowym niemającym pokrycia w rzeczywistości” (s. 6) – to nieprawda.
  • „Czas trwania ochrony jest obecnie nieznany. Utrzymującą się skuteczność ochronną obserwowano w ciągu tylko 4,5 lat” (s. 6) – to również fałszywa wiadomość – szczepionka przeciw HPV jest skuteczna przez przynajmniej 10 lat.

Przykład Australii nie pokazuje nieskuteczności szczepień przeciw HPV

Wspomnieni Gerard i Nicole Delépine podają jako dowód na rzekome niebezpieczeństwo wynikające ze szczepionek przeciw HPV przykład m.in. Australii, w której szczepienia te są powszechnie dostępne. Liczba zachorowań na raka szyjki macicy w tym kraju między 2007 (kiedy rozpoczęto szczepienia) a 2014 rokiem wzrosła. Jak jednak wyjaśnia ginekolog Jean Gondry nie można na tej podstawie stwierdzić, że to szczepienia są winne zachorowaniom na nowotwór.

„Niemożliwe jest stwierdzenie, że u dziewcząt zaszczepionych w 2007 roku nastąpił wzrost zachorowań na raka szyjki macicy w 2014 roku. (…) Ponadto w wielu krajach odnotowano wzrost zachorowań na raka szyjki macicy, niezależnie od grupy wiekowej (…)

Jeśli spojrzymy na lata 2004 i 2014, widzimy spadek (zachorowań na nowotwory – przyp. Demagog). (…) Nie jest to błędne pod względem liczb, ale jest błędne pod względem interpretacji. Nie można wyciągać wniosków na temat wpływu danego zjawiska na podstawie wyłącznie dwóch pojedynczych lat”.

Akcja szczepień przeciw HPV w Australii przyniosła widoczne korzyści. Kraj ten – dzięki szczepionkom – ma szansę na wyeliminowanie problemu raka szyjki macicy związanego z HPV. Australijski rząd podaje, że „współczynnik zachorowalności standaryzowany względem wieku spadł z 7,4 przypadków na 100 000 kobiet w 1982 roku do 3,7 przypadków na 100 000 kobiet w 2018 roku”.

Władze Australii przewidują, że ogólna liczba przypadków raka szyjki macicy w nadchodzących latach może wzrosnąć – nie oznacza to jednak braku efektów szczepień przeciw HPV. To rezultat tego, że starsze grupy wiekowe nie były wcześniej objęte programem szczepień. W odniesieniu do młodych osób, które zostały już zaszczepione, prognozuje się postępujący spadek zachorowań.

Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska zwraca uwagę, że pierwsze dziewczęta zaszczepione w Australii nie skończyły jeszcze 30 lat. Z tego powodu w statystyki, które obejmują wiele grup wiekowych – a zatem także i więcej zachorowań w różnorodnych grupach – mogą dawać mylne wrażenie. 

„Sięgnęłam zatem do raportu z roku 2019, gdzie był podział na kobiety zaszczepione i niezaszczepione. Liczba przypadków raka szyjki macicy na 100 000 wynosiła: w pełni zaszczepione – 2,5; częściowo zaszczepione – 3,8, niezaszczepione – 5,9. Do tego kobiety zaszczepione miały o 57% mniejsze ryzyko zmian wysokiego stopnia niż kobiety niezaszczepione”.

Podsumowanie

Szczepienie przeciw HPV nie jest żadnym zabiegiem, lecz skutecznymbezpiecznym sposobem zapobiegania m.in. rakowi szyjki macicy. Jak informuje Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ), „państwa, w których program szczepień przeciw HPV funkcjonuje od lat, odnotowały 90-procentową redukcję infekcji wirusem HPV, o 80 proc. zmniejszyła się liczba patologii wysokiego stopnia szyjki macicy”.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Wpłać, ile możesz

Na naszym portalu nie znajdziesz reklam. Razem tworzymy portal demagog.org.pl

Wspieram