Czas czytania: około min.

Szczepionki przeciw COVID-19 nie doprowadzą do depopulacji

23.04.2021 godz. 15:41

Naukowiec, który przerodził się w teoretyka spiskowego, znów rozpowszechnia nieprawdziwe informacje, co wykorzystują środowiska koronasceptyków. 

FAKE NEWS W PIGUŁCE

  • W mediach społecznościowych rozpowszechniany jest przekaz na temat depopulacji przy użyciu szczepionek. Z treści postów na wskazany temat wynika, że teorie te wygłosił Mike Yeadon – były pracownik koncernu Pfizer odpowiedzialnego za opracowanie szczepionek mRNA przeciw COVID-19.
  • postach odwołujących się do słów Mike Yeadona pisano, że emerytowany naukowiec miał stwierdzić, że po przyjęciu pierwszej dawki szczepionki przeciw COVID-19 0,8% ludzi umiera w ciągu dwóch tygodni, a pozostałym pozostaje średnio dwa lata życia.
  • Od pewnego czasu Mike Yeadon rozgłasza nieprawdziwe informacje na temat pandemii i szczepionek, ale nigdy nie stwierdził, ile osób umiera po przyjęciu pierwszej dawki szczepionki i ile życia pozostaje innym osobom. Te informacje zostały zmyślone i nie bazują na rzetelnych źródłach.

Jesienią 2020 roku sieć obiegł film z udziałem Mike’a Yeadona, byłego dyrektora i wiceszefa ds. badań alergii i układu oddechowego w firmie Pfizer. Mężczyzna stwierdził, że w chwili, gdy wskaźniki zakażeń na terenie Wielkiej Brytanii spadły, pandemia dobiegła końca, a testy PCR – jak wskazywał – nie były wiarygodną formą testowania. Z czasem jego poglądy zyskały poklask wśród środowisk koronasceptycznych, które zaczęły masowo powielać i przetwarzać zaprezentowane przez byłego naukowca teorie. Ówczesnymi doniesieniami zajmowaliśmy się w ramach analizy „Były szef Pfizera twierdzi, że szczepionka jest niepotrzebna? Manipulacja!”, kiedy to Mike Yeadon został uznany błędnie za szefa całego koncernu Pfizer.

Aktualnie jego teorie znów powracają za sprawą wywiadu, którego udzielił serwisowi LifeSiteNews znanemu z rozpowszechniania teorii spiskowych i fałszywych informacji. Z wywiadu wynika, że poglądy mężczyzny uległy znacznej radykalizacji; nie dotyczą już tylko samego negowania sensu obostrzeń czy stosowania testów PCR w diagnostyce, lecz także teorii spiskowych, w myśl których szczepionki posłużą do kontroli i depopulacji ludzkości. Teorie te ponownie zyskują poklask, a internauci negujący istnienie pandemii i koronawirusa SARS-CoV-2 z chęcią dzielą się opiniami byłego naukowca w mediach społecznościowych, urozmaicając je o dodatkowe wątki, których Mike Yeadon w rzeczywistości w ogóle nie poruszał.

Zrzut ekranu posta na profilu „3 Dni Ciemności” na Facebooku, w którym napisano o tym, ze Mike Yeadon ostrzega przed przyjmowaniem szczepionek przeciw COVID-19. Poniżej dołączono zdjęcie badacza na rozmytym tle. Na tym zdjęciu mężczyzna ma okulary i białą koszulę. Na post, w którym opisano przesłanie emerytowanego badacza, zareagowało ponad 300 osób i ponad 500 udostępniło go.

Źródło: www.facebook.com

Jeden z postów na Facebooku, w którym przekazywano teorie Mike Yeadona przedstawione na LifeSiteNews, uzyskał ponad 300 reakcji i ponad 500 udostępnień. Ze względu na autorytet, jaki wzbudził były badacz, tylko nieliczne osoby decydowały się na zanegowanie przedstawionych poglądów. Zdecydowana większość osób komentujących post pisała (zachowano pisownię oryginalną): „Prawda to że odważył się tak powiedzieć? Przecież to samobójstwo! A może to jeden z elementów siania paniki?”, „Ja to wiedziałam zanim wypuścili do obiegu. Ale z jakimi śmiechami i innymi komentarzami ja sie spotykałam to ręce opadały”, „Cóż do ludzi to nie dociera, wciąż twierdzą, że to są teorie spiskowe…”. Nie dość jednak, że sama teoria Mike Yeadona jest błędna, to dodatkowo post ten wprowadzał w błąd poprzez wspomniane już „ubarwienie” jego wypowiedzi.

Kim dokładnie jest emerytowany naukowiec Mike Yeadon i jakie poglądy głosi? Krótka historia przemiany naukowca w teoretyka spiskowego

Mike Yeadon to emerytowany naukowiec, który w przeszłości zajmował stanowisko dyrektora i wiceszefa ds. badań alergii i układu oddechowego w firmie Pfizer na terenie Wielkiej Brytanii. Po zakończeniu współpracy z koncernem założył własną firmę biotechnologiczną, w której pracował do 2017 roku. W 2020 roku zasłynął z krytykowania reakcji rządów na pandemię, a posiadane przez niego doświadczenie (tym bardziej że pracował w jednym z koncernów odpowiedzialnych za opracowanie szczepionki przeciw COVID-19) sprawiło, że wiele osób ze środowisk koronasceptycznych uznało go w tej materii jako autorytet w dziedzinie wirusologii i epidemiologii. 

Poglądy Mike’a Yeadona na temat pandemii z czasem stały się przedmiotem krytyki ze strony środowisk naukowych. Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez agencję Reuters, Mike Yeadon nie wyznawał w przeszłości radykalnych poglądów ani teorii spiskowych. 

Emerytowany badacz na początku pandemii bardzo optymistycznie podchodził do wszelkich nowinek na temat nowych szczepionek przeciw COVID-19, jednak z czasem zaczęło się to zmieniać. Były naukowiec – jak wynikało z relacji osób z jego otoczenia – przestał kierować się racjonalnym spojrzeniem na rzeczywistość przez pryzmat nauki i z osoby, która zawsze wymagała dowodów, stał się głosicielem niepotwierdzonych teorii. 

Mężczyzna zaczął podważać sens środków dystansowania i wskazywać, że szczepionki będą prowadzić do bezpłodności. Naukowcy z otoczenia Mike’a Yeadona nie wiedzą, co mogło sprawić, że jego zachowanie uległo zmianie. Teorie na temat pandemii, które zaprezentował na łamach LifeSiteNews, tym bardziej zaskakują, że są jeszcze bardziej skrajne niż były do tej pory. 

Mike Yeadon spekuluje, ale twardych liczb dotyczących skali „depopulacji” wcale nie podał. Przetworzone informacje dezinformują jeszcze mocniej

W wywiadzie opublikowanym na łamach LifeSiteNews Mike Yeadon spekuluje, że szczepionki przeciw COVID-19 będą służyć do stworzenia globalnej bazy danych o wszystkich zaszczepionych osobach, z których wielu może umrzeć. Jednak nie podał żadnych twardych danych dotyczących ilości osób, które mogą umrzeć, ani czasu, w jakim się to stanie. Nie ma żadnego dowodu, by takie stwierdzenia padły z jego ust, na co uwagę zwraca także niemiecka redakcja dpa-factchecking. Fakt ten nie przeszkodził jednak w propagowaniu fałszywych informacji w mediach społecznościowych, wzbogacając je o dodatkowe szczegóły w celu zainteresowania odbiorców i wywołania jeszcze większego szoku.

LifeSiteNews jest portalem znanym z publikowania fałszywych informacji na tematy medyczne. W lutym bieżącego roku jego kanał YouTube’owy został usunięty z powodu szerzenia dezinformacji na temat trwającej pandemii COVID-19.

Szczepionki nie służą depopulacji. Szczepionki ratują życie

Teorie spiskowe o depopulacji przy użyciu szczepionek przeciw COVID-19 uformowały się wskutek rozpowszechniania fałszywych informacji w sieci, które z czasem – pod wpływem ich nadmiaru (wywołanego tzw. infodemią) – zaczęto w wielu środowiskach uważać za prawdziwe. Różnorodnym teoriom przyglądaliśmy się w naszych analizach, z którymi można się zapoznać w zestawieniu pt. „Szczepionki – zestawienie fałszywych informacji. Sprawdź, jaka jest prawda!”. Można tu znaleźć m.in. sekcję poświęconą teoriom spiskowym o Billu Gatesie, którego utożsamia się z główną postacią odpowiedzialną za rzekomą „depopulację”. 

Gdyby informacje – zawarte w postach udostępnianych w mediach społecznościowych o tym, że po przyjęciu jednej dawki szczepionki 0,8% ludzi umiera – były prawdą, to miałoby to już bezpośrednie odbicie w statystyce, a tak w rzeczywistości się nie dzieje. W takim przypadku w Stanach Zjednoczonych, gdzie co najmniej jedną dawką zaszczepiono ponad 133 mln ludzi (do dnia 20.04.2021), przed przyjęciem drugiej dawki musiałoby umrzeć ponad milion ludzi z tej konkretnej przyczyny. Jak podaje Centers for Disease Control and Prevention (CDC) nie wykryto wzorców, które wskazywałyby na powiązania pomiędzy szczepieniami przeciw COVID-19 a zgonami. 

Nie ma też żadnych dowodów potwierdzających, że szczepionki przyczyniałyby się do śmierci w perspektywie dwóch lat od ich przyjęcia. Dopuszczone do użycia przez Europejską Agencję Leków szczepionki przeciw COVID-19 musiały przejść przez wszystkie niezbędne fazy badań przedklinicznych i klinicznych. W badaniach tych wykazano ich wysoką skuteczność i bezpieczeństwo, o czym informujemy w raporcie „Cała prawda o szczepieniach na COVID-19”. Nie ma żadnych dowodów, które wskazywałyby, że szczepionki te w jakikolwiek sposób przyczyniają się do depopulacji. Jest wręcz przeciwnie – szczepionki mogą uchronić wielu ludzi przed ciężkim przebiegiem choroby (a także potencjalnymi powikłaniami z tego względu), jak i zgonem, który związany byłby z zachorowaniem na COVID-19. W krajach o dużym zaawansowaniu programu szczepień na COVID-19 notuje się znaczącą poprawę sytuacji zdrowotnej. W Izraelu spada liczba zakażeń, hospitalizacji, a także zgonów.

Szczepienia ratują życie

Szczepionki przeciw COVID-19 – poprzez zapewnienie odporności – są skutecznym narzędziem w walce z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2, która od początku pochłonęła co najmniej 3 mln ofiar na świecie, w tym ponad 63 tys. w Polsce (stan na dzień 22.04.2021).

Podsumowanie

Choć doświadczenie i wykształcenie może minimalizować wiarę w nieprawdziwe informacje, to nie jest to pewne w każdym z przypadków. Ze względu na niesprawdzone informacje i teorie spiskowe, które od jakiegoś czasu powiela emerytowany badacz Mike Yeadon, nie można traktować go jako sprawdzone i wiarygodne źródło informacji na temat pandemii SARS-CoV-2 oraz szczepionek przeciw COVID-19. Jego poglądy są sprzeczne z naukowymi ustaleniami i faktami, przez co należy traktować je jako spekulacje oparte na błędnych przesłankach. Jak się jednak okazuje, w Internecie krążą także zmyślone wypowiedzi przypisywane jego osobie, które są propagowane celem umocnienia fałszywych narracji antyszczepionkowych.

Sprawdzone informacje na temat badań i działania szczepionek przeciw COVID-19 można znaleźć w białej księdze szczepień pt. „Szczepienia przeciw COVID-19. Innowacyjne technologie i efektywność” opracowanej przez inicjatywę Nauka Przeciw Pandemii.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub