Obalamy fałszywe informacje pojawiające się w mediach społecznościowych oraz na portalach internetowych. Odwołując się do wiarygodnych źródeł, weryfikujemy najbardziej szkodliwe przykłady dezinformacji.
Ukraina sprzeda nam węgiel z Bogdanki? To przeróbka starego artykułu
Polska, zamiast wydobywać węgiel, będzie kupować go od Ukraińców. Taką decyzję rzekomo ogłosił ukraiński premier. Cała historia bazuje jednak na tekście sprzed lat, w którym dodatkowo celowo zmieniono tytuł.
Fot. Pixabay / Facebook / Modyfikacje: Demagog
Ukraina sprzeda nam węgiel z Bogdanki? To przeróbka starego artykułu
Polska, zamiast wydobywać węgiel, będzie kupować go od Ukraińców. Taką decyzję rzekomo ogłosił ukraiński premier. Cała historia bazuje jednak na tekście sprzed lat, w którym dodatkowo celowo zmieniono tytuł.
Analiza w pigułce
- Na Facebooku pojawiło się zdjęcie artykułu, w którym ukraiński premier rzekomo zapowiada, że Ukraina jest gotowa sprzedać do Polski węgiel z kopalni Bogdanka.
- Narracja bazuje na przerobionym tekście z portalu Do Rzeczy z 2022 roku. W oryginale nie ma mowy o sprzedaży węgla z Bogdanki. Denys Szmyhal, ówczesny premier Ukrainy, deklarował jedynie, że Ukraina jest gotowa wyeksportować węgiel do naszego kraju. Mateusz Morawiecki zgłaszał wtedy, że wobec embarga na rosyjski węgiel Polska może potrzebować wsparcia.
- Bogdanka w nowej strategii, przyjętej w kwietniu 2025 roku, zakłada zwiększenie sprzedaży do Ukrainy. Nie ma mowy o przekazywaniu surowców za darmo.
Jak łatwo jest wprowadzić opinię publiczną w błąd? Czasem wystarczy znaleźć stary artykuł opublikowany w internecie, zmienić kilka rzeczy – i mamy gotową dezinformację. Tekst stworzony w taki właśnie sposób zgłosił nam do weryfikacji jeden z naszych czytelników. W wiadomości przesłał nam link do wpisu z profilu Krzysztofa „Atora” Woźniaka na Facebooku. W poście widzimy nagłówek artykułu, który głosi, że premier Ukrainy zadeklarował gotowość sprzedaży do Polski węgla z kopalni Bogdanka.
Autor wpisu skomentował to prześmiewczo [pisownia oryginalna]: „Jak tam Polacy? Chcemy KUPIĆ od Ukraińców trochę polskiego węgla? Zawsze potem możemy im wysłać za darmo bo oni biedni i marzną. Wiecie. Ciepło dla kijowa!”.
Informacja o rzekomej propozycji odkupu polskiego węgla od Ukraińców odbiła się szerokim echem. Kopie nagłówka artykułu znalazły się na portalu X, pojawiły się nawet przeróbki AI bazujące na tej wiadomości. Film na ten temat nagrał także Jan Sobiesierski związany z Konfederacją Korony Polskiej.
W komentarzach pod postem „Atora” pojawia się wiele negatywnych głosów dotyczących np. działalności polskiego rządu np. [pisownia oryginalna]: „A za taki burdel odpowiedzialny jest nasz rząd, a raczej nie nasz….Bo gdyby rząd był polski to nigdy by nie dopuścili do tego co sie teraz dzieje!!!”.
Ukraina nie oferowała nam sprzedaży węgla z Bogdanki
Nagłówek prasowy użyty we wpisach ma zwiększać wiarygodność informacji o rzekomej propozycji złożonej przez premiera Ukrainy. Kiedy jednak będziemy szukać oryginalnego tekstu, okaże się, że zdjęcie zostało przerobione.
Artykuł o ukraińskiej ofercie pochodzi z września 2022 roku. Pojawił się na portalu Do Rzeczy. Widać na nim to samo zdjęcie Denysa Szmyhala, ówczesnego premiera Ukrainy, który przestał pełnić tę funkcję w lipcu 2025 roku. Co jednak najważniejsze, artykuł ma zupełnie inny tytuł niż ten, który krąży w mediach społecznościowych. Oryginalnie nagłówek głosi: „Premier Ukrainy: Jesteśmy gotowi wyeksportować węgiel do Polski”.
Źródło: https://dorzeczy.pl/ekonomia/344023/shmyhal-jestesmy-gotowi-wyeksportowac-wegiel-do-polski.html
Przerobiony nagłówek powstał najprawdopodobniej przez zmianę kodu źródłowego strony. W ten sposób użytkownicy mogą łatwo zmienić treść witryny wyświetlanej w przeglądarce. To kolejny dowód na to, że nie warto ufać sensacyjnym obrazkom z internetu i zawsze należy sprawdzać informacje u źródła, by nie nabrać się np. na zmanipulowany zrzut ekranu, taki jak przedstawiony poniżej.
Źródło: TO PRZERÓBKA
Dlaczego Ukraina zaproponowała eksport węgla do Polski?
Z czego wynikała propozycja Szmyhala, o której pisał portal Do Rzeczy w 2022 roku? Jak czytamy, wszystko zaczęło się od rozmowy Mateusza Morawieckiego, który był w tamtym czasie premierem. W czasie spotkania z prezydentem Zełenskim doszło do porozumienia w kwestii transferu energii elektrycznej do Polski. W tym okresie, ze względu na embargo na węgiel z Rosji, w Polsce zaczęło brakować tego surowca.
Oprócz ratunkowego przesyłu energii Ukraina zadeklarowała także, że jest w stanie przesłać do Polski 100 tys. ton węgla. We wpisie na portalu X, opublikowanym przez ówczesnego premiera, nie ma mowy ani o sprzedaży, ani o kopalni Bogdanka.
We support our 🇵🇱 friends. On behalf of the President of 🇺🇦, we are ready to open quotas of coal export to Poland. This is 100,000 tons in September, which our partner critically needs. Discussed the joint action plan with @MorawieckiM yesterday. 1/2
— Denys Shmyhal (@Denys_Shmyhal) September 10, 2022
Nie znaleźliśmy żadnych informacji, aby Julia Swyrydenko, obecna premierka Ukrainy, zaproponowała Polsce sprzedaż węgla z kopalni Bogdanka. Ukraińskie źródła w ostatnim czasie skupiają się na relacjonowaniu ilości zapasów węgla, które mają być na zadowalającym poziomie.
Kopalnia Bogdanka, która nie po raz pierwszy pojawia się w antyukraińskiej dezinformacji, planuje z kolei zwiększenie sprzedaży do Ukrainy. W aktualizacji strategii, przyjętej w kwietniu 2025 roku, zakłada się rozwój m.in. transportu kolejowego, który pozwoliłby na wysyłanie większej ilości węgla do Ukrainy i państw europejskich (slajd 12).
Nie ma zatem żadnych podstaw do tego, aby uznać, że informacja o ukraińskiej ofercie sprzedaży węgla z Polski była prawdziwa.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter




