Sprawdzamy wypowiedzi polityków i osób publicznych pojawiające się w przestrzeni medialnej i internetowej. Wybieramy wypowiedzi istotne dla debaty publicznej, weryfikujemy zawarte w nich informacje i przydzielamy jedną z pięciu kategorii ocen.
Dane o nielegalnej migracji. Czego nie mówi Kosiniak-Kamysz?
Dane o nielegalnej migracji. Czego nie mówi Kosiniak-Kamysz?
Władysław Kosiniak-Kamysz
Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Obrony NarodowejPolskie Stronnictwo Ludowe![]()
Uszczelniliśmy granicę polsko-białoruską! Dzięki odpowiedzialnym decyzjom żaden imigrant w 2026 roku nie przekroczył w nielegalny sposób polskiej granicy!
- Według informacji przekazanych portalowi Zero.pl przez Straż Graniczną, do 14 maja 2026 roku granicę polsko-białoruską nielegalnie przekroczyło 3 migrantów.
- Z kolei z komunikatów Straży Granicznej wynika, że od początku 2026 roku jej funkcjonariusze przekazali w ramach readmisji stronie litewskiej co najmniej 550 osób, które nielegalnie przekroczyły granicę polsko-litewską.
- Organizacje humanitarne zwracają uwagę (np. 1, 2), że dane podawane przez służby mogą być zaniżone i nie uwzględniać tzw. push-backów czy skutecznych przekroczeń granicy, których służby nie wykryły. Jednak nawet jeśli oprzeć się wyłącznie na oficjalnych informacjach, wypowiedź Władysława Kosiniaka-Kamysza jest fałszywa.
Minister Kierwiński zostaje na stanowisku
W środę 10 czerwca Sejm głosował nad wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Wniosek o jego odwołanie złożyli posłowie opozycji, zarzucając mu osłabienie bezpieczeństwa wewnętrznego państwa, zarządzanie oparte na reagowaniu “po fakcie” oraz przedkładanie interesów partyjnych nad sprawne funkcjonowanie instytucji publicznych.
Opozycji nie udało się jednak zdobyć większości potrzebnej do odwołania ministra. Przeciwko wotum nieufności głosowało 232 posłów – wszyscy obecni przedstawiciele koalicji rządzącej oraz trzech posłów niezrzeszonych. Za odwołaniem Marcina Kierwińskiego opowiedziało się z kolei 202 posłów. Od głosu wstrzymał się jedynie Marcin Józefaciuk.
Władysław Kosiniak-Kamysz broni szefa MSWiA
Głos w sejmowej debacie nad przyszłością szefa MSWiA zabrał m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister obrony narodowej określił wniosek o odwołanie Marcina Kierwińskiego jako „beznadziejny”, a argumenty przedstawiane przez opozycję nazwał „bredniami” [czas nagrania – 13:36:35].
W swoim wystąpieniu Kosiniak-Kamysz wskazywał na osiągnięcia ministra spraw wewnętrznych, wymieniając m.in. działania na rzecz uszczelnienia granic, przygotowanie programu ochrony ludności i obrony cywilnej oraz zabezpieczenie środków z programu SAFE dla służb mundurowych.
Odnosząc się do kwestii ochrony granic i kontroli migracji, minister przekonywał, że rząd Donalda Tuska skutecznie uszczelnił granicę polsko-białoruską. Przy opublikowanym później w serwisie X fragmencie swojego wystąpienia napisał nawet, że „żaden imigrant w 2026 roku nie przekroczył w nielegalny sposób polskiej granicy”. Nie jest to jednak prawdą.
Polska granica nie do przejścia? Fałsz Kosiniaka-Kamysza
To nie pierwszy raz gdy rząd chwali się sukcesami w przeciwdziałaniu nielegalnej migracji do Polski. „Pierwszym zadaniem mojego rządu było przywrócenie bezpiecznych granic państwa polskiego” – pisał w maju na portalu X premier Donald Tusk, zwracając uwagę, że w tym roku granicy polsko-białoruskiej nikomu nie udało się nielegalnie przekroczyć.
Niekoniecznie jest to jedynie zasługa rządu. „Służby białoruskie mają możliwość regulowania ruchu, w zależności od politycznego zapotrzebowania reżimu” – zwracał uwagę Marcin Sośniak z działu migracyjnego Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w rozmowie z portalem Zero.pl.
Sośniak przyznał, że choć przez zaporę i system telemetryczny po polskiej stronie granicy rzeczywiście trudno przejść niezauważonym, nie oznacza to jednak, że do skutecznych przekroczeń nie dochodzi. Jak wskazał, nie można wykluczyć przypadków, o których polskie służby nie mają wiedzy.
Według danych przekazanych portalowi przez Straż Graniczną w 2026 roku 3 osobom udało się nielegalnie przekroczyć granicę polsko-białoruską. Zostały później ujęte przez funkcjonariuszy. Ale i tak wynika z tego, że twierdzenie Władysława Kosiniaka-Kamysza o stuprocentowej szczelności granicy jest fałszywe.
Dane z Litwy. Ponad pół tysiąca migrantów zawróconych na Litwę
Dodatkowych argumentów dostarczają dane z granicy polsko-litewskiej. Straż Graniczna poinformowała, że od początku 2026 roku funkcjonariusze przekazali na Litwę najmniej 550 osób, które nielegalnie przekroczyły ten odcinek granicy.
Co więcej, tego samego dnia, w którym Władysław Kosiniak-Kamysz bronił w Sejmie Marcina Kierwińskiego, patrol złożony z funkcjonariusza Straży Granicznej i żołnierza Wojsk Obrony Terytorialnej zatrzymał siedmiu cudzoziemców, którzy nielegalnie przedostali się do Polski z Litwy. Mężczyźni pochodzili z Etiopii, Maroka i Erytrei. Zostali ujawnieni na terenie gminy Sejny, a następnie jeszcze tego samego dnia przekazani stronie litewskiej w ramach procedury readmisji.
Migrantów może być jeszcze więcej
Oficjalne dane udostępniane przez rząd i służby bywają kwestionowane przez organizacje humanitarne, które zwracają uwagę (np. 1, 2), że mogą być one zaniżone.
Grupa „We Are Monitoring”, która zbiera własne statystyki dotyczące imigracji, zwracała uwagę, że rząd w prezentowaniu danych nie uwzględnia tzw. push-backów. Czyli, przypomnijmy, sytuacji zawrócenie osób, które nielegalnie przekroczyły granicę z powrotem do miejsca, z którego osoby te przybyły (w tym przypadku na Białoruś).
Według „We Are Monitoring” takich osób w pierwszym kwartale 2026 roku było przynajmniej 38.
Kontroluj polityków!
Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.
*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter



