Czas czytania: około min.

Który urzędujący prezydent wziął udział w debacie przed I turą wyborów?

16.06.2020 godz. 20:49

Wypowiedź

Prawda

Uzasadnienie

Wypowiedź Adama Bielana uznajemy za prawdziwą, ponieważ Andrzej Duda jest jak dotąd jedynym ubiegającym się o reelekcję kandydatem na urząd głowy państwa, który wziął udział w debacie przed pierwszą turą wyborów. W przeszłości dwóch urzędujących prezydentów – Aleksander Kwaśniewski w 2000 roku oraz Bronisław Komorowski w 2015 roku – odmówiło tego typu konfrontacji. Natomiast w 1995 roku, kiedy o reelekcję ubiegał się Lech Wałęsa, dwie debaty odbyły się dopiero przed drugą turą wyborów.

Kandydaci ubiegający się o reelekcję a debaty przed I turą

Jeśli chodzi o wybory prezydenckie, w których startowałaby urzędująca głowa państwa, obecnie z tego typu sytuacją mamy do czynienia po raz czwarty. W 1995 roku o reelekcję starał się Lech Wałęsa, którego głównym rywalem był reprezentujący Socjaldemokrację Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski. Pierwsza tura odbyła się 5 listopada. Wygrał ją Kwaśniewski (35,11 proc.), a drugie miejsce zajął Wałęsa (33,11 proc.). W obliczu konieczności przeprowadzenia drugiej tury zdecydowano o zorganizowaniu pierwszych w historii Wolnej Polski dwóch prawdziwych debat prezydenckich.

Odbyły się one kolejno: 12 (część pierwszadruga) i 15 listopada. Zgodnie z badaniami CBOS przed pierwszą debatą większym poparciem społeczeństwa cieszył się Wałęsa, na którego zagłosować planowało 46 proc. respondentów (wobec 43-procentowego poparcia dla Kwaśniewskiego). Jednak jak wskazano w raporcie Zmiany preferencji wyborczych po debatach telewizyjnych – wyniki badania panelowego z grudnia 1995 roku, Kwaśniewski swoimi wystąpieniami zachęcił do głosowania na siebie 76 proc. ankietowanych, w tym 52 proc. z elektoratu Wałęsy. Kandydaci spotkali się kolejno w drugiej turze wyborów, która miała miejsce 19 listopada. Nowym prezydentem wybrany został Aleksander Kwaśniewski, który otrzymał 51,72 proc. głosów.

W 2000 roku Aleksander Kwaśniewski postanowił starać się o reelekcję i ponownie wygrał wybory, stając się jak dotąd jedynym prezydentem w historii Polski, który pełnił dwie kadencje. Głosowanie odbyło się 8 października. Kwaśniewski wygrał już w pierwszej turze, otrzymując 53,90 proc. głosów. Przed wyborami w 2000 roku nie odbyła się debata prezydencka ze względu na odmowę udziału w niej ze strony Kwaśniewskiego.

Sytuacja, w której urzędujący prezydent starał się o reelekcję, miała miejsce dopiero w 2015 roku. Głową państwa był wówczas Bronisław Komorowski. Przed pierwszą turą, zaplanowaną na 10 maja, debatę prezydencką 5 maja zorganizowała Telewizja Polska. W wydarzeniu udział wzięli wszyscy kandydaci, oprócz Komorowskiego. Jego sztab argumentował tę decyzję w mediach w następujący sposób:

Jesteśmy przeciwni uczestnictwu w takiej debacie. Uważamy, że nie będzie ona dawała szansy na spokojną, rzeczową prezentację poglądów i programów kandydatów. Debata w pierwszej turze stanowi jedynie okazję do atakowania prezydenta Bronisława Komorowskiego bez możliwości skutecznej odpowiedzi z jego strony.

pierwszej turze z poparciem 34,76 proc. zwyciężył Andrzej Duda. Drugie miejsce zajął Bronisław Komorowski, na którego oddało głos 33,77 proc. wyborców. Dwa tygodnie później odbyła się druga tura, przed którą debatę ponownie zorganizowała TVP. Tym razem wziął w niej udział urzędujący prezydent Bronisław Komorowski. Nie była to jedyna konfrontacja obu kandydatów. Debatę przed ponownym głosowaniem przeprowadziła także telewizja TVN. Wybory ostatecznie wygrał Andrzej Duda, który uzyskał poparcie na poziomie 51,55 proc.

W obecnie trwającej kampanii odbyła się jak dotąd jedna debata, zorganizowana 6 maja przez TVP (która zgodnie z Kodeksem Wyborczym, a także rozporządzeniem KRRiT, ma obowiązek przeprowadzenia debat między kandydatami na urząd głowy państwa). W dyskusji wzięli udział wszyscy kandydaci, w tym Andrzej Duda. Kolejna debata zaplanowana została na 17 czerwca. Udział prezydenta został już potwierdzony na antenie Polskiego Radia przez Radosława Fogiela, wicerzecznika PiS.

Historia polskich debat prezydenckich

Pierwsza telewizyjna debata odbyła się jeszcze w PRL 30 listopada 1988 roku. Wzięli w niej udział Alfred Miodowicz, przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych (w tym czasie silnie podporządkowanego PZPR), oraz Lech Wałęsa, przewodniczący NSZZ „Solidarność”. Dyskusja zorganizowana przez TVP1 toczyła się wokół pluralizmu związkowego i sytuacji politycznej w Polsce. Choć debata nie odbyła się w bezpośrednim kontekście wyborów, miała jednak ogromne znaczenie dla sytuacji politycznej w kraju, przede wszystkim dla wyborów w 1989 roku. Wojciech Jaruzelski w tym czasie wahał się pomiędzy oparciem się na związkach zawodowych związanych z reżimem komunistycznym (OPZZ) a rozmowami z opozycją pod przewodnictwem Wałęsy. Ostatecznie wybrał tę drugą możliwość. Wskazuje się, że na jego decyzję wpływ miało właśnie zwycięstwo Wałęsy w debacie (tak uważało 63,8 proc. badanych Polaków, zwycięstwo Miodowicza wskazało zaledwie 1,3 proc.), a także zmiany poparcia dla legalizacji „Solidarności” – w sierpniu popierało ją 42 proc., po debacie zaś 63 proc. (dane pochodzą z książki Antoniego Dudka Reglamentowana rewolucja. Rozkład dyktatury komunistycznej w Polsce 1988-1990).

Do quasi-debaty prezydenckiej doszło przed drugą turą wyborów prezydenckich w 1990 roku. Znaleźli się w niej Lech Wałęsa oraz Stanisław Tymiński, który w pierwszym głosowaniu nieoczekiwanie wyprzedził ówczesnego premiera Tadeusz Mazowieckiego. Wobec sporych oczekiwań ze strony Polaków 27 listopada TVP zorganizowała konferencję prasową, podczas której kandydaci wymieniali się zdaniami i wzajemnie atakowali, choć interakcje między nimi były zabronione. Co ciekawe, dzień później tuż po głównym wydaniu „Wiadomości” wyemitowano trzyminutowe Wydanie Specjalne. W studiu znajdowali się dziennikarz, Lech Wałęsa oraz trzeci mężczyzna, którego tożsamości nie ujawniono. Prowadzący następnie oświadczył, że Stanisław Tymiński nie przybył, a jego sztab twierdzi, że data debaty nie została z nim uzgodniona. Druga tura wyborów odbyła się 9 grudnia 1990 roku. Wygrał ją Lech Wałęsa, otrzymując 74,25 proc. głosów.

Jak już pisaliśmy, dwie debaty prezydenckie z prawdziwego zdarzenia odbyły się przy okazji kolejnych wyborów prezydenckich w 1995 roku. Debata nie odbyła się natomiast w roku 2000 – wszyscy zarejestrowani kandydaci mieli jednak szansę prezentacji swoich poglądów w dwóch programach TVP: Kandydat TVP1Kandydaci w Dwójce.

W 2005 roku głównymi kandydatami na fotel prezydenta byli Lech Kaczyński i Donald Tusk. To pomiędzy nimi TVP zorganizowała dwie debaty: 7 października (na dwa dni przed pierwszą turą) i 21 października (na dwa dni przed drugą turą). Odpowiednio 6 i 20 października swoje debaty zorganizowała również stacja TVN. Wybory ostatecznie wygrał Kaczyński, zdobywając 54,04 proc. głosów.

Przed pierwszą turą nie odbyła się natomiast debata w roku 2010. Dwaj główni rywale, Jarosław Kaczyński i Bronisław Komorowski, dwukrotnie starli się ze sobą dopiero przed ostatecznym głosowaniem: 2630 czerwca. Debaty odbyły się w TVP, jednak były współorganizowane przez Polsat i TVN. Na urząd prezydenta wybrany został Komorowski, na którego głosy oddało 53,01 proc. Polaków.

W 2015 roku debata przed pierwszą turą została zorganizowana przez TVP z udziałem 10 z 11 kandydatów. Udziału w niej nie wziął tylko prezydent Komorowski. Podczas debaty zwrócił na to uwagę inny kandydat, Paweł Kukiz, który w pewnym momencie rozstawił składane krzesełko dla nieobecnego prezydenta. Jeszcze przed pierwszą turą odbyła się jednak konfrontacja pomiędzy Komorowskim a Dudą, która nie miała formy debaty, ale programu telewizyjnego. Stacja TVN24 wyemitowała 7 (z Dudą) i 8 maja (z Komorowskim) program Czas decyzji. Debata, w którym kandydatom zadawano pytania, każdemu inne, oraz dano im półtorej minuty na swobodne oświadczenia. Do realnej konfrontacji doszło dopiero po pierwszej turze wyborów, 17 maja 2015 roku w TVP oraz 21 maja w TVN24.

Podsumowanie

Andrzej Duda jest pierwszym urzędującym prezydentem, który wziął udział w debacie wyborczej przed pierwszą turą głosowania. Przed nim taką możliwość mieli ubiegający się o reelekcje Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski, jednak z niej nie skorzystali. Wypowiedź Adama Bielana uznajemy zatem za prawdziwą.

➖
Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

• Wpłać darowiznę TUTAJ i działaj z nami!
• Śmiało rozpowszechniaj artykuł, prześlij go znajomym, nie zapomnij podać źródła z linkiem (www.demagog.org.pl).

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

POMÓŻ NAM DZIAŁAĆ!

Co­dzien­nie spraw­dza­my praw­do­mów­ność po­li­ty­ków. Walczymy z dez­in­for­ma­cją, fake new­sa­mi i ma­ni­pu­la­cją w prze­strze­ni pu­blicz­nej.

Żeby za­cho­wać nie­za­leż­ność, po­trze­bu­je­my Two­jego wsparcia.