Ile kosztuje nas jeden dzień pracy Sejmu?

Dzisiejszym gościem Bogdana Rymanowskiego w programie Jeden na jeden był lider .Nowoczesnej Ryszard Petru. W rozmowie poruszył on kwestię okoliczności sejmowego głosowania nad postawieniem Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu. Z kolei wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka w programie #dzieńdobryWP podał dane dotyczące tego, ile kosztuje jeden dzień pracy polskiego Sejmu.

Sprawdzone wypowiedzi

Stanisław Tyszka

(O głosowaniu nad wotum nieufności wobec premier Szydło – przyp. Demagog): To będzie kolejne wyrzucenie pieniędzy obywateli w błoto. Ja policzyłem ile kosztuje dzień pracy Sejmu, to jest milion trzysta tysięcy.

Prawda Pokaż uzasadnienie

ustawie budżetowej na rok 2017 przewidziane jest 481,6 miliona złotych na działalność Kancelarii Sejmu. Kwota ta obejmuje świadczenia na rzecz osób fizycznych w wysokości ponad 94 milionów, wydatki bieżące w wysokości 325 milionów złotych oraz wydatki majątkowe w wysokości 61 milionów złotych.

Jeśli więc podzielimy całą kwotę przez 365 dni to okaże się, że 1 dzień kalendarzowy pracy Sejmu w bieżącym roku kosztuje polskiego podatnika około 1 milion 319 tysięcy złotych – czyli dokładnie tyle, ile podał Stanisław Tyszka.

Dla porównania przeanalizowaliśmy również, ile kosztuje polskiego podatnika jeden dzień sejmowy – czyli taki, w którym odbywa się Posiedzenie Sejmu RP.

W 2016 roku odbyło się 26 Posiedzeń – łącznie trwały one 71 dni. Na działalność Kancelarii Sejmu ustawa budżetowa na rok 2016 przeznaczyła 453 miliony złotych, co oznacza, że działalność Sejmu w ubiegłym roku kosztowała polskiego podatnika około 6 milionów 380 tysięcy złotych w przełożeniu na 1 dzień sejmowy.

Ryszard Petru

W ostatniej kadencji można było postawić Zbigniewa Ziobro pod Trybunałem Stanu, zabrakło 5 głosów.

Prawda Pokaż uzasadnienie

Wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu byłego Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobro w 2012 roku złożyła do Marszałka Sejmu grupa 152 posłów wywodząca się z klubów Platformy Obywatelskiej, Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Ruchu Palikota. Marszałek Sejmu skierował złożony wniosek 26 kwietnia 2013 roku do rozpatrzenia do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Po rozpatrzeniu wniosku w Komisji skierowano go do rozpatrzenia na forum Sejmu. Podczas posiedzenia 25 września 2015 roku wniosek poddano pod głosowanie. Oddano 425 głosów, z czego 271 posłów opowiedziało się za złożonym wnioskiem, a przeciw było 152 posłów. Aby złożony wniosek mógł podlegać dalszemu procedowaniu wymagana była większość ustawowa ⅗ liczby posłów, czyli 276 głosów. Różnica między głosami za przyjęciem wniosków, a wymaganą minimalną ilością głosów potrzebną do przyjęcia wniosków wynosi 5 głosów.

Samo głosowanie wzbudziło w mediach sporo kontrowersji. Wśród osób obecnych podczas głosowania zabrakło przedstawicieli klubów składających wniosek:

  • z PO zabrakło: Ewy Kopacz, Radosława Sikorskiego, Andrzeja Biernata, Leszka Blanika, Marka Hoka, Cezarego Kucharskiego, Piotra Tomańskiego, Ireny Tomaszak-Zesiuk, Norberta Wojnarowskiego;
  • z SLD zabrakło: Jana Cedzyńskiego, Tadeusza Iwińskiego, Witolda Klepacza, Artura Ostrowskiego,
  • z Ruchu Palikota zabrakło: Jerzego Borkowskiego oraz Michała Kabacińskiego.

Zdecydowanie przeciw złożonemu wnioskowi głosowali posłowie PiS (126 posłów przeciw, 8 nieobecnych) oraz Zjednoczonej Prawicy (15 posłów przeciw, 1 nieobecny). Posłowie klubów PSL byli podzieleni  (za wnioskiem opowiedziało się 28 posłów, przeciw był jeden poseł, a dwóch się wstrzymało, 7 posłów było nieobecnych), podobnie posłowie niezrzeszeni (za 12 posłów, 10 przeciw, 3 posłów nie głosowało). Wnioskodawców wsparł klub Biało-Czerwoni (3 głosy za, 1 poseł nieobecny).

W związku z przedstawionymi w/w informacjami, wypowiedź tę należy uznać za prawdziwą.