Strona główna Analizy Spór o Trybunał Konstytucyjny. Co wydarzyło się w 2015 roku?

Spór o Trybunał Konstytucyjny. Co wydarzyło się w 2015 roku?

Rzeźba temidy na pierwszym planie, w tle sędzia

fot. Pexels / Modyfikacje: Demagog

Spór o Trybunał Konstytucyjny. Co wydarzyło się w 2015 roku?

Nowy rząd zapowiada, że zajmie się „kompletnym bałaganem” związanym z Trybunałem Konstytucyjnym. Przeciwko tym zapowiedziom protestuje PiS. Kiedy rozpoczął się konflikt i czego dotyczy?

Rząd zapowiada zmiany w Trybunale Konstytucyjnym

wywiadzie dla Radia RMF24 Jan Grabiec – szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – zapytany o plany rządu względem Trybunału Konstytucyjnego (TK) odpowiedział, że obecna sytuacja „to jest kompletny bałagan”. Następnie dodał, że „to trzeba jakoś uzdrowić”. 

„Gazeta Wyborcza” informowała, że rząd jest zdeterminowany, aby przeprowadzić „naprawę” TK. Według doniesień medialnych rozważane są dwa scenariusze. Różnica zdań dotyczy tego, kiedy oraz w jaki sposób przeprowadzić zmiany.

Prawo i Sprawiedliwość zapowiada, że będzie bronić niezależności TK. W tym celu partia przygotowała uchwałę, którą ma rozpatrzyć Sejm. W przeciwieństwie do rządu, który uważa, że trzech sędziów było obranych nielegalnie, a stronniczość dwojga innych budzi wątpliwości, PiS twierdzi, że obecny Trybunał jest w pełni legalny i niezależny. Tego zdania jest również prezydent.

W tym artykule przyjrzymy się genezie sporu o Trybunał Konstytucyjny, który sięga roku 2015.

Wszystko zaczęło się w 2015 roku

29 maja 2015 roku w pałacu w Wilanowie Andrzej Duda odebrał akt wyboru na prezydenta. Apelował wówczas do rządu Ewy Kopacz, aby ten wstrzymał się z wprowadzaniem zmian do momentu, aż zastąpi on Bronisława Komorowskiego. Nastąpiło to 6 sierpnia 2015 roku.

Gdy urząd prezydenta sprawował jeszcze Bronisław Komorowski, w czerwcu 2015 roku Sejm w którym większość wciąż miała koalicja PO-PSL uchwalił ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Oprócz wprowadzenia wymogu, że pełen skład orzekania wynosi 9 sędziów, w ustawie znalazł się także przepis, który pozwalał na wybranie sędziów „na zapas”.

Mowa tu o art. 137, który określił, że w przypadku sędziów, których kadencja kończy się w 2015 roku (było ich pięciu), Prezydium Sejmu w ciągu 30 dni od wejścia w życie ustawy składa wniosek o powołanie nowych sędziów. Tym sposobem 8 października 2015 r. Sejm na koniec swojej kadencji wybrał pięciu sędziów:

Wybór ten zakwestionowało Prawo i Sprawiedliwość, które 23 października złożyło wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie, czy ustawa z 25 czerwca jest zgodna z konstytucją. Został on jednak wycofany 10 listopada (s. 32), po czym posłowie Platformy Obywatelskiej 17 listopada 2015 złożyli wniosek o identycznym brzmieniu. Ostatecznie Trybunał zajął się sprawą, nadawszy jej sygnaturę K 34/1.

Rząd PiS nie uznał wyboru nowych sędziów

12 listopada 2015 roku rozpoczęło się pierwsze posiedzenie VIII kadencji Sejmu, w trakcie której Prawo i Sprawiedliwość posiadało samodzielną większość. Tydzień później, czyli 19 listopada, nowa sejmowa większość przegłosowała poprawki do nowelizacji ustawy z czerwca. Nowelizacja przygotowana przez PiS miała wejść w życie 5 grudnia, więc aby posłowie mogli wybrać nowych sędziów szybciej, zmieniony został regulamin Sejmu, który pozwolił mianować kandydata na sędziego w momencie ogłoszenia zmiany regulaminu, czyli 26 listopada.

Nowe przepisy zniosły art. 137, dodały jednak art. 137a. Zapis pozwolił złożyć kandydaturę nowego sędziego w ciągu 7 dni od wejścia w życie przepisu. Rząd PiS nie uznał wyboru sędziów, a 25 listopada w uchwałach – które nie są prawnie wiążące – Sejm apelował do prezydenta, aby ten nie przyjmował ślubowania od sędziów wybranych przez koalicję PO-PSL (1, 2, 3, 4, 5).

Następnie wybrał własnych sędziów

Po zanegowaniu przez PiS wyboru sędziów 1 grudnia prezydent zwołał spotkanie w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Następnie 2 grudnia Sejm ponownie wybrał 5 sędziów, z których troje niektóre media zaczęły określać „dublerami”. Byli to: 

Ślubowanie od czterech z nich prezydent Andrzej Duda odebrał następnego dnia (3 grudnia 2015). Uroczystość odbyła się chwilę po północy. Julia Przyłębska swoje ślubowanie złożyła 9 grudnia.

W 2017 roku zmarło dwóch sędziów powołanych przez PiS – Lech Morawski oraz Henryk Cioch. Na ich miejsce weszli najpierw Justyn Piskorski, a potem Jarosław Wyrembak. Kadencje pozostałej trójki, czyli Mariusza Muszyńskiego, Julii Przyłębskiej i Piotra Pszczółkowskiego, kończą się w grudniu 2024 roku. 

Według raportu przygotowanego w 2018 roku przez ekspertów prawnych działających przy Fundacji Batorego za „dublerów” uznawani są Mariusz Muszyński, Justyn Piskorski i Jarosław Wyrembak. 

Trybunał Konstytucyjny wzywał do wstrzymania działań

Jeszcze przed mianowaniem i przyjęciem przysięgi od pięciorga nowych sędziów Trybunał Konstytucyjny 30 listopada wydał postanowienie, w którym wezwał Sejm RP:

„Do powstrzymania się od dokonywania czynności zmierzających do wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego do czasu wydania przez Trybunał Konstytucyjny ostatecznego orzeczenia w sprawie o sygn. akt K 34/15”.

 

Sejm nie zastosował się do postanowienia. Wyrok w sprawie zapadł 3 grudnia 2015 roku o godz. 14 kilkanaście godzin po odebraniu ślubowania przez prezydenta od czterech sędziów. W orzeczeniu możemy przeczytać, że trzech sędziów wybranych jeszcze przed rozpoczęciem nowej kadencji Sejmu wybrano zgodnie z konstytucją. Natomiast na miejsce Bronisława Sitka i Andrzeja Jana Sokali powinni zostać wybrani nowi sędziowie, ponieważ ich wybór był niezgodny z konstytucją. 

uzasadnieniu (pkt 361) do wyroku możemy przeczytać: 

„Wątpliwości konstytucyjnych nie budzi natomiast podstawa prawna wyboru trzech sędziów Trybunału na miejsce sędziów, których kadencja upłynęła 6 listopada 2015 r. […] nie ma przeszkód, aby procedura została sfinalizowana złożeniem ślubowania wobec Prezydenta przez osoby wybrane na stanowisko sędziego Trybunału”.

W sprawie kryzysu wypowiadały się instytucje unijne

13 stycznia 2016 roku Komisja Europejska zapowiedziała wszczęcie w sprawie Polski tzw. procedury kontroli praworządności (zgodnie z art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej). Jednocześnie wezwała Polskę do respektowania postanowień TK i przyjęcia przez prezydenta ślubowania od prawidłowo wybranych sędziów.

11 marca 2016 roku w tej sprawie wypowiedziała się także Europejska Komisja Na Rzecz Demokracji Przez Prawo, potocznie nazywana Komisją Wenecką. Instytucja ta przyznała, że kryzys spowodowany został decyzją Sejmu poprzedniej kadencji (pkt 121, 136). Jednocześnie wezwała do podjęcia dialogu i respektowania przez rząd postanowień Trybunału. 

Do respektowania przez Polskę postanowień TK z 3 i 9 grudnia 2015 roku wzywał także Parlament Europejski w rezolucji z 13 kwietnia 2016 roku (pkt 4). Dodatkowo w punkcie 5 apelował o przestrzeganie zaleceń Komisji Weneckiej, w pełni się z nimi zgadzając.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Pomóż nam sprawdzać, czy politycy mówią prawdę.

Nie moglibyśmy kontrolować polityków, gdyby nie Twoje wsparcie.

Wpłać

Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

Sprawdź!