Strona główna Analizy Stara gra, nowe zasady: protesty i skargi wyborcze

Stara gra, nowe zasady: protesty i skargi wyborcze

fot. Pexels / Modyfikacje: Demagog

Stara gra, nowe zasady: protesty i skargi wyborcze

Dotarliśmy do końca naszego cyklu. Tym razem przyjrzymy się skargom i protestom wyborczym. Co się dzieje, gdy pojawiają się wątpliwości dotyczące prawidłowego przebiegu wyborów? Co nowego wprowadziła ostatnia nowelizacja? Czy niszczenie kart z listami poparcia jest legalne i, jeśli tak, w jakich sytuacjach?

Kodeks wyborczy uchwalono w 2011 roku i od tego czasu był zmieniany 35 razy. Ostatni raz – w marcu tego roku. W ostatnich tygodniach przyjrzeliśmy się wspólnie wszystkim najważniejszym tematom związanym z prawem wyborczym, a już w październiku zobaczymy w praktyce efekty zmian.

Czym jest protest wyborczy?

Kodeks wyborczy określa w rozdziale 10, że mamy prawo wnieść protest przeciwko ważności wyborów w danym okręgu (lub wobec wyboru określonej osoby), gdy podejrzewamy, że:

  • doszło do przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w rozdziale XXXI Kodeksu karnego, które miało wpływ na przebieg głosowania, ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów,
  • doszło do naruszenia przepisów kodeksu dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów, co mogło mieć wpływ na wynik wyborów.

Protest wyborczy może wnieść każdy wyborca. Nawet jeśli nie brał udziału w głosowaniu. Wystarczy, że w dniu wyborów znajdował się w spisie wyborców. Protestów nie mogą natomiast wnosić osoby prawne, czyli stowarzyszenia lub fundacje. Dzieje się tak, ponieważ nie są wyborcami.

Sześć uprawnionych przyczyn protestu

W proteście zgłaszamy do odpowiedniego sądu wszelkie nieprawidłowości, które zauważyliśmy w związku z przeprowadzeniem głosowania. Wniosek musi zawierać podstawę prawną z Kodeksu wyborczego, zarzuty, opisanie dowodów, wniosek o stwierdzenie nieważności wyborów ze wskazaniem ich rodzaju oraz podstawowe dane procesowe (m.in. nasze dane, nazwa sądu i pozostałych uczestników postępowania).

Przestępstwa wyborcze, które są podstawą do wniesienia protestu, zostały zdefiniowane w rozdziale XXXI Kodeksu karnego. Są to:

  • nadużycia przy przebiegu wyborów (m.in. niszczenie lub podrabianie protokołów, nadużycia przy liczeniu głosów),
  • zakłócanie przebiegu wyborów (m.in. utrudnianie głosowania i pracy komisji przemocą, groźbą lub podstępem),
  • bezprawne wywieranie wpływu na sposób głosowania osoby uprawnionej,
  • łapownictwo wyborcze (dotyczy to zarówno osoby oferującej, jak i przyjmującej łapówkę),
  • naruszenie tajności głosowania.

Ponadto art. 82 par. 1 pkt 2 pozwala nam wnieść protest w sytuacji, gdy naszym zdaniem doszło do naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego. Mowa o przypadkach, gdy nie dochowano procedur lub coś poszło nie tak podczas głosowania albo pracy komisji. Nad prawidłowym przebiegiem wyborów czuwają mężowie zaufania i obserwatorzy.

Protest wnosimy koniecznie na piśmie

Każdy protest przeciwko ważności wyborów należy wnieść na piśmie i własnoręcznie podpisać. Anonimowe protesty nie są rozpatrywane. W naszym wniosku musimy sformułować konkretny zarzut oraz przedstawić argumenty lub dowody wskazujące na wystąpienie nieprawidłowości w toku wyborów.

W przypadku wyborów parlamentarnych i prezydenckich swój wniosek zgłaszamy do Sądu Najwyższego (art. 241, art. 321), a gdy protestujemy w wyborach lokalnych – do sądu okręgowego (art. 392).

Po ogłoszeniu wyników wyborów do Sejmu przez PKW mamy 7 dni na wniesienie protestu (art. 241). Po upływie tego terminu nie możemy już zaprotestować przeciwko ważności głosowania.

Co się dzieje, gdy protest jest słuszny?

Sąd Najwyższy rozpatruje protesty wyborcze w składzie trzech sędziów i wydaje opinie dotyczące zasadności zarzutów (art. 242). Sędziowie przede wszystkim muszą zweryfikować, czy podniesione argumenty są słuszne, a potencjalne naruszenie przepisów miało istotny wpływ na wyniki wyborów.

Dopiero później, na podstawie sprawozdania z wyborów (przedstawionego przez PKW) i opinii wydanych podczas postępowań, SN rozstrzyga o ważności wyborów oraz ważności wyboru posła, przeciwko któremu wniesiono protest (art. 244). Na takim posiedzeniu musi być obecny cały skład Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, a sędziowie mają 90 dni od dnia wyborów na wydanie uchwały. 

SN może stwierdzić nieważność wyborów w danym okręgu, wyboru danego posła lub całych wyborów. Wówczas w zależności od skali stwierdzonego problemu przeprowadza się ponowne wybory w części lub całości kraju. Po ich przeprowadzeniu PKW podaje w obwieszczeniu osoby, które w wyniku wyborów ponownych lub przeprowadzonych czynności wyborczych utraciły mandat.

Profesor Robert Alberski z Uniwersytetu Wrocławskiego w wywiadzie dla OKO.press zwracał uwagę na fakt, że obecnie o ważności wyborów stwierdza Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, czyli nowa izba w całości obsadzona przez sędziów nominowanych przez Krajową Radę Sądownictwa. W tym miejscu warto przypomnieć o trwającym od dłuższego czasu sporze o skład oraz upolitycznienie KRS. 

Skargi są rozpatrywane szybciej

Marcowa nowelizacja nie przewidywała zmian w zakresie protestów wyborczych. Wprowadzono natomiast skrócenie procedur w przypadku skarg wyborczych. O czym mowa?

Skargi w trakcie kampanii wyborczej dotyczą spraw formalnych i samej organizacji wyborów. Mowa tutaj o podziale na obwody i okręgi do głosowania oraz o rejestracji komitetów. Nowelizacja skróciła czas na wniesienie większości skarg z trzech dni od daty upublicznienia danej informacji do dwóch dni. 

Co zrobić, gdy PKW odmawia zarejestrowania komitetu?

Komitet, który pragnie wziąć udział w wyborach, musi zgłosić ten fakt do PKW. W przypadku gdy Komisja odmówi przyjęcia zawiadomienia o utworzeniu komitetu wyborczego, pełnomocnik ma prawo wnieść skargę do Sądu Najwyższego. 

Sąd, w składzie trójki sędziów, musi rozpatrzyć skargę w ciągu 2 dni. Gdy skarga jest zasadna, PKW niezwłocznie przyjmuje zawiadomienie o utworzeniu komitetu. Dotyczy to zarówno wyborów parlamentarnych, prezydenckich, jak i samorządowych (art. 205, art. 300, art. 404).

A co zrobić, gdy nie zgadzamy się z podziałem na okręgi?

Komisarz wyborczy dokonuje podziału na obwody do głosowania. A co, gdy doszło do nieprawidłowości lub nie zgadzamy się z postanowieniami?

Grupa co najmniej 15 wyborców ma prawo zgłosić skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego w tej sprawie (art. 12 par. 13). Uwagi należy zgłosić do komisarza, który w ciągu dwóch dni musi je przekazać do NSA wraz z kompletnymi i uporządkowanymi aktami sprawy i odpowiedzią na skargę oraz informacją o posiadaniu praw wyborczych przez wnoszących skargę. 

Mamy prawo zaskarżyć nie tylko decyzje dotyczące obwodów do głosowania. Podobne przepisy obowiązują w przypadku okręgów powoływanych na potrzeby wyborów samorządowych do rad gmin i rad powiatów. W przypadku gdy naszym zdaniem granice okręgu zostały wytyczone w nieprawidłowy sposób, mamy prawo złożyć skargę do NSA (art. 420, art. 456).

Po nowelizacji doszło do istotnej zmiany. W przeszłości skargi dotyczące obwodów i okręgów składano do Państwowej Komisji Wyborczej. Od teraz kompetencja ta trafiła do sądów administracyjnych. Rozwiązanie to ma zapewnić dwuinstancyjność postępowania w sprawie skarg oraz wzmocnić sądową kontrolę nad wyborami.

Kodeks wspomina o niszczeniu kart. Co to oznacza?

W nowej wersji Kodeksu wyborczego pojawia się artykuł 8a, który dotyczy niszczenia list wyborczych. Od razu zaznaczamy, że nie chodzi o niszczenie kart do głosowania lub protokołów wyborów. Przepisy tego zabraniają, a jakakolwiek ingerencja w te dokumenty byłaby przestępstwem. O czym w takim razie mowa w artykule?

nowelizacji rozwiązano problem tego, co komitety wyborcze powinny zrobić z listami podpisów w przypadku, gdy nie dokonają zgłoszenia swojego kandydata lub listy kandydatów. Są to listy zawierające prywatne dane obywateli (m.in. adres zamieszkania, PESEL, własnoręczny podpis).

Nowe przepisy nakazują pełnomocnikom protokolarne zniszczenie kart z wykazem podpisów. Musi to nastąpić w ciągu 3 dni po upływie terminu na dokonanie zawiadomienia. Tym samym, gdy dany komitet nie zbierze wystarczającej liczby podpisów, powinien zniszczyć karty, na których je zbierano. 

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Pomóż nam sprawdzać, czy politycy mówią prawdę.

Nie moglibyśmy kontrolować polityków, gdyby nie Twoje wsparcie.

Wpłać

Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

Sprawdź!