Strona główna Fake News Barbara Kazana o USG w ciąży: jest „okrutnie niezdrowe”. Czy to prawda?

Barbara Kazana o USG w ciąży: jest „okrutnie niezdrowe”. Czy to prawda?

Barbara Kazana powraca z fałszywą narracją medyczną. Tym razem chodzi o szkodliwość USG dla płodu. Czy jest się czego obawiać?

w tle pacjenta, której wykonywane jest USG, zrzut ekranu z Facebooka

Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog

Barbara Kazana o USG w ciąży: jest „okrutnie niezdrowe”. Czy to prawda?

Barbara Kazana powraca z fałszywą narracją medyczną. Tym razem chodzi o szkodliwość USG dla płodu. Czy jest się czego obawiać?

ANALIZA W PIGUŁCE

  • Naturoterapeutka Barbara Kazanawywiadzie opublikowanym w mediach społecznościowych (1, 2) stwierdziła, że badania USG są „okrutnie niezdrowe” i mają działać jak promieniowanie szkodliwe dla płodu.
  • Badanie ultrasonograficzne (USG) nie wykorzystuje promieniowania elektromagnetycznego, lecz fale dźwiękowe o wysokiej częstotliwości. Według środowiska medycznego jest ono bezpieczne zarówno dla matki, jak i płodu, o ile przeprowadza je wykwalifikowany personel i tylko wtedy, gdy istnieją ku temu wskazania.
  • Barbara Kazana to naturoterapeutka i autorka książek, która regularnie promuje niesprawdzone i potencjalnie szkodliwe metody „uzdrawiania”. Centralny Rejestr Farmaceutów nie potwierdza jej prawa wykonywania zawodu farmaceuty, a jej wcześniejsze porady – takie jak stosowanie wrotyczu, urynoterapii czy strofantyny – są uznawane za nieskuteczne lub niebezpieczne (1, 2, 3).

Na profilu Elite Mentality x Cyprian Majcher na Facebooku oraz TikToku pojawił się fragment wywiadu z naturoterapeutką Barbarą Kazaną. Wypowiada się ona na temat rzekomej szkodliwości badania USG dla zdrowia płodu. Jak można usłyszeć: „Nie jest to dla dziecka absolutnie zdrowe, bym powiedziała nawet, że jest okrutnie niezdrowe” [czas nagrania: 00:37]. 

Kazana twierdzi ponadto, że badanie USG powoduje szkodliwe promieniowanie: „Teraz rodzice sami nawet o to proszą, ci nieświadomi, żeby sprawdzić, jaka jest płeć dziecka, no i niestety jest szukanie, naświetlanie, to jest promieniowanie. Żadne tego typu promieniowanie sztuczne nie jest zdrowe dla rozwijającego się mózgu czy narządów płciowych dziecka, które jeszcze jest w łonie matki” [czas nagrania: 00:23]. 

zrzut ekranu rolki z Facebooka, na której Barbara Kazana wypowiada się negatywnie o USG

Źródło: Facebook.com, 9.07.2025

Na Facebooku nagranie uzyskało 320 tys. odtworzeń, 4,3 tys. reakcji i ponad 650 udostępnień. Pojawiło się prawie 600 komentarzy, w których większość osób (1, 2, 3) wyrażała swoje oburzenie i zwracała uwagę na brak kompetencji dziennikarskich autora wywiadu oraz brak wiedzy medycznej Barbary Kazany. Jeden z komentarzy brzmiał [pisownia oryginalna]: „Dlaczego autor podcastu promuje takie bzdury? USG nie wytwarza żadnego promieniowania. Działa na zasadzie fali dźwiękowej. Jest BEZPIECZNE. Czy dziennikarz powinien prowadzić wywiady o tematyce medycznej z osobami, które nie mają podstawowej wiedzy w tym zakresie, a wręcz wprowadzają w błąd, powielają totalne bzdury, a następnie udostępniać takie treści? […]”.

Niektórzy użytkownicy zgadzali się jednak z twierdzeniami głoszonymi przez Kazanę [pisownia oryginalna]: „Popieram. Usg jest bardzo szkodliwe. Słuchałam kiedyś wywiadu z naukowcem który zajmował się 20 lat badaniami dot. wplywu usg na płód i powiedział, że tylko 1 badanie jest obojętne dla płodu. Następne powinno być tylko w przypadku koniecznym gdy jest podejrzenie poważnej choroby”.

Na czym polega badanie USG i po co się je stosuje?

Wbrew twierdzeniom głoszonym przez Barbarę Kazanę [czas nagrania: 00:23], USG wykonuje się bez użycia promieniowania, np. rentgenowskiego. To nieinwazyjna, bezbolesna technika diagnostyczna, która wykorzystuje fale dźwiękowe o wysokiej częstotliwości do tworzenia obrazu narządów wewnętrznych. Sposób działania badania ultrasonograficznego jest wyjaśniony w tym filmie Narodowego Instytutu Obrazowania Biomedycznego i Bioinżynierii (NIBIB):

Badanie ultrasonograficzne (USG) jest przeprowadzane podczas ciąży nie tylko po to, by zweryfikować płeć dziecka, lecz także po to, by monitorować jego rozwój, określić położenie łożyska i ilość płynu owodniowego. Dzięki temu można wcześnie rozpoznać problemy zdrowotne, wady wrodzone oraz nieprawidłowości płodu. Badanie USG pozwala również potwierdzić termin porodu oraz ocenić, czy w macicy znajduje się więcej niż jedno dziecko.

Warto wspomnieć, że dostępność opieki prenatalnej (w tym badań takich jak USG) ma znaczący wpływ na przeżywalność noworodków. Tego dowodzą dane przedstawione na poniższym wykresie.

 

Czy badanie USG jest szkodliwe dla płodu?

Narracja dotycząca tego, że USG jest rzekomo „okrutnie szkodliwe” [czas nagrania: 00:37] jest fałszywa. Badanie zostało uznane za bezpieczne zarówno dla płodu, jak i dla matki (1, 2, 3, 4). Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników (PTGiP) wyjaśnia, że obecnie nie istnieją badania, które potwierdzałyby negatywny wpływ USG na rozwój płodu. 

Podobnego zdania jest dr n. med. Paweł Guzik z Polskiego Towarzystwa Ultrasonograficznego (PTU), który wypowiadał się w jednym z naszych poprzednich tekstów:

„Dotychczasowe badania nie wykazały istotnych negatywnych skutków dla płodu ani matki. Według dostępnych danych, diagnostyczne USG w ciąży jest bezpieczne i nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem istotnych zaburzeń neurologicznych u dzieci”.

Ekspert wspomniał, że niektóre badania sugerują minimalne różnice w rozwoju dzieci poddanych ekspozycji na ultradźwięki w okresie prenatalnym, np. nieznaczne opóźnienia w rozwoju mowy. Różnice te są jednak minimalnenie mają istotnego wpływu na rozwój neurologiczny dziecka. 

Dr n. med. Paweł Guzik podkreśla również, że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Amerykański Instytut Ultrasonografii w Medycynie (AIUM) uznają badania ultrasonograficzne (USG) jako bezpieczne, pod warunkiem że są przeprowadzane zgodnie ze wszystkimi wytycznymi. Każda procedura medyczna jest bowiem związana z pewnym ryzykiem, dlatego badania powinny być przeprowadzane przez kompetentny personel medyczny i tylko wtedy, gdy jest to wymagane.

Kim jest Barbara Kazana? Uwaga na fałszywe informacje na temat leczenia

Barbara Kazana nie jest wiarygodnym źródłem w kwestiach medycznych – propagowane przez nią metody leczenia są uznawane za nieskuteczne lub szkodliwe. W swoich materiałach proponowała używanie takich środków i metod, jak:

Z dostępnych źródeł wynika, że Kazana ukończyła studia farmaceutyczne (1, 2) i zdobyła tytuł magistra (1, 2, 3), ale obecnie przedstawia się jako naturoterapeutka, czyli przedstawicielka jednego z nurtów medycyny alternatywnej. W swoich wystąpieniach porusza tematy związane z ziołolecznictwem, technikami oczyszczania organizmu i świadomym odżywianiem. Niemniej taka medycyna alternatywna nie zawsze jest bezpieczna – naturalne preparaty nie są pozbawione efektów ubocznych, a wizyta u naturoterapeuty nie zastępuje wizyty u lekarza.

Kazana twierdzi, że pracowała z pacjentami, chociaż w jednym wywiadzie sama przyznała, że nie przyjmuje już pacjentów [czas nagrania: 1:22], nikogo nie leczy i nie jest lekarzem [czas nagrania: 3:54]. Jej dane nie figurują w Centralnym Rejestrze Farmaceutów (CRF) – stąd też warto zachować ostrożność w kontakcie z jej poradami.

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!