Strona główna Fake News Komary zaprojektowane przez Billa Gatesa wywołały epidemię w Chinach? Sprawdzamy

Komary zaprojektowane przez Billa Gatesa wywołały epidemię w Chinach? Sprawdzamy

Czy Bill Gates wywołał epidemię wirusa chikungunya w Chinach? Obalamy fałszywe doniesienia o masowej produkcji zainfekowanych owadów.

w tle komar, zrzut ekranu z Facebooka

Fot. Pexels / Facebook / Modyfikacje: Demagog

Komary zaprojektowane przez Billa Gatesa wywołały epidemię w Chinach? Sprawdzamy

Czy Bill Gates wywołał epidemię wirusa chikungunya w Chinach? Obalamy fałszywe doniesienia o masowej produkcji zainfekowanych owadów.

ANALIZA W PIGUŁCE

  • W sierpniu 2025 roku w mediach społecznościowych pojawiła się teoria (1, 2, 3, 4), że Bill Gates produkuje w fabryce zmodyfikowane genetycznie komary, które po uwolnieniu wywołały epidemię wirusa chikungunya w Chinach.
  • Bill Gates nie miał związku z wywołaniem epidemii. Ośrodek, o którym mowa, należy do organizacji World Mosquito Program, wspieranej przez Fundację Gatesów. Zajmuje się ona hodowlą komarów będących nosicielami bakterii Wolbachia. Bakteria uniemożliwia rozwój niebezpiecznych wirusów (takich jak np. denga czy zika) w organizmach owadów. Następnie komary są wypuszczane na terenach zagrożonych chorobami, co zmniejsza ryzyko epidemii.
  • Wirus chikungunya jest przenoszony przez komary i występujące głównie na terenach tropikalnych. W Chinach zarejestrowano ponad 7 tys. zakażeń. W celu zapobiegania rozprzestrzenianiu się choroby stosuje się środki owadobójcze. Eliminowane są również źródła stojącej wody.
  • W Polsce nie odnotowano dotąd lokalnych ognisk chikungunya, jedynie pojedyncze przypadki zawleczone

Działalność Billa Gatesa jest częstym celem teorii spiskowych, systematycznie dementowanych przez portale factcheckingowe na całym świecie (1, 2, 3). Na łamach Demagoga omawialiśmy już pogłoski dotyczące tego, że amerykański przedsiębiorca celowo infekuje ludzi wirusami oraz że nie zaszczepił własnych dzieci. 

Tym razem Bill Gates został oskarżony o wywołanie epidemii wirusa chikungunya w Chinach. Od 8 sierpnia 2025 roku na Facebooku (1, 2, 3) oraz na portalu X zaczęły pojawiać się posty, w których czytamy, że komary przenoszące wirusa zostały celowo wypuszczone. Twórca Microsoftu rzekomo [pisownia oryginalna] „finansuje 30 MILIONÓW genetycznie zmodyfikowanych komarów TYGODNIOWO w laboratorium w Kolumbii!”. 

Post na Facebooku obwiniający Billa Gatesa za wypuszczenie zmodyfikowanych genetycznie komarów i spowodowanie epidemii wirusa chikungunya w Chinach. Do wpisu załączone nagranie z FOX News.

Źródło: Facebook.com, 9.08.2025

W reakcji na wpisy pojawiło się silne oburzenie (1, 2) rzekomymi działaniami Billa Gatesa [pisownia oryginalna]: „Tak to jest jak się takich sukin…..się nie aresztuje”, „Tak powiedzial …? Przeciez to jest terroryzm . Rzad chinski mu na to pozwala ?”. Niektórzy zwracali uwagę na to, że zainfekowane komary są już też w Polsce, a inni porównywali tę sytuację z pandemią COVID-19 [pisownia oryginalna]: „To samo co z kovidem.Najpierw straszenie wirusem z Chin, potem obostrzenia i lockdawn”.

Czy Bill Gates posiada laboratorium, w którym produkuje komary?

Twierdzenia o istnieniu kolumbijskiej fabryki komarów należącej do Billa Gatesa były już dementowane w naszym artykule, a sprawie przyglądała się także organizacja AFP Sprawdzam. Fundacja Billa i Melindy Gatesów jest jednym z darczyńców wspomagających działania mające na celu ochronę ludzi przed chorobami przenoszonymi przez komary. Jednak obiekt w Kolumbii, w którym toczą się badania, jest w rzeczywistości własnością World Mosquito Program (WMP). 

WMP to organizacja non profit zajmująca się hodowlą komarów Aedes aegypti przenoszących wirusy wywołujące choroby takie jak denga, zikachikungunya. Do jaj tych insektów wprowadza się bakterię Wolbachia, występującą naturalnie w organizmach 60 proc. insektów na świecie. Bakteria uniemożliwia rozwój wirusów w ich organizmach. Następnie komary są wypuszczane na terenach zagrożonych chorobami przenoszonymi przez owady. 

Dzięki temu w lokalnej populacji komarów utrwala się obecność Wolbachii, co w naturalny i samopodtrzymujący się sposób zmniejsza ryzyko epidemii. Metoda jest bezpieczna dla ludzi i środowiska, nie ingeruje w materiał genetyczny komarów ani w łańcuchy pokarmowe, a jej skuteczność potwierdzono w wielu krajach na świecie.

Prowokacyjna demonstracja Billa Gatesa wyrwana z kontekstu

Wywołanie epidemii zostało przedstawiane w mediach społecznościowych jako plan, nad którym Bill Gates miał „pracować od dekad”. Na dowód tego w jednym z postów pokazano nagranie, w którym amerykański miliarder podczas swojego przemówienia wypuszcza z pojemnika komary.

Fragment filmu pokazywany w mediach społecznościowych jest jednak wyrwany z kontekstu. Oryginalne nagranie pojawiło się w 2013 roku na YouTubie i przedstawia konferencję TED, w trakcie której Bill Gates wypowiada się na temat przeciwdziałania malarii. 

Podczas wystąpienia Bill Gates celowo uwolnił komary wśród publiczności. Powiedział, że „nie ma powodu, by tylko biedni ludzie mieli to doświadczenie” [czas nagrania: 5:09]. Komary nie były jednak zainfekowane malarią, a ich wypuszczenie było jedynie elementem demonstracji w celu zwrócenia uwagi na nierówny dostęp ludzi do leczenia tej choroby.

Czy wirus chikungunya jest niebezpieczny? 

Gorączka chikungunya to choroba, którą wywołuje wirus chikungunya przenoszony przez komary. Pierwszy raz został zidentyfikowany w 1952 roku w Tanzanii, a aktualnie przypadki zakażeń obserwuje się głównie w obu Amerykach, Azji i Afryce, rzadziej w Europie. 

Do najczęstszych objawów choroby wywoływanej wirusem chikungunya należą gorączka i ostry ból stawów. Dolegliwości zazwyczaj nie są ciężkie i ustępują samoistnie po kilku dniach, ale w niektórych przypadkach dochodzi do powikłań, takich jak uszkodzenia oczu, serca i nerwów, a ból stawów może się utrzymywać nawet kilka lat. 

Leczenie choroby polega przede wszystkim na łagodzeniu objawów za pomocą leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych. Istnieją szczepionki przeciwko wirusowi chikungunya, jednak nie są one jeszcze powszechnie dostępne i stosowane. 

Środki ostrożności czy metoda kontroli obywateli Chin? 

W Chinach od czerwca 2025 roku zarejestrowano ponad 7 tys. zakażeń wirusem chikungunya, głównie w mieście Foshan, niedaleko Hongkongu. Większość populacji Chin nie ma nabytej odporności, która mogłaby ograniczyć rozprzestrzenianie się choroby. W związku z tym władze państwa zastosowały bardzo surowe środki zapobiegawcze przeciwko wirusowi chikungunya. 

Parki i ulice są opryskiwane środkami owadobójczymi, a w celu usprawnienia procesu do rozpylania preparatów są wykorzystywane drony. W domach są przeprowadzane inspekcje mające na celu wyeliminowanie źródeł stojącej wody, np. w doniczkach, ekspresach do kawy i butelkach. Jeśli mieszkańcy nie usuną stojącej wody ze swoich domów, grozi im kara grzywny

Środki ostrożności zastosowane przez władze Chin wywołały oburzenie, które wyrażono w jednym z postów na Facebooku. Należy jednak zaznaczyć, że podjęte działania nie służą realizacji żadnego ukrytego planu rządowego – jest to mechanizm kontroli rozprzestrzeniania się choroby. 

Czy Polsce grozi epidemia wirusa chikungunya?

Wirus chikungunya jest przenoszony przez gatunki komarów występujące na terenach tropikalnych. W Europie do tej pory rejestrowano głównie przypadki zawleczone, a w Polsce nie odnotowano dotąd żadnych lokalnych ognisk chikungunya. O przypadkach zakażeń w Polsce mówi prof. Maciej Grzybek, parazytolog z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego:

„To przypadki zaimportowane, czyli przywiezione przez osoby, które wróciły do Polski z rejonów tropikalnych, gdzie się zakaziły. W tym momencie nie grozi nam epidemia tego wirusa, bo nie mamy żadnego rodzimego przypadku takiej infekcji”.

Choroba ta nie przenosi się między ludźmi, dlatego nawet osoba zakażona powracająca z krajów tropikalnych nie stanowi zagrożenia epidemiologicznego w Polsce.

Prof. Agnieszka Szuster Ciesielska, wirusolog, podkreśla:

„Gatunki komarów występujące w Polsce nie przenoszą wirusów takich jak chikungunya, denga czy żółta gorączka – wirus po prostu nie przeżywa w ich organizmach. Do transmisji potrzebny jest konkretny wektor, czyli komar zdolny do przenoszenia wirusa”. 

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!