Czas czytania: około min.

NASA sfingowała misje na Marsa? Fake news!

12.11.2021 godz. 15:40

W mediach społecznościowych opublikowano zdjęcia, którym nadano fałszywy kontekst.

Autentyczność działań poszczególnych gałęzi Narodowej Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA) nie pierwszy raz zostaje podana w wątpliwość. Fałszywa informacja o tym, że amerykańscy astronauci nigdy nie wylądowali na Księżycu, a NASA ukrywa prawdę na temat zdarzenia, ma kilkadziesiąt lat i nadal cieszy się popularnością wśród swoich zwolenników. Jednak to nie jedyny zarzut wobec tej organizacji. 

Cały czas powstają również nowsze bezpodstawne zarzuty wobec NASA. 6 listopada na facebookowej grupie Horyzont Zdarzeń zamieszczono post, w którym podano rzekome dowody, że organizacja fabrykuje zdjęcia zrobione przez ich łaziki, biorące udział w misji na Marsa. W rzeczywistości fotografie mają mieć czysto ziemskie pochodzenie, co poświadczać ma np. ujęcie, na którym rzekomo widać zwierzę (również pochodzenia ziemskiego). Co więcej, we wpisie możemy przeczytać, że NASA to „nazistowska organizacja”. „Spokojnie, też byliśmy w szoku. Przetrawicie jakoś” – podsumowuje treść wpisu.

Zrzut ekranu omawianego posta na Facebooku. Jest on zilustrowany kilkoma zdjęciami. Zobaczyć na nich możemy m.in. skupisko kamieni, z których jeden podobny jest do gryzonia oraz dwa zdjęcia, które wyglądają tak, jakby były zrobione na powierzchni powierzchni Marsa, w charakterystycznych, pomarańczowo-czerwonych barwach porównane z identycznymi zdjęciami, na których np. niebo jest błękitne.

Źródło: www.facebook.com

Post został udostępniony ponad 120 razy, a pod nim pojawiło się  ponad 70 komentarzy. Wypowiedzi części internautów wskazywały, że wierzą w rzekome dowody udostępnione na profilu. Jak możemy przeczytać pod wpisem: „Od dawna wiadomo ze Marsa kręcą w Kanadzie na wyspie DEVON!!!”, „Nasa i reszta to sciema żeby doić ludzi na kasę”, „»Nasa « ,z hebrajskiego znaczy zwieść, oszukać. To do czegoś zobowiązuje” – pisali użytkownicy Facebooka.

Zdjęcia nie dowodzą, że misje na Marsa były sfingowane. Jedno z nich jest za to doskonałym przykładem tzw. pareidolii

W dzisiejszych czasach nie jest trudno przerobić zdjęcie, tak żeby wyglądało wiarygodnie. Aby nałożyć na zdjęcie odpowiedni filtr, wystarczy prosty program graficzny. Właśnie takie działanie możemy zaobserwować w przypadku omawianego wpisu: dwa zdjęcia zostały poddane obróbce. Pierwsze z nich to autentyczne zdjęcie ze strony NASA, które zostało zrobione przez lądownik Viking 2 w 1976 roku. Zgodnie z oryginalnym kontekstem przedstawia ono panoramę powierzchni planety. To, że ktoś przerobił je tak, by wyglądało jak wykonane na Ziemi (dodano odpowiedni kolor nieba), nie oznacza, że faktycznie zostało na niej zrobione. Nie ma więc dowodu na to, by zdjęcie stanowiło element wielkiego oszustwa.

Zdjęcie przedstawiające powierzchnię Marsa. Zarówno podłoże, kamienie jak i niebo ma czerwono-pomarańczowe barwy.

Źródło: www.nasa.gov

Kwestia kolejnego przerobionego zdjęcia została opisana już przez serwis fact-checkingowy Teyit. Według informacji obiegającej sieć, w której pojawia się to porównanie zdjęć, NASA przerabia zdjęcia zrobione na Grenlandii. W innych wersjach mowa jest o kanadyjskiej wyspie Devon, gdzie prowadzony jest autentyczny projekt badawczy NASA, Haughton-Mars Project, stanowiący przygotowanie do załogowych misji na tę planetę. 

tym przypadku użyto darmowego programu do edycji zdjęć o nazwie Gimp, a cały proces został sfilmowany i udostępniony w serwisie YouTube na kanale Ralfa Nowotnego. Kiedy fact-checkerzy Teyit poprosili go o komentarz, odpisał, że nie jest autorem materiału i wskazał innego użytkownika sieci: Danny’ego Wiltena (podane przez Nowotnego linki nie są już aktywne). To wystarczający dowód na to, że to nie NASA jest autorem przeróbki. Na tej podstawie nie można uznać, że zdjęcie zostało użyte do okłamywania ludzi.

Trzecie zdjęcie, które pojawia się we wpisie ma rzekomo przedstawiać ukrywającego się za kamieniem gryzonia. W takim kontekście krąży ono w sieci od 2013 roku, a pierwotnym źródłem informacji jest blog Ufo Sightings Daily, który zajmuje się opisywaniem rzekomych dowodów na istnienie (inteligentnego) życia pozaziemskiego i Niezidentyfikowanych Obiektów Latających.

Zdjęcie powierzchni Marsa. Na pomarańczowym podłożu leżą pojedyncze czarne kamienie.

Źródło: www.nasa.gov

Zostało ono zrobione w 2012 roku przez łazik Curiosity i jest doskonałym przykładem zjawiska, które nauka nazywa „pareidolią”. Jak możemy przeczytać artykule „Neural mechanisms underlying visual pareidolia processing: An fMRI study”:

„Pareidolia to interpretacja wcześniej niewidzianych i niepowiązanych ze sobą obiektów jako znajomych ze względu na wcześniejsze doświadczenia”.

„Neural mechanisms underlying visual pareidolia processing: An fMRI study”

To dlatego na zdjęciach zrobionych na Marsie, niektórzy zobaczyć mogli m.in. twarze lub kości dinozaurów. Inni wykorzystują tę umiejętność do odnajdywania na niebie chmur w kształcie konkretnych zwierząt.

NASA jest bohaterem wielu plotek, które składają się na teorię spiskową mającą kilkadziesiąt lat

NASA zostało powołane przez prezydenta Dwighta D. Eisenhowera (w żadnym wypadku nie przez „nazistów”, jak możemy przeczytać we wpisie) na mocy tzw. National Aeronautics and Space Act  w 1958 roku, w czasach tzw. zimnej wojny. Stany Zjednoczone i Związek Radziecki rywalizowali wtedy ze sobą na wielu polach, nie tylko militarnym i w kwestii wpływu na inne państwa, ale w też w przemyśle czy rozwoju technologicznym. Część tego „wyścigu” miała miejsce w przestrzeni kosmicznej. ZSRR wysłał pierwszego człowieka w kosmos, ale to Stanom Zjednoczonym udało się pomyślnie doprowadzić do tego, że ludzie wylądowali na Księżycu i szczęśliwie z niego wrócili. Jednak już wtedy wokół misji kosmicznych rodziło się wiele teorii spiskowych, z których zdecydowanie najpopularniejszą jest ta, że lądowanie na Księżycu zostało sfingowane, a materiał z tego wydarzenia, wyemitowany w telewizji, został nakręcony w studiu filmowym. Tezę, że misje NASA to element propagandy, mają poprzeć kolejne rzekome dowody, do których należą m.in. wyżej wymienione zdjęcia.

Agencja NASA z sukcesem przeprowadziła kilka misji kosmicznych. Kilka z nich dotyczy badań Marsa, w wyniku których wiemy już m.in., że na Marsie jest woda (np. w postaci lodu na powierzchni planety). W tym roku na powierzchni tej planety wylądował łazik Perseverance, a w sieci można obejrzeć film z tego wydarzenia:

Podsumowanie

Zdjęcia te mają być dowodami na to, że działalność NASA jest elementem amerykańskiej propagandy, a misje kosmiczne się nie odbyły, są albo przerobione, albo nadinterpretowane (bo widać na nich kamień podobny do zwierzęcia). To element większej teorii spiskowej. Zawsze warto weryfikować kontekst fotografii, które pojawiają się w sieci i brać pod możliwość ich modyfikację w postaci obróbki cyfrowej, co pomoże ustrzec się przed zawierzeniem w nieprawdziwe informacje.

 

Nie musisz działać jak automat i udostępniać informacji bez sprawdzenia. Najwyższy czas wyłączyć automatyczny tryb i przełączyć się na myślenie.

Zobacz, co przygotowali dla Ciebie nasi ambasadorzy: Kasia Gandor, Martin Stankiewicz, Ola i Piotr Stanisławscy (Crazy Nauka), Marcin Napiórkowski oraz Joanna Gutral.

Nie bądź botem. Włacz myślenie!

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub