Czas czytania: około min.

Noszenie masek jest nieskuteczne i szkodliwe? Fake news!

01.10.2021 godz. 8:40

Wpis dr. Piotra Witczaka na temat masek wprowadza w błąd.

Na początku września dr Piotr Witczak udostępnił wpis na Twitterze, w którym podał, że „noszenie masek jest szkodliwe” i to „nie podlega dyskusji”. Następnie stwierdził, że „można się spierać w jakim stopniu i warunkach, dla kogo bardziej/mniej”. Zdaniem doktora – na podstawie dwóch przywołanych przez niego publikacji – istnieją wątpliwości co do ryzyka związanego z użytkowaniem masek ochronnych i ich skuteczności.

Wpisy dr. Piotra Witczaka na Twitterze. W pierwszym z nich pisano: „To, że noszenie masek jest szkodliwe nie podlega dyskusji. Można się spierać w jakim stopniu i warunkach, dla kogo bardziej/mniej. W kontekście oceny korzyść vs ryzyko powinno paść pytanie: ile os musi nosić maski, żeby zapobiec jednej C19 tygodniowo? Wg NIZP: 200 000”. Natomiast w kolejnym: „Oczywiście to zależy od syt epidem, typu maski, szczelności, dyscypliny. Ta wartość będzie o wiele wyższa dla objaw lub ciężkiego C19. Maski powinny być wysoce skuteczne, żeby to miało sens, a mamy wątpliwość czy w ogóle są”.

Źródło: www.twitter.com

Przedstawiony wpis stał się podstawą dla wiadomości opublikowanych później w sieci. Portal pod adresem kontrrewolucja.net zacytował słowa doktora w artykule, chcąc dowieść, iż noszenie maseczek ochronnych w dobie pandemii jest bezzasadne. Tekst na ten temat został udostępniony na Facebooku, m.in. na profilu Kontrrewolucja.net oraz w grupie Heronixtv – Bo liczy się tylko prawda.

Zrzut ekranu wpisu na Facebooku z profilu Kontrrewolucja.net. Post, na który zareagowało 36 osób, informował: „To, że noszenie masek jest szkodliwe nie podlega dyskusji” i odsyłał do artykułu opatrzonego zdjęciem dr. Piotra Witczaka.

Źródło: www.facebook.com

Czy noszenie maseczek ochronnych stanowi zagrożenie dla zdrowia ich użytkowników? Prawidłowo użytkowana maseczka ochronna jest bezpieczna

Przytoczone badanie pt. „Is a Mask That Covers the Mouth and Nose Free from Undesirable Side Effects in Everyday Use and Free of Potential Hazards?”, które miało potwierdzać słowa doktora o tym, że „noszenie maseczek jest szkodliwe w codziennym funkcjonowaniu”, ma jednak poważne ograniczenia. Opierało się ono bowiem na analizie wyników wcześniej przeprowadzonych badań, przy czym naukowcy wyraźnie zaznaczyli, że „przeszukiwanie literatury koncentrowało się na negatywnych skutkach masek, w szczególności w celu wskazania zagrożeń, szczególnie dla niektórych grup pacjentów. Dlatego publikacje prezentujące wyłącznie pozytywne działanie masek nie zostały uwzględnione w tym przeglądzie”. Nie jest więc tak, że większość ludzi doświadczy takich problemów. Badanie koncentrowało się tylko na negatywnych skutkach noszenia maseczek w wąskich grupach osób, zatem nie można rozciągnąć jego wniosków na rekomendacje stosowane dla ogółu populacji.

Centers for Control Diseases and Prevention (CDC) tłumaczy, że „badania potwierdzają, że noszenie masek nie ma znaczących negatywnych skutków zdrowotnych dla użytkowników. Badania zdrowych pracowników szpitala, osób starszych i dorosłych z chorobami płuc wykazały brak zmian w poziomie tlenu lub dwutlenku węgla podczas noszenia ubrania lub maski chirurgicznej podczas odpoczynku lub aktywności fizycznej”, a poza minimalnym wpływem na oddychanie maski mogą być bezpiecznie stosowane także przez osoby uprawiające sport. Jeżeli ktoś faktycznie ma przeciwwskazania zdrowotne do noszenia maseczki, to (np. w Polsce) może ubiegać się o stosowne zaświadczenie od lekarza, które zwolni go z tego obowiązku.

Maski nie stanowią zagrożenia, jeżeli są użytkowane prawidłowo (w sieci dostępnych jest wiele materiałów na ten temat, dzięki czemu każdy może się z nimi zapoznać). W obliczu korzyści mogących przynosić użytkowanie maseczek w najbardziej zagrożonych obszarach, w których występuje większe prawdopodobieństwo zakażenia, drobne niedogodności lub niekorzystne działanie  w rzadkich przypadkach nie powinny zniechęcać do ich stosowania.

Czy noszenie maseczek ochronnych jest skuteczne w ograniczaniu  transmisji koronawirusa SARS-CoV-2? Dostępne badania dowodzą, że tak

Treści przytoczone przez dr. Piotra Witczaka nie świadczą o tym, że maski nie są skuteczne/bardzo mało skuteczne w hamowaniu transmisji. Publikacja „Should individuals in the community without respiratory symptoms wear facemasks to reduce the spread of COVID-19? – a rapid review” („Czy osoby bez objawów oddechowych powinny nosić maski na twarzy w społeczeństwie, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się COVID-19? – szybka notatka”) zacytowana przez dr. Piotra Witczaka  mówiła o tym, że aby powstrzymać jedną transmisję tygodniowo, konieczne jest, by 200 000 osób nosiło maskę. Istotne jest jednak to, że notatka została opublikowana w czerwcu 2020 roku i odnosiła się do ówczesnej sytuacji w Norwegii, która – co istotne – nie jest tak bardzo zaludnionym krajem, jak np. Polska. Dziennie notowano tam wtedy od kilku do kilkudziesięciu zakażeń.

Dokładny cytat z notatki głosił, że: „biorąc pod uwagę niską częstość występowania COVID-19, nawet jeśli zakłada się, że maski na twarz są skuteczne, różnica w częstości infekcji między używaniem masek na twarz a nieużywaniem masek na twarz byłaby mała”. We wpisie dr. Witczaka pominięto zatem skalę występowania choroby. Nawet w samym raporcie podkreślono, że jeżeli sytuacja epidemiczna „ulegnie zmianie”, to należy rozważyć stosowanie masek ochronnych, co też działo się wielokrotnie w czasie pandemii. Obecnie maski są tam zalecane w konkretnych przypadkach. Trudno zatem, by raport sam w sobie stanowił podstawę do wyciągania ogólnych wniosków na temat używania maseczek.

Stosowanie masek ochronnych przynosi wyraźne korzyści. Na stronie Centers for Control Diseases and Prevention (CDC) wskazano, że liczne badania dowodzą temu, iż stosowanie masek ma sens pod względem ograniczania zakażeń i ochrony osobistej. Dokładna skuteczność masek ochronnych pozostaje kwestią dalszych badań, ale wiadomo jest, że przynoszą one korzyść w kontekście ograniczania zakażeń. Na stanowisku popierającym skuteczność masek ochronnych są również eksperci z inicjatywy Nauka przeciw pandemii. Prof. Joanna Zajkowska z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku w komentarzu dla nas wskazała, że:

„Noszenie maseczki przez osobę zakażoną redukuje emisję aerozoli zawierających cząsteczki wirusa, jak również noszenie maseczki redukuje bezpośrednie narażenie na aerozole zawierające cząsteczki wirusa. Noszenie maseczek jako jedyna metoda w raporcie ECDC ma wpływ mały lub średni (jako jedyna metoda) na ilość zachorowań, jednak jest elementem strategii, która w sumie daje istotny wpływ na ilość transmitowanych przypadków”.

Prof. Joanna Zajkowska

Profesor kontynuuje, że problematyka masek ochronnych jest dość skomplikowana i zależna od wielu czynników. Wszystko zmienia się w zależności od warunków i osób, które muszą nosić maskę ochronną: 

„Oczywiście nie można postawić problemu maski tak albo nie. Po angielsku to brzmi ładnie: The Right Mask for the Task (właściwa maska w zależności od zadania – przyp. Demagog). Czyli nie wszyscy i non stop, tylko wtedy kiedy nie można utrzymać dystansu, pobytu w pomieszczeniach, a badania zawartości bakterii masek noszonych w kieszeni  zmieniają obraz i sens, jeśli nie są noszone prawidłowo. Jednak  efekt  zapobiegający emitowaniu bioareozolu jest bezsprzeczny, stosowany od lat w protekcji pola operacyjnego, jak i epidemiach choćby grypy 100 lat temu, nie budzi zdziwienia ani protestów u Azjatów, gdzie uważane jest za oczywisty sposób chronienia siebie i innych”.

Prof. Joanna Zajkowska

Maska ochronna jest tylko jednym ze środków dystansowania, które można stosować i nigdy nie powinna być traktowana jako najważniejszy element ochronny. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podkreśla, że w celu możliwie najskuteczniejszego ograniczania zakażeń niezbędne jest stosowanie wszelkich możliwych rozwiązań, w tym zachowanie dystansu fizycznego, noszenie maski, utrzymywanie dobrej wentylacji pomieszczeń, unikanie tłumów, mycie rąk i kaszel w zgięty łokieć lub chusteczkę, a także sprawdzenie porad obowiązujących na obszarach, w których aktualnie się znajdujemy. Jak napisali eksperci – „zrób to wszystko!”.

Pomyślmy o maskach w trochę inny sposób niż zazwyczaj. Dla przykładu doskonała dbałość o stan uzębienia poprzez mycie zębów nie zagwarantuje ochrony przed próchnicą, jeżeli np. nasza dieta będzie obfitować w olbrzymie ilości cukru. Tylko zastosowanie wszystkich dostępnych środków da najlepszy efekt. Pandemia nie jest jednak indywidualną kwestią tak jak stan czystości zębów, lecz sprawą wielu społeczeństw na świecie.

Podsumowanie

Wokół tematu masek ochronnych powstało wiele nieprawdziwych lub bardzo mylących informacji, które pojawiały się od początku pandemii. Zwykle dotyczyły one ich skuteczności lub bezpieczeństwa. Wiele z nich stało się podstawą dla później rozwijanych błędnych teorii, które zakorzeniły fałszywe treści w społeczeństwie. Trudno jest odnaleźć się w chaosie informacyjnym, ale warto pamiętać, że z wiarygodnymi informacjami na temat masek ochronnych można zapoznać się na stronach Światowej Organizacji Zdrowia, Amerykańskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób i Europejskiej Agencji Leków.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub