Strona główna Fake News Rosyjskie myśliwce nad Estonią. Gdzie dokładnie przeleciały?

Rosyjskie myśliwce nad Estonią. Gdzie dokładnie przeleciały?

Trzy rosyjskie samoloty przez 12 minut naruszały przestrzeń powietrzną Estonii. Niektórzy są przekonani, że przez tyle czasu myśliwce nie mogłyby krążyć na tym obszarze. Sprawdzamy, jakie są informacje na temat trasy przelotu MiG-31.

w tle flaga Estonii, zdjęcie mapy

Fot. Pexels / X / @MoD_Estonia / Modyfikacje: Demagog

Rosyjskie myśliwce nad Estonią. Gdzie dokładnie przeleciały?

Trzy rosyjskie samoloty przez 12 minut naruszały przestrzeń powietrzną Estonii. Niektórzy są przekonani, że przez tyle czasu myśliwce nie mogłyby krążyć na tym obszarze. Sprawdzamy, jakie są informacje na temat trasy przelotu MiG-31.

Analiza w pigułce

  • Po naruszeniu estońskiej przestrzeni powietrznej pojawiły się mediach społecznościowych wpisy, które negowały fakt tego zdarzenia. Przeczytamy w nich, że rosyjskie myśliwce nie byłyby w stanie przez długi czas latać nad małą wyspą Vaindloo.
  • Estońskie ministerstwo obrony opublikowało trasę przelotu rosyjskich myśliwców. Widać na niej, że wojskowe samoloty latały nie tylko wokół wyspy, lecz także wzdłuż  granicy po estońskiej stronie.
  • Rosyjskie MiG-31 naruszyły przestrzeń powietrzną Estonii bez zgody, co jest pogwałceniem prawa międzynarodowego gwarantującego krajom suwerenność w tym zakresie.

12 minut – przez tyle czasu w piątek, 19 września, trzy rosyjskie MiG-31 przelatywały przez terytorium Estonii. Myśliwce nie miały planu lotu, miały wyłączone transpondery, a także nie odpowiadały na komunikaty ze strony estońskiej kontroli lotów.

To czwarte naruszenie estońskiego terytorium przez rosyjskie samoloty wojskowe w tym roku. W związku z ostatnim incydentem władze Estonii zdecydowały się na uruchomienie art. 4 Traktatu NATO.  Umożliwia on zwołanie konsultacji sojuszników na wniosek kraju członkowskiego. Podobną decyzję podjęła niedawno Polska w związku z pojawieniem się w naszym kraju rosyjskich dronów.

Niedługo po przelocie samolotów w sieci zaczęły pojawiać się głosy negujące naruszenie granicy. Koncentrowały się one na informacjach na temat wyspy Vaindloo, ok. 100 km od Tallinna. W części wpisów na Facebooku przekonywano, że skoro wyspa ma tylko kilkaset metrów długości to niemożliwe, by rosyjskie samoloty przelatywały nad nią tak długo.

Jak przeczytamy w jednym z wpisów [pisownia oryginalna]: „[…] Estonia podaje, że rosyjski MIG31 latał nad wyspą Vaindloo przez 12 minut. Wyspa ta, niewidoczna na większości map, ma ok 400 metrów długości i 150 metrów szerokości. Samolot bojowy jeśli się nie spieszy leci ok. 1000 km/h, wtedy przez 12 minut pokonuje dystans 200 km,  czyli tyle co z Rosji do Tallina położonego na zachodzie Estonii. (Na pokonanie 400 m potrzeba ok. 1.5 sekundy.)”.

Wpis na Facebooku podważający informacje o incydencie z naruszeniem estońskiej przestrzeni powietrznej. Do wpisu dołączone są mapy Estonii i zdjęcie tygrysa idącego po śniegu w lesie

Źródło: Facebook.com, 21.09.2025

Przelot  MiG-ów. Rosja odżegnuje się od zdarzenia, ale dowody są

Rosyjskie ministerstwo obrony narodowej zaprzeczyło, aby naruszono przestrzeń powietrzną Estonii. Przekonywało, że samoloty przelatywały nad wodami międzynarodowymi. Rzecznik Kremla Dimitrij Pieskow skrytykował estońskie władze, uznając, że zarzuty o naruszeniu są bezpodstawne.

Na te doniesienia odpowiadali przedstawiciele estońskiego rządu. Minister obrony Hanno Pevkur informował, że jest wiele dowodów, w tym odczyty z radarów wojsk sojuszniczych, potwierdzające przeloty MiG-ów w estońskiej przestrzeni powietrznej. Dodatkowo estońskie ministerstwo obrony opublikowało trasę, którą poruszały się rosyjskie myśliwce.

Na udostępnionej mapie widać, że myśliwce nie latały przez 12 minut tylko nad wyspą Vaindloo – latały także wzdłuż granicy po stronie estońskiej. Jak podał mjr Taavi Karotaam z biura prasowego estońskich sił zbrojnych: „samoloty leciały równolegle do granicy estońskiej ze wschodu na zachód”.

Na pojawienie się rosyjskich samolotów zareagowały państwa NATO. Po informacji o naruszeniu – do odeskortowania myśliwców – wysłano włoskie F-35 stacjonujące w Estonii. Zaangażowane zostały także siły powietrzne Szwecji i Finlandii.

Przestrzeń powietrzna to także terytorium kraju

Jak przeczytamy w jednym z wpisów na Facebooku: „samoloty nigdy nie przelatywały nad Estonią. Były jedynie nad estońską 12-milową wyłączną strefą ekonomiczną przeznaczoną dla rybołówstwa. Nigdy nie znajdowali się w estońskiej przestrzeni powietrznej”.

To nieprawda – przestrzeń powietrzna Estonii wykracza poza granice kontynentalne tego kraju i obejmuje także przestrzeń wokół wysp. Państwa mają suwerenność nad swoją przestrzenią powietrzną, która obejmuje samo terytorium danego kraju, jak i ich wody terytorialne

Potwierdza to konwencja chicagowska z 1944 roku, dotycząca międzynarodowego lotnictwa cywilnego. Stwierdzono w niej, że „każde Państwo posiada całkowitą i wyłączną suwerenność w przestrzeni powietrznej nad swoim terytorium” (art. 1). Dodatkowo uściślono w niej również definicje terytorium:

„Dla celów niniejszej Konwencji uważa się, że terytorium Państwa stanowią obszary lądowe i przylegające do nich wody terytorialne, objęte suwerennością […], mandatem lub opieką tego Państwa”.

W tej samej konwencji zaznaczono także, że „żaden państwowy statek powietrzny Umawiającego się Państwa nie może przelatywać nad terytorium innego Państwa ani lądować na nim bez zezwolenia udzielonego w drodze specjalnego porozumienia” (art. 3). Sygnatariuszami konwencji są zarówno Estonia (styczeń 1992 roku), jak i Rosja (październik 1970 roku).

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!