Czas czytania: około min.

Szczepienia przeciw COVID-19 bez wymaganych testów? Fake news!

20.05.2021 godz. 13:04

Teksański senator promuje nieprawdziwe informacje na temat szczepionek przeciw COVID-19.

16 maja 2021 roku na profilu facebookowym „Veo tv” zamieszczony został fragment nagrania z posiedzenia Komisji Senackiej do Spraw Stanowych, które odbyło się 6 maja 2021 roku (pełny zapis nagrania z posiedzenia dostępny jest na stronie teksańskiego senatu stanowego; fragment, który wykorzystany został w poście, znajduje się w przedziale czasowym od 44:23 do 45:21).

Podczas posiedzenia przesłuchiwana była pediatra Angelina Farella, wypowiadał się również senator Bob Hall. Post z załączonym nagraniem został opatrzony komentarzem w formie cytatu z omawianego filmu – „Przerwali eksperymenty na zwierzętach, ponieważ zwierzęta zdechły”.

Kadr z filmu zamieszczonego na profilu facebookowym „Veto tv”. Na sali posiedzeń teksańscy senatorowie przesłuchują Angelinę Farellę, pediatrę z Teksasu. 

Źródło: www.facebook.com

W bardzo krótkim czasie (ok. 20 godzin) post został udostępniony ponad 100 razy, a komentarze internautów wskazywały na to, że tezę zawartą w cytacie uznali za prawdziwą: „ale jest kilka miliardów ludzi , którzy się godzą na eksperyment z własnej woli”, „Teraz jest kilka miliardów ludzi którzy są w taki czy inny sposób zmuszani do szczepień”, „No i ludzie teraz są królikami doświadczalnymi” (pisownia oryginalna).

Teksański senator jest znany z podsycania antyszczepionkowych nastrojów

Mimo złej jakości, fragment nagrania załączony w poście jest autentyczny. 6 maja 2021 roku rzeczywiście odbyło się posiedzenie Komisji Senackiej do Spraw Stanowych, w trakcie którego wysłuchano opinii lekarzy w sprawie projektu ustawy, której celem ma być zapobieganie przymusowym szczepieniom i paszportom szczepionkowym w Teksasie. We fragmencie filmu, który jest przedmiotem naszej analizy, słyszymy wypowiedź republikańskiego senatora Boba Halla (projekt wspomnianej wyżej ustawy wyszedł z jego inicjatywy) podczas przesłuchania pediatry Angeliny Farelli. Polityk stwierdził, że testy szczepionki przeciw COVID-19 na zwierzętach zostały wstrzymane po tym, jak zaczęły one umierać. Dodał też, że mimo tego, iż badania takie nie zostały przeprowadzone na ludziach, zapadła decyzja o dopuszczeniu szczepionki do obrotu. Zdaniem Halla firmy chcą nakazać, aby przyjęcie „eksperymentalnej szczepionki” było warunkiem zatrudnienia. Mówił też o tym, że „Amerykanie są królikami doświadczalnymi”, a podawanie im szczepionek określił mianem „programu testowego”.

Polityk jest jednym z najbardziej konserwatywnych członków teksańskiego senatu. Mimo że nie ma wykształcenia medycznego, od początku pandemii forsował tezy, które zawierały nieprawdziwe informacje na temat COVID-19. Opowiadał się m.in. za podawaniem pacjentom zakażonym wirusem SARS-CoV-2 leku stosowanego podczas leczenia malarii, pomimo niewielu dowodów na jego działanie. Obecnie podsyca nastroje antyszczepionkowe wśród teksańskiego społeczeństwa, wypowiadając się negatywnie na temat bezpieczeństwa stosowania preparatów zatwierdzonych do użytku.

Producenci szczepionek nie pominęli testów na zwierzętach

Stosowane w tej chwili na terenie USA szczepionki zostały zatwierdzone przez Amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA). Są to Pfizer-BioNTech, Moderna oraz Jenssen (Johnson & Johnson). FDA dopuściło je do tzw. „użytku w sytuacjach nadzwyczajnych”, co wynikało z zaistniałej sytuacji pandemicznej na świecie. Oznacza to, że kiedy pandemia COVID-19 się skończy, producenci szczepionek będą musieli zwrócić się do FDA o pełne zatwierdzenie swoich preparatów. Nie oznacza to jednak, że  dopuszczone do obiegu szczepionki nie zostały poddane wymaganym testom bezpieczeństwa (uwzględniającym w początkowych fazach próby na zwierzętach), o czym świadczy decyzja FDA. Z tego powodu zdecydowanie nie można tych preparatów nazywać „eksperymentalnymi”. W praktyce czas trwania ich badań zazębiał się, co przedstawia grafika udostępniona przez Europejską Agencję Leków (EMA).

W ubiegłym roku pojawiły się informacje, według których producenci szczepionek Pfizer-BioNTech oraz Moderny mieli rzekomo zawiesić testowanie swoich preparatów na zwierzętach, ze względu na niebezpieczne skutki uboczne. Nie jest to prawdą. Wszystkie trzy preparaty dopuszczone do użytku na terenie USA pomyślnie przeszły próby na zwierzętach. Było to jedno z wymagań FDA na drodze do zatwierdzenia konkretnego preparatu do użytku. O wysokiej skuteczności i bezpieczeństwie preparatu Pfizer-BioNTech, po przetestowaniu go na myszach i makakach, jego producent informował we wrześniu 2020 roku. W udostępnionych wynikach badania jest mowa o tym, że podczas testowania na zwierzętach szczepionka wykazała silne działanie przeciwwirusowe, a jej producenci, odwołując się do tych wyników, podjęli decyzję o przejściu do kolejnej fazy badań z udziałem ludzi. Wyniki swoich badań w zakresie oddziaływania szczepionek przeciw COVID-19 na zwierzęta opublikowały również firmy Johnson & Johnson (badania na chomikach) oraz Moderna (badania na ssakach naczelnych)

Zamieszanie wokół szczepionek Moderna i Pfizer w kontekście prób na zwierzętach spowodowane było tym, że obaj producenci, z powodu ograniczeń czasowych i pilnej potrzeby opracowania skutecznej szczepionki przeciw COVID-19, otrzymali zgodę na jednoczesne testowanie swoich preparatów na zwierzętach i oraz prowadzenie pierwszej fazy badań wśród ludzi. Gdyby wyniki badań podczas pierwszych etapów wskazywałyby na śmiertelność zwierząt, próby wśród ludzi zostałyby wstrzymane, o czym portalowi fullfact.org powiedział Chris Magee z organizacji Understanding Animal Research (UAR).

Podsumowanie

Wszystkie szczepionki zatwierdzone do użytku przez Amerykańską Agencję Żywności i Leków przeszły wymagane testy bezpieczeństwa. Badania te uwzględniły próby na zwierzętach, dając pozytywny wynik. Stwierdzenia, że szczepionki stosowane obecnie na ludziach na terenie USA są „eksperymentalne” oraz że testy szczepionek zostały zawieszone w początkowych fazach z powodu śmierci zwierząt, są nieprawdziwe. Wykorzystywanie takich fałszywych tez przez polityków przyczynia się do wzmocnienia ruchów antyszczepionkowych, również w mediach społecznościowych, a tym samym do zniechęcania społeczeństw do szczepienia się przeciwko COVID-19.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub