Strona główna Obietnice wyborcze Nowe zasady rozliczania kilometrówek – obietnice Szymona Hołowni

Nowe zasady rozliczania kilometrówek – obietnice Szymona Hołowni

Nowe zasady rozliczania kilometrówek – obietnice Szymona Hołowni

Szymon Hołownia

Marszałek Sejmu
Polska 2050 Szymona Hołowni

Usłyszałem ten głos, ba, wpłynęło nawet do mnie pismo posłów w tej sprawie i zapewniam pana, że w najbliższych dniach podejmę w tej sprawie [kilometrówek – przyp. Demagog] decyzję, zarządzenie marszałka Sejmu w tej sprawie zostanie podjęte.

Sejm, 17.10.2025 r.

Niezrealizowana

Obietnicę uznajemy za niezrealizowaną, jeżeli wraz z upłynięciem określonej cezury czasowej nie zostały podjęte żadne działania podmiotu w kierunku jej realizacji. Ta kategoria oceny służy weryfikacji obietnic zarówno w trakcie kadencji (jeśli dana obietnica miała dokładnie określony horyzont czasowy realizacji, np. uchwalenie ustawy w ciągu pierwszych stu dni rządu), jak i po jej zakończeniu (w przypadku obietnic, które nie miały wyraźnie zadeklarowanego terminu realizacji).

Sprawdź metodologię

Sejm, 17.10.2025 r.

Niezrealizowana

Obietnicę uznajemy za niezrealizowaną, jeżeli wraz z upłynięciem określonej cezury czasowej nie zostały podjęte żadne działania podmiotu w kierunku jej realizacji. Ta kategoria oceny służy weryfikacji obietnic zarówno w trakcie kadencji (jeśli dana obietnica miała dokładnie określony horyzont czasowy realizacji, np. uchwalenie ustawy w ciągu pierwszych stu dni rządu), jak i po jej zakończeniu (w przypadku obietnic, które nie miały wyraźnie zadeklarowanego terminu realizacji).

Sprawdź metodologię

  • 13 listopada Szymon Hołownia podpisał rezygnację z funkcji marszałka Sejmu. Do tego czasu zasady rozliczania kilometrówek przez posłów nie uległy zmianie, mimo wcześniejszych zapowiedzi marszałka. 
  • Wciąż wystarczy, że parlamentarzyści zadeklarują liczbę kilometrów przejechanych w danym miesiącu (zał. nr 6). 
  • Obecnie posłowie mogą przejechać na koszt podatnika nawet 42 tys. km rocznie (§ 9, ust. 1 pkt 7 lit. a), co oznacza, że otrzymują do 48 tys. zł zwrotu.

Kilometrówki poza kontrolą? To jedyny taki wyjątek

Posłom na prowadzenie biur poselskich przysługuje miesięcznie 23 310 zł. Te środki mogą oni przeznaczyć m.in. na wynajem siedziby, zatrudnienie pracowników czy zlecanie ekspertyz, opinii i tłumaczeń.

Poniesione wydatki muszą być udokumentowane fakturami lub rachunkami (§ 9 ust. 2 pkt 1). Wyjątek stanowią tzw. kilometrówki, czyli rozliczenia za przejazdy samochodem – własnym lub innym, do którego poseł ma tytuł prawny (§ 9 ust. 2 pkt 2). Aby otrzymać zwrot, poseł musi jedynie zadeklarować liczbę kilometrów przejechanych w danym miesiącu. Nie jest wymagane wskazywanie trasy podróży ani wyjaśnianie, w jaki sposób dany przejazd był związany z wykonywaniem mandatu poselskiego (zał. nr 6).

Miesięczny limit wynosi 3 500 km (§ 9 ust. 1 pkt 7 lit. a), co oznacza, że każdy poseł może pokonać rocznie na koszt podatnika 42 tys. km – dystans nieco większy niż potrzebny, by okrążyć Ziemię wzdłuż równika czy równowartość 37 podróży w obie strony na trasie Warszawa–Szczecin.

Ile wydajemy na kilometrówki? Rekordziści jeżdżą za prawie 50 tys. rocznie

Na brak przejrzystości tego systemu wielokrotnie zwracał uwagę dziennikarz Radosław Karbowski, który alarmował, że tylko od listopada 2023 do końca 2024 roku kilometrówki posłów kosztowały polskiego podatnika ponad 17 mln zł.

Sama stawka maksymalna dla posłów jest taka sama, jak dla innych pracowników, którzy wykorzystują samochód prywatny do celów służbowych. Zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury wynosi ona maksymalnie 1,15 zł za kilometr – zależy to od pojemności silnika używanego samochodu – co daje posłom możliwość otrzymania do 48 300 zł zwrotu rocznie.

Mimo że parlamentarzystom przysługują również bezpłatne przejazdy pociągami oraz krajowe przeloty, niektórzy posłowie wykorzystują cały przysługujący im limit kilometrówek. A brak informacji chociażby o trasach pokonywanych przez posłów czy o datach ich podróży uniemożliwia weryfikację zasadności przejazdów, a nawet tego, czy faktycznie miały one miejsce.

Wątpliwości budzi również fakt, że limit kilometrówek często wykorzystują parlamentarzyści pełniący funkcje ministerialne – mimo że na co dzień dysponują samochodami służbowymi.

Dziennikarze programu Czarno na białym, którzy również analizowali wydatki posłów, zaproponowali, aby udostępnili oni dane dotyczące używanych pojazdów, co pozwoliłoby zweryfikować ich faktyczny przebieg. Na ich prośbę odpowiedziało jednak tylko dwóch posłów.

Maciej Konieczny z partii Razem: „My znowu o kilometrówkach”

Na nadużycia związane ze zwrotem kosztów podróży samochodem wskazywali wielokrotnie politycy partii Razem (np. 1, 2, 3, 4).

– Chcemy zaproponować panu marszałkowi jeden prosty trik, żebyśmy w końcu przestali o tym rozmawiać – mówił poseł Maciej Konieczny w Sejmie. Podkreślał, że marszałek Szymon Hołownia może jednym zarządzeniem zobowiązać posłów do ujawniania szczegółów swoich podróży.

Nie byłby to precedens. Obowiązku podawania trasy przejazdu wymaga od pracowników na przykład Uniwersytet Warmińsko-Mazurski. Wzór ewidencji obejmujący trasę przejazdu zaproponowało też Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w ramach programu „Asystent osobisty osoby z niepełnosprawnością” (zał. nr 10).

Niezrealizowana obietnica Szymona Hołowni

Jeszcze we wrześniu 2025 roku Szymon Hołownia tłumaczył, że chociaż jest za uszczelnieniem obowiązujących zasad, to zostawi ich wprowadzenie swojemu następcy.

– Jeżeli chodzi o kwestie kilometrówek i rozliczeń, każdy z was musi to wziąć na swoje sumienie – przekonywał z mównicy sejmowej i wskazywał, że jego zdaniem, obywatele nie wybiorą na kolejną kadencję posłów „robiących wałki” na kilometrówki. Jednak 17 października w odpowiedzi Maciejowi Koniecznemu marszałek Szymon Hołownia zadeklarował, że ostatecznie zajmie się kwestią rozliczeń za przejazdy posłów. – Zarządzenie marszałka Sejmu w tej sprawie zostanie podjęte – obiecał.

Ostatecznie marszałek nie zrealizował tych zapowiedzi, a zasady rozliczania kilometrówek przez posłów pozostały niezmienione.

Czy Czarzasty zajmie się kilometrówkami? Hołownia zaleca refleksję

Mimo że ustępującemu marszałkowi nie udało się rozwiązać kwestii kilometrówek, wydaje się, że o niej nie zapomniał. W publikacji podsumowującej dwa lata na stanowisku temat pojawia się w części „Wyzwania w zakresie spraw parlamentarnych”, opisującej problemy, które nie zostały w pełni rozwiązane przez Szymona Hołownię. Choć dokument nie przedstawia propozycji zmian, zachęca do refleksji nad obecnymi przepisami dotyczącymi wydatków posłów.

„Tematem budzącym społeczne wątpliwości jest praktyka korzystania przez posłów ze świadczeń związanych z wykonywaniem mandatu […]. Po latach funkcjonowania tych regulacji zasadna jest refleksja nad zasadnością ich zakresu, w tym zwłaszcza w kwestii rozliczania przez posłów tzw. kilometrówek”.

„Sejm bez barierek. Dwa lata sprawowania urzędu Marszałka Sejmu przez Szymona Hołownię (2023–2025)” (s. 99)

 

Kontroluj polityków!

Patrz władzy na ręce i wspieraj niezależność.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Bądź na bieżąco z faktami!

Zapisz się na nasz newsletter i co tydzień otrzymuj sprawdzone informacje prosto do Twojej skrzynki.





    Patrzymy politykom na ręce

    Pomóż nam rozliczać ich ze słów i obietnic

    WESPRZYJ NAS!

    Dowiedz się, jak radzić sobie z dezinformacją w sieci

    Poznaj przydatne narzędzia na naszej platformie edukacyjnej

    Sprawdź