Czas czytania: około min.

Brak dowodów na to, że szczepionka wstrzymuje transmisję SARS-CoV-2?

23.12.2020 godz. 14:29

Wypowiedź

Prawda

Uzasadnienie

Wypowiedź Krzysztofa Bosaka oceniamy jako prawdę, ponieważ obecnie – zgodnie ze stanem naukowej wiedzy – nie wiadomo jeszcze, czy wirusa SARS-CoV-2 mogą roznosić osoby, które przyjęły szczepionkę. 

Aktualnie nie ma badań, które wskazywałyby na to, że zaszczepione osoby nie mogą przekazywać dalej SARS-CoV-2, np. jeżeli rozwiną bezobjawową infekcję.

Transmisja SARS-CoV-2 nawet po zaszczepieniu. Czy jest możliwa?

Obecnie wdrażane do dystrybucji szczepionki przeciw COVID-19 mogą skutecznie wzmacniać reakcję immunologiczną organizmu, dzięki której ograniczona zostaje szansa za zachorowanie i ciężki przebieg choroby. Jak wskazuje amerykańskie Centers for Disease Control and Prevention (CDC), wiadomo również, że szczepionka pomoże w ochronie najbliższego otoczenia, w tym zwłaszcza osób z grup ryzyka. W dalszym ciągu nie wiadomo jednak, czy szczepionka sprawi, że uodporniona osoba nie będzie roznosić patogenu na kolejne potencjalnie narażone na zainfekowanie osoby oraz jak duże może być ryzyko zakażenia się w taki sposób. 

Według amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA) większość szczepionek chroniących przed chorobami wirusowymi redukuje transmisję wirusa wywołującego chorobę. Wszyscy mają nadzieję, że będzie tak również w przypadku szczepionek na COVID-19, jednak nie udowodniono tego jeszcze w badaniach nad dopuszczoną już do awaryjnego użytku szczepionką Pfizera.

Niepewność co do ograniczenia transmisji nie oznacza, że ktokolwiek może zarazić się koronawirusem SARS-CoV-2 bezpośrednio ze szczepionki. W tym przypadku nauka ma jednoznaczne odpowiedzi. Jak wyjaśniają badacze z Johns Hopkins University, szczepionki przeciw COVID-19 zawierają inaktywowanego wirusa SARS-CoV-2, jego fragmenty lub opierają się o jego gen (w przypadku szczepionek DNA i mRNA). Szczepionka przeciw COVID-19 nie wywołuje zatem zakażenia

W ocenie naukowców występuje duże prawdopodobieństwo, że przyjęcie szczepionki będzie minimalizować ryzyko przenoszenia patogenu, ale nie można być tego pewnym. Teoretycznie może dojść zatem do sytuacji, w której zaszczepiona osoba rozwinie bezobjawową infekcję po kontakcie z innym zakażonym i będzie zdolna do dalszej transmisji wirusa. 

Cytowany przez „Nature” wirusolog Stephen Griffin z University of Leeds zaznacza, że „w najgorszym możliwym przypadku będziemy mieli ludzi czujących się dobrze, którzy wszędzie roznoszą wirusa”.

Po przyjęciu szczepionki. Co z metodami dystansowania społecznego? 

Ze względu na to, że nie wiadomo, czy szczepionka wstrzymuje transmisję koronawirusa SARS-CoV-2, wiele państw najpewniej wciąż zalecać będzie zachowanie wszelkich środków dystansowania społecznego, w tym maseczki i podwyższony poziom higieny osobistej w celu zminimalizowania ryzyka. 

Ocenia się, że ze środków dystansowania społecznego będzie można zrezygnować dopiero przy odpowiednim poziomie zaszczepienia populacji lub osiągnięcia wystarczającego poziomu odporności stadnej. Ministerstwo Zdrowia wskazuje, że najlepszym rozwiązaniem byłoby zaszczepienie co najmniej 80 proc. populacji, jednak widoczne korzyści przyniesie już poziom 50 proc. 

Podsumowanie

Krzysztof Bosak ma rację, twierdząc, że obecnie nie wiadomo, czy szczepionka wstrzymuje transmisję koronawirusa SARS-CoV-2. Badacze zastrzegają, że problem wymaga przeprowadzenia kolejnych badań, dzięki którym możliwe stanie się rozwianie wszelkich wątpliwości w tym zakresie. Z tego względu w przyszłości wciąż zalecane będzie zachowanie środków dystansowania społecznego bez względu na to, czy jest się osobą zaszczepioną.

*Jeśli znajdziesz błąd, zaznacz go i wciśnij Ctrl + Enter

Podobał Ci się artykuł? Pomóż nam dzielić się prawdą!

Możesz śmiało rozpowszechniać ten artykuł na swojej stronie internetowej. Pamiętaj o podaniu źródła. Sprawdź jak możesz udostępniać.

Wpłać darowiznę i działaj z nami!

lub